Dodaj do ulubionych

Z placu boju

26.11.12, 22:01
Heh pewnie nikt mnie już nie pamięta, pewnie ja nikogo już nie kojarzę.......ale mniejsza z tym.
Zresztą gdyby ktoś kojarzył i wyskoczył z tekstem "Ooooo Zaro siema, co tam?" to niestety będę musiał udzielić odpowiedzi - "Dokładnie tak samo jak w momencie gdy pisałem ostatniego posta." I tak samo było przez cały czas. Zatem jeśli ktoś pomyślał że jestem po ślubie czy coś w tym guście to niestety ale muszę rozczarować. Jak byłem samotny tak jestem. Ale z większym bagażem negatywnych doświadczeń (bo próbowałem, próbowałem, próbowałem.........).
W sumie to nawet nie wiem kiedy po raz ostatni napisałem. Może rok temu, może dwa. Niby czas leci ale wszystko zostaje po staremu. Tylko człek się jakiś taki bardziej zgorzkniały robi. I nawet czasami nie chce mu się robić na co dzień dobrej miny, wiecznie uśmiechać i opowiadać dowcipy.

Najbardziej to mi się chce śmiać kiedy wydawało mi się że jak się naczytam tych wszystkich podręczników uwodzenia, poradników dla podrywaczy i takich tam pierdołów (tworzonych przez kolesi którzy wręcz podejrzanie dobrze wyglądają), a potem zacznę działać to coś z tego wyniknie. Ale nie moje misiaczki, efekty były i są identyczne, niezależnie od metod, sposób, wytrwałości i oślego uporu.

Dobra, wystarczy bo jeszcze ktoś mnie skojarzy i zacznie pisać że marudzę, a przecież wystarczy chcieć, albo że wszystko przyjdzie samo w najmniej oczekiwanym momencie, facet ma być tylko trochę ładniejszy od diabła a a ogóle to każda potwora znajdzie swojego amatora i takie tam (sporo się naczytałem tego typu mądrości)
Obserwuj wątek
    • to_ja_pisze Re: Z placu boju 26.11.12, 22:03
      Różnie bywa. Czasami się udaje, czasami z deszczu pod rynnę. Samo życie.
    • tdf-888 Re: Z placu boju 26.11.12, 22:04
      ja cię nie znam, ale chwali się, że walczyłeś. a ile masz lat?
    • green.amber Re: Z placu boju 26.11.12, 22:09
      hehe no bym się zdziwiła widząc coś innego... jaki ten świat przewidywalny... albo przynajmniej jego niektórzy użytkownicy... witaj wink
    • uny Re: Z placu boju 26.11.12, 22:11
      czołem.
      ale żył suchą bułką otwierać nie masz zamiaru?
      • tdf-888 Re: Z placu boju 26.11.12, 22:18
        napisał, ze będzie dalej walczył.
        • zarov Re: Z placu boju 26.11.12, 22:43
          Niespecjalnie. Oczywiście można próbować bez końca, ale to zaczyna przypominać totolotek - nie jest wszak powiedziane że wypełnianie codziennie kilku kuponów przyniesie nagrodę.
          Im więcej się próbuje, a liczba porażek cały czas równa się liczbie prób to tym mniejszą ma się ochotę na dalsze próby.
          • lesher Re: Z placu boju 26.11.12, 22:46
            No tak, jak Ty poniżej poziomu Dżoany nie schodzisz, to trudno się dziwić.
            • zarov Re: Z placu boju 26.11.12, 22:50
              Znowu muszę kogoś rozczarować - zawsze próbowałem z przeciętniutkimi dziewczynami. To tak naprawdę nie ma żadnego znaczenia, pod tym względem wszystkie panie są identycznesmile
              • czarny.onyks Re: Z placu boju 26.11.12, 23:10
                hmmm...

                jeśli jeszcze im mówiłeś, że są przeciętne..to się nie dziwięwink
                • zarov Re: Z placu boju 26.11.12, 23:24
                  Jak każda kobieta - zawsze jakoś kota ogonem wykręciwink
                  • czarny.onyks Re: Z placu boju 26.11.12, 23:39
                    nie.....potraktuj to jak podpowiedźwink

                    kota brak...ogona również tongue_out
    • maniek2000 Re: Z placu boju 26.11.12, 22:17
      heloł zaro,
      na przyszlosc zabieraj sie za te ciut starsze, one sa posłuszniejsze... wink
      • tdf-888 Re: Z placu boju 26.11.12, 22:20
        i tak i nie, nie generalizuj.
        lepiej napisać - na przyszłość bierz się za te odpowiednie.
        albo weź sobie taką, która będzie w jakimś stopniu od ciebie uzależniona, i nie odważy się na stwierdzenie, że już nic do ciebie nie czuje.
        • fuks0 Re: Z placu boju 26.11.12, 22:24
          > albo weź sobie taką, która będzie w jakimś stopniu od ciebie uzależniona, i nie
          > odważy się na stwierdzenie, że już nic do ciebie nie czuje.

          Wiecznie bezrobotną :p?
        • maniek2000 Re: Z placu boju 26.11.12, 22:25
          heh... pefnie tak ale to juz fieksza filozofia... wink
        • zarov Re: Z placu boju 26.11.12, 22:26
          Myślę że to nie ma za bardzo znaczenia. Zresztą nie popadajmy w jakieś skrajne przypadki, patologię czy coś. Wystarczy że ja jestem już skrajnym przypadkiem.
    • lesher Re: Z placu boju 26.11.12, 22:18
      Siema!
      Ale to "próbowanie" nie było warte wysiłku wink??
      • zarov Re: Z placu boju 26.11.12, 22:23
        Obawiam się że nie. Ile razy można np. usłyszeć "Możemy zostać tylko znajomymi"
        Gdyby była w tym jakaś korzyść, coś co by później zaprocentowało.....ale niestety nie. Bo jaka korzyść jest z walenia głową w mur?
        • lesher Re: Z placu boju 26.11.12, 22:29
          Noo, to zależy od rodzaju "znajomości".
          Dobre znajomości nie są złe smile
          • zarov Re: Z placu boju 26.11.12, 22:30
            Cóż, mi żadne znajomości się w wyniku prób nie nawiązały.
            • lesher Re: Z placu boju 26.11.12, 22:47
              Ale co? Nic, zupełnie nic?
              To może w złym miejscu szukałeś?
              • zarov Re: Z placu boju 26.11.12, 22:51
                Po stokroć nic. Miejsca różne. Wirtualne i pozawirtualne. Tak naprawdę wszędzie są ci sami ludzie.
                • lesher Re: Z placu boju 26.11.12, 23:06
                  Gdzieś popełniasz błąd. Jeżeli piszesz, że dotyczy to zarówno świata realnego, jak i wirtualnego, to znaczy że nie jest to kwestia wyglądu. W internecie to każdy może być Adonisem.
                  • zarov Re: Z placu boju 26.11.12, 23:23
                    Może i popełniam błędy, ale nie sądzę aby to była podstawowa przyczyna.
                    Co do internetu - fotki się udostępniasmile
    • zarov Re: Z placu boju 26.11.12, 22:29
      W sumie nie planowałem tu już więcej pisać ale najwyraźniej nadmiar porażek powoduje co pewien czas przepełnienie bufora.
      • maniek2000 Re: Z placu boju 26.11.12, 22:34
        hmm to i tak miales spotego bufora... wink
      • uny Re: Z placu boju 26.11.12, 22:35
        tiaa. tutaj zawsze można slashnąć bios
    • samysliciel_2.0 Re: Z placu boju 26.11.12, 22:30
      Witaj z powrotem.
      Akurat przezimujesz w forumowym ciepełku, nabierzesz sił, ochoty i wystartujesz wiosną z poszukiwaniami.

      Jak to... podręczniki uwodzenia nic nie dają? Kurde a ja właśnie miałem takie nabyć... nie ma, nie ma nadziei...
      • zarov Re: Z placu boju 26.11.12, 22:34
        Heh ja lubię pewien internetowy "kurs" wysyłany co jakiś czas na mejla, zawierający także filmiki. I jego autor wizualnie posiada wszystkie cechy które są dla kobiet bardzo atrakcyjne (np. bardzo mocna budowa ciała, silnie zarysowana szczęka i takie tam) ale rzecz jasna wypisuje historyjki że wszystko mu się udawało tylko dzięki jego genialnej metodziesmile A potem taki chudy pasztet to przeczyta i będzie próbował zastosować w praktyce.......ze skutkiem wiadomymsmile
        • samysliciel_2.0 Re: Z placu boju 26.11.12, 22:45
          No popatrz silnie zarysowana szczękę mam ale poza tym chudy pasztet ze mnie, także wiem że nie warto nawet próbować wink
          A tak całkiem serio - te wszystkie kursy, poradniki są przede wszystkim do trzepania kasy dla ich autorów, są tak skuteczne jak rady wróżbity. Trzeba samemu pokombinować i mieć trochę szczęścia.
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Z placu boju 26.11.12, 22:33
      witaj, Młody Człowieku wink
      jasne, że Cię dobrze pamiętam, nawet Twój nr gg wciąż mam, tylko - się nie odzywam, bo i tak nie byłeś chętny do jakiejś ożywionej korespondencji, to co mam na siłę zawracać komuś głowę?
      i w odróżnieniu od całej reszty stawiających Cię w szeregu tzw. Trojaczków_Forumowych, zawsze uważałam, że jak coś piszesz, to sensownie, że całkiem dobrze to rozumiem, mniej więcej czuję, co masz na myśli, czasami miewam podobne wrażenia, a czasem - jednak nie zgadzam się
      ale na pewno w tym zgadzam się z Tobą, że naprawdę nie wystarczy chcieć, wiem, że liczne a nieudane próby zmiany tej sytuacji, wyjścia z samotności, znalezienia kogoś, prowadzić mogą człowieka prostą drogą do zgorzknienia i rozgoryczenia
      i w sumie to mogłabym mieć podobnie - bo też próbowałam, próbowałam, próbowałam...
      a skutki tego próbowania - jak widać - są mierne
      czy jeszcze będzie mi się chciało próbować? wątpię
      ale... kto wie, co stanie się jutro? wink

      trzymaj się jakoś, pozdrawiam ciepło smile
      • zarov Re: Z placu boju 26.11.12, 22:39
        Pewnie Ci się to nie spodoba, ale w dotychczasowym życiu nauczyłem się jednego - pozytywne (zwłaszcza dużego kalibru) niespodzianki się nie zdarzają.
        • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Z placu boju 26.11.12, 22:43
          no cóż, mamy chyba odmienne podejście do tego wszystkiego - nie muszą być niespodzianki od razu, wystarczy, że to się tak normalnie się dzieje
          i mnie bardzo często zdarza się coś dobrego, pozytywnego, co cieszy, zachwyca, powoduje uśmiech, małe drobiazgi
          tylko tyle - ale czasami to "aż tyle" smile
          • zarov Re: Z placu boju 26.11.12, 22:46
            Mogą być czasem drobiazgi. U mnie tego nie ma. Wszystko jest niesamowicie przewidywalne (mówimy teraz o pozytywnych sytuacjach, pomijamy całkowicie wypadki losowe)
            • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Z placu boju 26.11.12, 22:57
              naprawdę??? niczego nie ma? nic dobrego się nie zdarza? surprised
              dziwne, w sumie przecież wszędzie są ci sami ludzie - ani lepsi, ani gorsi
              to chyba kwestia odmiennego postrzegania świata zatem
              mnie z moim jest jednak dobrze
              • zarov Re: Z placu boju 26.11.12, 23:03
                Znaczy co masz na myśli?
                Ja podam przykład - rano do pracy, jadę autobusem, w pracy spędzam x godzin, wracam autobusem lub innym środkiem lokomocji. Idę zrobić zakupy. Idę na spacer, idę do kina.....itp itd
                Wszystko ma standardowy i całkowicie przewidywalny wymiar.
                • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Z placu boju 26.11.12, 23:24
                  to ja też podam przykład: rano zaspałam do pracy (ale się wyspałam), pojechałam taryfą za ostatnie drobne w kieszeni, bo nie polazłam wcześniej do bankomatu - ale starczyło mi jeszcze na bułkę na śniadanie, ser i ogórka jak raz miałam wink
                  w pracy: znienacka padło pytanie, kto chce do kina, bo jest wolny bilet - no to chciałam poszłam, byłam, wróciłam, jestem zachwycona - kolejny pozytyw
                  przy okazji spędziłam z koleżanką, jej siostrą i jeszcze paroma nowo poznanymi dziewczynami zabawny wieczór, bo było to w cyklu "Miasto Kobiet" z konkursem, śmiechami itp.
                  w robocie: codziennie coś innego się dzieje, co innego robię, dowiaduję się nowych, ciekawych rzeczy - więc lubię swoją pracę, lubię to co, robię
                  w pracy spotykam się z osobami, które lubię i lubię z nimi być - kolejny pozytyw
                  po pracy zrobiłam zakupy, jakieś gotowe gołąbki z garmażerii na obiad, bo tylko to było - okazały się znakomite, dawno tak smacznych nie jadłam wink

                  i tak dalej, i temu podobne...
                  • zarov Re: Z placu boju 26.11.12, 23:26
                    Miałem na myśli niespodzianki a nie to że zrobiłaś zakupy albo lubisz ludzi z pracy.
                    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Z placu boju 26.11.12, 23:29
                      ech...
                      ja się poddaję
                      i idę stąd - w radiu jest jedna z moich ulubionych audycji wink
        • czarny.onyks Re: Z placu boju 26.11.12, 22:48
          a mnie się zdarzająsmile
          i wierzę, że będą następne...

          mimo, że wiele rzeczy nie wyszło..
          i mimo, że nie jestem idealna...
    • s-t-x Re: Z placu boju 26.11.12, 22:35
      jesteśmy tacy jacy jesteśmy i żadna edukacja nie zmieni osobowości. zamiast chcieć trzeba było wierzyć w siebie. chyba
    • puch_atek Re: Z placu boju 26.11.12, 22:36
      hola Zaro,
      nie zapomnielismy.
      marudzisz smile
      wink
      • green.amber Re: Z placu boju 26.11.12, 22:40
        puch_atek napisał:

        > marudzisz smile
        > wink
        no weśweś nie dobijaj chłopaka... w końcu nie widziałeś jak jest brzydki... nie to co ja... dotąd nie mogę się otrząsnąć... winktongue_out
    • czarny.onyks Re: Z placu boju 26.11.12, 22:41
      jednym wychodzi, innym nie...
      nie wiem dlaczego...czasem potrzebna jest zmiana...w myśleniu, podejściu ...

      ale lepiej walczyć, próbować i żałować...
      niż nie próbować nawet...i żałować, że się nie próbowało...


      podręczniki do uwodzenia...no nie wiem...
      • mamakrzysia4 Re: Z placu boju 26.11.12, 22:47
        nie czytam poradników a ponieważ jestem tu nowa to Twój nick też nic mi nie mówi
        ale powiem tyle, lepiej się sparzyć, cierpieć i dostać ostro w tył niż żyć w takiej malignie jak ja obecnie choć licytować się nie chcę ani rozczulać nad sobą ale powiem bardziej ogólnie nie lubię stanu so-so, czyli takiej letności, życie ma być albo wrzące albo lodowate stany pośrednie są nudne i nie dla mnie, zdecydowanie
      • zarov Re: Z placu boju 26.11.12, 22:48
        Zaczęło się forumowe czarymarysmile
        • puch_atek Re: Z placu boju 26.11.12, 22:54
          proces forumowej dezynfekcji big_grin
          wrociles z buszu Zaro wink
        • czarny.onyks Re: Z placu boju 26.11.12, 22:54
          big_grin

          no wiesz...czarownicą mnie nazywać...<foch>
    • butellishka Re: Z placu boju 27.11.12, 06:14
      wkurzało mnie zawsze Twoje marudzenie, tym bardziej jak Cię poznałam na żywo. ale... od kilku miesięcy też walę głową w mur próbując, co jest totalnie bez sensu... wiec dzisiaj podpisuję się w 100% pod tym co piszesz
      • uny Re: Z placu boju 27.11.12, 08:55
        mam dla Ciebie starą ludową prawdę.
        "głową muru nie przebijesz"
        pzdr
      • lesher Re: Z placu boju 27.11.12, 09:51
        No to Zaro podrywaj - i siebie uszczęśliwisz i on będzie (może?) zadowolony!
      • zarov Re: Z placu boju 27.11.12, 21:14
        Jak powalisz dobre kilka lat to wtedy sobie podyskutujemysmile

        Tak na marginesie......ja Cię nie kojarzę (z nicka) więc wątpliwe żebyśmy się poznali na żywo, zwłaszcza że ja raz w życiu byłem na jakimś forumowym spotkaniu.
    • jeriomina Re: Z placu boju 27.11.12, 07:51
      Niedawno tu na forum dzieliłam się spostrzeżeniem, jak bardzo mnie wkurzyła pobieżna lektura tego typu podręczników o jakich wspomniałeś. Ale jedno, co dobrze zapamiętałam, to to, że trzeba zacząć od samooceny zanim się pójdzie na łowy przy użyciu tych metod. Najwyraźniej tak silnie emanujesz niskim poczuciem wartości że żadne kity tu nie pomagają i to się odbiorcom udziela.
    • zielonooka38 Re: Z placu boju 27.11.12, 08:26
      chyba mam pms -a wink więc pójdę po bandzie

      bo jesteście Panowie dupy wołowe - od lat wybieracie ciągle ten sam typ kobiet jeśli nie wizualny to mentalny i ciągle popełniacie te same błędy i potem płaczecie
      macie wymagania wobec nas takie, że święty nie pomoże ale sami nie wiele sobą reprezentujecie

      obrazek z konferencji - trzech panów koło 40 - dalecy od ideału - piwne brzuszki, łysinka tu i ówdzie, intelekt tez pozostawia wiele do życzenia ale kobieta ma być jak połączeniem miss ze Skłodowską bo przecież oni są z odzysku i tacy jak pierdole zajebiści - umarłam ze śmiechu i mając już opinię wrednej suki w środowisku każdemu z nich w żołnierskich słowach określiłam ich stopień szans u takiej kobiety

      niestety potem obrazek inny trzy panie koło 40 - każda traktująca faceta jak niepełnosprawnego umysłowo i ruchowo tez - mężatka, konkubina i rozwódka - byle spodnie w domu mieć - masakra

      no to sobie ulżyłam wink

      miłego dnia życzę
      M
      • uny Re: Z placu boju 27.11.12, 08:53
        ale sobie użyłaś.
      • jeriomina Re: Z placu boju 27.11.12, 09:10
        Nie mam innego wyjścia jak tylko zgodzić się z tym.
        zwłaszcza z tym zdaniem:
        > macie wymagania wobec nas takie, że święty nie pomoże ale sami nie wiele sobą r
        > eprezentujecie
        • uny Re: Z placu boju 27.11.12, 09:27
          no zobacz kopalnia prawd objawionych ta zielonooka
          ja zgadzam się z tym: " każda traktująca faceta jak niepełnosprawnego umysłowo i ruchowo tez"
          • jeriomina Re: Z placu boju 27.11.12, 09:35
            Przykre, jeśli tak się zdarza ale niestety czasami faceci sami się wpędzają w rolę niepełnosprawnych - np. związek z moim eksmężem często wywoływał we mnie wrażenie, że się opiekuję niepełnosprawnym umysłowo dzieckiem.
      • lesher Re: Z placu boju 27.11.12, 09:57
        > od lat wybieracie ciągle ten sam typ kobiet
        > jeśli nie wizualny to mentalny
        He? A poproszę o rozwinięcie myśli.

        > ale kobieta m
        > a być jak połączeniem miss ze Skłodowską

        No oczywiście, ale dlaczego Cię to dziwi?

        > każdemu z nich w żołnierskich słowach określiłam ich stopień szans u ta
        > kiej kobiety
        No cóż - lajf. Pozostaną im "szybkie" znajomości.
        • green.amber Re: Z placu boju 27.11.12, 11:20
          lesher napisał:
          > > każdemu z nich w żołnierskich słowach określiłam ich stopień szans u ta
          > > kiej kobiety
          > No cóż - lajf. Pozostaną im "szybkie" znajomości.

          no bidusie... z czym te "szybkie" znajomości?? z podłogą, drzwiami, ścianą??
          • lesher Re: Z placu boju 27.11.12, 11:58
            > no bidusie... z czym te "szybkie" znajomości?? z podłogą, drzwiami, ścianą??
            >

            Eee tam, tego kwiatu.... wink
            Zawsze coś się znajdzie, prawo wielkich liczb big_grin
            • green.amber Re: Z placu boju 27.11.12, 12:14
              lesher napisał:

              > > no bidusie... z czym te "szybkie" znajomości?? z podłogą, drzwiami, ścia
              > ną??
              > >
              >
              > Eee tam, tego kwiatu.... wink
              > Zawsze coś się znajdzie, prawo wielkich liczb big_grin
              • lesher Re: Z placu boju 27.11.12, 12:56
                Czepiasz się tongue_out
                • green.amber Re: Z placu boju 28.11.12, 09:00
                  lesher napisał:

                  > Czepiasz się tongue_out

                  tak
                  i to zapewne drobiazgów
                  ale, jak dla mnie, niezwykle istotnych, żeby nie powiedzieć zasadniczych

                  miłego dnia winksmile
      • zarov Re: Z placu boju 27.11.12, 21:20
        A to dziwne bo ja startowałem do różnych. Normalnych, nienormalnych, brzydkich, przeciętnych (te zdecydowanie dominowały) Spory przekrój. I zauważyłem że pod względem wymagań, które co gorsza rosną z wiekiem, większość kobiet (tak grzecznościowo napisałem bo możenie większość a wszystkie) jest w tej kwestii taka sama.
        Dla mnie większość tych do których startowałem (nierzadko w ciemno) była generalnie do zaakceptowania. To były zwyczajne dziewczyny.
      • zarov Re: Z placu boju 27.11.12, 21:23
        zielonooka38 napisała:

        > macie wymagania wobec nas takie, że święty nie pomoże ale sami nie wiele sobą r
        > eprezentujecie
        >

        Dokładnie to samo mogę napisać o kobietach. Z wałkami tłuszczu albo dla odmiany bez cycków..............ale facet ma być jak z obrazka.
        • beja_81 Re: Z placu boju 27.11.12, 21:32
          > Dokładnie to samo mogę napisać o kobietach. Z wałkami tłuszczu albo dla odmiany
          > bez cycków..............ale facet ma być jak z obrazka.

          jak wy się chcecie odnajdywać, poszukujecie, a szacunku do przebieranego "materiału".... zero
          po co w ogóle rozpoczynać szukanie z takim nastawieniem, nie rozumiem tego,

          ale czy ja to muszę ogarniać wink?

    • tapatik Cześć Zaro 27.11.12, 08:50
      Chodź na dupy big_grin
      • margott70 Re: Cześć Zaro 27.11.12, 09:42
        tapatik napisał:

        > Chodź na dupy big_grin
        Tylko czy on ma pieniądze ja się pytam? Bo urodziwy nie jest ( to raz), mistrz uwodzenia z niego tez żaden ( właśnie się dowiedziałam, że do tego jest lektura), w życiu nic się nie dzieje to i gadać nie ma z kobitą o czym. Zostają tylko łzy na forum, albo wyłożenie gotówki...
        • zegnaj_kotku Re: Cześć Zaro 27.11.12, 10:01
          Bo Ci po prostu za bardzo zależy... a to widać i to potrafi skutecznie zniechęcić...
          Znajdź sobie inną pasję wink poza szukaniem partnerki...
          BTW ile Ty masz tych lat samotności za sobą 100 czy ciut mniej?
          • zarov Re: Cześć Zaro 27.11.12, 21:30
            Wiesz, jak facet od lat nie ma kobiety to trudno żeby miał to w dupie.

            Ile mam lat samotności za sobą? Ostatnio było to 6 lat, w przyszłym roku stuknie chyba 7. Oczywiście nie muszę pisać że nie była to samotność przerywana krótki epizodami, przygodami , wyskokami i czym tam jeszcze.
      • green.amber Re: Cześć Zaro 27.11.12, 11:21
        tapatik napisał:

        > Chodź na dupy big_grin

        co to są te dupy i dokąd się na nie chodzi???
        • robert.83 Re: Cześć Zaro 27.11.12, 17:43

          I jak się z nich schodzi? A w ogóle do czego to prowadzi?
    • robert.83 Re: Z placu boju 27.11.12, 17:46

      Czytam czytam... wszystko ładnie, estetycznie i sensownie napisane.... ale jakoś czegoś mi brakuje. Aż mnie olśniło:

      Pytania.

      Zaro, z tego co widzę, nie zadajesz pytań tylko stwierdzasz fakty.
      Przez "fakty" rozumiem subiektywny opis subiektywnie opisywanych elementów subiektywnej rzeczywistości.

      Cóż. Miejsca na dyskusję w tym niewiele... bo został tylko etat przekonywacza, że nie jest tak źle albo dociekacza jaki błąd... itp itd.

      To nie dla mnie chyba. Za stary jestem na to....
      Witaj więc na forum z powrotem, baw się dobrze a ja lecę dalej.
    • nerw_rdzeniowy Re: Z placu boju 27.11.12, 18:39
      Witaj Zarro

      Nie wiem czy to dobra rada bedzie ale ostatnio obserwuje sobie rozne ludzkie zachowania
      i tak mi sie wydaje ze facet jest negatywnie postrzegany raczej jak tak troche maudzi ze go nikt
      nie chce itd. Chyba lepiej sie wypada jak sie stara trzymac fason, nie chce to trudno - co one jakies
      istoty nadprzyrodzone czy cos te co Cie nie chca - nie to nie.
      Moze nawet to i lepiej po co sie wzajemnie oszukiwac.

      Oczywiscie to tylko takie moje luzne wynurzenia wcale nie musze miec racji.
      • nerw_rdzeniowy Re: Z placu boju 27.11.12, 18:52
        JEszcze chcialem dodac ze tez jakies znaczenie ma do kogo uderzasz - jak jestes na ten przyklad suwnicowym zwiazek z np. doktorantka moze nie wypalic co prawda milosc nie zna granic ale o czym byscie rozmawiali.

        Tak samo rozne Dzoany - one kandydatow maja na peczki to maja z kogo wybierac to i szanse mniejsze.

        Oczywiscie to moje tylko luzne przemyslenia bo w tej dziedzinie zycia duzo jest mozliwe.
        Chociaz na pewno nie wszystko jak niektorzy twierdza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka