jazzify
09.05.12, 22:18
Nienawidzę wyłączonych telefonów. Nienawidzę nie wiedzieć. Nienawidzę bać się o najbliższą mi w życiu osobę tak jak teraz. Dzisiejszą noc spędzę na warowaniu przy słuchawce w nadziei, że ta pierdolona komórka po drugiej stronie się włączy i odczyta lawinę smsów i połączeń. I że wyjaśni. I będzie dobrze, chociaż pewnie nie będzie. Trzęsę się z nerwów i strachu.
Nie pytajcie, przytulcie jeśli możecie.