tygrysgreen 03.02.13, 13:10 jak widzę taką fotkę, ten ociekający przypalony tłuszcz to zaraz mam ochotę przejść na wegetarianizm. a wy? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
beja_81 Re: Puchata strona mocy 03.02.13, 13:14 nie, nic mnie to nie rusza, ale zauważam sztuczność frytek Odpowiedz Link
blue_velvett Re: Puchata strona mocy 03.02.13, 13:15 Tygrys wegeterianinem (dobrze odmieniłam??)... świat się kończy!! Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: Puchata strona mocy 03.02.13, 13:40 bo ja z tych zielonych rybo i szpinakożernych Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Puchata strona mocy 03.02.13, 13:17 ech...cudowne frytki...uwielbiam... i czuję już smak mięsa na języku..... choć przydałoby się więcej warzyw..... Odpowiedz Link
beja_81 Re: Puchata strona mocy 03.02.13, 13:21 Onyksiu... frytki dobre, raz na miesiąc... najlepiej robione w domu, dobrze radzę Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Puchata strona mocy 03.02.13, 13:39 szczerze to za często ich nie jadam..... choć lubię i to właśnie z fast foodów długie, wypieczone....mrrrrrrrrrrr jedni zajadają się ciastkami, na mnie tak działają frytki Odpowiedz Link
pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Puchata strona mocy 03.02.13, 13:53 jak na to patrzę, to mnie boli jakoś tak wątroba jakby... ale już taki obrazek: wywołuje jedynie ślinotok Odpowiedz Link
tapatik Re: Puchata strona mocy 04.02.13, 09:39 Aha, a potem znowu będzie problem z zawiązaniem sznurowadeł Odpowiedz Link
puch_atek Re: Puchata strona mocy 04.02.13, 16:34 ale co ma wyglad do rzeczy? widzieliscie 'The Help' ? pamietacie jak murzyneczka upiekla dla swojej 'ulubionej' bialej pani ciacho i czym go nafaszerowala? jak tamtej sie uszy trzesly jak sie do ciacha zabierala? piekne wyrosniete ciacho, mniam mi to zdjecie daje jedno skojarzenie, istota kiedys zywa, tak samo madra i chcaca zyc jak wasz pies, kot, kon czy tam cokolwiek innego wam po domu, zagrodzie biega w ramach udomowienia i na specjalnych prawach. nadal slinka cieknie na widok pieknego mieska? ten ciag skojarzen mi styka, tylko ubolewam ze innym nie. Odpowiedz Link
pomysl.po.wypiciu Re: Puchata strona mocy 04.02.13, 16:36 dalej cieknie poza tym najlepsze buty to skórzane Odpowiedz Link
zed-is-dead Re: Puchata strona mocy 04.02.13, 18:38 A i kurtki skórzane sobie cenię, i rękawiczki... Odpowiedz Link
pomysl.po.wypiciu Re: Puchata strona mocy 05.02.13, 15:01 o właśnie tak więc można powiedzieć że jem odpady po oddzieleniu skóry na buty, rękawiczki, torebki damskie, itd Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: Puchata strona mocy 05.02.13, 16:50 > widzieliscie 'The Help' ? nie widziałam. czym nadziała? ulubionym pieskiem czy dzieckiem? Odpowiedz Link
puch_atek Re: Puchata strona mocy 05.02.13, 19:12 tygrysgreen napisała: > > widzieliscie 'The Help' ? > nie widziałam. czym nadziała? ulubionym pieskiem czy dzieckiem? nie wykorzystala osob trzecich ale ogladnij, bardzo dobry film, ja nie lubie zdradzac fabuly filmow (chorobiliwie nie lubie ), to bylo odwolanie dla 'wiedzacych' Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: Puchata strona mocy 06.02.13, 17:16 ok, wiem żer nie powiesz ale wyobraźnia zaczyna mi szaleć częścią siebie czy jego??? Odpowiedz Link
zed-is-dead Re: Puchata strona mocy 04.02.13, 18:37 Przez Ciebie, Tygrysie nie spojrzę więcej na pomidora. Na tym zdjęciu wygląda ohydnie. A teraz idę do sklepu kupić stek. Odpowiedz Link
sadgirl25 Re: Puchata strona mocy 04.02.13, 19:42 lubię raz na jakiś czas (raz na miesiąc lub dwa, lub rzadziej) zjeść frytki, do tego jakaś surówka i kurczak Odpowiedz Link
blue_velvett Re: Puchata strona mocy 05.02.13, 16:59 A ja też lubię... najlepiej na ostro... i zakropione czymś równie pysznym... Odpowiedz Link
zielonooka38 Re: Puchata strona mocy 05.02.13, 16:22 ziemniaczana baba jestem ziemniaczki w każdej postaci wcinam chętnie choć ostatnio nie mam czasu na ich przyrządzanie zapiekaneczki, placuszki, fryteczki... się rozmarzyłam Odpowiedz Link
waganiemama Re: Puchata strona mocy 05.02.13, 18:04 wyjątkowo obrzydliwe żarcie, bleee Odpowiedz Link