Pantoflarze

06.02.13, 18:06
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/me/ch/mio6/TZ5GJnONIGFGliDh0X.jpg

Czy są dla Was drogie koleżanki seksowni?
Po wielu doświadczeniach, przeżyciach myślę, że mogłabym byc z kimś na kształt pantoflarza.
    • sadgirl25 Re: Pantoflarze 06.02.13, 18:31
      Jak dla mnie facet który nie ma własnego zdania tylko we wszystkim ulega partnerce/ żonie to nie facet tylko ciepłe kluchy wink
      • to_ja_pisze Re: Pantoflarze 06.02.13, 18:51
        z moich obserwacji wynika, że takie związki zwykle mają się świetnie, są też raczej długotrwałe smile
        • facet699 Re: Pantoflarze 06.02.13, 20:30
          bo bycie pantoflarzem przy mądrej partnerce jest..... wygodne. Jeśli będzie mi jeszcze kiedyś dane to chciałbym być pantoflarzem.
          No i pod warunkiem, że partnerka będzie taka jak ta na obrazku czyli właśnie mądra.
          • to_ja_pisze Re: Pantoflarze 06.02.13, 20:36
            Pacz jak się rozumiemy smile
            • facet699 Re: Pantoflarze 07.02.13, 09:37
              żebyś jeszcze mieszkała 10 minut od mojej chałpy sad
              • to_ja_pisze Re: Pantoflarze 07.02.13, 09:50
                facet, a skąd ty jesteś tak w ogóle?
                • facet699 Re: Pantoflarze 07.02.13, 10:22
                  przecież napisałem w profilu, blisko Krakowa ale w odległości takiej, że jednak robi różnicę że jednak nie w
                  • to_ja_pisze Re: Pantoflarze 07.02.13, 10:58

                    yhmm, no to może mały rekonesans po okolicznych wioseczkach? smile
                    • facet699 Re: Pantoflarze 07.02.13, 11:56
                      pewnie, tylko nie mam korony i zgubionego złotego pantofelka wink
                      • to_ja_pisze Re: Pantoflarze 07.02.13, 12:43
                        Tak to raczej nie w tym wieku (XXI, żeby nie było, że czepiam się twojego wieku)
                        • facet699 Re: Pantoflarze 08.02.13, 13:42
                          raczej nie w tej bajce. Bo wolni szukający partnera powinni się czymś wyróżniać. Co mi z tego, że nie mam obrączki jak nie mogę nadążyć z analizą który to palec. Zresztą obrączki nie są obowiązkowe więc nic z tych rzeczy. Straszne to bo miłe i sympatyczne osoby są dalej wolne i samotne, mijamy je może codziennie nie odważając się nawet odezwać.
                          • to_ja_pisze Re: Pantoflarze 08.02.13, 13:54
                            Obrączka nie jest żadnym wyznacznikiem. Ludzie z różnych względów nie noszą. Bo nie lubią nosic biżuterii, bo puchną paluchy albo coś tam innego.
                            Samotny to też nie oznacza od razu, że chętny na związek i że odpowiedni. No i tak widzisz nie ma lekko wink
                            • facet699 Re: Pantoflarze 08.02.13, 18:26
                              sam obrączki nie nosiłem bo raz, że mi przeszkadzała a dwa, że się nią kiedyś zahaczyłem o coś i bolało. No nie ma lekko, dlatego nas tylu samotnych chodzi
                              • to_ja_pisze Re: Pantoflarze 08.02.13, 21:02
                                Spokojnie, ani się obejrzymy i znikniemy stąd do krainy realnego szczęścia wink)
                                Gdyby ktoś pytał to nic nie brałam, tylko wyzdrowiałam i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa.
    • ja.judyta Re: Pantoflarze 06.02.13, 19:31
      nie. nie nie !
      facet - pantoflarz jest niemęski, aseksualny, taka bidulka bez własnego zdania

      ale , fakt, znam takie związki, w których to ona rządzi twardą ręką
      myślę, że się po prostu dobrze dobrali - on typ pantoflarza, ona z potrzebą górowania nad uległym partnerem. Oboje spełnieni... smile
    • gwen75 Re: Pantoflarze 06.02.13, 19:33
      Facet, który jest uległy i "posłuszny", bo boi się gniewu kobiety chyba rzeczywiście jest mało seksowny. Nie jestem kobietą, ale tak mi się wydaje wink
      • blue_velvett Re: Pantoflarze 06.02.13, 19:40
        Dobrze Ci się wydajesmile
        A "posłuszeństwo" tylko czasem i tylko w pewnych okolicznosciachwink
        • gwen75 Re: Pantoflarze 06.02.13, 19:51
          Jak się tylko bierze zdanie kobiety pod uwagę i stara zaspokajać jej potrzeby to posłuszeństwo wydaje się być zupełnie zbędne. Można być nawet niegrzecznym czasem i w pewnych okolicznościach big_grin tongue_out
          • blue_velvett Re: Pantoflarze 06.02.13, 19:54
            No błagam Cię, z wyspy Utopia już dawno odpłynęłam... gdzie są tacy faceci??
            • gwen75 Re: Pantoflarze 06.02.13, 19:56
              Musisz zawrócić. Ta wyspa się inaczej nazywa tongue_out
              • blue_velvett Re: Pantoflarze 06.02.13, 19:59
                Ok. Nazwa i kierunek, poproszęsmile
                • gwen75 Re: Pantoflarze 06.02.13, 20:01
                  No przecie byłaś już tam... tylko odpłynęłaś tongue_out
                  • blue_velvett Re: Pantoflarze 06.02.13, 20:05
                    Na mojej wyspie nie było facetów, którym chciałoby się zaspokajać moje potrzeby... może dlatego jestem tu, gdzie jestem, czyli płynę...
                    • gwen75 Re: Pantoflarze 06.02.13, 20:08
                      Każdy kiedyś dopłynie do swojej przystani wink
                      • blue_velvett Re: Pantoflarze 06.02.13, 20:34
                        Obawiam się tylko o swoje siły na tym morzu... wzburzonym...
          • to_ja_pisze Re: Pantoflarze 06.02.13, 20:43
            Wydaje mi się, że w obiegowej opinii właśnie tacy mężczyźni którzy biorą pod uwagę zdanie swojej kobiety są uważani za pantoflarzy.
            • gwen75 Re: Pantoflarze 07.02.13, 07:43
              Nie w obiegowej opinii, a w opinii facetów typu macho.

              "Brać pod uwagę" zdanie kobiety nie oznacza zgodzić się z nią ;P
              Pantoflarz ulegle wykonuje polecenia dla świętego spokoju, z lęku, lub z powodu braku własnego zdania wink
      • ja.judyta Re: Pantoflarze 06.02.13, 19:46
        myślę, że dobrze Ci się wydaje smile

        chociaż, powtarzam, znam co najmniej dwa długotrwałe i zgodne związki, w których facet to totalny pantoflarz
        najwyrażniej są kobiety, którym to odpowiada
        • gwen75 Re: Pantoflarze 06.02.13, 19:52
          Co kto lubi. Wolność jest wink
        • blue_velvett Re: Pantoflarze 06.02.13, 19:52
          I dobrzesmile Dzięki takiej różnorodności mamy sznasę przetrwaćwink
    • beja_81 Re: Pantoflarze 06.02.13, 20:00
      > Czy są dla Was drogie koleżanki seksowni?

      jakoś to pytanie mi nie pasuje... nie widzę związku między jednym a drugim

      a tak swoją drogą, jeśli kiedyś trafi mnie się jakiś mężczyzna... to pewnie będzie jak na obrazku wink
      • blue_velvett Re: Pantoflarze 06.02.13, 20:01
        Bejka, Ty to masz marzenia...wink
        • beja_81 Re: Pantoflarze 06.02.13, 20:10
          to nie marzenie... to przeznaczenie wink
          • gwen75 Re: Pantoflarze 06.02.13, 20:13
            Przeznaczenie to nasze myśli. Tak stoi w stopce Green.Amber. Zgadzam się z tym wink
      • to_ja_pisze Re: Pantoflarze 06.02.13, 20:37
        Z wypowiedzi poprzedniczek wynika, że jednak dla niektórych pań ma to związek bo wolą typów bardziej macho.
    • ja.judyta Re: Pantoflarze 06.02.13, 20:07
      w kwestii pantoflarzy:

      Na jednej z bram wiodących do raju widać napis: "Dla pantoflarzy", na drugiej: "Dla mężczyzn, którzy nie dali się zdominować przez kobiety".
      Przed pierwszą bramą kłębi się tłum zmarłych, przed drugą stoi jedna samotna duszyczka.
      Podchodzi do niej święty Piotr:
      - A ty co tu robisz? - pyta.
      - Nie wiem... żona kazała mi tu stanąć..
      • gwen75 Re: Pantoflarze 06.02.13, 20:16
        Nic nie mówię... ale ten dowcip jest jakby z lekka seksistowski big_grin tongue_out
        • ja.judyta Re: Pantoflarze 06.02.13, 20:23
          oj, tam, zaraz seksistowski....smile
          no, może odrobinę smile
          • blue_velvett Re: Pantoflarze 06.02.13, 20:28
            A mnie się marzy taki, który nie da się zdominować, z którym da się trochę powalczyć... a później zawrzeć rozejm... pokój... no i się rozmarzyłam baaardzosmile
    • cien_duszy Re: Pantoflarze 06.02.13, 20:28
      Zwariowałabym z taką lebiodą, która robiła by wszystko o, co powiem, bez własnego zdania, bez bycia sobą, bez swojego ja.
      Co miałoby mnie urzec w kimś takim?
      • to_ja_pisze Re: Pantoflarze 06.02.13, 20:35
        No, ale jeżeli facet jest całkiem rozgarnięty, ma hobby, dobrą pracę, a jego pantoflowanie to zwyczajne słuchanie swojej kobiety w sprawach domowych, gdzie to kobieta jednak króluje?
        • cien_duszy Re: Pantoflarze 06.02.13, 20:42
          Jeżeli facet jest rozgarnięty, ma swoje hobby i takie tam, to będzie partnerem dla kobiety, a nie pantoflarzem. Będzie wiedział i będzie reagował w ważnych sprawach na zasadach partnerstwa, a nie zostawi kobietę ze wszystkim, będą rozmawiać, wspólnie podejmować decyzje, czasem pójdą na kompromis, ale nie będzie to ktoś, kto nie ma własnego rozumku, a raczej ktoś, kto świadomie pozwala się wyręczać, bo tak to jednak postrzegam... wygodniej jest pozwolić decydować innym, inni potem ponoszą odpowiedzialność.
          • to_ja_pisze Re: Pantoflarze 06.02.13, 20:58
            Wydaje mi się, że jednak dośc dobrze sprawdza się tradycyjny podział ról w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Kobieta rządzi w domu i na tym polu mężczyzna niekoniecznie nic nie robiąc ustępuje pola kobiecie, a swoją męskośc wykazuje nie w dominowaniu nad kobietą, ale w realizowaniu siebie na innych polach.
            • cien_duszy Re: Pantoflarze 07.02.13, 10:36
              Nie chodzi o dominację a równość. Facet, który na wszystko się zgadza, jak dla mnie nie ma własnego zdania. Nie chodzi o to, że ma zawsze rację i to on decyduje, bo ja np. mam bardzo mocno zakodowaną własną niezależność, że nie ma szans na dominację jakąkolwiek. Niemniej jednak ciamajda zdecydowanie nie! Zresztą kobiety coraz częściej rządzą poza domem i w domu chętnie pozbywają się tej roli.
              Generalnie, u mnie to problem, bo lubię, gdy facet jest MĘŻCZYZNĄ w każdej sytuacji.
              • to_ja_pisze Re: Pantoflarze 07.02.13, 10:48
                Ja psedo macho już przerabiałam i zmieniam profil zainteresowań. Będzie miło jak kiedyś spotkam faceta, który też czasem będzie mnie słuchał.
    • zielonooka38 Re: Pantoflarze 06.02.13, 21:35
      nie dla mnie
      ja potrzebuję partnera a nie troki od kaleson

      mam własne pasje i potrzebuję sporo wolności
      podstawą związku dla mnie jest zaufanie i szczerość
      jestem kobietą i potrzebuję mężczyzny - to takie proste wink
      • to_ja_pisze Re: Pantoflarze 06.02.13, 22:16
        Czy pantoflarz nie może dawac wolności i nie jest mężczyzną?smile
        • zielonooka38 Re: Pantoflarze 07.02.13, 08:13
          Tojka dla mnie facet musi mieć własne zdanie i już
          taki który na mnie wisi tylko wielbiąc
          doprowadza mnie do szału

          silne kobiety potrzebują silnych mężczyzn i nie mówię tu o macho bo to inna para kaloszy wink
          • to_ja_pisze Re: Pantoflarze 07.02.13, 09:09
            Dwie silne osobowości mogą wróżyc sporo konfliktów i darcia pierza. Myślisz, że to się sprawdza?
            • zielonooka38 Re: Pantoflarze 07.02.13, 10:30
              znam takie małżeństwo - przetrwali razem prawie 50 latwink

              jeśli ludzie znają swoja wartość i szanują partnera można wszystko
              • to_ja_pisze Re: Pantoflarze 07.02.13, 10:40
                Wiesz bo my mówimy chyba o różnych rzeczach. Też obserwuję różne pary i wychodzi mi na to, że jeżeli mężczyznę cechuje jednak pewna uległośc w stosunku do kobiety to takie związki trwają. Tam gdzie facet niby macho jest kompletnym betonem i w ramach bycia niby silnym na chamca stawia na swoim nie licząc sie z kobietą to nic z tego nie będzie.
                Pantoflarz widziany jako totalna pierdoła bez swojego zdania jest raczej mało strawialną wizją jak sądzę dla wielu kobiet.
                Partnerski związek to związek ideał, a jak wiadomo jest niewiele ideałów na świecie, ale oczywiście powodzenia życzę.
                • zielonooka38 Re: Pantoflarze 07.02.13, 11:02
                  Tojka wink ja nie potrzebuje ideału tylko normalnego faceta bez kompleksów wink
                  takiego który nie będzie marudził, mnie ograniczał, szanował, ufał i kochał
                  czy tak wiele???
                  • to_ja_pisze Re: Pantoflarze 07.02.13, 12:00
                    Normalny facet to najbardziej deficytowy towar na świecie. Nie wiesz jeszcze? wink)
                    • zielonooka38 Re: Pantoflarze 07.02.13, 12:12
                      wiem wink

                      dlatego delektuję się tym co mam i jest oki wink
                    • puch_atek Re: Pantoflarze 07.02.13, 12:27
                      normalna laska rowniez, i tak sobie plywamy wszyscy w tym morzu bubli i anomalii big_grin
                      peace wink
                      • to_ja_pisze Re: Pantoflarze 07.02.13, 12:39
                        Puchatek jaka laska jest dla ciebie normalna?
                        • puch_atek Re: Pantoflarze 07.02.13, 13:05
                          to_ja_pisze napisała:

                          > Puchatek jaka laska jest dla ciebie normalna?

                          nie mam pojecia, abstrakcyjne dla mnie pojecie smile musi mi odpowiadac, tylko tyle i az tyle wink wcale nie musi byc normalna, cokolwiek to znaczy, w opini ogolu, ktory mnie gila wink hihi
                          w ogole nie operuje taka retoryka, dla rownowagi napisalem, bo widze ze sie czesto pojawia (argument), a w naturze musi (jest) byc rownowaga, inaczej wszystko by sie zawalilo hihi
                          pewnie wystarczy przeskalowac miernik, skale przesunac, wtedy statystyczna wiekszosc wypelni "normalna" czesc widma wink
                          no bo tak szukac tego normalnego, ktorego nie doswiadczysz, potem go zgarnac, egoistycznie, pozostawiajac pozostale szukajace z normalnych iloscia minus jeden, to zbrodnia przeciwko wlasnej plci, jak to tak wink nie dziw ze skorosc do skakania sobie do oczu w walce o faceta popularna, w koncu towar deficytowy wink
                          • to_ja_pisze Re: Pantoflarze 07.02.13, 16:50
                            > no bo tak szukac tego normalnego, ktorego nie doswiadczysz, potem go zgarnac, e
                            > goistycznie, pozostawiajac pozostale szukajace z normalnych iloscia minus jeden
                            > , to zbrodnia przeciwko wlasnej plci, jak to tak wink nie dziw ze skorosc do skak
                            > ania sobie do oczu w walce o faceta popularna, w koncu towar deficytowy wink

                            Nie wiem czego ty się naczytałeś ostatnio, ale skakanie sobie do oczu nie jest dla mnie żadną taktyką i sposobem na mężczyznę. Sprawa jest prosta albo mężczyzna chce byc z kobietą albo nie i ogląda się na wszystkie strony za innymi i żadna bojowośc tutaj nic nie da, raczej przyspieszy odejście.
                            • puch_atek Re: Pantoflarze 08.02.13, 02:04
                              to_ja_pisze napisała:
                              > Nie wiem czego ty się naczytałeś ostatnio, ale skakanie sobie do oczu nie jest
                              > dla mnie żadną taktyką i sposobem na mężczyznę. Sprawa jest prosta albo mężczyz
                              > na chce byc z kobietą albo nie i ogląda się na wszystkie strony za innymi i żad
                              > na bojowośc tutaj nic nie da, raczej przyspieszy odejście.

                              niczego, raczej obserwacje, ale z przymruzeniem oka wink
                              bo wracajac na poczatek, stwierdzenie ze normalni faceci to towar deficytowy jest tak samo pozbawione sensu jak moje o laskach wink
                              normalnosc to standard, w koncu od normy sie wywodzi, i mysle ze swiat sie roi od takich ludzi, tylko to takie wygodne narzekac gloszac podobne postulaty smile
    • robert.83 Re: Pantoflarze 07.02.13, 10:36

      Wątek dla "drogich koleżanek" a ja jestem tanim kolegą... ale co tam...

      Pytasz panie czy pantoflarze są seksowni a dalej mówisz, że mogłabyś z jakimś być.

      To dwie różne sprawy. Inne osoby są ideałem do seksu a inne ideałem do bycia. I to się tyczy też kobiet.

      Wyobraź sobie faceta, który idzie na miasto w poszukiwaniu miłej, spokojnej, odpowiedzialnej i troskliwej... dziewczyny na wieczór?smilesmile

      Zaprawdę powiadam Ci: biedni są Ci, którzy nie odróżniają tych pojęć. Kobiety tego rodzaju zwiążą się z draniem a faceci z diabelską ladacznicą (o której przecież marzą)wink.
      • zielonooka38 Re: Pantoflarze 07.02.13, 10:38
        > Zaprawdę powiadam Ci: biedni są Ci, którzy nie odróżniają tych pojęć. Kobiety t
        > ego rodzaju zwiążą się z draniem a faceci z diabelską ladacznicą (o której prze
        > cież marzą)wink.

        Robert - z moich obserwacji i doświadczeń raczej wynika, że faceci wiążą się z "kobietkami" a potem szukają na kochankę diablicy wink
        • cien_duszy Re: Pantoflarze 07.02.13, 10:43
          zielonooka38 napisała:
          > Robert - z moich obserwacji i doświadczeń raczej wynika, że faceci wiążą się z
          > "kobietkami" a potem szukają na kochankę diablicy wink


          Bo ta "kobietka" ich nie rozumie....smile
          • to_ja_pisze Re: Pantoflarze 07.02.13, 10:49
            i dawno ze sobą nie sypiają
          • zielonooka38 Re: Pantoflarze 07.02.13, 10:54
            tak??? nie sądzę
        • robert.83 Re: Pantoflarze 07.02.13, 11:41
          > Robert - z moich obserwacji i doświadczeń raczej wynika, że faceci wiążą się z
          > "kobietkami" a potem szukają na kochankę diablicy wink

          No i często taki układ gra.
          Ba! Znam taki przypadek, że żona udaje, że nic nie wie a tak naprawdę akceptuje ten układ bo ma z głowy "wyuzdane pomysły" męża... a jednocześnie ma męża zadowolonego. Dawno dawno temu to było społecznie normalne, akceptowane zachowanie.
      • to_ja_pisze Re: Pantoflarze 07.02.13, 10:46
        Robert czy ty twierdzisz, że nie można byc z kimś kto jest miły i troskliwy, a w nocy zmienia się w demona seksu bądź ladacznicę? Wydawało mi się, że o to chodzi w tym wszystkim.
        • zielonooka38 Re: Pantoflarze 07.02.13, 11:09
          Tojak jest taki stary kawał

          spod kołdry wychyla się głowa kobiety
          i zachwycony facet mówi - że umarł z rozkoszy
          na co Pani pyta - no co zona Ci nigdy loda nie zrobiła???
          na co oburzony Pan no coś ty ona całuje moje dzieci

          wielu facetów zapomina że matka ich dzieci jest też kobietą
          ale i kobiety niestety zapominają często że ten "bankomat" jest mężczyzną
          • robert.83 Re: Pantoflarze 07.02.13, 11:34

            Prawda (zdaniem Lwa-Starowicza) jest też taka, że kobiety podświadomie (czyli nie ma w tym żadnego wyrachowania) czasem i zapewne nie wszystkie traktują seks jako kartę przetargową. W dodatku w momencie niepewności i turbulencji w związku ten seks jest częściej i lepszy dla obydwu stron. Bycie dobrym misiem się po prostu seksualnie nie opłaca.

            Sęk w tym, że poza seksem są też inne sprawy, które łącznie są moim zdaniem sporo od niego ważniejsze. Dlatego misie/pantofle niekoniecznie popełniają błąd.
            • zielonooka38 Re: Pantoflarze 07.02.13, 11:39
              ale ja nie mówię o samym seksie Robert

              dla wielu facetów po urodzeniu dzieci - nie mieści się w głowie żeby ja adorować, prawić komplementy czy okazywać po prostu że się jej pragnie - przestaje być kobietą pożądaną jest matką dzieci - nie mówię tu o samej gimnastyce w sypialni
              oczywiście często działa to też w druga stronę
              • robert.83 Re: Pantoflarze 07.02.13, 11:53

                To się chyba nazywa syndrom madonny i ladacznicy i podlega terapii. Nie każdy to ma. W zasadzie mało kto to ma. Ale myślę, że ciąża i dziecko może być dla faceta zajebiście nietrywialnym zadaniem. Priorytety kobiety się bardzo zmieniają, facet jest też w nowej roli i do tego jeszcze czuje, że "nie jest tak jak było".
                Łatwo byłoby powiedzieć "Młoda matko! pamiętaj, że jesteś też żoną/partnerką!", ale jak Ci mały człek płacze i sra na zmianę przez 12h na dobę w losowych interwałach to chyba sprawa jest jasna.
                • zielonooka38 Re: Pantoflarze 07.02.13, 12:03
                  ma to więcej facetów niż Ci się wydaje - kobiety też to dotyka

                  a młody tato - nie łaska powiedzieć? dziecko i jego wychowanie to sprawa obojga rodziców a nie tylko matki Robert - a te priorytety o których mówisz powinny się zmienić u obojga a nie tylko matki
                  • robert.83 Re: Pantoflarze 07.02.13, 12:25
                    > dziecko i jego wychowanie to sprawa obojga
                    > rodziców a nie tylko matki Robert

                    Nigdzie nie powiedziałem czegoś przeciwnego. Jeśli uważasz, że trzeba to podkreślać to proszę bardzo.

                    Słyszałem o sytuacjach, w których facet się czuł zagubiony i na bocznym torze. Ciężko mi sobie wyobrazić matkę na bocznym torze...
        • robert.83 Re: Pantoflarze 07.02.13, 11:20

          Chyba można. Ale być może chodzi nie tylko o to co dzieje się w łóżku i w nocy.

          Stawiamy naprzeciw siebie dwa archetypy.
          Z jednej strony: stabilność, pewność, troska, partnerstwo (czułość na drugą opinię), umiejętność i chęć kompromisu.
          Z drugiej: siła, dominacja, (często ostentacyjna) pewność siebie, bycie alfą, niekwestionowana pozycja przywódcy stada, zimny urok bezkompromisowości.

          Którego wolisz?

          Życie wymaga od nas czasem takich wyborów.
          • to_ja_pisze Re: Pantoflarze 07.02.13, 12:51
            Taki miks dzienno-nocny smile
    • waganiemama Re: Pantoflarze 07.02.13, 11:21
      a ja sobie myślę tak:
      wszyscy mówimy często o partnerstwie i że to taki idealny układ i w ogóle
      ale czy na pewno? wg mnie, nie dla wszystkich, dla niektórych - owszem

      ale są też ludzie, którzy po prostu muszą mieć poczucie władzy (czy to w pracy, czy w domu, czy nad dziećmi), i są tacy, którzy takiej odpowiedzialności nie lubią i chętnie ją innym oddadzą, bo wolą się czuć "zaopiekowani" przez kogoś i że to ten ktoś niesie ciężar odpowiedzialność za ich wspólne życie

      i co? czy jest w tym coś złego?? jeśli tak lubią, to niech tak sobie żyją na zdrowie!
      mogą przecież tworzyć bardzo udane związki, jeśli się odpowiednio dobiorą

      nie ma sensu narzucanie wszystkim jedynie słusznego modelu PARTNERSTWA
      myślę, że takie partnerstwo "równościowe", że tak powiem, jest jednak dość specyficznym układem
      do tego potrzebna jest spora doza niezależności (z obu stron), a jednocześnie otwartości na drugą osobę i odmienny punkt widzenia i... różne inne cechy smile
      • 81belona30 Re: Pantoflarze-Waga 07.02.13, 11:30
        -Pięknie napisałaś-dla każdego,coś innego miłego i nie postronnym oceniać (jeśli nie ociera się to o patologię ). smile
      • to_ja_pisze Re: Pantoflarze 07.02.13, 12:42
        Dobrze gadasz. Różne modele związku sprawdzają się w przypadku różnych ludzi.
        Mam kolezankę, która robi dużą karierę, a szczęście znalazła dopiero u boku faceta, którego mogła całkowicie zdominowac.
    • stefcia41 Re: Pantoflarze 07.02.13, 11:23
      Marzę o seksownych, nowych pantoflach wink
      Strasznie marzną mi stopy wink
      • zielonooka38 Re: Pantoflarze 07.02.13, 11:27
        termofor se kup wink
      • to_ja_pisze Re: Pantoflarzea 07.02.13, 12:56
        Niedługo wiosna będziesz mogła Stefcia biegac boso po trawie i nie trzeba będzie ciepłych pantofli.
    • to_ja_pisze Re: Pantoflarze 07.02.13, 12:55
      Pantoflarz to dla mnie ktoś kto potrafi wykazac się pewną miękkością w stosunku do kobiety. Potrafi przytaknąc kiedy nie ma o co kruszyc kopii, nie walczy za wszelką ceną o dominację w związku, ale wcale nie oznacza, że ma byc życiową pierdołą, ciamajdą bez własnego ja.
      • robert.83 Re: Pantoflarze 07.02.13, 14:34

        to_ja_pisze napisała:

        > Pantoflarz to dla mnie ktoś kto potrafi wykazac się pewną miękkością w stosunku
        > do kobiety. Potrafi przytaknąc kiedy nie ma o co kruszyc kopii, nie walczy za
        > wszelką ceną o dominację w związku, ale wcale nie oznacza, że ma byc życiową pi
        > erdołą, ciamajdą bez własnego ja.

        Dla mnie obowiązująca jest ta definicja: sjp.pwn.pl/slownik/2497959/pantoflarz_w_zn._1


        A jeśli chodzi o kompromisy, konsensusy i partnerstwo - zgadzam się z Wagą. Trzeba bardzo bardzo mądrze do sprawy podchodzić. Z mojej obserwacji i doświadczeń wynika, że ludzie nie bardzo bardzo mądrzy mylą otwarcie na kompromisy z uległością, tak jak generalnie mylą gentlemanów ze słabeuszami i frajerami czy jeszcze generalniej - kulturę ze słabością.

        I zaręczam, że sam i na własnej skórze i na obcej poznałem jak to jest, kiedy kobieta gubi się w partnerstwie i nieszczęśliwa przesuwa granice do momentu aż żałuje i aż jest za późno. Dla takich osób (i kobiet i mężczyzn) zarezerwowany jest dialog z pozycji siły. Tylko to dociera.
        • to_ja_pisze Re: Pantoflarze 07.02.13, 16:58
          Pantoflarz

          Facet lub mąż wykonujący każde polecenie lub zachciankę kobiety.

          - Patrz na niego, wyrzuca śmieci.
          - Ale z niego pantoflarz!

          - Idziesz na piwo?
          - Nie mogę. Muszę iść żonie po cukier do sklepu.
          - Ale z ciebie pantoflarz!

          Te dowcipy pokazują to co miałam na myśli, że pantoflarz w slangu miejskim to nie facet który ulega we wszystkim żonie, ale taki który liczy się ze zdaniem kobiety.

          Zgadzam się z tobą, że często wartościowe cechy człowieka odbiera się jako słabości czy wręcz wady. Często ludzie o kulturalnym obejściu, tolerancyjni przez resztę są odbierani jak jednostki którym można totalnie wleźc na łeb.
          • gwen75 Re: Pantoflarze 07.02.13, 17:07
            > Te dowcipy pokazują to co miałam na myśli, że pantoflarz w slangu miejskim to n
            > ie facet który ulega we wszystkim żonie, ale taki który liczy się ze zdaniem k
            > obiety.

            Blokersi i "karki" tak to zapewne widzą tongue_out
            • gwen75 Re: Pantoflarze 07.02.13, 17:10
              Bo liczenie się ze zdaniem kobiety to jest tak potworny wstyd, że godzi w samą istotę męskości faceta big_grin
              • blue_velvett Re: Pantoflarze 07.02.13, 17:18
                Ty jesteś jakiś inny... albo udajeszwink Zdejmij różowe okulary albo na jeden dzień zostań kobietą...
                • gwen75 Re: Pantoflarze 07.02.13, 17:25
                  Bo ja lubię być inny, to jest znacznie ciekawsze niż bycie takim samym big_grin
                  • blue_velvett Re: Pantoflarze 07.02.13, 17:32
                    Hmmm, klawiatura przyjmie wszystko... a w życiu różnie bywa, prawda? Obyś kiedyś miał szansę się przekonać, jak ważne jest to o czym piszesz w prawdziwej relacji z kobietąsmile A jeśli będziesz tak uważny i skoncentrowany na drugiej osobie, jak o tym opowiadasz, to oby Twoja kobieta potrafiła to docenić...
                    • gwen75 Re: Pantoflarze 07.02.13, 17:39
                      Staram się nie udawać kogoś kim nie jestem...
                      Dzięki za życzenia, też życzę Ci szczęścia wink

                      > A jeśli będziesz tak uważny i skoncentrowany na drugiej osobie

                      Intuicja mi podpowiada, że w tym tkwi szczęście smile
                      Tak myślę.
                      • blue_velvett Re: Pantoflarze 07.02.13, 17:45
                        Mnie też wydaje się to tak oczywiste, że kiedy styka się ze ścianą obojętności, to bardzo boli...
                        Że też mnie się nie zdarzają tacy faceci...
                        • gwen75 Re: Pantoflarze 07.02.13, 17:48
                          Działania na dwa fronty nie są moją specjalnością tongue_out
                          • blue_velvett Re: Pantoflarze 07.02.13, 17:52
                            To trzymaj mocno To co masz...
                            • gwen75 Re: Pantoflarze 07.02.13, 17:53
                              Jeszcze nie mam, ale stałość jest cnotą suspicious
                              • blue_velvett Re: Pantoflarze 07.02.13, 18:02
                                Gwen, rozmowy z Tobą źle na mnie działająwink Zaczynam się zastanawiać, dlaczego wybierałam tak jak wybierałam... i gdzieś z tyłu głowy maleńki dzwoneczek... dzyń... dzyń...
                                • gwen75 Re: Pantoflarze 07.02.13, 18:09
                                  > rozmowy z Tobą źle na mnie działają

                                  Mam na Ciebie zły wpływ. Musisz lepiej dobierać towarzystwo big_grin tongue_out
                                  • blue_velvett Re: Pantoflarze 07.02.13, 18:11
                                    Pozwolisz, że sama to ocenię?wink Lubię Cięsmile Zmuszasz mnie do myślenia...
                                    • gwen75 Re: Pantoflarze 07.02.13, 18:13
                                      > Zmuszasz mnie

                                      Nie przypominam sobie big_grin
                                      • blue_velvett Re: Pantoflarze 07.02.13, 18:21
                                        I lubisz się droczyć... Punkt dla Ciebiesmile
              • to_ja_pisze Re: Pantoflarze 07.02.13, 17:58
                Mężczyźni o niskim poczuciu własnej wartości mogą chciec porządzic w domu e celu dowartościowania swojego wątłego ego. Wcale nie muszą byc to karki.
          • robert.83 Re: Pantoflarze 08.02.13, 10:24
            > Te dowcipy pokazują to co miałam na myśli, że pantoflarz w slangu miejskim to n
            > ie facet który ulega we wszystkim żonie, ale taki który liczy się ze zdaniem k
            > obiety.

            Czyli to kwestia definicji. Ty i ja przyjęliśmy w argumentach różną.

            Ja wyrzucam śmieci, ale chodzę na piwo. Jak chodzę na piwo odruchowo mówię mniej więcej dokąd i kiedy mniej więcej myślę, że będę w domu. Nie czuję się pantoflem ani nie czuję, żebym się za bardzo tłumaczył.

            Nie radzę takich facetów nazywać pantoflami bo im się to nie spodobasmile.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja