vidmo76
17.06.12, 22:12
Wczoraj w godzinach wieczornych w meczu do ćwierć finału Polska - Czechy, przegraliśmy!
Świat się nam zawalił, kibice są pogrążeni w depresji, trener Smuda prawdopodobnie próbował popełnić samobójstwo, ale działacze PZPN zdążyli uratować desperata ( wiadomo kogoś trzeba spalić na stosie ).
Dla całego kraju, nastąpił koniec świata.
Nawet samotni, przestali czuć się samotni, bo jak tu myśleć o sobie w tak trudnych chwilach dla ojczyzny.
I w taki o to spektakularny sposób, doszło do objawienia przepowiedni Majów.