Dodaj do ulubionych

Jak dbać o bliskich...

01.02.15, 12:27
...żeby nie być pantoflarzem i męczennicą?:)
Jak okazujecie swoim bliskim miłość i to, że są dla was ważni? Co wypada, a co nie wypada w tej kwestii, żeby się otoczenie nie dziwiło i za głowę nie łapało?:)
Obserwuj wątek
    • blondynka.2801 Re: Jak dbać o bliskich... 01.02.15, 12:49
      Wszystko wypada, co nie jest wymuszone i obydwojgu sprawia przyjemność, a otoczeniu nic do tego, tak myślę. Dla mnie czułość, a jej właśnie służą takie gesty, jest ważna. :-)
    • witamina_b12 Re: Jak dbać o bliskich... 01.02.15, 13:16
      To pewnie nawiązanie do tego długaśnego wątku, którego nie mam czasu czytać całego teraz, więc może ktoś już to napisał...

      wg mnie miłość okazuje się dbaniem o bliskich tym, że szanuje się ich potrzeby, pragnienia itp. pomagając im, dbając o nich należy jednak działać w brew sobie... jeżeli dochodzi do tego, że czujemy, że się dla kogoś "poświecamy", że jakieś działanie wywołuje nasze negatywne emocje należy tego zaprzestać..
      tam przejawia się temat gotowania... ja nie jestem typem karmicielki, gotowanie samo w sobie oraz karmienie innych nie sprawia mi przyjemności, więc się do tego nie zmuszam, owszem nie głodujemy w domu, ale wolę kupić dziecku 2 ciastka w cukierni niż po nocy piec mufinki czy tam co innego. Komuś innemu sam proces pieczenia, gotowania, świadomość, że innym to smakuje sprawia przyjemność, więc to robi i nie czuje przy tym niechęci i wyzysku...
      Właśnie na tym moim zdaniem polega właściwe dbanie o bliskich nie na poświęcaniu się ale na szanowaniu ich potrzeb i pragnień.

      • margott70 Re: Jak dbać o bliskich... 01.02.15, 13:43
        Mam identyczny stosunek do gotowania:-)I umiem i obiad codziennie na stole, ale pasją to nie jest. Mam taką znajomą, która uwielbia opowiadać, że wstała i zrobiła 3 sałatki( po jakiego diabła 3 to pojęcia nie mam). Unikam spotkań jak się da;-)Ponadto uważam niezmiennie, że nikt prac domowych nie docenia( trzeba je zrobić i już)
        • czarny.onyks Re: Jak dbać o bliskich... 01.02.15, 14:14
          rano 3 sałatki?

          a nie można inaczej okazać miłości?
          to jak nerwica natręctw..musi byc podane...ugotowane...
          • margott70 Re: Jak dbać o bliskich... 01.02.15, 14:21
            A ja myślę, że to taka próba podkreśletnia jaka świetna ze mnie żona, jaka to ja zaradna jestem, a to wynika z kompleksów,
            • czarny.onyks Re: Jak dbać o bliskich... 01.02.15, 14:23
              dokładnie....

              bo często druga osoba tego nie zauważa, i nie oczekuje....
            • to_ja_pisze Re: Jak dbać o bliskich... 01.02.15, 14:24
              Wiele kobiet zwyczajnie rywalizuje w przedmiocie bycia Najlepszą Panią Domu Wszechświata.
              Ja lubię zadbać o swoje podwórko, ale dla siebie.
        • witamina_b12 Re: Jak dbać o bliskich... 01.02.15, 14:27
          U mnie dziś gotowe ;P pierogi truskawkowe z biedronki + polewa truskawkowa z zamrożonych latem truskawek. Dziecko chciało dwie dokładki znaczy zadowolone nie? a ja sienie musiałam poświęcać więc też zadowolona :)
          A zaraz idziemy na łyżwy i oboje spędzimy czas razem wspólnie :)

          A co do męża i 3 sałatek... czy tam kanapek do pracy... to sądzę, że 9 na 10 jednak by wolało, żeby ta żona jak już wstaje nad ranem (choć nie musi) to wykorzystała dla obopólnej korzyści jego poranna erekcję a bułkę to on sobie kupi po drodze ;)
          • to_ja_pisze Re: Jak dbać o bliskich... 01.02.15, 14:36
            Pamiętam jak moja znajoma po zakończeniu wieloletniego związku weszła w następny i zmieniła sposób działania.
            Mówiła tak:
            -Tojka teraz to ja mogę mieć w domu na środku pokoju ognisko i ja to olewam, jak wiem że za chwilę przyjdzie to najpierw idę się pomalować, ładnie ubrać, a reszta nie ma takiego znaczenia.

            Na tej ideologii z powodzeniem zbudowała udane małżeństwo ze stadkiem potomstwa.
          • mayenna Re: Jak dbać o bliskich... 01.02.15, 14:46
            A co jedno drugiemu przeszkadza?:)
            Po 40 - tce podobno problem porannych erekcji przestaje istnieć to może choć te kanapki...:)
            • zimna.ryba1 Re: Jak dbać o bliskich... 01.02.15, 15:14
              poważnie? już po czterdziestce?
              • mayenna Re: Jak dbać o bliskich... 01.02.15, 15:31
                zimna.ryba1 napisała:

                > poważnie? już po czterdziestce?
                Poważnie, aż się boję co będzie dalej:) Może nie dożyję:)
                • zimna.ryba1 Re: Jak dbać o bliskich... 01.02.15, 15:45
                  pozostaja zawsze mlodsi ;)
                • kama265 Re: Jak dbać o bliskich... 01.02.15, 18:01
                  serio? jakoś nie zauważyłam :>
    • to_ja_pisze Re: Jak dbać o bliskich... 01.02.15, 13:19
      Tak żeby wszystko było w tzn. normie. Są dwa problemy w tym kontekście brak dbałości i nadmiar dbałości. Ani unikaniem bliskości (dbałości) ani kochaniem za bardzo (nadmiar) nie zbudujesz satysfakcjonującego związku.
      • witamina_b12 Re: Jak dbać o bliskich... 01.02.15, 13:26
        to zależy jakie emocje temu towarzyszą i czego obie strony oczekują...
        • to_ja_pisze Re: Jak dbać o bliskich... 01.02.15, 13:29
          Pewnie tak, jednakowoż baba, który chodzi do tyłu w pracy bo wstaje rano robić kanapki dla dorosłego chłopa jest niepoważna, albo nie lubi siebie.
          • czarny.onyks Re: Jak dbać o bliskich... 01.02.15, 13:31
            albo wpojono jej, że tak trzeba i boi się to zmienić...

            albo podjada po cichu:P
        • czarny.onyks Re: Jak dbać o bliskich... 01.02.15, 13:30
          fakt....

          bo spotka się kobieta, która lubi matkować...i mężczyzna wymagający opieki....(nauczony w domu)
          i będą szczęśliwi...
          • to_ja_pisze Re: Jak dbać o bliskich... 01.02.15, 13:37
            Też prawda, takie średniowiecze trochę, ale jak działa...
    • czarny.onyks Re: Jak dbać o bliskich... 01.02.15, 13:28
      to nie chodzi o otoczenie, bliskich, sąsiadów.......
      lecz o to, co oboje lubią, czego od siebie wymagają, czego potrzebują, i jak lubią okazywać miłość....
      każdy ma swój sposób na dopieszczanie ukochanej osoby...

      jedni będą stali przy garach dniami i nocami....jeśli to ich uszczęśliwia....ok...ich wybór...
      nie podoba mi się natomiast, gdy się tego od nich wymaga, bo np.mamusia tak wcześniej synusiowi robiła to i żona musi....a z tym się spotkałam....:>

      miłość dwojga ludzi ...bycie w związku....dla mnie! (zaznaczam) nie jest matkowaniem....ale partnerowaniem ...

      a żarty z pantoflarzy i męczennic zawsze będą....bo gdzieś pod tym ukrywają się często osoby nieszczęśliwe, zdominowane przez silniejszego mentalnie lub fizycznie partnera....
      • mayenna Re: Jak dbać o bliskich... 01.02.15, 13:41
        Onyks, ale jak nie chodzi o otoczenie? Przecież ono na nas wymusza pewne zachowania. Sama zobacz: od razu mąz który dostaje te kanapki jest egoistą - takie określenie tam padło. A jak prasuje żonie ciuchy to jest pantoflarzem - też padło. Czyli ocena innych ma wpływ bo już wiem kto jest dobrym, mędrym mężem i zoną:)
        Dla mnie przykładem sa śląskie żony: buty ma miec mąz wypastowane i podane pod nos wszystko bo inaczej środowisko ocenia ją negatywnie. Nikt nie lubi byc żle postraegany w grupie. To jest socjalizacja:)
        I dochodzi tu jeszcze niedojrzałość bo ta pani co sie żali/chwali kanapkami czegoś od słuchaczy ocekuje: albo chce poklasku, albo współczucia i solidarności w cięzkim losie wykorzystywanej żony, albo chce się lepiej poczuć na tle koleżanke, że jej mąz jest lepiej zadbany.
        To nie musi być matkowanie:)
        • to_ja_pisze Re: Jak dbać o bliskich... 01.02.15, 13:45
          W śląskim małżeństwie i to mówimy o modelu starym, jest tak ,że kobieta nie pracuje tylko zajmuje się domem, Chłop pracuje, daje kasę i szanuje żonę ponad wszystko.
          Taka kultura ludzi którzy dawno mają młodość za sobą, stare utarte schematy działania, które się dla nich sprawdziły, ale która kobieta dzisiaj siedzi w domu i nie pracuje?
        • margott70 Re: Jak dbać o bliskich... 01.02.15, 14:05
          Otoczenie nic nie wymusza. To nasza decyzja, że się przejmujemy jego opinią albo nie. Jest mi kompletnie obojętne co sądzi o mnie otoczenie. Fakt dopiero od pewnego czasu.
        • czarny.onyks Re: Jak dbać o bliskich... 01.02.15, 14:21
          no i następna lekcja....;) tak, wiem co to jest socjalizacja;)

          dla mnie ważne jest, jak ja się czuję w związku, jak czuje się partner...

          otoczenie ma oczywiście wpływ...ale pierwszeństwo mają nasze potrzeby, i nasze życie...
          staram się żyć swoim życiem...a inni niech się zajmą swoim....
          a grupa może mnie oceniać...

          każda z nas ocenia na przykładzie własnych doświadczeń, doświadczeń ludzi napotkanych po drodze....
          nie każde zachowania akceptuję....
          ale rozumiem, że ktoś ma różne potrzeby...lubi robić 3 sałatki bladym świtem, piec pączki, czy tez prasować....
          jeśli są z tym szczęśliwi....super!...nawet podziwiam:)

          natomiast jeśli jedno czuje się wykorzystywane,a drugie wie, że wykorzystuje...to z tym się nigdy nie zgodzę...i na taki układ nie pójdę....
        • szarlotka_ja Re: Jak dbać o bliskich... 01.02.15, 17:13
          mayenna napisała:
          > Dla mnie przykładem sa śląskie żony: buty ma miec mąz wypastowane i podane pod
          > nos wszystko bo inaczej środowisko ocenia ją negatywnie.

          O, pierwsze o czymś takim słyszę, a znam sporo ślązaczek, żeby nie powiedzieć, że większość moich znajomych to Ślązaczki :P

          Być może kiedyś coś podobnego funkcjonowało ale... sporo się zmieniło. Kiedyś to mężczyzna wychodził do pracy, kobieta zostawała w domu i miała sporo czasu wolnego, w którym na ten przykład buty chłopu pastowała.
          Ja osobiście nie znam żadnej kobiety, która mężowi swemu buty pastuje/wała. Wręcz przeciwnie na Śląsku było to zajęcie męskie, kiedy to panowie zasiadali na ławeczce przed familokiem, kurzyli fajki, dokarmiali gołębie i w chwili wolnej pastowali obuwie. W każdym bądź razie taki obrazek w mej pamięci się utrwalił z dzieciństwa. Pamiętam jak nam dziadzio buty pastował, fascynowało mnie to nawet :D.
          Ale w sumie nie jestem ekspertem w tym temacie więc mogę nie mieć racji.
        • kama265 Re: Jak dbać o bliskich... 01.02.15, 18:11
          Mayenno, wymusza na Tobie otoczenie jakieś zachowania?
          nie rozumiem w ogóle tego argumentu, serio ... ani mnie ziębi ani grzeje ocena otoczenia w zakresie mojego sposobu funkcjonowania w związku / ani ja nie oceniam co kto lubi robić dla swojego męża / dziecka / siostry / matki / babci do momentu, kiedy mnie nie zamęcza mękoleniem na temat swojej martyrologii :>
          • ame_belge34 Re: Jak dbać o bliskich... 01.02.15, 20:04
            a mnie to grzeje co inni mówią, byle nam i dzieciakom było dobrze. Poświęceń specjalnych ode mnie nikt nie wymaga, stadko musi być nakarmione, a czy to będą pyzy mrożone, czy obiad z 3 dań, nie ma to znaczenia, ani to ten obiad ugotuje, jakoś ważniejszy stał się czas spędzany razem (chociaż cholercia lubię jak w sobotę dom ciastem pachnie)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka