Dodaj do ulubionych

Zauroczenie

07.09.12, 22:01
drugim człowiekiem zdarza się jeszcze? Bije Wam czasem szybciej serce na widok nieznajomego/nieznajomej, spotkanej gdzieś tam w prawdziwym życiu? Można się zauroczyć kimś nieznanym? Opowiecie?
Wiem, wiem, dywagacje prawie jak nastolatki, ale po ciężkim tygodniu lajtowy wątek by się przydał.



Obserwuj wątek
    • to_ja_pisze Re: Zauroczenie 07.09.12, 22:15
      Mi już od dawna zupełnie nic a nic.
      • sammik Re: Zauroczenie 07.09.12, 22:20
        Znam ten stan i wydawało się, że już ikt i nic, a tymczasem....smile
        • to_ja_pisze Re: Zauroczenie 07.09.12, 22:23
          no dawaj dawaj chociaż poczytam
          • sammik Re: Zauroczenie 07.09.12, 22:49
            to nie chodzi nawet, ani o to, co kto i dlaczego, ale o to, że jednak można, że coś tam gdzieś się odblokowało, coś, o czym myślałam, że zaginęło, przeminęło i nie wróci.
            • tygrysgreen Re: Zauroczenie 08.09.12, 13:12
              oj zdarza się
              a jeszcze bardziej, gdy poznaje się tego kogoś trochę bliżej
              • bez.pokory Re: Zauroczenie 10.09.12, 06:42
                tygrysgreen napisała:


                > a jeszcze bardziej, gdy poznaje się tego kogoś trochę bliżej

                czasem po bliższym poznaniu szybko mija smile
                • tygrysgreen Re: Zauroczenie 10.09.12, 08:46
                  też
              • sammik Re: Zauroczenie 10.09.12, 09:45
                tygrysgreen napisała:

                > oj zdarza się
                > a jeszcze bardziej, gdy poznaje się tego kogoś trochę bliżej
                Masz rację, tylko, że to już jest na nieco innym poziomie, głębszym i dopiero jest ciekawe.
    • czarnamajka75 Re: Zauroczenie 08.09.12, 13:54
      Nie no wiesz w moim wieku to już raczej nie,ale jak ma się te 20 no ewentualnie 30 to myślę ,że się może zdarzać.
      • sammik Re: Zauroczenie 10.09.12, 09:46
        A co ma wiek do tego?smile
        Czy uczucia zarezerwowane są tylko dla młodych ludzi? I co znaczy młody?smile
        • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Zauroczenie 10.09.12, 10:22
          młody to ten, który nie zwraca uwagi na wiek wink
    • beja_81 Re: Zauroczenie 08.09.12, 14:08
      hm...
      zdarza się, ale czasem niech lepiej pozostanie tylko zauroczeniem wink
    • szymon_gw Re: Zauroczenie 10.09.12, 00:15
      Mi wydawało się, że już raczej nie. Nastolatkiem nie jestem, ale...
      Nie znam jej. Nie wiem nawet jak ma na imię. Widują ją od niedawna raz na tydzień lub dwa. Zupełnie przelotnie. W zasadzie to nie mam nawet okazji aby powiedzieć jej cześć. Nie jest klasyczną pięknością, ma dosyć oryginalną urodę, tzn. nie wiem czy inni dostrzegają, jak wiele jest w niej uroku. Ostatnio przechodząc spojrzała mi prosto w oczy i się uśmiechnęła. Do mnie. Tym swoim czarującym, pełnym blasku uśmiechem. Dobrze, że akurat siedziałem, bo świat zawirował.
      • sammik Re: Zauroczenie 10.09.12, 09:47
        Świat zawirował - ładnie napisanesmile
      • tygrysgreen Re: Zauroczenie 10.09.12, 10:38
        jak dla mnie to o wiele za mało, by się zauroczyć
        muszę przynajmniej zobaczyć jakieś zachowanie, usłyszeć jak gada, jak odnosi się do innych, jak traktuje siebie
        człowiek o ujmujących oczach i przecudnym uśmiechu może być księciem obrażonym na świat przekonanym, że cały świat ma mu usługiwać w ramach rekompensaty za wyrządzone krzywdy.
        • szymon_gw Re: Zauroczenie 10.09.12, 11:27
          Ale czy to jeszcze zauroczenie kimś nieznanym (jak napisane w poście inicjującym wątek)? Już chyba nie... Bo tu chodzi właśnie o to, że same te ujmujące oczy czy przecudny uśmiech wywołują to irracjonalne(!), żywsze bicie serca. Oczywiscie obiekt westchnień może potem przyłożyć tak, że już tylko na tory, jak Wokulski. No, ale tak kochać to potrafią tylko mężczyźni - za uśmiech, za błysk w oku, za zapach włosów... Kobiety kochają zawsze za coś. Nie, nie chodzi tu o portfel, ale np. o zaradność, pracowitość, jasno sprecyzowane życiowe cele, konsekwencje w dążeniu do nich itp wink
          • sammik Re: Zauroczenie 10.09.12, 11:49
            Nie jest tak, że kobiety nie potrafią kochać za nic. Potrafią, przynajmniej dopóki ktoś nie złamie im serca, wtedy stają się ostrożniejszesmile)
            • szymon_gw Re: Zauroczenie 10.09.12, 12:12
              Ostrożniejsze lub przewrażliwione. Znajomy mi opowiadał, że na portalu randkowym dał sobie spokój z zahaczaniem w kryteriach wyszukiwania rozwódek. Nie miał już siły na te wszystkie wymyślne i podchwytliwe testy, uporczywe tropienie sprzeczności w zeznaniach (bo to nie były takie sobie luźne rozmowowy o życiu i jego przejawach, choć tak były kamuflowane), wnikliwe obserwacje uczestniczące (jak się odnosi do matki, siostry, psa, kota, kanarka itd.) itd. Biedaczyna skarżył mi się, że czuł się bardziej zestresowany niż na rozmowie kwalifikacyjnej o pracę wink
              • jeriomina Re: Zauroczenie 11.09.12, 10:43
                Oj, panowie też potrafią osądzać, uprzedzać się. Są też różne rozwódki. Szymon_gw, sorry ale lecisz w stereotypy, nie ma dwojga ludzi takich samych, nie ma grup takich samych ludzi.
                Ja uważam, że można się zauroczyć kimś tak po prostu, bo przejdzie obok i nieraz mi się to zdarzało. I często nie byli to klasyczni przystojniacy. Inna rzecz, czy po bliższym poznaniu ja chcę BYĆ z tą osobą. Bo może mieć wiele cech, które mi nie odpowiadają i MAM DO TEGO PRAWO.
                Ja mogę mówić za siebie i za swoje relacje z facetami. Nigdy nie robię podchodów. Ani nie stosuję wymyślnych sztuczek. Po różnych przejściach jestem jednak ostrożna. Nie są winni moi nowi znajomi tego, co zrobili dawni znajomi ale byłoby głupotą o tym zapomnieć i od razu odkrywać wszystkie karty w nowych znajomościach.
        • sammik Re: Zauroczenie 10.09.12, 11:37
          Zielony Tygrysie, w tym konkretnym przypadku nie chodziło o jakieś głębsze zauroczenie, a raczej o to, że owo zauroczenie w ogóle wpadło mi do głowy, że jakoś tak drgnęło, coś, co spało jak niedźwiedź brunatny w mroźny czassmile A ów pan, był, jest kompletnie hipotetyczny, bo najprawdopodobniej nigdy więcej go nie spotkam i nie o niego tym razem chodzi, a jakby bardziej o odkrycie emocji w sobie.
          • tygrysgreen Re: Zauroczenie 10.09.12, 12:46
            ok
            mi też w sumie o te emocje w sobie chodziło
            o to żywsze bicie serca, tę chęć bycia blisko
            a ktoś, kogo znam godzinę, dzień, czy nawet tydzień dalej jest obcym człowiekiem i nie ma mowy o miłości czy nawet przyjaźni. to jest właśnie zauroczenie po Tygrysiemu.
            do głębokości w tym momencie jeszcze bardzo daleko

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka