Gość: kwieto Re: IP: *.ipartners.pl 11.10.01, 23:38 Ja swoja pucuje codziennie przy pomocy szczoteczki i CIF-a... potem chowam do puzderka, zeby sie nie zniszczyla Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna26 Ja zgubilam aurelke w Calumbus, Ohio i .... IP: *.244.227.133.Dial1.Washington1.Level3.net 12.10.01, 00:53 nie mam juz niec do pucowania.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czart Re: Ja zgubilam aurelke w Calumbus, Ohio i .... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 12.10.01, 07:47 Nie martw sie Aniu, niedlugo wyrosna Ci rozki. Ja swoje pucuje codziennie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dike Re: IP: 195.216.121.* 12.10.01, 08:02 Gość portalu: kwieto napisał(a): > Ja swoja pucuje codziennie przy pomocy szczoteczki i CIF-a... potem chowam do p > uzderka, > zeby sie nie zniszczyla iii...taka tam malutka... Moja jak mi wczoraj spadła na klawiaturę, to nie dosyć, że mi post poleciał z samym tytulem, to jeszcze dostęp do sieci mi zablokowało... A miało być o wewnętrznej potrzebie kreowania "lepszego ja" na forum i nie tylko tu. Podobno człowiek jest nie tylko tym, kim jest, ale także tym, kim pragnie być... Ale nieraz po przeczytaniu czyjejś biografii nie potrafiłam już zachwycać się dziełami... A może nie ma w tym sensu... Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mariposa aureolka 12.10.01, 08:16 od czego by tu zaczac... chyba nie ma w tym nic zlego, zeby swoje "ciemniejsze" strony ukrywac przed swiatem eksponujac "twarz pozytywna". w koncu jak uwierzymy w to, ze jestesmy lepsi to moze sie tacy staniemy? dla mnie jednak prowadzi to do ogromnej frustracji. "przyzwyczailam" otoczenie, ze jestem wesola i dowcipna. ale sama tak siebie nie odbieram. to jest jak odruch pawlowa - czlowiek - usmiech - interesujaca/dowcipna/serdeczna uwaga. tylko strach przed zdarciem tej "maski" (?) i odslonieciem pustki nie pozwala mi na nawiazywanie blizszych relacji. o maskach juz bylo... ale one sa jak te sztuczne paznokcie, ktore sie zgrzewa z prawdziwymi i nie mozna ich odczepic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kwieto Re: IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.01, 09:12 Puzderko jest dosc spore... A kreowanie lepszego Ja "na zewnatrz" to najgorsza rzecz, jaka mozna sobie zrobic. Tak jak napisala mariposa - wszyscy sie przyzwyczajaja, ze jestes dobra, wesola, itd., a Ty sie potem dziwisz, ze nikt nie reaguje wtedy, kiedy Tobie chce sie krzyczec albo wyc. No ale jestes mila, wesola, wiec przeciez to niemozliwe, zebys Ty wyla po nocach prawda? No i chyba nie jest tak, ze jestesmy tacy, jacy pragniemy byc. To znaczy tak jest, ale w 99% nie wiemy tak na prawde kim PRAGNIEMY byc, a raczej kim POWINNISMY byc. No i wydaje sie nam, ze powinnismy byc doskonali, swieci (bo wtedy rzekomo mamy byc szczesliwi), a potem dochodzimy do wniosku, ze jestesmy do niczego, bo nie udaje sie nam byc swietym... Kiedys slyszalem jak pewna osoba, majaca duzo do czynienia z ludzmi, powiedziala: "Zajrzyj w umysl swietego, a znajdziesz w nim grzesznika, zajrzyj w umysl grzesznika, a znajdziesz marzenia o swietosci..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Str. Re: Aureolka IP: *.wardynski.com.pl 12.10.01, 10:59 Gość portalu: kwieto napisał(a): > > A kreowanie lepszego Ja "na zewnatrz" to najgorsza rzecz, jaka mozna sobie > zrobic. No ale ludzie muszą nas JAKOŚ postrzegać. I w ludzkiej naturze leży szufladkowanie bliźnich - Iksińska: wesoła, Ygrekowski: małomówny, Zetowicz: pracowity. Nie zaradzimy temu. Tylko przyjaciele, naprawdę bliscy, wiedzą że bywamy i wcieloną cierpliwością ale też jesteśmy w gorącej wodzie kąpani. Od obcych tego nie wymagajmy. > > No i chyba nie jest tak, ze jestesmy tacy, jacy pragniemy byc. To znaczy tak > jest, ale w 99% nie wiemy tak na prawde kim PRAGNIEMY byc, a raczej kim > POWINNISMY byc. No i wydaje sie nam, ze powinnismy byc doskonali, swieci (bo > wtedy rzekomo mamy byc szczesliwi), a potem dochodzimy do wniosku, ze jestesmy > do niczego, bo nie udaje sie nam byc swietym... No ale cała rzecz w dążeniu do doskonałości a nie w byciu doskonałym, nie? A nie doświadcza porażek i załamań ten, kto nic nie robi. Str. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kwieto Re: Aureolka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.01, 11:08 Po pierwsze: wisi mi jak mnie postrzegaja obcy (znajomi tez), wiec nie pucuje aureolki dla tego, zeby ladniej wygladac Po drugie: Tez mi sie wydawalo, ze cala rzecz w dazeniu do doskonalosci. Ostanio mnie oswiecilo (albo na mozg mi padlo jak kto woli), i wyszlo, ze dazenie do doskonalosci tez jest chore. To troche tak, jakbys z niewiadomych przyczyn chcial miec szesc palcow u reki i zielone czolki na glowie. Ty szesciu palcow nie masz, i nie bedziesz mial, chocbys niewiem jak sie staral - dlatego cale doskonalenie sie to strata czasu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona Re: Aureolka IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 12.10.01, 11:11 a co to doskonalosc?... (u mnie aureolka swieci wlasny swiatlem i nie wymaga pucowania) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Str. Re: Aureolka IP: *.wardynski.com.pl 12.10.01, 11:14 Właśnie chodzi o te przyczyny, kwieto. Jeśli ich nie odkryłeś to jest to rzeczywiście strata czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kwieto Re: Aureolka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.01, 12:49 Kiedy je odkrylem - przerazilem sie Odpowiedz Link Zgłoś
fnoll Re: rozne sa aureolki, czasem nieznane 12.10.01, 13:11 kiedys wpadla mi do rak ksiazka Macieja Dymkowskiego "Poznawanie siebie" (psycholog-naukowiec zdaje sie z Wroclawia) i jej tresc ma chyba cos wspolnego z tymi aureolkami - a jest ciekawa otoz z tej ksiazki dowiedzialem sie (i mialem to nawet okazje potwierdzic), ze ludzie buduja swoje samoopisy generalnie na trzy sposoby, w skrocie: - jedni maja bardzo dobrze wyksztalcone "ja idealne" i niejako "w tle" "ja realne", i wybieraja takie aktywnosci w otoczeniu, ktore daja im informacje zwrotne bliskie "ja idealnego", bolesnie odczuwaja roznice miedzy tymi dwoma "ja", zycie samo z siebie daje im takze, naturalnie, informacje zwrotne bliskie "ja realnego" - drudzy maja dobrze wyksztalcone "ja realne" i nikle albo zadne "ja idealne", szukaja w otoczeniu takich informacji zwrotnych, ktore by potwierdzaly ich dobrze zreszta ugruntowana wizje samego siebie - trzeci nie dysponuja mocnym, stabilnym opisem "ja", sa sklonni zmieniac opinie na swoj temat, odczuwaja samych siebie jako jeszcze nie w pelni poznanych, nastawieni sa na poszukiwanie nowych informacji na swoj temat, sprawdzania sie w nowych kontekstach, i porownujac je z juz posiadanymi prowadza niejako nieustanne badania na swoj wlasny temat wychwycic te roznice mozna mniej wiecej w ten sposob: zadajac pytanie "jaki jestes?", "jaki chcialbys byc?" od pierwszego typu uzyskamy bardziej obfita odpowiedz na drugie pytanie, od drugiego typu na pierwsze, a od trzeciego nie uslyszymy nic konkretnego ;-) oczywiscie na takie czy inne odpowiedzi wplywa wiecej czynnikow nic strategia budowania samoopisu - takze nie przylepiajcie nikomu etykiety ;-) ktos moze nie udzielac odpowiedzi nie dlatego, ze jest typem trzecim, ale chocby dlatego, ze jest nieufny, nie lubi was, albo ma kaca mnie ten podzial zainteresowal o tyle, ze kiedys wydawalo mi sie, ze wszyscy to "ja idealne" maja, mniejsze lub wieksze, a tu prosze, nawet "ja realnego" mozna za bardzo nie posiadac i dobrze sie miec pzdr! fnoll ksiazkowy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kwieto Re: rozne sa aureolki, czasem nieznane IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.01, 13:46 Dziekuje za wyklad, wychodzi na to, ze obecnie jestem typ trzeci. Wogole to ja jestem ciemny typ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona Re: rozne sa aureolki, czasem nieznane-wtrace 3 grosze... IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 12.10.01, 14:00 KLAMCA!!!! JESTES BLONDYN!!!! (fakt ciemny, hehe) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kwieto Re: rozne sa aureolki, czasem nieznane-wtrace 3 grosze... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.01, 16:55 Ja jestem blondyn?????? Zawsze myslalem, ze szatyn (czyli cos pomiedzy blondynem a brunetem) Na blondyna to jestem rzeczywiscie ciemny - ciemniak po prostu :"))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona Re: rozne sa aureolki, czasem nieznane-wtrace 3 grosze... IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 12.10.01, 17:13 nie jestes szatynem, tylko CIEMNYM blondynem. dzis tu jest wesolo, bo mielismu office meeting i dostalismy beczke pifka od klienta.... se wyobraz.... twoje zdrowie! (ja sie juz wtrombilam) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kwieto Re: rozne sa aureolki, czasem nieznane-wtrace 3 grosze... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.01, 11:22 Na zdrowie! Wiedzialem ze jestem ciemny (blondyn) ale nie, ze az tak... Odpowiedz Link Zgłoś
fnoll Re: do ciemnego kwieta 12.10.01, 14:06 Gość portalu: kwieto napisał(a): > Wogole to ja jestem ciemny typ. a ktory podtyp? mroczny - oblicze zla zamroczony - ciemna strona bahusa spod ciemnej gwiazdy - dziecko gwiazdy ktora zginela w solarium skorny - odmiennej rasy ciemniak - inteligentny inaczej a mozes ty gornik? albo kominiarz? hmm? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kwieto Re: do ciemnego kwieta IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.01, 16:58 Rzad - humanoidalne Typ - ciemny Podtyp - Blizej nieznany Gromada - Piwne Gatunek - Porter Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dike Re: Aureolka IP: 195.216.121.* 12.10.01, 13:01 Gość portalu: kwieto napisał(a): > Po pierwsze: wisi mi jak mnie postrzegaja obcy (znajomi tez) A jak sam siebie postrzegasz? Ja chyba tę moją aureolkę dla siebie pucowałam cały czas. Jaka to ja dobra, szlachetna... Aż dziwne, że nie wszyscy to widzą, i doceniają... A może to tak jak u mistrza Wilde'a - taki portret Doriana Grey'a? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kwieto Re: Aureolka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.01, 13:56 Sam siebie tez staram sie nie postrzegac w zaden sposob. Jeszcze gorsze niz usilowanie sprostania wizji kreowanej dla znajomych jest sprostanie wizji tworzonej dla siebie. Wlasciwie (o dziwo) nie mam sprecyzowanych aksjomatow na swoj temat (typu madry/glupi, ladny/brzydki, inteligentny/buc itd.) a w kazdym razie mam ich bardzo malo. Chyba ze wezmiesz opis typu: Wysoki szatyn o szarozielonych oczach, ktory skonczyl studia, zna angielski, nie ma pojecia o wyzszej matematyce. Ale taki opis to nie opis - "fotografia" stwierdzajaca fakt, a nie okreslajaca stosunek do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Str. Re: Aureolka IP: *.wardynski.com.pl 12.10.01, 14:47 A jakiego typu opis określa stosunek do siebie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kwieto Re: Aureolka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.01, 17:02 Charakterologiczno - behawioralny. Czyli np. Jestem niedoskonaly, ulomny, wspanialy, idealny, leniwy, pracowity madry, glupi, piekny, brzydki, bogaty, spokojny (jako charakter a nie "w danej chwili"), inteligentny, debilowaty itd. Czyli wszystkie cechy ktore maja nas w jakis sposob "ocenic", ktore mozna sobie podzielic jednoznacznie na "dobre" i "zle" Odpowiedz Link Zgłoś