spacecoyote
16.11.06, 17:16
Przez tego wczorajszego kapcia dzisiaj rano pojechalam latac opone i do pracy
dotarlam dopiero o 10.30. O tej porze wszystkie normalne parkingi sa zajete i
musialam zostawic auto w strrrasznym parkingu pietrowym, na samej gorze,
czyli na dachu. Bede teraz musiala wejsc 14 pieter smierdzaca klatka schodowa
po ciemku, calkiem sama. Jezeli mnie tu wiecej nie bedzie, to znaczy, ze mnie
ktos dopadl.