oblocznosc
27.11.11, 19:02
Mam dosc samotnych niedziel. Dosc udawania, ze wszystko jest ok, oszukiwania przede wszystkim siebie. Dosc doszukiwania sie zalazkow problemu i prob znalezienia odpowiedzi na pytanie:dlaczego jest, jak jest, dlaczego cos sie nie udalo, a cos inne, wcale nie daje satysfakcji, choc powinno. Bo ilez mozna....
Dlaczego nie umiem zyc z dnia na dzien, bez tysiaca pytan, bez rozbierania na czynniki pierwsze, bez drazenia, odmieniania przez przypadki...