Dodaj do ulubionych

Kobitka za granica

28.07.13, 13:21
No i stanelam w martwym punkcie ....... mam 30 lat (ehh ta magiczna trzydziestka smile ) i jestem sama ( tutaj powinny byc oznaki rozpaczy )
Nie mam zamiaru uzalac sie nad soba, mimo ze sa dnie kiedy chcialabym przykryc sie koldra tak pod sama glowe i nigdy juz nie wychodzic
Nie chcialabym (jeszcze) kupowa sobie kota..... bo to by oznaczalo totalne poddanie sie czynnikom zewnetrzym i przylatanie sobie tak nie chcianego napisu (domyslic sie latwo)
Nie wiem nie rozumiem i nie potrafie ogarnac dlaczego tak trudno znalezc samca alfa za granica? normalnego samca dodam, no moze bym powiedziala ze tego kochanego mezczyne, pokrewna dusze, moja zgubiona polowke.
Moze moja w tym wina ze nie mam konta na portalach randkowych, nie szukam tak jakby oficjanie oglaszajac sie gdzie popadnie, zadne z tych rzeczy, dlaczego? nie wiem, zawsze chcialam spotkac kogos w zwyczajny sposob, taki normalny jak sie poznaje ludzi,ale to ze mieszkam za granica tego mi nie ulatwia a wrecz przeciwnie, bo jak czesto mozna spotkac swoja polowke za granica idac na ulicy albo w sklepie ,pubie gdzie prawdopodobienstwo spotkania polaka jest jakby to powiedziec 3/10 a reszta to tubylcy a w polsce to takie 10/10 przeciez wiec szanse marnawe ze tak bym to powiedziala.
Wiec co dalej?
Obserwuj wątek
    • torado na pocieszenie ;-) 28.07.13, 13:32
      w Polsce wcale łatwiej nie jezd big_grin big_grin
      • organza7 Re: na pocieszenie ;-) 28.07.13, 14:10
        I kogo chciałaś pocieszyć?sad
    • lesher Re: Kobitka za granica 28.07.13, 13:44
      > samca alfa za granica? normalnego samca dodam, no moze bym powiedziala
      > ze tego kochanego mezczyne, pokrewna dusze, moja zgubiona polowke.

      No tak, to wiele tłumaczy...
      Chyba szukasz czarnego lodu.
      • torado Re: Kobitka za granica 28.07.13, 13:47
        lesher napisał:

        > > samca alfa za granica? normalnego samca dodam, no moze bym powiedziala
        > > ze tego kochanego mezczyne, pokrewna dusze, moja zgubiona polowke.
        >
        > No tak, to wiele tłumaczy...
        > Chyba szukasz czarnego lodu.

        administratorze, że kogo szuka ??? hmm
      • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 13:53
        Lesiu, Lesiu......


        Ty perwersie tongue_out big_grin
        • lesher Re: Kobitka za granica 28.07.13, 14:01
          A Tobie to nic nie można powiedzieć, bo wszystko Ci się kojarzy tongue_out
          • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 14:07
            buu....no nic nie poradzę, że tak mam...


            wiem, że to może drażnić...ale to jest we krwiibig_grin
            • organza7 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 14:15
              Może niech Ci pobiorą i przebadają?suspicious Wyjdzie, co za zarazatongue_outbig_grin
              • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 14:58
                zaraza? big_grin

                taka zaraza chyba nie jest zła...więc po co ją badać...
                niech się rozprzestrzeniatongue_out big_grin
            • beja_81 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 20:44
              a może to z głodu tongue_out
              • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 20:52
                coś wiesz na ten temat ? tongue_out
                • na.walizkach Re: Kobitka za granica 28.07.13, 20:58
                  a ze sie tak zapytam, skoro jestescie "samotni" to jak dajecie sobie rade w polsce? jak sie wam zyje?
                • beja_81 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 21:14
                  a wiesz... nie mam problemu z tym głodem smile
      • margott70 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 13:53
        Ale co, że czarny lód nie istnieje? A w tamtym tygodni uczyli mnie że się zdarza. Ktoś mnie wpuszcza w maliny? I jeszcze za to płacę?
        • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 13:55
          ale że ...za co płacisz?suspicioussuspicioustongue_out
          • na.walizkach Re: Kobitka za granica 28.07.13, 13:57
            to ze niby sceptykom zyje sie latwiej?
            • lesher Re: Kobitka za granica 28.07.13, 14:10
              Oczywiście!
              Każde pozytywne wydarzenie jest dla nich miłym zaskoczeniem!
          • margott70 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 14:02
            Oj tam będę na forum opowiadać w szczegółach za co. Jak coś atrakcyjnego to i pieniędzy nie szkoda...
        • lesher Re: Kobitka za granica 28.07.13, 14:00
          Podobno na końcu świata jest wink
      • czarnamajka75 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 23:04
        lesher napisał:

        > > samca alfa za granica? normalnego samca dodam, no moze bym powiedziala
        > > ze tego kochanego mezczyne, pokrewna dusze, moja zgubiona polowke.
        >
        > No tak, to wiele tłumaczy...
        > Chyba szukasz czarnego lodu.

        Lesh no po raz pierwszy widzę że mężczyzna tak otwarcie przyznaje że normalnych facetów nie ma. Jestem pod wrażeniem....
    • tfu.tfu Re: Kobitka za granica 28.07.13, 14:07
      psa weź ze schroniska, nawet sobie nie wyobrażasz ilu się fajnych ludzi poznaje na spacerach z czworonogiem! powaga!
      • na.walizkach Re: Kobitka za granica 28.07.13, 14:12
        marze o tym zeby miec psiaka na pewno kiedys bede miec ale tez potrzeba na to czasu a ja malo go mam, nie mialby kto go wyprowadzac na spacer kiedy ja jestem w pracy a nie chcialabym zeby sie meczyl
        Tak wracajac do tematu to zaluje ze nie zaczelam myslec takimi kategoriami zeby sobie kogos znalezc jak mialam 20lat teraz mam wrazenie ze wszyscy sa juz zajeci, ale ja wyjechalam za granice majac 19lat ...
        • lesher Re: Kobitka za granica 28.07.13, 14:15
          Zacznij od uzupełnienia profilu wink
        • tfu.tfu Re: Kobitka za granica 28.07.13, 14:28
          ale to jakiś przymus jest? żeby koniecznie "mieć" kogoś? ja tam nie chcę nikogo "mieć", wolę z kimś być, bo mam ochotę z tym kimś spędzać czas, ale "posiadanie"? posiadać to ja bym chciała mieszkanie i parę szkiełek do soniacza wink
          jak się będziesz tak napinać, to tylko Ci się frustracja pogłębi, więc po co? pomyśl, że na tym świecie jest masa ciekawych i fajnych ludzi, z którymi warto spędzać czas, zaprzyjaźnić się, bez presji na "posiadanie" wink
          • na.walizkach Re: Kobitka za granica 28.07.13, 14:41
            hmma co w takim razie maja powiedziec osoby ktore chca miec kiedys rodzine? maja to zrobic z przyjacielem?
            • na.walizkach Re: Kobitka za granica 28.07.13, 14:53
              Jest tylu polakow ktorzy przyjezdzajac za granice stracili rozum, zaczynaja szpanowac, cwaniakowac dlatego ze posmakowali lepszego grosza niz w polsce, zaczynaja oszczedzac kombinowac az doprzesady nie wspominajac o hucznym przyjezdzie na wczasy do pl z "nadzanym" portfelem zeby sie pokazac
              Tak wyglada wiekszosc polakow naprawde kiedy widze tych brzuszatych z lysina przystojniakow w dresach stojacych w polskim sklepie na roku z siatka browarow to nie wiem czy sie smiac czy plakac... a tak wogole to kazdy tutaj pisze o wszyskim ale nie na temat
              • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 14:56
                jak chcesz sztywno i na temat....to na pewno nie tutaj big_grin big_grin
                • na.walizkach Re: Kobitka za granica 28.07.13, 14:58
                  wiem ze nie tutaj dlatego tutaj jestemsmile ale widze ze obcych nie wpuszcza chetnie sie do swojego grona
                  • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 15:00
                    ?
                    dlaczego tak uważasz?

                    rozmawiają z Tobą...a to już dużowink
                    najgorzej to być niezauważalnymwink
                    • torado Re: Kobitka za granica 28.07.13, 15:20
                      czarny.onyks napisała:

                      > ?
                      > dlaczego tak uważasz?
                      >
                      > rozmawiają z Tobą...a to już dużowink
                      > najgorzej to być niezauważalnymwink

                      ale coś w tym jest Onyksia. Bo ja też na początku czułam się nieswojo między Wami. Dla mnie tworzyliście takie towarzystwo wzajemnej adoracji, a czasem nie adoracji wręcz wink, ale troszku hermetyczne smile
                      • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 15:45
                        Ty się czułaś nieswojo??? big_grinbig_grin
                        ja to się Ciebie bałambig_grin tongue_out


                        ale dziwisz się....zanim się człowieka pozna jest pewien dystans...tak w realu jak i tutaj....
                        trudno sie rzucać każdemu nowemu na szyjęwink
            • tfu.tfu Re: Kobitka za granica 28.07.13, 15:31
              ej, no halo, to na lasso będziesz łapać i w klatce zamykać? żeby mieć szansę kogoś poznać, to trzeba do tych ludzi wyjść, tak? trzeba ich poznawać, poznawać przyjaciół swoich przyjaciół, samemu też coś towarzysko dawać. książę na białym koniu Ci pod balkon nie przyjedzie z serenadą, bo niby skąd ma wiedzieć, że ten balkon to akuratnie Twój wink
              a propos, nie znam wielu szczęśliwych rodzin, w których jedno z partnerów było "z łapanki", właściwie żadnej takiej rodziny nie znam. więc nie ma się co obruszać, tylko po prostu poznawać nowych ludzi. i nic na siłę.
              a co do psa: zawsze można się dogadać z sąsiadami, zamówić wyprowadzacza, albo dać zarobić dziecku znajomych parę groszy smile
        • green.amber Re: Kobitka za granica 28.07.13, 15:20
          na.walizkach napisał(a):

          > marze o tym zeby miec psiaka na pewno kiedys bede miec ale tez potrzeba na to c
          > zasu a ja malo go mam, nie mialby kto go wyprowadzac na spacer kiedy ja jestem
          > w pracy a nie chcialabym zeby sie meczyl

          no to na temat - masz za mało czasu dla zwierzaka a dla człowieka będziesz go mieć więcej?? relacje z ludźmi są bardziej skomplikowane, chyba... winksmile
          • na.walizkach Re: Kobitka za granica 28.07.13, 15:26
            No tak racja ale kazdy chyba z nas pracuje mi sie zdarza nawet i w soboty jakos nie slyszlalm zeby nie bylo sensu sie z kims wiazac bo sie pracuje i nie ma czasu, w kazdym zwiazku zwasze znajduje sie czas, ale z psiakiem to inna historia znacznie trudniej jest opiekowac sie jednej osobie pracujacej jakby ktos jeszcze byl w domu to role mozna by bylo jakos podzielic
            • torado Re: Kobitka za granica 28.07.13, 15:59
              na.walizkach napisał(a):

              > No tak racja ale kazdy chyba z nas pracuje mi sie zdarza nawet i w soboty jakos
              > nie slyszlalm zeby nie bylo sensu sie z kims wiazac bo sie pracuje i nie ma cz
              > asu, w kazdym zwiazku zwasze znajduje sie czas, ale z psiakiem to inna historia
              > znacznie trudniej jest opiekowac sie jednej osobie pracujacej jakby ktos jeszc
              > ze byl w domu to role mozna by bylo jakos podzielic

              dla chcącego.....tylko zależy, co się chce osiągnąć i jak wink. Mam dwa psy i jestem jedyna do opieki nad nimi i radę daję...
          • torado Re: Kobitka za granica 28.07.13, 16:00
            green.amber napisała:

            > na.walizkach napisał(a):
            >
            > > marze o tym zeby miec psiaka na pewno kiedys bede miec ale tez potrzeba n
            > a to c
            > > zasu a ja malo go mam, nie mialby kto go wyprowadzac na spacer kiedy ja j
            > estem
            > > w pracy a nie chcialabym zeby sie meczyl
            >
            > no to na temat - masz za mało czasu dla zwierzaka a dla człowieka będziesz go m
            > ieć więcej?? relacje z ludźmi są bardziej skomplikowane, chyba... winksmile

            w samo sedno Kochana wink
            • na.walizkach Re: Kobitka za granica 28.07.13, 16:03
              acha czyli mam rzucic prace bo tylko wtedy bede miala czas na mojego faceta
              • torado Re: Kobitka za granica 28.07.13, 16:07
                na.walizkach napisał(a):

                > acha czyli mam rzucic prace bo tylko wtedy bede miala czas na mojego faceta

                a kto tak twierdzi? Przeczytaj jeszcze raz uważnie i ze zrozumieniem wink
              • na.walizkach Re: Kobitka za granica 28.07.13, 16:09
                moze tutaj sprostuje troche ... jak wiekszosc dziewczyn w wieku nastu lat miala jakies marzenia,ja w tym czasie wyjechalam za granice zeby te marzenia spelnic, zaczelam rozwijac sie zawodowo (chyba to nie zle) moje kolezanki w tym samym czasie tez sie uczyly w pl ale i poznawaly swoich przyszlych mezow, ja tez szukalam tutaj jakiejs fajnej osoby, natrafilam na pewne egzemplarze rodu alfa tongue_out bylam w ziwazkach krotkich niestety no i obecnie dalej szukam a moje koezanki maja juz rodziny taka wlasnie to roznica, nie jestem karierowiczka ale tez nie chcialabym korzystac tylko z pieniedzy meza w przyszlosci bo tez sama potrafie je zarobic a uroda jest kewstia gustu, ja jestem najnormlaniejsza dziewczyna urody slowianskiej smile
              • marek-1002 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 16:14
                na.walizkach napisał(a):
                > acha czyli mam rzucic prace bo tylko wtedy bede miala czas na mojego faceta

                Nie. Bez sensu. Ja tak jak Ty uważam, że łatwiej "znaleźć" czas dla partnera (tj. zorganizować sobie jakoś wspólnie życie nawet przy dużym obciążeniu pracą i to nawet obojga) niż dla psa. Partner pewne sprawy zrozumie a pies nie. I jak ktoś ma naprawdę absorbującą pracę (dużo (nad)godzin, nieregularne itp.), to lepiej znaleźć sobie faceta niż krzywdzić psa smile
                • torado Re: Kobitka za granica 28.07.13, 16:25
                  marek-1002 napisał:

                  > łatwiej "znaleźć" czas dla partnera (t
                  > j. zorganizować sobie jakoś wspólnie życie nawet przy dużym obciążeniu pracą i
                  > to nawet obojga) niż dla psa. Partner pewne sprawy zrozumie a pies nie. I jak k
                  > toś ma naprawdę absorbującą pracę (dużo (nad)godzin, nieregularne itp.), to lep
                  > iej znaleźć sobie faceta

                  teoretycznie jak najbardziej wink. Ale ja nie chciałabym być z facetem, którego widywałabym w przelocie np. rano i późnym wieczorem, gdybym już spała, on zciągałaby dopiero do domu. Na krótką metę do zniesienia, na dłużej...no sorry dla mnie nie...
                  • na.walizkach Re: Kobitka za granica 28.07.13, 16:27
                    okey ale tutaj mowimy o jakims chyba pracoholiku smile bo normalni ludzie pracuja i to w normlanych godzinach
                    • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 16:54
                      a co to są normalne godziny?
                      a jeśli ktoś pracuje w innych...to jest nienormalny??

                      no proszę Cię ....Walizeczkowink
                      • na.walizkach Re: Kobitka za granica 28.07.13, 16:59
                        noo w normalnych od rana do popoludnia albo przynajmnie w takich w ktorych ma czas na tego psa albo dziewczyne tongue_out
                  • marek-1002 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 17:06
                    torado napisała:

                    > marek-1002 napisał:
                    >
                    > > łatwiej "znaleźć" czas dla partnera (t
                    > > j. zorganizować sobie jakoś wspólnie życie nawet przy dużym obciążeniu pr
                    > acą i
                    > > to nawet obojga) niż dla psa. Partner pewne sprawy zrozumie a pies nie. I
                    > jak k
                    > > toś ma naprawdę absorbującą pracę (dużo (nad)godzin, nieregularne itp.),
                    > to lep
                    > > iej znaleźć sobie faceta
                    >
                    > teoretycznie jak najbardziej wink. Ale ja nie chciałabym być z facetem, którego
                    > widywałabym w przelocie np. rano i późnym wieczorem, gdybym już spała, on zciąg
                    > ałaby dopiero do domu. Na krótką metę do zniesienia, na dłużej...no sorry dla m
                    > nie nie...

                    No i o to chodzi, że choćby i na krótką metę, ale z partnerem jest to możliwe. Z psem natomiast nie: rano spacerek i micha codziennie musi być. Facet, wbrew rozpowszechnionym stereotypom, z michą sam sobie radę da. Tak samo jak z brakiem fizycznego kontaktu (są telefony, internet itp.) A psiuńcio nie. Właśnie chyba doszedłem do wniosku, że posiadanie psiaka to chyba jednak wymaga większej odpowiedzialności, niż posiadanie faceta smile
                    • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 17:12
                      Właśnie chyba
                      > doszedłem do wniosku, że posiadanie psiaka to chyba jednak wymaga większej odp
                      > owiedzialności, niż posiadanie faceta smile

                      zawsze to powtarzałam..

                      i o ile facet zrozumie i sam się nakarmi, wykąpie i ubierze...to pies już niesuspicious
                      no chyba, że sie trafi na ciamajdęsuspicious
                      • torado Re: Kobitka za granica 28.07.13, 17:56
                        czarny.onyks napisała:


                        >
                        > i o ile facet zrozumie i sam się nakarmi, wykąpie i ubierze...to pies już nie

                        Onyksia, to psy już teraz gołe, tzn. we futrach wink nie chodzą? big_grin big_grin
                        • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 18:37
                          te...czepialska tongue_out
                          • torado Re: Kobitka za granica 28.07.13, 19:11
                            czarny.onyks napisała:

                            > te...czepialska tongue_out
                            >
                            >
                            >
                            no co tongue_out....ja tylko dbam o dyscyplinę umysłową forumków, precyzję wypowiedzi wink big_grin
                            • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 19:24
                              niech pomyślę o co ja dbam.....big_grin

                              hmm...same pokręcone rzeczy przychodzą mi do głowy...to nie napiszę tongue_out tongue_out
                              • torado Re: Kobitka za granica 28.07.13, 19:26
                                czarny.onyks napisała:

                                > niech pomyślę o co ja dbam.....big_grin
                                >
                                > hmm...same pokręcone rzeczy przychodzą mi do głowy...to nie napiszę tongue_out tongue_out
                                >

                                oj pisz pisz, już ja się nimi zajmę suspicious
                      • marek-1002 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 18:12
                        czarny.onyks napisała:

                        > i o ile facet zrozumie i sam się nakarmi, wykąpie i ubierze...to pies już nie:&
                        > #62;
                        > no chyba, że sie trafi na ciamajdęsuspicious

                        A taki ciamajdka to prawdziwy skarb wink Słodki jak psina, a jaką by fajtłapką nie był, to i tak jednak łatwiejszy w obsłudze, bo choćby z racji posiadania kciuków przeciwstawnych jest jednak w stanie przy sobie więcej zrobić niż choćby najbardziej kumaty pies Torado wink
                        • torado Re: Kobitka za granica 28.07.13, 18:18
                          marek-1002 napisał:
                          >
                          > A taki ciamajdka to prawdziwy skarb wink Słodki jak psina, a jaką by fajtłapką ni
                          > e był, to i tak jednak łatwiejszy w obsłudze, bo choćby z racji posiadania kci
                          > uków przeciwstawnych jest jednak w stanie przy sobie więcej zrobić niż choćby n
                          > ajbardziej kumaty pies Torado wink

                          i rozumiem, że to post autobiograficzny ? wink big_grin
                          • marek-1002 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 18:38
                            no nic nie skumała.... wink Toż to jej psy bardziej kumate wink
                            • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 18:52
                              a taki ładny opis był...

                              nic tylko ciamajdką się zaopiekowaćwink
                              • marek-1002 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 19:05
                                czarny.onyks napisała:
                                > a taki ładny opis był...
                                > nic tylko ciamajdką się zaopiekowaćwink

                                Czyli, że jak? Jakbym sobie taki opisik do profilu wstawił, to byśmy razem z tego forum zniknęli?!
                                Kuszące, ale... wyczuwam tzw. podpuchę smile
                                • torado Re: Kobitka za granica 28.07.13, 19:17
                                  marek-1002 napisał:

                                  > Czyli, że jak? Jakbym sobie taki opisik do profilu wstawił, to byśmy razem z te
                                  > go forum zniknęli?!
                                  > Kuszące, ale... wyczuwam tzw. podpuchę smile

                                  cykor cykor....Idź na całość, idź na całość big_grin big_grin
                                  • marek-1002 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 19:42
                                    torado napisała:

                                    > marek-1002 napisał:
                                    >
                                    > > Czyli, że jak? Jakbym sobie taki opisik do profilu wstawił, to byśmy raze
                                    > m z te
                                    > > go forum zniknęli?!
                                    > > Kuszące, ale... wyczuwam tzw. podpuchę smile
                                    >
                                    > cykor cykor....Idź na całość, idź na całość big_grin big_grin

                                    Niezła z Ciebie "skrzydłowa" dla koleżanki big_grin Piękny przykład kobiecej solidarności w jak najbardziej pozytywnym znaczeniu smile
                                    • torado Re: Kobitka za granica 28.07.13, 19:46
                                      marek-1002 napisał:

                                      >
                                      > Niezła z Ciebie "skrzydłowa" dla koleżanki big_grin Piękny przykład kobiecej solidarn
                                      > ości w jak najbardziej pozytywnym znaczeniu smile

                                      sędzia kalosz big_grin big_grin
                                • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 19:20
                                  ale że Ty i ja??suspicioussuspicious

                                  jaka podpucha...ja niewinna jak lilija jestem big_grin

                                  za to ja wyczuwam...liska.....wink
                                  • marek-1002 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 19:36
                                    czarny.onyks napisała:
                                    > ale że Ty i ja??suspicioussuspicious

                                    No ja myślałem, że po to tu jesteśmy, aby "Ty" i "ja" zamienić na "my". W końcu forum pod takim wezwaniem, tj. "łączmy się" smile
                                    Ale jak teraz zobaczyłem w twoim profilu "Jest z nami od 7 lat"... to może rzeczywiście nie wszyscy są tu po "to" wink

                                    > jaka podpucha...ja niewinna jak lilija jestem big_grin

                                    Niewinność to biel a tu... czarny, i za wiki: twardy i ostry z greckiego pazur, onyks wink

                                    > za to ja wyczuwam...liska.....wink

                                    I co? Będziemy się tak obwąchiwać następne 7 lat? wink
                                    • organza7 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 19:42
                                      Marku, padłam z wrażeniabig_grin

                                      Obwąchiwanie to jeszcze nic, ale co potem? Bo pies jak tak obwącha, to generalnie lubi dołączyć swój podpiswinkbig_grin
                                      • marek-1002 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 19:59
                                        organza7 napisała:

                                        > Marku, padłam z wrażeniabig_grin
                                        >
                                        > Obwąchiwanie to jeszcze nic, ale co potem? Bo pies jak tak obwącha, to generaln
                                        > ie lubi dołączyć swój podpiswinkbig_grin

                                        No,... muszę przyznać, że teraz to ja padłem z wrażenia big_grin

                                        Z tym obwąchiwaniem to było oczywiście tak, fakt może nie najzręczniej i elegancko, metaforycznie o wzajemnym się poznawaniu, i zupełnie nie w "tym" kierunku me skojarzenia biegły. Ale... jak teraz poczytałem sobie te "kosmate" wypowiedzi koleżanki czarny.onyks, plus Twój dopisek... Bożesz Ty mój! Gdzie ja trafiłem!!! Słyszałem o takich "preferencjach", ale wstydliwie muszę przyznać, że jest to dla mnie jeszcze terra incognita wink
                                        • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 20:11
                                          no nie najzręczniej...ale jak widać niektórym się spodobałowink

                                          boisz się kobiet z kosmatymi myślami?wink
                                          • organza7 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 20:24
                                            Jak na mój gust, to on się w ogóle boi kobietbig_grin
                                            • marek-1002 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 20:30
                                              organza7 napisała:

                                              > Jak na mój gust, to on się w ogóle boi kobietbig_grin

                                              Muszę oddać honor i przyznać, że naprawdę niezłe z Was tu podpuszczalskie big_grin
                                              Ale, że w sensie tzw. podpuchy surprised smile Że niby mam się teraz wykazać jak bardzo dzielny i niebojący się jestem i w ogóle postroszyć piórek smile
                                              • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 20:39
                                                no ba....oczywiście, że powinieneś stanąć teraz na baczność.....

                                                to znaczy nastroszyć piórkotongue_out tongue_out
                                                • na.walizkach Re: Kobitka za granica 28.07.13, 20:40
                                                  wesolo tu u was ..tak was poczytactongue_out
                                                  • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 23:10
                                                    dlatego tak trudno stąd odejść tongue_out
                                            • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 20:30
                                              to może Go.....odważysz?wink
                                              • organza7 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 20:33
                                                Onyksie, nie moja to działkawink
                                          • marek-1002 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 20:36
                                            czarny.onyks napisała:
                                            > boisz się kobiet z kosmatymi myślami?wink

                                            A Ty spotkałaś w ogóle gdzieś takie indywidua? Czy my aby nie śnimy o takich kobietach? A jak by jeszcze nie było to czcze jeno gaworzenie na forum... smile
                                            • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 20:40
                                              indywiduasuspicioussuspicious

                                              ....Wy śnicie o wielu rzeczach....

                                              a czy czcze....cóż....nie przekonasz się zapewne tongue_out
                                              • marek-1002 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 21:22
                                                czarny.onyks napisała:
                                                > ....Wy śnicie o wielu rzeczach....

                                                A androidy to podobnież śnią o elektrycznych owcach. Czy to źle o nich świadczy? Oj, właśnie sobie przypomniałem "Noc na ziemi" i tę nowelkę z Roberto Benigni, bo zapewne i Twoje skojarzenia pobiegną właśnie tym torem...

                                                > a czy czcze....cóż....nie przekonasz się zapewne tongue_out

                                                A propos torem. Właśnie sprawdziłem, że w Krakowie mógłbym być w ciągu zaledwie... 2 godz. i 55 minut! Ale cóż..., czy byłoby to możliwe... nie przekonasz się zapewne tongue_out
                                    • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 19:47
                                      ja nie wiem po co Tywink wiem po co jawink

                                      ale.....jaka inwigilacja...wink

                                      w necie ludzie są dla różnych rzeczy...a oprócz tego forum są inne miejsca, gdzie konto też jest potrzebne...ale co ja się będę tłumaczyćwink
                                      Twój profil natomiast świeci pustkami.... czegoś się obawiasz?wink

                                      i baardzo mi Kogoś przypominasz...bardzowink

                                      obwąchiwać się można na wiele sposobów...wink
                                      przez 7 lat......to zależy...co, gdzie i jakwink
                                      • marek-1002 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 20:20
                                        czarny.onyks napisała:

                                        > ja nie wiem po co Tywink wiem po co jawink

                                        Już wiesz, bo napisałem po co wszedłem na takie właśnie i pod takim właśnie wezwaniem a nie inne forum smile A Ty zdradzisz po co tu jesteś? Czy może "czegoś się obawiasz?wink "

                                        > ale.....jaka inwigilacja...wink

                                        Jaka tam znowu inwigilacja. Kliknąłem i przeczytałem co sama udostępniłaś, pro publico bono, jak mniemam smile

                                        > w necie ludzie są dla różnych rzeczy...a oprócz tego forum są inne miejsca, gdz
                                        > ie konto też jest potrzebne...ale co ja się będę tłumaczyćwink

                                        Ależ nie miałem najmniejszego zamiaru Cię do jakichkolwiek "tłumaczeń" skłaniać. Choć jak czytam powyższe słowa, to wyobrażam sobie lekki rumieniec na Twym licu - urocze smile

                                        > Twój profil natomiast świeci pustkami.... czegoś się obawiasz?wink

                                        Szczerze pisząc, to dopiero odkryłem coś takiego jak profil. Zaraz coś tam wstawię.

                                        > i baardzo mi Kogoś przypominasz...bardzowink

                                        Ale ja, to chyba raczej nie On. Ty mi nikogo nie przypominasz a kogoś takiego jak Ty na pewno bym nie zapomniał smile

                                        > obwąchiwać się można na wiele sposobów...wink
                                        > przez 7 lat......to zależy...co, gdzie i jakwink

                                        "Co" a zwłaszcza "jak" to tylko technikalia a, jak mawiał mój trener technikę zawsze można dopracować. Gorzej z "gdzie" - Kraków to piękne miasto, ale niestety nie moje.
                                        • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 20:36
                                          dlaczego tu jestem??..... bo lubię tych wariatów wink

                                          >Gorzej z "gdzie" - Kraków to piękne miasto, ale niestet
                                          > y nie moje.

                                          no właśnie...zawsze jest coś nie po drodze ....
                                          a czy szukam Kogoś...tak, szukam...
                                    • torado Re: Kobitka za granica 28.07.13, 19:50
                                      marek-1002 napisał:

                                      > Ale jak teraz zobaczyłem w twoim profilu "Jest z nami od 7 lat"... to może rzec
                                      > zywiście nie wszyscy są tu po "to" wink
                                      >
                                      a to już jak w życiu kolego...tam też nie wszyscy są po "to", mimo że są od więcej niż od 7 lat big_grin big_grin
                                      • organza7 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 19:53
                                        Oj, ulżyło mi, Torado i to znaczniewink Bo żeby być po "to", to raczej trza by mieć "trochę" ponad 7 wiosentongue_outbig_grin
                                      • marek-1002 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 20:52
                                        torado napisała:
                                        > a to już jak w życiu kolego...tam też nie wszyscy są po "to", mimo że są od wię
                                        > cej niż od 7 lat big_grin big_grin

                                        Myśl faceta to chyba jednak bieży nieco mniej zawiłymi ścieżkami smile Na forum "Samotni-łączymy się" wchodzę, po to, aby przestać być samotnym. Jeśli by nie podziałało w ciągu 7(!) lat, "no to sru....." stąd smile
                                        • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 21:17
                                          tu się wchodzi także dla dobrej zabawy ....i dla ludzi, których się poznałosmile

                                          nikogo tu na siłę nie trzymająwink
                                        • beja_81 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 21:27
                                          tylko, że to tak nie działa... konto zakładasz nie do danego forum,
                                          profil jest jeden, a Ty możesz biegać po wszystkich
                                          • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 21:33
                                            ja to wiem, Ty to wiesz...tylko Mareczek jeszcze nie wiewink
                                            myśli, że gazeta.pl to tylko to jedno forumwink

                                            albo udaje....i tak sobie pokpiwa ..w szczególności ze mnie....
                                            • beja_81 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 21:38
                                              ja bym to nazwała ... droczeniem się wink
                                              • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 21:49
                                                wszyscy tylko się droczą....

                                                .......a latka lecą big_grin
                                                • beja_81 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 21:59
                                                  sama żeś odległościami straszysz tongue_out
                                          • marek-1002 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 22:21
                                            beja_81 napisała:

                                            > tylko, że to tak nie działa... konto zakładasz nie do danego forum,
                                            > profil jest jeden, a Ty możesz biegać po wszystkich

                                            Mogę teraz biegać po wszystkich, mówisz... No to dziś w nocy, to dopiero mi się przyśni... Coś jakby o chłopczyku zamkniętym na noc w sklepie z cukierkami, któremu beja_81 ukazuje coraz to nowe możliwości, torado motywuje do coraz szybszego tempa swoimi dwoma niemalże ludzko kumatymi psami, witamina_b12 zachęca do unikania przy "tym" odpowiedzialności a czarny.onyks... oczywiście stroszy mi piórko wink I tak co najmniej przez 7 lat... Trochę piekielna to wizja... wink
                                            • stefcia41 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 22:26
                                              A dlaczego przez 7 lat?
                                              • beja_81 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 22:28
                                                bo zbił lusterko big_grin
                                                • stefcia41 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 22:29
                                                  ale dlaczego?
                                                  bo lusterko powiedziało nie to co chciał usłyszeć? wink
                                                  • beja_81 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 22:30
                                                    bo ciamajda smile
                                                    albo psów się przestraszył... już nie pamiętam wink
                                                  • stefcia41 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 22:32
                                                    No jednak przydałby się taki biuletyn z zajawkami wink
                                                    Nie bywasz za często to braki masz a jeszcze nie pozwalają dochodzic samemu wink big_grin
                                              • marek-1002 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 22:32
                                                stefcia41 napisała:
                                                > A dlaczego przez 7 lat?

                                                Bo zinwigilowałem (sic!) koleżankę czarny.onyks, że "jest z nami od 7 lat" jak głosi napis na jej profilu i odczytałem to jako "porzućcie wszelką nadzieję, wy, którzy wchodzicie" tu, czyli na forum dla samotnych smile
                                                • stefcia41 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 22:35
                                                  Pfffffffffffffffff
                                                  pozwoliłam sobie i Ciebie poddac lustracji i jak się ma nieaktywny profil to mozna zgrywać nowicjusza tongue_out
                                                  • marek-1002 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 22:53
                                                    stefcia41 napisała:

                                                    > Pfffffffffffffffff
                                                    > pozwoliłam sobie i Ciebie poddac lustracji i jak się ma nieaktywny profil to mo
                                                    > zna zgrywać nowicjusza tongue_out

                                                    Fragment z biuletynu (dla stefci41):
                                                    marek-1002. Nówka, tu jeszcze nie śmigana. Dopiero co odkrył, co to profile. Ma uzupełnić (sprawdzić za jakiś czas, czy się nie miga). Wykazuje typowy dla neofity zachwyt nad elokwencją i skrzącym się tu dowcipem uroczych autochtonek. Trochę buńczuczny, ale po okresie ochronnym się go ustawi, to spokornieje (proponowane kierunki natarcia: strach przed psami, kobietami, ciamajdowatość życiowa). wink
                                                  • stefcia41 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 22:56
                                                    A ile trwa okres ochronny?

                                                    p.s. Onyksia!!! Ja miałam okres ochronny? big_grin
                                                  • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 23:06
                                                    i Ty tez myślisz, że pamiętam wszystko od zarania dziejów tongue_out

                                                    okres ochronny jest tylko dla do tej pory nieaktywnych.....inni mają mały limit zaufaniawink
                                                • beja_81 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 22:40
                                                  a ja myślę, że moja wersja jest lepsza... big_grin
                                                • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 22:42
                                                  Mareczku...ale to forum to nie tylko ja...wink
                                                  są tacy co odchodzą...lub dochodzą...a czasem znów wracają...

                                                  więc jest nadzieja dla innych ...


                                                  a tak poza tym...nie wiem, co chcesz udowodnić?
                                                  bawią Cię złośliwości pod moim adresem?
                                                  może jestem po prostu jestem tak nieatrakcyjna, ze zamierzam spędzić tu kolejne 7 lat tłustych, a potem chudychwink
                                                  • marek-1002 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 23:05
                                                    czarny.onyks napisała:

                                                    > Mareczku...ale to forum to nie tylko ja...wink
                                                    > są tacy co odchodzą...lub dochodzą...a czasem znów wracają...
                                                    >
                                                    > więc jest nadzieja dla innych ...
                                                    >
                                                    >
                                                    > a tak poza tym...nie wiem, co chcesz udowodnić?
                                                    > bawią Cię złośliwości pod moim adresem?

                                                    No trochę mi się zrobiło głupio uncertain Chciałem się tak tylko trochę, jak to określiła beja_81, podroczyć. Naprawdę nie chciałem w najmniejszym nawet stopniu sprawić Ci jakiejkolwiek przykrości. Jeśli swą niezręcznością jednakże takową sprawiłem, to bardzo przepraszam.

                                                    > może jestem po prostu jestem tak nieatrakcyjna

                                                    Ktoś, kto potrafi pisać tak jak Ty, nie może być nieatrakcyjny. Po prostu ex definitione.
                                                    Brak emotek zamierzony.
                                                  • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 23:16
                                                    jak widać nie wyszło to droczenie ..

                                                    .....zobaczymy, jak pójdzie stroszenie pióra big_grin


                                                    oj, w necie każdy jest atrakcyjny, mądry i zabawny...
                                                    poza nim...tylko nieliczni tacy są big_grin
                                                  • beja_81 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 23:22
                                                    > oj, w necie każdy jest atrakcyjny, mądry i zabawny...
                                                    > poza nim...tylko nieliczni tacy są big_grin

                                                    tutaj to nikt się chyba jeszcze atrakcyjnością swą nie chwalił... raczej właśnie przeciwnie, każdy sobie jeszcze umniejsza smile
                                                • silencjariusz Re: Kobitka za granica 28.07.13, 22:45
                                                  Pan Marek zupełnie nie bierze pod uwagę tego, że można tu być dłużej niż przez chwilę ze względu na to, że pisują tu zazwyczaj mili ludzie.
                                                  • stefcia41 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 22:57
                                                    Że względu,że tu są mili ludzie( zazwyczaj big_grin), to nie zagrzeje miejsca??
                                                    Nic nie rozumiem z tego co napisałeśbig_grin
                                                  • silencjariusz Re: Kobitka za granica 28.07.13, 23:02
                                                    Gdyby na forum były same dajmy na to złośliwe Marki to nikt by tu nie pisywał. A skoro są mili ludzie to się pisuje. I chyba samotnych tu prawie nie ma.
                                                  • marek-1002 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 23:26
                                                    silencjariusz napisał:

                                                    > Gdyby na forum były same dajmy na to złośliwe Marki to nikt by tu nie pisywał.
                                                    > A skoro są mili ludzie to się pisuje. I chyba samotnych tu prawie nie ma.

                                                    No to pan Silencjariusz nieco ostudził mój neoficki (o jakże naiwny!) entuzjazm. Nie dość, ze przypiął mi łatkę złośliwego, to jeszcze niemal uczynił ze mnie przypadek wzorcowy Marcus malignum vulgaris smile

                                                    Na boku, scenicznym szeptem: Panie Silecjariuszu! Ja rozumiem, że my tu może trochę rywalizujemy o rzadki zasób, ale Pan spojrzy na zauważoną już tu przeze mnie kobiecą solidarność. I w imię jej męskiego odpowiednika pozwolę sobie zaapelować: silencio! wink

                                                    No, ale już dobrze, żarty na bok. Bo skoro jest rzeczywiście jak jak Pan pisze: "I chyba samotnych tu prawie nie ma." To... kicha. I po co ja się tu produkuje? (To pytanie proszę potraktować jako retoryczne).
                                                  • tfu.tfu Re: Kobitka za granica 28.07.13, 23:29
                                                    rzadki zasób (sic!)... omfg! big_grin
                                                  • marek-1002 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 23:44
                                                    tfu.tfu napisała:
                                                    > rzadki zasób (sic!)... omfg! big_grin

                                                    Się chłopak stara i zwija niczym fryga, co nie smile A te jego wyszukane komplementy... smile

                                                    BTW: Te oczy, które ujrzałem w sygnaturce, jakby tam i nie byłe magnetyczne, zniewalająco urocze itp. dowodzą już teraz niezbicie, że trafiłem jednak do piekła smile
                                                  • beja_81 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 23:46
                                                    > dowodzą już teraz niezbicie, że trafiłem jednak do piekła smile

                                                    ciekawe co żeś zbroił?
                                                  • marek-1002 Re: Kobitka za granica 29.07.13, 00:00
                                                    beja_81 napisała:
                                                    > > dowodzą już teraz niezbicie, że trafiłem jednak do piekła smile
                                                    >
                                                    > ciekawe co żeś zbroił?

                                                    Przecież to może być I krąg piekieł, czyli za niewinność smile
                                                  • beja_81 Re: Kobitka za granica 29.07.13, 00:04
                                                    znaczy żeś nieochrzczony?
                                                    no trudno wink
                                                  • marek-1002 Re: Kobitka za granica 29.07.13, 00:09
                                                    beja_81 napisała:

                                                    > znaczy żeś nieochrzczony?
                                                    > no trudno wink

                                                    No nie tak dosłownie należy to odczytywać smile Raczej trochę tak metaforycznie, że trafiali tam też ludzie dobrzy, cnotliwi i sprawiedliwi, którzy jednak tam trafili tylko dlatego, że nie dane im było poznać tego kogoś smile
                                                  • beja_81 Re: Kobitka za granica 29.07.13, 00:16
                                                    a to widzisz ja aż tak nie komplikuję... mówisz I krąg piekła, sprawdzam co to i wyciągam wniosek
                                                    teraz jednak zmieszałeś forum z piekłem i wyszedł niezły misz masz...
                                                    i nie wiem, czy tam o tym piekle to jakaś część dalsza była (a ja nie doczytałam), czy nawróciłeś do forum (kogoś w sensie swoją parę?)... wink

                                                  • silencjariusz Re: Kobitka za granica 28.07.13, 23:37
                                                    Ja dla Pana żadna konkurencja jestem. Proszę się nie obawiać wink A przypadkiem wzorcowym sam się Pan uczynił. Proszę jednak brać poprawkę na to, że ja wręcz uwielbiam doszukiwać się złych intencji u interlokutorów. A takich intencji w rzeczywistości może przecież nie być.
                                                  • beja_81 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 23:39
                                                    oj oj... zaraz spadnie rękawiczka big_grin
                                                  • marek-1002 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 23:54
                                                    beja_81 napisała:
                                                    > oj oj... zaraz spadnie rękawiczka big_grin

                                                    Nie te czasy, nie te obyczaje Pani (Panno?!) Beju_81. Teraz, w celu "wyjaśnienia sobie paru spraw" proponuje się po prostu wyjście na zewnątrz. I Pani (Panno?!) Beju_81, niech sobie Pani (Panienka?!) wyobrazi, że nie nikomu nie przyjdzie nawet do głowy sprawdzenie przy tym zdolności honorowej, hm,.... interlokutora. Upadek obyczajów, powiadam Pani (Panno?!) Beju_81... wink
                                                  • beja_81 Re: Kobitka za granica 29.07.13, 00:01
                                                    wpadłam w wątek poboczny, gdzie się Paniuje... dziwne to by było na tym forum wink

                                                    a to, że czasy już nie te to zauważyłam, choć tamtych też na szczęście nie pamiętam (dziwnym by było gdybym pamiętała),
                                                    czasy są za to takie, że już poniedziałek smile
                                                  • marek-1002 Re: Kobitka za granica 29.07.13, 00:12
                                                    beja_81 napisała:

                                                    > wpadłam w wątek poboczny, gdzie się Paniuje... dziwne to by było na tym forum ;
                                                    > )
                                                    >
                                                    > a to, że czasy już nie te to zauważyłam, choć tamtych też na szczęście nie pami
                                                    > ętam (dziwnym by było gdybym pamiętała),
                                                    > czasy są za to takie, że już poniedziałek smile

                                                    omfg! Jak to by z właściwą sobie lapidarnością ujęła koleżanka tfu.tfu. Czas więc już na spoczynek się udać. Dobranoc.
                                                  • beja_81 Re: Kobitka za granica 29.07.13, 00:17
                                                    no właśnie... Dobranoc. Wybierz najsmaczniejszy cukierek wink
                                                  • marek-1002 Re: Kobitka za granica 29.07.13, 00:31
                                                    beja_81 napisała:

                                                    > no właśnie... Dobranoc. Wybierz najsmaczniejszy cukierek wink

                                                    Mam już nawet wytypowany, spośród dostępnej tu oferty smile Ale który, niech to zostanie moim słodkim sekrecikiem smile A, fuj! Jakoś obleśnie mi to wyszło smile

                                                    Ad forum jako piekło - niemożność spełnienia nazwy-motta "łączmy się", tylko wieloletnie, czyli wieczne, kuszenie, do niczego nie prowadzące flirtowanie, i ciągła samotność, z którą zamiast się pogodzić, to uleganie złudnej nadziei, podsycanej choćby tutejszą właśnie wirtualną namiastką, na jej szczęśliwe zakończenie.
                                                  • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 29.07.13, 00:43
                                                    uważaj...to nie wystawa w cukierni, gdzie kupić możesz wszystko.....wystarczy tylko, że pokażesz paluszkiemsuspicious

                                                    jakby to gimnazjaliści powiedzieli...stary oblechwink <bez urazy>


                                                    ładnie opisujesz piekiełko.....
                                                    tylko, że tu.....jest trochę inaczejwink
                                                    ...bo nie ma kogo kusić big_grin
                                                    ....a jeśli się taki znajdzie...to kusi się Go bardziej...prywatniewink
                                                  • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 23:03
                                                    ja natomiast Jego rozumiem, a Ciebie nie do końca big_grin tongue_out
                                                  • stefcia41 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 23:05
                                                    czarny.onyks napisała:

                                                    > ja natomiast Jego rozumiem, a Ciebie nie do końca big_grin tongue_out
                                                    >
                                                    pffffffffffffffffffff
                                                    kąpiel w fontannie mi zaszkodziła tongue_out
                                                  • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 23:07
                                                    nie chciałam tego mówić...ale słonce jednak świeciło mocno...tongue_out
                                                  • stefcia41 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 23:09
                                                    dlatego chciałam żebyś kawę mrożoną przywiozła big_grin
                                                    a Ciebie taki drobiazg jak odległość powstrzymał tongue_out wink
                                                  • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 23:12
                                                    powiedziałabyś rano to bym była big_grin
                                                  • beja_81 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 23:15
                                                    sama nie wierzysz w to co napisałaś wink
                                                  • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 23:18
                                                    drzewko znikło i nie wiadomo do kogo tobig_grin

                                                    beja_81 napisała:

                                                    > sama nie wierzysz w to co napisałaś wink
                                                  • beja_81 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 23:20
                                                    drzewko stoi w we właściwym miejscu... a było to do Ciebie smile
                                                  • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 23:28
                                                    dlaczego tak myślisz?big_grin

                                                    pozory moga mylićwink
                                                  • beja_81 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 23:37
                                                    tak mi ze statystyk wynika wink
                                                    ale owszem, zawsze mogę się mylić, a w tym przypadku nie miałabym nic przeciw temu by być omylną
                                                  • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 23:46
                                                    a ja Cię z błędu wyprowadzać nie będę....bo musiałabym za dużo powiedzieć tongue_out
                                                  • beja_81 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 23:47
                                                    > a ja Cię z błędu wyprowadzać nie będę....bo musiałabym za dużo powiedzieć tongue_out

                                                    mówić nie musisz, wystarczy napisać big_grin
                                                  • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 23:49
                                                    o nie.....czasem lepiej milczećbig_grin
                                                  • beja_81 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 23:50
                                                    masz rację... słowa pisane pozostają na dłużej wink
                            • torado Re: Kobitka za granica 28.07.13, 19:15
                              marek-1002 napisał:

                              > no nic nie skumała.... wink Toż to jej psy bardziej kumate wink

                              no ja myślałam, że potrzebujesz opieki. A na empatię z mojej strony ( jak wiele osób z tego forum potwierdzi wink )nie każdy może zasłużyć tak od razu big_grin
                    • torado Re: Kobitka za granica 28.07.13, 17:58
                      marek-1002 napisał:

                      >
                      > No i o to chodzi, że choćby i na krótką metę, ale z partnerem jest to możliwe.
                      > Z psem natomiast nie: rano spacerek i micha codziennie musi być. Facet, wbrew r
                      > ozpowszechnionym stereotypom, z michą sam sobie radę da. Tak samo jak z brakiem
                      > fizycznego kontaktu (są telefony, internet itp.) A psiuńcio nie. Właśnie chyba
                      > doszedłem do wniosku, że posiadanie psiaka to chyba jednak wymaga większej odp
                      > owiedzialności, niż posiadanie faceta smile

                      no nic nie skumał....wink Toż to moje psy bardziej kumate wink
                    • witamina_b12 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 20:32
                      > Właśnie chyba doszedłem do wniosku, że >posiadanie psiaka to chyba jednak wymaga >większej odpowiedzialności, niż posiadanie >faceta smile

                      I co marku zeby uniknac odpowiedzialnosci zdecydujesz sie na faceta? wink big_grin
                      • marek-1002 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 21:07
                        witamina_b12 napisała:
                        > > Właśnie chyba doszedłem do wniosku, że >posiadanie psiaka to chyba je
                        > > dnak wymaga większej odpowiedzialności, niż posiadanie faceta smile
                        >
                        > I co marku zeby uniknac odpowiedzialnosci zdecydujesz sie na faceta? wink big_grin

                        Po pierwsze ja nie tych co to na odpowiedzialności unikają i na łatwiznę idą. Nieco to buńczucznie zabrzmiało, ale koleżanka czarny.onyks radzi mi, aby piórka nieco postroszyć. Mam nadzieje, że w dobrej wierze smile

                        Po drugie to jednak chyba nieco jednak spasuje i szczerze przyznam, że o ile dla dobra związku jestem w stanie wiele poświecić, to do aż takich poświęceń, no... nie, jednak nie jestem zdolny smile
    • marek-1002 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 15:25
      na.walizkach napisał(a):
      > Nie wiem nie rozumiem i nie potrafie ogarnac dlaczego tak trudno znalezc samca
      > alfa za granica? normalnego samca dodam

      Jak już poprzednicy pisali, trudno znaleźć coś, co nie istnieje. Np. w takiej watasze wilków, która liczy średnio ok. 6 osobników, jest tylko jeden samiec alfa. Podobnież wśród naczelnych jest ich jeszcze mniej (był kiedyś artykuł w Polityce, że to około 2-3%). A normą zawsze był ogół a nie margines smile

      > Moze moja w tym wina ze nie mam konta na portalach randkowych, nie szukam tak j
      > akby oficjanie oglaszajac sie gdzie popadnie, zadne z tych rzeczy, dlaczego? ni
      > e wiem, zawsze chcialam spotkac kogos w zwyczajny sposob, taki normalny

      Tak, to trochę Twoja wina. Poznanie kogoś na portalu randkowym, czy w ogóle w internecie, jest dziś tak samo normalne jak "spotkac swoja polowke za granica idac na ulicy albo w sklepie ,pubie". Czasy i to co jest "normalne" się zmieniają i to coraz szybciej. Jeszcze nawet niecałe sto lat temu, to te Twoje sposoby/miejsca na poznanie byłby raczej nie normalne, a przynajmniej dla "normalnej" kobiety smile

      > Wiec co dalej?

      Wykaż jednak trochę aktywności. Mamy równouprawnienie, kobiety wyjeżdżają (same! z walizkami tylko smile ) za granice robić kariery, więc nie siedź w kącie, aż znajdą Cię, ci wszyscy książęta może nie na białych rumakach, a w białych alfach (lubisz te alfy) i to w dodatku Romeo smile Jeśli nie od razu portal randkowy i samej zaczepianie 30+ młodzieńców, to może bardziej otwarta postawa na nowe znajomości. Może jesteś postrzegana jako "niedostępna księżniczka" i boją się podejść smile
      • na.walizkach Re: Kobitka za granica 28.07.13, 15:30
        powiem ci ze tutaj masz racje powinnam troche sie ruszyc i cos z tym robic do tej pory siedzialam i czekalam a z reszta duzo by tutaj mowic zajmowalam sie soba i rozwojem zawodowym i nawet nie rozgladalam za galopujacym ksieciem ktory najwyrazniej zgubil droge tongue_out
        • marek-1002 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 15:50
          na.walizkach napisał(a):

          > powiem ci ze tutaj masz racje powinnam troche sie ruszyc i cos z tym robic do t
          > ej pory siedzialam i czekalam a z reszta duzo by tutaj mowic zajmowalam sie sob
          > a i rozwojem zawodowym i nawet nie rozgladalam za galopujacym ksieciem ktory na
          > jwyrazniej zgubil droge tongue_out

          Takie czasy niestety, że tyle masz, ile sobie wyszarpiesz uncertain A że siły mamy ograniczone, więc najpierw z cała mocą szarpiemy się, aby byt sobie zapewnić a na nic innego często już zwyczajnie sił i czasu nie starcza. A co do tych książąt, to chyba muszę Cie zmartwić. Ci galopujący na bajkowych rumakach, wcale nie musieli zgubić drogi. Oni podążają prosto do tych księżniczek w bajkowych zamkach wink A za księżniczkami zmuszonymi do zajmowania się czymś tak przyziemnym, jak własny rozwój zawodowy wcale się nie rozglądają wink tongue_out
      • na.walizkach Re: Kobitka za granica 28.07.13, 15:35
        A dlaczego tak jest powiedzcie ze nikt z kraju nie chce trzymac kontaktu bo to " za daleko" czy pozostaje mi tylko szukac za granica? bo nie ma sznas na facetow z pl?
        • marek-1002 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 15:57
          na.walizkach napisał(a):

          > A dlaczego tak jest powiedzcie ze nikt z kraju nie chce trzymac kontaktu bo to
          > " za daleko" czy pozostaje mi tylko szukac za granica? bo nie ma sznas na facet
          > ow z pl?

          Jak nie jesteś fizycznie nazbyt odstręczająca, to na facetów z pl masz oczywiście szanse i na "kontakty" z nimi wink Ale sama pisałaś, że chodzi Ci o założenie rodziny. A jak sobie to wyobrażasz, gdy jesteś faktycznie "daleko"?
        • silencjariusz Re: Kobitka za granica 28.07.13, 16:16
          Bo po 30 to ma się życie już mniej więcej ułożone. A skoro ułożyło je się w Polsce, to chyba nie jest to przypadek tylko świadomy wybór. Ty jak sądzę wolałabyś pozostać za granicą.
          • na.walizkach Re: Kobitka za granica 28.07.13, 16:24
            Jeszczenie jestem"po"30tce tylko dopiero mam 30ci,moze nie wyczytales ze ja tez mialam zwiazki ktore nie wypalily, wiec nie do konca moja wina ze jestem sama, kazdemu moglo sie to przytrafic ci ktorzy ulozyli sobie zycie ich zwiazki jednak wypalily i ich szczescie, nie pragne zostac za granica w przeciwnym razie szukalabym tubylca, a ja szukam polaka z ktorym moglabym kiedys wrocic do polski na stale majac rodzine, oczywiscie kazdy wie jaka jest teraz sytuacja w kraju, nie wiem czy jest sens wracac "na razie" do czegos nie pewnego czego co mi nie moze niczego zapewnic,skoro tutaj mam mozliwosci i one sie wyzej, czy mam to rzucic zeby wrocic do polski i mieszkac u rodzicow byc bez pracy? wtedy to bede miala wiecej zmartwien niz tylko to o ksieciu a i tak ktory ksiaze chcialaby bezrobotka 30latke na garnuszku..
            • silencjariusz Re: Kobitka za granica 28.07.13, 16:34
              Po 30 byłby pewnie Twój ewentualny partner z Polski.
              Pytałaś czemu nikt nie chce utrzymywać kontaktów to Ci odpowiedziałem. Bo mając tutaj życie ułożone szuka się zazwyczaj tutejszej dziewczyny.
              • na.walizkach Re: Kobitka za granica 28.07.13, 16:40
                Czyli moj blad ze wyjechalam, moglam pracowac w warzywniaku w pl i miec partnera......... ehh
                • na.walizkach Re: Kobitka za granica 28.07.13, 16:42
                  silencjariusz>> to w takim razie jaka masz recepte dla mnie?
                  • silencjariusz Re: Kobitka za granica 28.07.13, 16:49
                    Silencjariusz nie ma recepty dla siebie. Więc jakże mógłbym mieć receptę dla Ciebie wink
                • silencjariusz Re: Kobitka za granica 28.07.13, 16:47
                  Eeee nie przesadzaj. To tylko moje zdanie. Ktoś inny napisze Ci, że to gdzie mieszkasz nie ma znaczenia i bez problemu kogoś poznasz.
                • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 16:47
                  dziewczyno masz 30 lat......a nie 60....

                  pracuj, zbieraj doświadczenia, zarabiaj, podnoś kwalifikacje itd....
                  i poznawaj ludzi....
                  skoro jesteś tam...to znaczy, że bycie w Polsce Cię zmęczyło, znudziło...lub nie dawało perspektyw....

                  nie skreślaj wszystkich Polaków za granicą....suspicious
                  nie każdy biega w dresie z browarami...część jest zapracowana, bo zbiera kasę na powrót do PL....więc trudno ich spotkać...


                  może załóż takie forum dla ludzi poza granicami Polski? albo szukaj podobnego jak nasze...
                  sa tez portale randkowe....i sporo tam osób spoza Polskismile
                  generalnie nie marudźwink
                  zycie przed Tobąsmile

                  i nie dziw się, że ludzie nie chcą znajomości na odległość.....
            • marek-1002 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 16:43
              Czyli podsumowując: nie dość że szukasz czegoś tak egzotycznego jak normalnego faceta, który jest jednocześnie samcem alfa, to jeszcze ma być Polakiem na emigracji i to akurat w kraju, gdzie i Ty, który tak jak i Ty ma zamiar wrócić do Polski i to z Tobą aby założyć rodzinę, ale tylko wtedy, gdy w Polsce nie będzie kryzysu i bezrobocia (sic!). Kochana! Tu jak się tylko skończył wiek złoty, czyli XVI, to zawsze jest kryzys, co nie jest przypadkiem, bo źródła jego tkwią w owym 16. wieku właśnie.

              To Ty chyba sobie już lepiej kup tego psa. Mimo moich poprzednich zastrzeżeń co do trudności z posiadaniem takiego partnera życiowego, to w Twoim przypadku będzie naprawdę duuuużo prostsze big_grin

              na.walizkach napisał(a):

              > Jeszczenie jestem"po"30tce tylko dopiero mam 30ci,moze nie wyczytales ze ja tez
              > mialam zwiazki ktore nie wypalily, wiec nie do konca moja wina ze jestem sama
              > , kazdemu moglo sie to przytrafic ci ktorzy ulozyli sobie zycie ich zwiazki jed
              > nak wypalily i ich szczescie, nie pragne zostac za granica w przeciwnym razie s
              > zukalabym tubylca, a ja szukam polaka z ktorym moglabym kiedys wrocic do polski
              > na stale majac rodzine, oczywiscie kazdy wie jaka jest teraz sytuacja w kraju,
              > nie wiem czy jest sens wracac "na razie" do czegos nie pewnego czego co mi nie
              > moze niczego zapewnic,skoro tutaj mam mozliwosci i one sie wyzej, czy mam to r
              > zucic zeby wrocic do polski i mieszkac u rodzicow byc bez pracy? wtedy to bede
              > miala wiecej zmartwien niz tylko to o ksieciu a i tak ktory ksiaze chcialaby be
              > zrobotka 30latke na garnuszku..
              • na.walizkach Re: Kobitka za granica 28.07.13, 16:57
                Czytajac twoja wypowiedz mam wrazenie ze powinnam byc sama poniewaz cytujac ciebie ze powinien moj facet byc z kraju gdzie obecnie jestem (ja tego nei powiedzialam,a nawet szukalam kogos z PL ale wiadomo nikto nie chce zwiazkow na odleglosc wiec ani z kraju ani z tam gdzie jestem ) wiec z kad? dlaej cytuje: ma wrocic do polski i zalozyc ze mna rodzine... tak chyba to normalne ze szukam faceta z ktorym chcialabym zalozyc rodzine, a to ze chce wrocic do polski to cos zlego? bo cie nie rozumiem, dalej cytuje: ale tylko wtedy kiedy nie bedzie bezrobocia.. wiesz wiele osob mi mowi ze jak mi dobrze tutaj to na razie sie nie szykuj do pl, z reszta to chyba bylby samoboj jakbym rzucila teraz taka dobra prace na rzecz tego w najlepszym przypadku warzywniaka w pl, albo zasilku, normalne ze chce do czegos dojsc po to zebym w pl miala lepiej, wiecchyba rozumiesz, latwo tak ludzi skreslac
                • marek-1002 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 17:43
                  na.walizkach napisał(a):

                  > Czytajac twoja wypowiedz mam wrazenie ze powinnam byc sama poniewaz cytujac cie
                  > bie ze powinien moj facet byc z kraju gdzie obecnie jestem (ja tego nei powiedz
                  > ialam,a nawet szukalam kogos z PL ale wiadomo nikto nie chce zwiazkow na odlegl
                  > osc wiec ani z kraju ani z tam gdzie jestem ) wiec z kad? dlaej cytuje: ma wroc
                  > ic do polski i zalozyc ze mna rodzine... tak chyba to normalne ze szukam faceta
                  > z ktorym chcialabym zalozyc rodzine, a to ze chce wrocic do polski to cos zleg
                  > o? bo cie nie rozumiem, dalej cytuje: ale tylko wtedy kiedy nie bedzie bezroboc
                  > ia.. wiesz wiele osob mi mowi ze jak mi dobrze tutaj to na razie sie nie szykuj
                  > do pl, z reszta to chyba bylby samoboj jakbym rzucila teraz taka dobra prace n
                  > a rzecz tego w najlepszym przypadku warzywniaka w pl, albo zasilku, normalne ze
                  > chce do czegos dojsc po to zebym w pl miala lepiej, wiecchyba rozumiesz, latwo
                  > tak ludzi skreslac

                  Nie powinnaś być sama. Masz prawo do szczęścia, tego rodzinnego również. A jeśli aktualnie jesteś w USA, to masz to prawo zagwarantowane nawet w konstytucji smile Chciałem Ci tylko uzmysłowić małe prawdopodobieństwo szansy realizacji Twoich marzeń, które, jak jeszcze raz powtórzę powinnaś i masz prawo mieć. Ale to nie jest tożsame z możliwością ich spełnienia! Może Ci się uda, czego Ci serdecznie życzę, ale nie na wszystko co sobie wymarzymy są sposoby osiągnięcia. A Ty masz naprawdę, razem zusammen do kupy zebrane, wymagania bardzo specyficzne.

                  Wielu Polkom będącym tu w Polsce, na miejscu jest trudno znaleźć sobie "sensownego" Polaka, aby z nim założyć rodzinę a Ty chcesz to robić "zdalnie"? Jak np. ja wink miałbym się zaangażować w jakiś związek z Tobą, skoro to, czy tu kiedyś przyjedziesz zależy od:
                  - tego czy "dojdziesz do czegoś tam, aby w pl mieć lepiej"
                  - tego czy Twoi znajomi doradza Ci w końcu powrót do kraju lat dziecinnych
                  - stanu polskiej i światowej gospodarki
                  i Bóg wie jeszcze czego. smile
              • lesher Re: Kobitka za granica 28.07.13, 17:03
                > Tu jak się tylko skończył wiek złoty, cz
                > yli XVI, to zawsze jest kryzys, co nie jest przypadkiem, bo źródła jego tkwią w
                > owym 16. wieku właśnie.

                Trafniej bym tego nie ujął...

                @na.walizkach

                Jak myślisz o zakładaniu rodziny i jakim-takim funkcjonowaniu, nie na zasadzie od 1-go do 1-go, to raczej nie zakładaj powrotu.
                Jak nie masz odpowiednich pleców (pardon - nie masz rozwiniętej sieci networkingowej), to podejrzewam że będzie Ci ciężko wrócić na choćby zbliżone warunki do tych które masz obecnie.
                I mam wrażenie, że jeżeli coś się zmieni w tym względzie w najbliższych latach, to raczej na gorsze (patrz choćby na demografię i wszystkie wynikające z tego implikacje).

                Nie wiem w jakim kraju mieszkasz, ale np. w Lądku całkiem sporo Polaków pracuje np. w City. Nie podejrzewam żeby to byli opisywani przez Ciebie delikwenci w wyciągniętych dresach z siatką browarów pod pachą.
                • na.walizkach Re: Kobitka za granica 28.07.13, 17:10
                  Czyli jednym slowem bedac za granica nie mam sznas na rodzine, zdaje sobie sprawe ze w pl bede miala o wiele gorsze warunki niz mam obecnie, ale mysle ze jakos wsponymi silami da sie rade tam zyc, a i tak wazniejsze jest posiadanie kogos niz posiadanie pieniedzy, mi chodzi o jakies "zachaczenie sie" w sprawie znalezienia partnera
                  • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 17:16
                    eee....dziewczyno nie popadaj w paranoje....znam wiele Polaków, którzy wyjechali...i założyli rodziny....

                    łatwiej będzie, jeśli nie będziesz układać od razu całego scenariusza związku....
                    sama zobaczysz, jak sie potoczy.....
                    • na.walizkach Re: Kobitka za granica 28.07.13, 17:30
                      onyks>> ja nie ukladam scenariusze bo nie wiem jak todokonca bedzie, ale raczej nie chcialabym zostac za granica tylko jestem zdecydowana w przyszlosci na polske, przygnebily mnie niektore zdania ze nikt z kraju nie zechce miec ze mna kontaktu bo jestem za daleko, ze wiekszosc sobie ulozyla zycie, co moge dodac tym samym ze ich zdaniem ja nie, ale tak naprawde szukalam mialam zwiazki, chcialam byc niezalezna, nie wiem moze zejde na ziemie i wroce dotej polski na poczatku bede na bezrobociu a potem bede szukac pracy pewnie dlugo ale przynajmniej uloze sobie zyciesad
                  • lesher Re: Kobitka za granica 28.07.13, 17:26

                    > Czyli jednym slowem bedac za granica nie mam sznas na rodzine,

                    A gdzie Ty to wyczytałaś?
                    Raz - napisałem, że wbrew pozorom nie wszyscy Polacy za granicą robią "na zmywaku".
                    Dwa - masz przecież jeszcze "lokalsów".

                    > zdaje sobie spra
                    > we ze w pl bede miala o wiele gorsze warunki niz mam obecnie, ale mysle ze jako
                    > s wsponymi silami da sie rade tam zyc,

                    Właśnie o to chodzi, że będzie "jakoś".

                    > a i tak wazniejsze jest posiadanie kogos
                    > niz posiadanie pieniedzy, mi chodzi o jakies "zachaczenie sie" w sprawie znale
                    > zienia partnera

                    Tak samo możesz znaleźć partnera na miejscu, jak i w PL. Chociaż na miejscu niekoniecznie Polonusa...
                    • na.walizkach Re: Kobitka za granica 28.07.13, 17:34
                      spoko rozumiem,tylko ja nie chce na 100% obcokrajowca, nie zebym cos do nich miala,ale raz probowalam i jednak za duza roznica kultury, nie da sie z nim obejrzec "samych swoich" bo tego nie rozumie,nie mozna dla jaj posluchac "discopolo"albo powspominac prl-owskich czasow zrozumiec naszej tradycji,jedzenia itd
                      • marek-1002 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 17:58
                        na.walizkach napisał(a):
                        > spoko rozumiem,tylko ja nie chce na 100% obcokrajowca

                        No to niestety masz o co najmniej o 900% trudniej niż Polki będące tu na miejscu w Polsce.

                        > nie zebym cos do nich mi
                        > ala,ale raz probowalam i jednak za duza roznica kultury, nie da sie z nim obejr
                        > zec "samych swoich" bo tego nie rozumie,nie mozna dla jaj posluchac "discopolo"
                        > albo powspominac prl-owskich czasow zrozumiec naszej tradycji,jedzenia itd

                        A to akurat doskonale rozumiem. Sam mam, krótki bo krótki, ale jednak jakiś tam epizod emigracyjny w swoim życiu. Mi doskwierała też trochę inna odmiana tej samej przypadłości. Mimo b. dobrej znajomości języka i kultury, miałem wrażenie, że chyba nigdy nie byłbym w stanie w pełni uczestniczyć (jako odbiorca of course smile )w życiu kulturalnym tamtego kraju. Brak spędzonego tam dzieciństwa i "nasiąknięcia" kodami kulturowymi właściwymi tamtej kulturze, nie pozwoliłoby mi na rozumienie tych wszystkich niuansów, treści między wierszami itp. jak to jest możliwe dla mnie tu i teraz.
                        • na.walizkach Re: Kobitka za granica 28.07.13, 18:05
                          no to wrecz piekne statystyki.... moglam od razu w mlodym zostac kura domowa z trojka dzieci naktore to owo maz bedzie pracowal, ale zamiast tego mam "wypijac to co sama nawarzylam" czyli to ze wyjechalam po to zeby stac sie kims cos zrobic w zyciu, wydawalo mi sie ze faceci wola kobiety ktore maja jakis zawod i ambicje niz kobiety ktorym "glownym" celem jest posiadanie dziecka ..i jedynym celem w zyciu
                          • torado Re: Kobitka za granica 28.07.13, 18:11
                            na.walizkach napisał(a):

                            > no to wrecz piekne statystyki.... moglam od razu w mlodym zostac kura domowa z
                            > trojka dzieci naktore to owo maz bedzie pracowal, ale zamiast tego mam "wypija
                            > c to co sama nawarzylam" czyli to ze wyjechalam po to zeby stac sie kims cos zr
                            > obic w zyciu, wydawalo mi sie ze faceci wola kobiety ktore maja jakis zawod i a
                            > mbicje niz kobiety ktorym "glownym" celem jest posiadanie dziecka ..i jedynym c
                            > elem w zyciu

                            a Ty ze skrajności w skrajność. Ogarnij się plisssssss wink
    • puch_atek Re: Kobitka za granica 28.07.13, 18:22
      oj mloda jestes , zycie przed toba smile
      zainteresuj sie co sie dzieje w okolicy, blizszej czy dalszej, w sensie grup zainteresowan, kolek, wydarzen kulturalnych, rozrywkowych, organizowanych przez Polonie ma sie rozumiec smile no sila rzeczy mieszkajac zagranica warunki 'poszukiwan' sa trudniejsze, ale to wiesz, i nic nie zmienisz wink
      z ciekawosci, co to za kraj?
    • butellishka Re: Kobitka za granica 28.07.13, 18:30
      na.walizkach napisał(a):

      > Wiec co dalej?

      więc sobie kup kota, poważnie mówię
      moja ś.p. Mama mi powtarzała, że jak przed 30stką sobie nie znajdę sensownego faceta, to już nigdy go nie znajdę. i miała rację!

      i po wielu próbach dałam sobie spokój, bo bez sensu jest się szarpać ze sobą i z innymi.
      • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 18:32
        e tam...życie się zmienia...ludzie się zmieniają....nikt nie wie, co sie zdarzy....

        szarpać nie.....ale jeśli przysiądzie taki na progu ...to co nie przygarniesz mężczyznywink
        • butellishka Re: Kobitka za granica 28.07.13, 18:42
          czarny.onyks napisała:

          > ....ale jeśli przysiądzie taki na progu ...to co nie przygarniesz mężczyznywink

          do mnie się nie przysiądzie big_grin nie jestem superzajebistym blond lachonem
          • bez.pokory Re: Kobitka za granica 28.07.13, 18:44
            butellishka napisała:

            >
            > do mnie się nie przysiądzie big_grin nie jestem superzajebistym blond lachonem
            >
            >
            ja to Ci kiedyś zwyczajnie wpier... znaczy przetłumaczę ręcznie
            big_grin
            • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 18:45
              dobrze gadasz Pokorko!!!

              za mnie tez wal big_grin
            • butellishka Re: Kobitka za granica 28.07.13, 18:54
              bez.pokory napisała:


              > ja to Ci kiedyś zwyczajnie wpier... znaczy przetłumaczę ręcznie
              > big_grin

              podaj podstawy prawne, że mi się wpierdol należy!!!!!!! tongue_out
              przede wszystkim - tak, kompleks K. wciąż ze mnie wyłazi...
              a poza tym - nigdy do mnie żaden facet nie zagadał, nie poderwał. a do Ciebie i owszem - komu się należy wpierdol?!
              • bez.pokory Re: Kobitka za granica 28.07.13, 18:56
                nadal twierdzę, ze Tobie
                i w Onyksowej mam sojuszniczkę tongue_out
                • butellishka Re: Kobitka za granica 28.07.13, 18:57
                  nie boję się Was!!!!! tongue_out i to ja mam rację tongue_out a nawet jak nie, to wsiądę na moto i ucieknę Wam tongue_out
                  • bez.pokory Re: Kobitka za granica 28.07.13, 18:58
                    pamiętaj, że wiem gdzie CIę znalezć smile
                    • butellishka Re: Kobitka za granica 28.07.13, 18:59
                      pamiętaj, że to i tak ja mam dzisiaj rację. bo nie powiesz, że nie!!!!
                      tongue_out
                      • bez.pokory Re: Kobitka za granica 28.07.13, 19:02
                        nie masz, oczywiscie, ze nie masz, ale argumentację przedstawię wyłącznie prywatnie wink
                  • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 19:08
                    e tam....moto też bywa wywrotne...rozciagnie się kolce.....suspicious
                  • tapatik Re: Kobitka za granica 28.07.13, 23:43
                    butellishka napisała:

                    > nie boję się Was!!!!! tongue_out i to ja mam rację tongue_out
                    > a nawet jak nie, to wsiądę na moto i ucieknę Wam tongue_out

                    A ja mam duży bagażnik
          • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 18:50
            czyli wszystkie sparowane brunetki ...to iluzja??suspicious
            • marek-1002 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 18:55
              czarny.onyks napisała:
              > czyli wszystkie sparowane brunetki ...to iluzja??suspicious

              Farbowane blond liski chytruski smile
            • butellishka Re: Kobitka za granica 28.07.13, 18:56
              nie wiem, nie znam się, zarobiona jestem wink
              w chwili obecnej mam kompleks pewnej blondynki i dlatego tak piszę o blond lachonach wink
              • marek-1002 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 19:18
                butellishka napisała:
                > w chwili obecnej mam kompleks pewnej blondynki i dlatego tak piszę o blond lach
                > onach wink

                Rozumiem. Pewnie b. wielu ma taki lub inny kompleks. Ale żeby go tak od razu manifestować w sygnaturce?! Poważna sprawa... wink
              • torado Re: Kobitka za granica 28.07.13, 19:25
                butellishka napisała:

                > w chwili obecnej mam kompleks pewnej blondynki i dlatego tak piszę o blond lach
                > onach wink
                >
                czyżby Maryli Rodowicz big_grin big_grin
                • organza7 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 19:45
                  big_grinbig_grin To razem są dwiebig_grin
              • stefcia41 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 21:36
                butellishka napisała:

                > nie wiem, nie znam się, zarobiona jestem wink
                > w chwili obecnej mam kompleks pewnej blondynki i dlatego tak piszę o blond lach
                > onach wink
                >
                >
                Oj, nie musisz Kochana tongue_out wink big_grin
                Moge sie przefarbować wink
          • marek-1002 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 18:51
            butellishka napisała:
            > do mnie się nie przysiądzie big_grin nie jestem superzajebistym blond lachonem

            O ile wiem, to tacy co przygarnięcia oczekują, to raczej od "superzajebistych blond lachonów" raczej stronią.

            Swego rodzaju notka biograficzna dla kolezanki Torado: to nie jest post autobiograficzny tongue_out
            • butellishka Re: Kobitka za granica 28.07.13, 18:58
              to o co chodzi facetom, którzy się ślinią w obecności super extra zajebistej kobiety z włosami w kolorze blond?

              wink
              • marek-1002 Re: Kobitka za granica 28.07.13, 19:13
                butellishka napisała:

                > to o co chodzi facetom, którzy się ślinią w obecności super extra zajebistej ko
                > biety z włosami w kolorze blond?

                Jeśli ta sympatyczna i emanująca energią kobieta ze zdjęcia na profilu to Ty, to sądzę, że etap opowieści o pszczółkach, motylkach i zapylaniu masz już za sobą, więc odpowiedź znasz smile
            • torado Re: Kobitka za granica 28.07.13, 19:31
              marek-1002 napisał:
              >
              > O ile wiem, to tacy co przygarnięcia oczekują, to raczej od "superzajebistych
              > blond lachonów" raczej stronią.
              >
              > Swego rodzaju notka biograficzna dla kolezanki Torado: to nie jest post autobio
              > graficzny tongue_out

              a więc po pierwsze primo: czy gdzieś butelka napisała, jakiego typu faceta ma na myśli,
              a drugie primo ma ścisły związek z pierwszym primo czyli, że ta informacja, iż nie jest to wątek autobiograficzny jest zbędna.... wink big_grin
          • tfu.tfu Re: Kobitka za granica 28.07.13, 23:32
            a to trzeba być lachonem, na dodatek blond, żeby się ktoś przysiadał? surprised
            misie wydaję, że jak mam nastrój nieprzysiadalny, to nikt się nie przysiądzie, ale przecież nie mam peemesa i wkurwa przez 365 dni w roku wink
          • tapatik Re: Kobitka za granica 28.07.13, 23:38
            butellishka napisała:

            > do mnie się nie przysiądzie big_grin nie jestem superzajebistym

            Zaraz, to kim była ta laska, która kiedyś po spotkaniu forumowym odwoziłem?
            Nikomu ni wolno ufać sad
    • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 23:08
      a Ty się jak dziecko z tego widzę cieszysz...

      zatem miłej zabawy, bo pewnie jeszcze niejeden razwink
    • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 23:48
      boś Ty król życia...to się nie przejmujesz niczym...


      a ja płocha jak łania big_grin
    • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 28.07.13, 23:49
      nie trzeba nawet z domu wychodzić...


      kabaret mamy na forum tongue_out big_grin
    • czarny.onyks Re: Kobitka za granica 30.07.13, 22:45
      no i gdzie Ty w końcu walizeczko mieszkasz???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka