Dodaj do ulubionych

studniówek czas... :)

16.01.13, 21:22
Rozpoczął się już czas studniówek i tak mnie natchnęło na ten wątek smile
Jak wspominacie swoje ?
moja była w 2001 roku
wspominam ją tak, że w sobotę była studniówka, wszystko gotowe, opłacone , niebieska sukienka wisiała w szafie
a ja w piątek siedziałam i płakałam że nie pójdę bo nie było z kim iść smile
w końcu poszłam, mój ś.p. kumpel poprosił swojego w ostatniej chwili i miałam
jednak z kim zatańczyć poloneza smile
a później gdy już się bawiliśmy (było nas wtedy kilka klas IV LO )
zadedykowałam mojej klasie tę piosenkę

www.youtube.com/watch?v=t1TcDHrkQYg
Obserwuj wątek
    • beja_81 Re: studniówek czas... :) 16.01.13, 21:24
      a ja się wyłamałam i ... nie poszłam smile
    • butellishka Re: studniówek czas... :) 16.01.13, 21:29
      ja swoją studniówkę wspominam fatalnie
      odchudzałam się extremalnie przez miesiąc
      a jak się pojawiłam na imprezie, to koleżanka mnie zapytała: "przytyłaś?!" - masakra jakaś! wink
      • green.amber Re: studniówek czas... :) 16.01.13, 21:36
        boszszsz taumy Dzieci mają... wink
        moja była strasznie dawno, bawiłam się cudnie, byłam z kumplem, bawiliśmy się całą grupa nie tylko w parach chyba do 8 ranowink a jedyne czym się martwiłam to czy nie padnę w trakcie, bo kilka godzin wcześniej dostałam ostatni zastrzyk z całej ponad tygodniowej serii, jakieś choróbsko nas dziesiątkowało, ledwie daliśmy radę jakoś wszystko przygotować wink było bossssssko wink
    • nerw_rdzeniowy Dla mnie to jak podróż w zaświaty 16.01.13, 21:46
      99 rok wink

      Szybko zleciało

      Studniówka kojarzy mi się z potajemnym wnoszeniem alkoholu na sale, jak w konspiracji.
      Partnerkę miałem z łapanki smile Ale fajnie było.smile
    • hashimotka88 Re: studniówek czas... :) 16.01.13, 21:47
      No teraz nie mogę się zgodzić z Gwenem. Ja byłam i to nie sama, tańczyłam i dobrze się bawiłam. Miłe wspomnieniasmile
    • beja_81 Re: studniówek czas... :) 16.01.13, 21:48
      no ja rozumiem, że ja nie (boty się nie umieją bawić wink ),
      ale Ty dlaczego?
      • nerw_rdzeniowy Re: studniówek czas... :) 16.01.13, 21:58
        a "boty" to kto to jest?
        • beja_81 Re: studniówek czas... :) 16.01.13, 21:59
          system, który generuje w miarę właściwe odpowiedzi wink
    • zielonooka38 Re: studniówek czas... :) 16.01.13, 21:53
      zaliczyłam sporo studniówek oprócz własnej wink
      zachorowałam na świnkę

      a dziś też pomyślałam o studniówce bo zobaczyłam fajną kieckę na wystawie
    • beja_81 Re: studniówek czas... :) 16.01.13, 21:58
      zdaje się, że to nic zdrożnego, wiesz?
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: studniówek czas... :) 16.01.13, 22:05
      1986 rok big_grin
      oczywiście byłam sama
      poszłam chora, przeziębiona, siedziałam z temperaturą w kącie i czułam się koszmarnie
      miałam ogromną ochotę nie iść, ale szkoda mi było mamy, bo w tamtych czasach studniówki były w szkołach, zbierało się kartki na wędlinę - osobiście od całe klasy zbierałamkupony na 100 g, w szkolnej stołówce rodzice robili kanapki, mamy piekły ciasta
      no i moja maman szanowna też się zgłosiła się do tych kanapek i obsługi
      to nie mogłam przecież i nie chciałam jej wystawić do wiatru
      a, i jeszcze nabiegała się ze mną po sklepach, wyszukując mi białą bluzkę - wtedy obowiązywały białe bluzki i czarne/granatowe spódnice
      wiecie jak trudno było znaleźć fajną białą bluzkę wtedy? modne były takie z haftem richelieu/ażurowym, z falbanką na stójeczce i przy mankietach
      a kolega Grześ J. prowadził poloneza we fraku...
      • czarnamajka75 Re: studniówek czas... :) 16.01.13, 23:12
        1994 rok obowiązywały biale bluzki i czarne spódniczki , no ewentulanie skromne sukienki, chociaż niektóre od fryzjera i kosmetyczki przyszły,studniowka była w szkole ,mój partner to kolega znajomej- po studniówce wstąpił do seminarium big_grin
    • sadgirl25 Re: studniówek czas... :) 16.01.13, 22:13
      jakim bocikiem?
      poznałam ją osobiście przecież smile
      wprawdzie tylko w przelocie ale liczy się chyba smile
      • zed-is-dead Re: studniówek czas... :) 17.01.13, 09:22
        sadgirl25 napisała:

        > jakim bocikiem?
        Kozakiem wink
    • zed-is-dead Re: studniówek czas... :) 17.01.13, 09:18
      Pamiętam... Najpierw lekka afera, bo większość uznała, że chce studniówkę w knajpie a nie szkolnej auli.
      Na samej studniówce (na którą w sumie nie miałem ochoty iść, bo nie lubię żadnych balów, tudzież innych choćby nie wiem jak podniosłych potupanek) bawiłem się z cudowną koleżanką z podstawówki, która w tej chwili jest wykładowc(zyni)ą na sewilskim uniwersytecie. To był plus tej zabawy.
      Co do tego? Przygotowywałem tzw. program artystyczny z koleżeństwem. Dokładnie - przygotowywałem, znaczy pisałem teksty i dobierałem muzykę - występowali pozostali współprzygotowujący, bo z moimi talentami wokalnymi to było tak, że kumpel, który grał na gitarze, podczas drugiej bodaj próby powiedział mi: "Zed, nie obraź się, ale nie śpiewaj". Najśmieszniejsze było to, że w trakcie przygotowywania mówiłem, mu, że śpiewanie z mojej strony mija się z celem.
      I na koniec: jako się rzekło - potrzebne były gitary. Po wniesieniu instrumentów odnosiliśmy futerały do szatni, co ochroniarze skomentowali: "no i wnieśli, sukinsyny" big_grin
    • mayenna Re: studniówek czas... :) 17.01.13, 10:09
      Na studniówce byłam z chłopakiem mojej przyjaciółki. Bardzo przystojnym i świetnie wychowanym. Miałam buty z takim złotym elementem, który w tańcu zgubiłam. Kolega go wykupił śpiewając piosenkę ' Przeżyj to sam" Zrobił furorę. Przetańczyłam wszystkie tańce i do dziś mu jestem wdzięczna za tamten wieczór.
      A zycie dopisało dziwny scenariusz. Ten chlopak ćwiczył karate. Kilka lat pózniej jako ochroniarz agencji towarzyskiej zastrzelił Białorusina i odsiedział wyrok 20 lat więzienia.
      A jego dziewczyna została oficerem policjismile
    • mayenna Re: studniówek czas... :) 17.01.13, 10:13
      U mnie nie było to przedstawienie teatralne. Obowiązywał strój szkolny: biała bluzka, czarna spódnica. Bawiliśmy się w szkole. Nie była to moja pierwsza studniówka bo chodziłam z kolegami już od pierwszej klasy, ale było świetnie. Wtedy te zabawy miały chyba inny wymiar niż dziś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka