kota_behemota
01.11.12, 18:20
Jak często macie uczucie widząc kogoś pierwszy raz w życiu i rozmawiając z nim na dzień dobry, że znacie go od zawsze? Takie lśnienie i zero skrępowania przed obcym człowiekiem? Taka pewnego rodzaju naturalna intymność (nie musi być fizyczna) między dwójką ludzi która zwykle wytwarza się z czasem, a tu w zasadzie nie musi bo mówisz komuś obcemu o rzeczach do bólu osobistych i intymnych zupełnie ot tak? Kiedy standardowa godzina na kawę, zmienia się w godzin kilka, a godzin kilka w jeszcze kilka i moglibyście tak być i być i być nie rejestrując kompletnie tego co się dzieje dookoła?
Myślałam, że ja już tak nie potrafię. Ostatni raz zdarzyło się sześć lat temu. No i wczoraj. Bardzo dziwne uczucie i mam teraz wrażenie, że jestem "naga", ale nie jest to rodzaj nagości której bym się wstydziła.