07.07.13, 21:51
Nie zaufałam dzisiaj swojej intuicji i teraz żałuję. Nie wiem dlaczego człowiek tak rzadko wsłuchuje się w siebie, swoje przeczucia, odczucia choc nieraz pomagają. Inna sprawa, że intuicja podpowiada nieraz bardzo czarne scenariusze, a rozsądek krzyczy, ależ skądże znowu, przecież niemożliwe, że to może tak źle wyglądac.

Miśki, a wy wsłuchujecie się we własny głos rozsądku czy w bardziej metafizyczną częśc własnego ja?
Obserwuj wątek
    • czarny.onyks Re: Intiucja 07.07.13, 21:57
      więc misiek ma tak....


      czasem intuicja mówi jedno...a jakiś diabełek mówi...a idź przekonaj się, najwyżej się sparzyszwink

      ale czasem słucham...i potem nie żałujęsmile
      • to_ja_pisze Re: Intiucja 07.07.13, 22:01
        no więc ja posłuchałam diabełka, ehh trza było siebie posłuchac wink
        • czarny.onyks Re: Intiucja 07.07.13, 22:02
          ale wtedy żałowałabyś, że nie sprawdziłaś...owego pana tongue_out
    • margott70 Re: Intiucja 07.07.13, 22:05
      Ja to mam czasem wrażenie,że nie do końca z tego świata jestemsmile. Doszukuję się znaków, w sny wierzę. I staram się ufać intuicji. Szkoda,że w decydującym momencie zawiodła mnie na całej linii. Ale kto wie, może we wszystkim jest jakiś głębszy sens..Szkoda,że nie bardzo go widzęwink
      • to_ja_pisze Re: Intiucja 07.07.13, 22:23
        Może w decydującym momencie zagluszylas intuicję, a chciałaś wierzyc w coś innego.
        • margott70 Re: Intiucja 07.07.13, 22:27
          Pewnie coś w tym jest...smile
    • lemonniada Re: Intiucja 07.07.13, 22:06
      może to dziecięca naiwność,może to,ze tak na prawdę nie dostałam jeszcze od życia po łapach,a może zwyczajna głupota?pojęcia nie mam...ale jakoś tak ciągle i nie przerwanie...ufam sobie i ślepo wierzę,ze moje serce zawsze dobrze mi podpowie smile
      • to_ja_pisze Re: Intiucja 07.07.13, 22:19
        Pewnie właśnie dlatego jeszcze się nie sparzylas bo słuchasz siebie. To w sumie taki instynkt samozachowawczy.
    • witamina_b12 Re: Intiucja 07.07.13, 22:26
      Mi intuicja mowila by za maz nie wychodzic.... i nie posluchalam. Ale wlasciwie to nie wiem czy jakbym posluchala to bym byla w lepszej sytuacji czy tylko w innej a moze gorszej?
      • to_ja_pisze Re: Intiucja 07.07.13, 22:31
        No jak jechalam do ślubu to mi się płakać chciało.
    • to_ja_pisze Re: Intiucja 07.07.13, 22:28
      Ee no nie chłop, tylko jakieś zapatrzone w siebie babsko.
    • nerw_rdzeniowy Re: Intiucja 07.07.13, 22:50
      ja głównie rozsądek
      • margott70 Re: Intiucja 07.07.13, 23:14
        Ale samym rozsądkiem też się nie da. Weźmy taką miłość. Z założenia niewiele z rozsądkiem ma wspólnego. A wszyscy chcą kochać...
        • najall Re: Intiucja 08.07.13, 07:45
          Tak rozsądku to u mnie tyle co kot napłakał, ale bardziej się teraz boję swojej głupoty, więc ostrożna jestem ;p
        • beja_81 Re: Intiucja 08.07.13, 08:08
          a mnie się wydaje, że miłość bez rozsądku to daleko nie zajedzie wink
          • hashimotka88 Re: Intiucja 08.07.13, 09:33
            Taaak wg mnie tez rozsadek powinien byc, spory nawet, mimo wszystko wink tak jak mowisz daleko mozna nie zajechac. Jedynie na kolejny przystanek gdzie moze byc przesiadka i zmiana miejsca, autobusu. Wtedy pewnie usiadzie sie obok innego pasazera... A moze w ogole zrezygnuje sie z podrozy i pojdzie sie pieszo... Samemu...
            • beja_81 Re: Intiucja 08.07.13, 20:37
              coś czuję, że ja to bym się z Tobą dogadała smile
          • witamina_b12 Re: Intiucja 08.07.13, 10:26
            Fakt daleko bez rozsadku nie zajedzie. Ale ten czas kiedy rozsadek idzie w kat jest zawsze najfajniejszy... I jak tu zyc? wink
            • beja_81 Re: Intiucja 08.07.13, 20:36
              czy najfajniejszy?
              polemizowałabym, zwłaszcza tak patrząc już na to po czasie wink
    • wyszeptany-o-zmroku Re: Intiucja 08.07.13, 09:29
      Gdy mnie zawiedzie(co czasem się zdarza),nigdy nie mam do niej żalu.
    • slayerhood-ka Re: Intiucja 08.07.13, 10:02
      Zawsze kiedy go slucham ląduje w d....e, że tak powiem.
      nie jestem w tym dobra...w słuchaniu znaczy....więc obserwuję akcję i nakladam obraz na swoja intuicję sprzed kilku chwil, dni....
      Potem ide tą ścieżką, która się kompletnie nie pokrywa i wiem, że to najlepsza droga smile
    • tfu.tfu Re: Intiucja 08.07.13, 10:10
      albo okazja przepada tongue_out
    • tfu.tfu Re: Intiucja 08.07.13, 10:17
      tak se tłumacz tongue_out
      lepiej żałować, że się coś zrobiło, niż że się czegoś nie zrobiło, a miało możliwość
    • tfu.tfu Re: Intiucja 08.07.13, 10:26
      tam za młody tongue_out starszy ode mnie, może najwyższa pora tongue_out
    • zakochana_jane Re: Intiucja 08.07.13, 10:28
      Gdybym posłuchała teraz tylko intuicji to zapewne bym już dawno była na liście startowej do Izerskiej Wyrypy, ale zdrowy rozsądek mi podpowiedział, że w obecnym sezonie nie jestem dobrze przygotowana na bieg na 100 km. I pewnie bym się przy 80 km wykończyła.
      Z drugiej strony gdybym posłuchałam kiedyś zdrowego rozsądku, a nie intuicji nigdy bym nie wyjechała w góry wysokie smile Czasem ryzyko się opłaca big_grin

      Osobiście mieszam zdrowy rozsądek z intuicją. Kieruję się doświadczeniem w podejmowaniu niektórych decyzji. Wiem na co mogę się rzucić bez zastanowienia, a co wymaga bardziej przemyślanych kroków. Np. gdy myślę o Piku Lenina, wiem, że dam radę tam się przespacerować wink, gdy widzę przed oczyma północną ścianę Chan Tengri czuję mega respekt przed tym szczytem. Rozmyślał i rozkładam go na czynniki pierwsze, aby jak najmniej rzeczy mnie zaskoczyło tam na górze. Poza tym wiem jakie są moje słabe i silne strony. W życiu działam podobnie.

      Jedyna rzecz, ktora mnie rozbraja u ludzi to wieczne zastanawianie nad pierdołami. Ja nie lubię jak mi jakać decyzja tak wisi gdzieś nad głową przez jakiś czas smile
      • slayerhood-ka Re: Intiucja 08.07.13, 10:42
        Fakt jest taki, że zawsze Ci cos nad glową wisi
        Tylko pozornie MY decydujemy o swoim życiu
        zawsze kiedy prosiłam Cię o napisanie czegoś więcej o wyprawach na wysokośc 6-8 uciekałaś smile
        Może teraz nie uciekniesz i napiszesz? smile
        • wyszeptany-o-zmroku Re: Intiucja 08.07.13, 10:47
          Przepraszam bardzo ale o moim decyduję sam i to nie pozornie ale faktyczniewink
          • margott70 Re: Intiucja 08.07.13, 10:56
            Bo Cię widocznie za mało sprawdzono, to tak myśliszsmile
            • wyszeptany-o-zmroku Re: Intiucja 08.07.13, 11:07
              Aaaaa możliwewink,ale jak tak analizuje ostatnie dni,to co robiłem i to gdzie byłem,to utwierdzam się w przekonaniu że absolutnie Tylko ja o sobie decydujewink-i całe szczęście.
          • slayerhood-ka Re: Intiucja 08.07.13, 11:05
            wyszeptany-o-zmroku napisał(a):

            > Przepraszam bardzo ale o moim decyduję sam i to nie pozornie ale faktyczniewink
            Taaaaa fajnie, ze w to wierzysz...pogadamy jak cie piorun strzeli gdzie masz ta wladze nad własnym zyciem smile
            • wyszeptany-o-zmroku Re: Intiucja 08.07.13, 11:15
              Hehe,a kto miałby o nim decydować,co???bo nie rozumiem..
              • slayerhood-ka Re: Intiucja 08.07.13, 11:22
                a jak cie piorun strzeli....? Pijany kierowca rozjedzie? raka dostaniesz?
                Niby mozna sie upierac, że to tez twoje decyzje ale to nadmuchana teoria
                • wyszeptany-o-zmroku Re: Intiucja 08.07.13, 11:27
                  Pioruny się mnie nie chwytająwink,pijany kierowca nie rozjedzie bo czujny jestemwinka raka nie dostanę bo w rodzinie nikt nigdy nie miał a poza tym zdrowo się prowadzewink...
                  • slayerhood-ka Re: Intiucja 08.07.13, 11:42
                    wyszeptany-o-zmroku napisał(a):

                    > Pioruny się mnie nie chwytająwink,pijany kierowca nie rozjedzie bo czujny jestem;
                    > )a raka nie dostanę bo w rodzinie nikt nigdy nie miał a poza tym zdrowo się pro
                    > wadzewink...

                    No taaa...jak pisalam
                    W taki sposob to ja gadac nie potrafie wiec sie wycofuje
                    Mimo wszystko ciesze sie ze to wierzysz smile A co z Mikolajem? wierzysz? smile
                    • wyszeptany-o-zmroku Re: Intiucja 08.07.13, 12:09
                      Chciałem tylko Pani przypomnieć,że świat jest piękny-to tylko kwestia wyboru na co kierujemy swój wzrok...
                      Ktoś musi oglądać to co ja,by inni mogli patrzeć na to co chcą......wink
                      • green.amber Re: Intiucja 08.07.13, 12:21
                        hehe tekst niezły, ale film mógł być ciut lepszy wink
                        • wyszeptany-o-zmroku Re: Intiucja 08.07.13, 18:05
                          Taksmile
              • witamina_b12 Re: Intiucja 08.07.13, 11:43
                Los. Poniekad. Wystarczyliby zebys urodzil sie w murzynskiej wiosce lub w postpegierewskuej wsi jako 10 dziecko alkoholika i juz niebylbys tak hej do przodu wink
                • wyszeptany-o-zmroku Re: Intiucja 08.07.13, 11:47
                  Gdybym....ale i tak w pewnym momencie musiałbym decydować,wybierać....bo Ty byś tego za mnie nie zrobiła.
        • zakochana_jane Re: Intiucja 08.07.13, 11:30
          Nad moją nic nie wisi. A w praktyce nie ma prawa wisieć. Od jakiegoś czasu spisuję wszystkie pomysły, plany, sprawy do załatwienia. Wszystko do notesu i głowa czysta smile
          Zawsze mówię, że "w życiu to jest tobie przeznaczone co na drodze rozkraczone" z jednym ale. Wiele ciekawych rzeczy nas spotyka, przytrafia się, poznajemy fajnych ludzi, wpadamy na świetny pomysł tylko, że większość z nas nie wykorzystuje tej okazji, pomysłu, bo albo się boi, albo zastanawia, kalkuluje i ... stoi w miejscu. I dalej rozmyśla, bo ten to ma szczęście, a ja nie. Ten ma kasę, a ja nie. Tylko od nas samych zależy w którą stronę pójdziemy. Co wybierzemy?
          Zaraz ktoś napisze, że w życiu są choroby, śmierć, strata. Tak jest i w moim otoczeniu też. Mam wśród znajomych osoby chore na raka, moi najbliżsi odchodzą. Z dnia na dzień znikają. I co mam nocami wyć z cierpienia do księżyca. W moim życiu też jest czas na pustkę, żal i refleksję - w górach przede wszystkim. Osobiści w swoim życiu też przeżyłam ciężkie chwile i musiałam dużo pracować nad sobą. Swoją psychiką. Ale nie ma nic za darmo. Czasem trzeba coś z siebie dać, zaryzykować. Inaczej to właśnie się tak siedzi z rozłożonymi rękoma i czeka na to co nam przyniesie los.

          Jest taki fajny kawał:
          Pewien facet popadł w kłopoty finansowe. Jego firma popadła w długi, stracił samochód, bank chciał zająć dom. Postanowił zagrać w lotto. Niestety nie wygrał. Modli się więc do Boga:
          - Boże, moja firma bankrutuje, mogę stracić dom, spraw, żebym wygrał w lotto!
          W następnym losowaniu znowu wygrał ktoś inny. Znowu się modli i błaga:
          - Boże, za tydzień stracę dom, gdzie się podzieję z rodziną?!
          Znowu wygrywa jakiś inny gość.
          - Boże, nie masz litości? Moja rodzina głoduje, jutro bank nas wyrzuci z domu, pozwól mi wygrać w lotto!
          Nagle widzi błysk i staje przed obliczem rozgniewanego Boga:
          - Mogę Ci pomóc, ale wykrzesaj też coś z siebie - wypełnij wreszcie ten cholerny kupon!


          Co do moich wyjazdów, czego chcesz się dowiedzieć? Pytaj? smile
          • slayerhood-ka Re: Intiucja 08.07.13, 11:41
            Pylaismy tu kiedys juz ...o wrazenia...z 6-8 tysiecy smile O niespodzianki, o zaskoczenia....
            • zakochana_jane Re: Intiucja 08.07.13, 12:40
              Wrażenia zależą od konkretnej góry. Od szerokości geograficznej, wybitności, wyglądu. Są góry tzw. podręcznikowe Ama Dablam, Pumori, Alpamayo, K2, Makalu itp. czy wcześniej wspomniany przeze mnie Chan, które wymagają umiejętności biegłego obycia ze sprzętem alpinistycznym, poruszania się wspinaczkowego w ścianie. Ale są też góry np. sześciotysięczniki andyjskie (południowych tylko wink ), czy też mój inny wcześniejszy przykład jak Lenin, gdzie się tylko idzie i idzie. Trzeba mieć mega motywację i kondycję smile

              No ale na Pobiedzie też się tylko idzie, a to jest jeden z najniebezpieczniejszych szczytów na ziemi. Pobieda jest specyficzna ma długą (4 km) grań do przetrawersowania z ostatniego obozu do samego wierzchołka i to na wysokości powyżej 7000 m. Do tego nagłe załamania pogody i silny wiatr. Co sprawia, że można zostać tam uwięzionym na kilka dni na wysokości 7000 m, jak się okno pogodowe zamknie. To taka moja dygresja smile

              To są czynniki stałe, na które prędzej czy później i tak natrafimy tam wysoko. Np. wysokość, śnieg, lodowce i szczeliny, seraki, formacje skalne, wiatry silniejsze, mróz.
              Ale są czynniki niestałe, które pojawiają się ponieważ zepsuła się pogoda jest burza śnieżna, zamieć, huragan, wiele pomad 70 - 100 na godzinę, mgła, czyli widoczność zerowa oraz kupa narodu pod szczytem, bo akurat taki sezon, co powoduje korki na drodze i niebezpieczeństwo.

              A moje wrażenia takie osobiste, to tam wysoko jest zajefajnie, żeby nie powiedzieć, że zajebiście. Ale za razem bardzo ciężko. Czasem człowiek jest zły, czasem płacze z wrażenia, klnie, śmieje się, ma wszystkiego dosyć, ale i tak idzie wyżej. Na początku ważne było dla mnie samo wejście tzw. szczytowanie. Dzisiaj coraz więcej doceniam tą „długą drogę” przed wyprawą i w trakcie jej trwania.

              smile
              • slayerhood-ka Re: Intiucja 08.07.13, 13:25
                Byłas moze w 2009 roku na MB z tzw ekipa Rafała? piszecie w sumie to samo, niemal słowo po słowie, mam wrazenie, ze byliscie tam razem wink Nie myle sie?? Zidentyfikowana?
                • zakochana_jane Re: Intiucja 08.07.13, 13:36
                  Nie nie byłam w 2009 roku na Blancu. Zresztą ja nigdy nie byłam na tym szczycie tongue_out
                  Jakoś mi ta góra nie po drodze zawsze była smile
                  No Rafałów trochę znam, ale nie wiem czy to ten konkretny wink
    • tfu.tfu Re: Intiucja 08.07.13, 10:44
      katastrofy będą niezależnie od widzimisię i zapobiegliwości tongue_out
    • karolina17w Re: Intiucja 08.07.13, 12:24
      Słucham się mojej intuicji. Jest skuteczna w 99%. Jeśli zdarzy się, że to był błąd to rzadko ale za to konkretnie.

      Jeśli mam wątpliwości, myślę, analizuję, spisuję sobie plusy i minusy, ew po prostu czekam na rozwój wydarzeń. Bardzo rzadko działam sprzecznie z intuicją.

      I wcześniej tak nie miałam, nie czułam czy też nie "słyszałam" jej, ale w ciągu ostatnich kilku miesięcy to się zmieniło, na plus.
    • tfu.tfu Re: Intiucja 08.07.13, 12:45
      na tyle rzeczy człowiek nie ma żadnego wpływu, na katastrofy też nie ma.
    • maruda2 Re: Intiucja 08.07.13, 21:53
      a ja mam wrażenie, że rozsądek i intuicja idą u mnie w parze. No bo teoretycznie podejmuję decyzje kierując się rozsądkiem, ale gdybym czuła, że coś, co miałabym zrobić jakoś mi nie pasuje, to nie zdecydowałabym się na takie działanie. Więc chyba wchodzi tu w grę także intuicja.

      A miewacie przeczucia? Np. że coś się wydarzy? Mnie to się zdarza i przyznam, że nienawidzę tego uczucia. Bo to są złe przeczucia. W sensie - czasem czuję, że zdarzy się coś złego, niemiłego, co będzie miało związek ze mną, albo moimi bliskimi. Niestety nie wiem co, kiedy, komu sad
    • tfu.tfu Re: Intiucja 08.07.13, 23:21
      może tak, może nie. ja już na nic nie mam wpływu uncertain
    • tfu.tfu Re: Intiucja 08.07.13, 23:33
      ja tam smutna nie jestem, a z filozoficznego punktu widzenia życie jes bessęsu ;-P
    • tfu.tfu Re: Intiucja 09.07.13, 00:23
      aktualnie to ja mam w ogóle najpiękniejszy krajobraz wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka