szukam-wiosny
20.02.10, 14:13
Tak się zastanawiam czy da się żyć z kimś nie kochając już? Kiedy patrzycie na
tego kogoś i widzicie tylko pustkę uczuciową, której nie da się niczym
wskrzesić ani wypełnić?
A do tego dochodzi myśl, że nie można od tego kogoś odejść, że trzeba tak
"istnieć" z powodu wielu powiązań, strachu, braku siły na zrobienie "tego" kroku.
Gdzie popełniłam błąd? Zadaję sobie to pytanie i przychodzi mi tylko jedna
odpowiedź "zagłodzona miłość".