nowy tydzień, nowe próby ogarnięcia się, co oznacza robienie więcej, więc założę nowy temat, taki płodny dziś jestem

może mniej poważna sprawa acz i to jest dla mnie rzeczą ważną:
otóż lubię sobie dobrze (co oznacza ciężkostrawnie) i dużo zjeść - wynikiem tego są problemy trawienne i wzdęcia. mnie to nie przeszkadza, szczególnie gazy (apropos taka mała dygresja słyszeliście takie powiedzenie - sukces jest jak bąk - innych się nie podoba a swój fajnie pachnie hyhy).
chciałbym móc prukać przy swojej dziewczynie (jeszcze jej nie mam, ale ostatnio, jak miałem, to wstrzymywałem, co było bolesne, a jak przychodziło zostać na noc, to czekałem, aż zaśnie). jak takie drażliwe tematy poruszyć? dla mnie to jest podstawa, no nie można się krępować w takich sprawach, bo jest to niezdrowe. miałem kiedyś inną taką, to normalnie bez krępacji pierdziałem i było to ok, no a teraz jakoś trudno będzie zacząć.