Dodaj do ulubionych

Wątek... kulinarny

29.01.12, 20:12
Kiedy ja chciałam o życiu zrobiło się kulinarnie... wszystko poza słowem sernik stało się niewidoczne... To może teraz kulinarny przerodzi się w filozoficzny(?)

A może kolejny raz to ja nawalam(?) Może rzeczywiście mam problem z komunikacją i jasnym, jednoznacznym przekazem...


Kurczę, brakuje mi tamtych czasów kiedy wchodziło się na forum i było można POROZMAWIAĆ... Nie o kuchni, kotach, porządkach ale o wszystkim, o życiu, przemijaniu, radościach, upadkach o dołach innych, kiedy niektórych należało wyciągać z mega smutnych klimatów, a innych (nazbyt bujających w chmurach) z obłoków ściągać na ziemię...
Gdzie są ci ludzie? Którzy to? Gdzie oni są(?)
Wracać(!) wink
Obserwuj wątek
    • oblocznosc Re: Wątek... kulinarny 29.01.12, 20:17
      Wszystko ma swoj czas. Nie zawsze musi byc bardzo powaznie i filozoficznie. Nie wiem jak inni, ale ja mam dosc filozofowania na co dzien i zdecydowanie wole watki o sernikach i innych bzdetach. Co jednak nie znaczy, ze nie umiem powaznie...
      • a-g-l-a-j-a Re: Wątek... kulinarny 29.01.12, 20:22
        Może być i o sernikach, nie przeszkadza mi to...
        Ja jednak bardzo często szukam tu takiej delikatnej nuty, która wzbudza drgania gdzieś tam w środku... Szukam i nie znajduję...
    • to_ja_pisze Re: Wątek... kulinarny 29.01.12, 20:21
      Nie jest tak, że nie lubi się tu filozofól?
    • wmiesciejakrybytramwaje Re: Wątek... kulinarny 29.01.12, 20:22
      mam wrażenie, ze takie wątki, o których piszesz tez się tu pojawiają i to nader często. Tylko jakos dziwnie ty nie bierzesz w nich udziału . Bez urazy, ot taka luźna obserwacja smile.

      A ja, podobnie jak Obłok, nie filozofuję. Tak juz mam- proste jestem dziewczę i nieskomplikowane i niezmiernie sobie akurat ten fakt cenię - bardzo mi to pomaga żyć
      • a-g-l-a-j-a Re: Wątek... kulinarny 29.01.12, 20:27
        Nie widzę ich... Fakt, rzadko otwieram jakieś wątki, zazwyczaj patrzę na tytuły i to mi wystarcza, a jak już jakiś tytuł wyda mi się atrakcyjny i go otwieram, okazuje się, że to jedynie link do youtuba albo jakiegoś obrazkowca...
        • maniek2000 Re: Wątek... kulinarny 29.01.12, 20:31
          robertcik jest dobry w watkach trudno-filozoficznych smile
          • robert.83 Re: Wątek... kulinarny 30.01.12, 18:59

            kłaniam się wink
      • maniek2000 ja fillozufuje 29.01.12, 20:29
        ale ino na odpustach po wioskach i tez tak casem uzdrawiam cialo i umysl pieknych dziewic i ogolnie tez... smile
        • wmiesciejakrybytramwaje Re: ja fillozufuje 29.01.12, 20:42
          a żelazka do klaty Maniek przyciągać umi na tych odpustach? smile

          Sorry, powstrzymac się nie mogłam. Znikam z tego watka, bo znowu mało poważny się zrobi wink

          • maniek2000 Re: ja fillozufuje 29.01.12, 20:51
            hehe, te numery koleszka robi, ja taki bardziej soft smile
            nieciekawie sie fizycznie prezentuje - chudzielec z kurza klatka, skolioza i jakims takim krzywym zebrem... smile za to powrozyc moge, przytulic, na kolanka wziasc... smile
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Wątek... kulinarny 29.01.12, 20:33
      Agla, a ja sądzę, że wciąż tacy ludzie tu są, ale ile można gadać i czytać o tym samym...
      a może po prostu łatwiej o żarciu, porządkach i kotach?
      tyle razy już mówiliśmy/pisaliśmy o tym, że poznanie na żywo zamyka nas w pewien sposób na niektóre, nazbyt osobiste tematy, już nie chcesz tak publicznie rozważać tego wszystkiego

      a poza tym - już się nie chce, tak zwyczajnie się nie chce
      im dłużej się siedzi na forum, tym mniej ma się wzniosłego do powiedzenia, myślę nawet, że im więcej lat nam ogólnie mija...
      osobiście po 6 latach samotności "wtórnej" i wielu latach tej "pierwotnej" mam już wszelkie tematy przerobione, przegryzione i przeżute, jak stary rzemień u Eskimosa
      przerabianie tego po raz kolejny mi osobiście już nic chyba nie da...

      przemijanie - no co ja poradzę? po prostu przemijam, pomału, jeszcze nie tak szybko, ale moje ciało codziennie mi o tym przypomina - a to wstaję z połamanym grzbietem i sztywnym kolanem, a to nie dam rady tak imprezować jak kiedyś, a to każdy wyjazd "odchorowuję", a po dyżurze już nie 12 godzin, ale 3 dni potrzebuję na dojście do jakiej takiej równowagi
      i nie chce się o tym gadać, bo po co?
      moja matka, czy ojciec, w wieku ponad 70 lat, mają pewnie gorzej, więc nie ma co się nad sobą rozczulać...

      miłości... no jakieś są, ale czy trwałe? nie wiem... kiedyś też były, minęły, a miało być tak pięknie... może jeszcze będą inne? kto wie? nie zgadnę

      życie? jest całkiem fajne, mimo wszystko - najważniejsze to znaleźć w nim coś, co powoduje, że chce się kolejnego dnia wstawać z wyrka i otwierać oko
      mnie się udało to COŚ znaleźć, ale zdaję sobie sprawę z tego, że to, co jest moją pasją, radością, a może tylko motorem do przynajmniej sprawnego funkcjonowania - dla innego człowieka będzie nudą

      wyciąganie ze smutnych klimatów... ależ to się robi, nie zauważyłaś? robi się nadal
      • wmiesciejakrybytramwaje Re: Wątek... kulinarny 29.01.12, 20:38
        mogę się pod tym, co powiedziała Tysia, podpisać obiema łapkami, niestety (a może i stety)
    • bez.pokory Re: Wątek... kulinarny 29.01.12, 20:34
      agla, oni żyją w realu...
    • gyubal_wahazar Re: Wątek... kulinarny 29.01.12, 20:37
      Tyle wokół fajnych powodów do narzekania, a te nic. Tylko kawunie se bladym świtem siorbio, potem siorbio, krłazantki żro i rajcujo, aż im się uchy trzęso. Fripka i Noaja co tak fajnie zawodzili wypłoszyły. Cholery można dostać. Ja już też ostatkiem sił jade
      • bez.pokory Re: Wątek... kulinarny 29.01.12, 20:40
        jak chcesz mogę ponarzekać... własnie pms się zbliża, więc będę w formie wink
        • gyubal_wahazar Re: Wątek... kulinarny 29.01.12, 20:44
          Dawaj Pokorka. Dobrze, że choć na Ciebie, w tej trudnej godzinie można liczyć
          • gyubal_wahazar Re: Wątek... kulinarny 29.01.12, 20:45
            Tylko raz-dwa, bo mi się pks zbliża
            • bez.pokory Re: Wątek... kulinarny 29.01.12, 20:46
              spoko, jak pks taki jak pkp to szybko nie odjedzie
              • gyubal_wahazar Re: Wątek... kulinarny 29.01.12, 20:50
                Ale ziąb niemiłosierny. Dawaj tego peemesa na rozgrzewkę wink
                • bez.pokory Re: Wątek... kulinarny 29.01.12, 20:57
                  no... bo... wiesz...
                  ja taka biedna i nieszczęśliwa jestem, że nikt ode mnie nie ma gorzej...
                  • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Wątek... kulinarny 29.01.12, 20:58
                    to jak Cię pocieszyć, Dobra Kobieto?
                    • bez.pokory Re: Wątek... kulinarny 29.01.12, 21:01
                      ano nie da rady... musi ten czas minąć i samo przejdzie
      • wmiesciejakrybytramwaje Re: Wątek... kulinarny 29.01.12, 20:40
        hyhyhy. Masażyk Gubiemu? Ręczniczkiem powachlować może? smile
        • gyubal_wahazar Re: Wątek... kulinarny 29.01.12, 20:46
          Oo toto. I potańcować jak Pola Negri, przy Rudolfie Valentino
      • oblocznosc Re: Wątek... kulinarny 29.01.12, 20:41
        Juz sie mialam rozpisac, ale dowodzaca wlasciwie ubrala w slowa to co mialam na mysli.
        Pewnie, ze mozna godzinami rozwazac, dlaczego jedna sytuacja implikuje drugą, przy zalozeniu takich czy innych zmiennych, ale co to da?
        Gdyby tak sobie pzowolic to czlowiek rozpadnie sie na miliony kawalkow (oblokow), a tu prozaiczne zycie czeka i trzeba sie jakos odnalezc.
        • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Wątek... kulinarny 29.01.12, 20:55
          to znaczy - ja tak mętnie, bo mętnie, ale pamiętam jeszcze dawne forum...

          i mniej więcej kojarzę, o co Aglai chodzi, zwłaszcza, że przypadało to na czasy mojej intensywnej korespondencji z pewnym filozofem wink

          ach, jakich my kulturalnych i wzniosłych tematów nie poruszaliśmy, jakaż delikatność uczuć,
          słów i myśli panowała między nami... i co? i nico!

          ostatecznie skończyło się, paroma ohydnymi epitetami, bluzgami i wirtualnym wrzaskiem
          od tego czasu mam lekkie uczulenie na romantyków, poetów i filozofów - z małymi wyjątkami,
          rzecz jasna

          bo także na tym forum takich spotykam i wydaje mi się, że są prawdziwi w tym, co piszą/mówią
          tylko ja już za stara wyga jestem...

          ale być może tak to jest, że takie delikatne, eteryczne istoty są za delikatne - nie mają kogo na ten sernik zaprosić... i nie mają kolegów, przyjaciółek i towarzystwa do kina

          a te proste baby jak ja, pancerne, zawsze kogoś znajdą, z kim się miło gada, spotka, bez wielkich nadziei, ale też bez rozczarowań wink
        • wmiesciejakrybytramwaje Re: Wątek... kulinarny 29.01.12, 21:02
          Ale ja tez tak sobie filozoficznie smile myslę, że Agla ma prawo tesknić za dysputami na wznioślejsze tematy. Widocznie jest jej to potrzebne do życia. A my rzeczywiście chyba nie stajemy na wysokości takiego zadania. Ot, taka bandka prześmiewców, w żart obracających sprawy ważne, zeby tylko się nie doskrobac czegoś, co nas naprawdę dotyka i byc może boli...
          • stefcia41 Re: Wątek... kulinarny 29.01.12, 21:15
            Może i tak, ale ja takie dysputy wolę miec w realu.
            Mam to szczęście,że mam z kim prowadzić takie.
            A obrócenie w żart nieraz pomaga.
      • oblocznosc Re: Wątek... kulinarny 29.01.12, 20:42
        Gubi, niech bedzie wysylam Ci troche optymizmu... by nie braklo...big_grin
        • stefcia41 Re: Wątek... kulinarny 29.01.12, 20:47
          Bo robaczki,życie to tez koty, porządki i siorbanie kawy wink
          A filozofowanie? No można, ale ile ?

          Gubiś, ciechana? czy innego lecha? wink
          • gyubal_wahazar Re: Wątek... kulinarny 29.01.12, 20:54
            Jasne, że ciechana. Dzięki, Stefciu smile
        • gyubal_wahazar Re: Wątek... kulinarny 29.01.12, 20:49
          A czem go pchłaś ? Dehaelem czy pocztylionem ? Siepytam, bo pocztyliony-dranie nigdy nie mają drobnych i człek co chwila jest 50 groszy w plecy (czyli, jakby nie liczyć dobre ćwierć volta)
          • stefcia41 Re: Wątek... kulinarny 29.01.12, 20:51
            fedexem
            pasi?
            • gyubal_wahazar Re: Wątek... kulinarny 29.01.12, 20:55
              Się okaże, jak wyjdzie 9.60 a dostanie dychę
    • to_ja_pisze a'propos 29.01.12, 20:57
      Słuchajcie, bardzo smaczne!
      Makaron wstążki
      Filet z indyka w kosteczkę
      suszone pomidorki
      lazur niebieski

      Zapiec ugotowac, pyszne niebywale i proste w wykonaniu

      Filozofowac lubię, potrzebuję sobie czasami pogadac poważniej. W życiu potrzebna jest równowaga.
      Poza tym bardzo fajnie sobie radzicie z tym, że znacie się w realu i potraficie tu rozmawiac i to po latach. Znam fora, gdzie ludzie mało się nie pozagryzali na śmierc.
      • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: a'propos 29.01.12, 21:01
        bo w ogóle z Lazurem wszystko pyszne - ale znalazłam ser pleśniowy niebieski, który jest 2 razy tańszy od Lazura
        Rokpol znaczy smile
        • bez.pokory Re: a'propos 29.01.12, 21:04
          lazuur... mniam...
          uwielbiam
        • to_ja_pisze Re: a'propos 29.01.12, 21:18
          No widzisz, zawsze warto się podzielic przepisami smile
    • maniek2000 Re: a po trzecie primo ultimo 29.01.12, 21:13
      ja na przyklad czasem nie lubie sie kapac i myc glowe i sie golic, a dzis musze,
      a moze ktos wie co zrobic zeby sie wlosy nie tluscily, znaczy tuscic sie moga, ale zeby jako tako wygladaly, kombinowalem ostatanio ze sokiem z cytryny, ale tak jaos mi sie pokleily i sztywne byly...
      no nic trza lac wode i zmyc z siebie te warstwe ochronna...
      • zielonooka38 Re: a po trzecie primo ultimo 29.01.12, 21:18
        Maniek - oplułam monitor
        może ogól się na łyso i będziesz tylko glace polerował wink
        a czemu akurat dziś musisz ???????
        randka??????????
        • maniek2000 Re: a po trzecie primo ultimo 29.01.12, 21:30
          e no to tera wiem dlaczego mam taki zafajdany ekran, jak ty mi tu podsylacz cos od siebie... hehe, ale spoko pluj sesmile cius jesce fitac

          ta randke mam z praca jutro z rana.. a w dodatku kuzynki przyjechaly i sie dzic od nich wrwalem pood pretekstem, ze muszem sie ogolic - golem sie raz na tydzien i mi starcza i tak tez bym chcial myc glowe i sie kapac smile przeciez ja sie tak nie brudze... i se nawet perfuma kupilem a probke dostalem... po co te mycie... no po co, dziewczyny to rozumiem, musza byc pachnace... ale chlopy po co?
          • zielonooka38 Re: a po trzecie primo ultimo 29.01.12, 21:36
            i dlatego tęsknię z Lupim bo mi zaraz chusteczki podawał wink

            nie marudź Maniek ciesz się że nie musisz się do tego depilowaćwink
            może powinieneś szampon zmienić ?
            • maniek2000 Re: a po trzecie primo ultimo 29.01.12, 21:43
              a golenie geby to nie depilacja, to jeszcze gorzej, bo na gebie, ktora zawsze widac... hehe, tu jakies te plastry nie zadzialaja...
              szampon powiaadasz.... sie chyba na szare mydlo przezuce, alebo nafte, alebo zoltka jak nasze babcie, i kapanie raz w tygodniu cala rodinka jak stefka podpowiada... moze to cos pomoze... smile
              • zielonooka38 Re: a po trzecie primo ultimo 29.01.12, 21:46
                naftę odradzam
                ale szare mydło czemu nie wink
                och Maniek jak Ty mało wiesz o kobietachwink
                • maniek2000 Re: a po trzecie primo ultimo 29.01.12, 22:09
                  > och Maniek jak Ty mało wiesz o kobietachwink
                  hehe, bo jak chlopak jestem przecia, co mnie dziewczyny opchodza... smile tyle ze se na dysce mozna potanczyc i sie przed chlopakami pochwalic, zgrywa puscic itede
                  no ale tak na powaznie to duzo czytam ostatnio - mowie ci bede mial umysl jak żyleta... (jak to mowil jeden z naszych płemiełow po alkoholu...)
                  hehe
                  no nic lece umyc leb i moze co wiecej sie nawinie...
                  • zielonooka38 Re: a po trzecie primo ultimo 29.01.12, 22:12
                    a to ja przepraszam młodzież
                    jak dziewczyny - to starsza pani znika
                    zmarszczki na jutro prasować wink
      • stefcia41 Re: a po trzecie primo ultimo 29.01.12, 21:21
        Maniek, takie kapiele to przy sobocie sie uskutecznia.
        Całą rodzinąwink
        Co by wodę oszczędzać .
        Zresztą nie wychodź po kapieli na dwór juz dziś, zimno i sie przeziebisz dzieciaku .
        • maniek2000 Re: a po trzecie primo ultimo 29.01.12, 21:32
          o stefka, gdzies lazila po nocy... ? mialas mi sie snic przecia...?
          ta dzis juz nie wylaze... nawet u mnie na zachodzie przymrozilo smile
          • stefcia41 Re: a po trzecie primo ultimo 29.01.12, 21:50
            Jak gdzie? do łózka poszłam big_grin
            to jeszcze nie sniłeś?
            chłopie, ile mozna czekać wink
            • maniek2000 Re: a po trzecie primo ultimo 29.01.12, 21:57
              to ja sie pytam ile... big_grin

              bylo zajsc do mojego uszka smile
              to moze bym cos przysnil alebo pamietal al tak to nic
              ty siepopraw dziolcha
              dzis bede wy-kompany - wpadaj smile uuheheheheh
              • stefcia41 Re: a po trzecie primo ultimo 29.01.12, 22:13
                no Maniek ale ja nie wiem...
                czy Ty chcesz mieć miłe sny czy śnic o mnie wink

                https://mainhg.demotywatory.pl/uploads/201006/1276717894_by_zbyt_500.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka