Dodaj do ulubionych

W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni

06.08.13, 11:37
Postanowiłam, że pociagnę temat dalej. W moim wądku, nazwijny go "nazwaniowym" ubocznie rozwinęła się dyskusja na temat, tego co jest ważne w drugiej osobie, a co nie. Miłość nie pojawia się znikąd, miłość, to uczucie do konkretnej osoby i w przypadku partnera, jednak nie jest to miłość bezwarunkowa jak do dziecka.
Pisano, że nie ważny wzrost, wiek itd. Niby nieważny, ale jednak przy poznawianiu kogos zwracamy uwagę na poczatku jednak na wygląd zewnętrzny. Kiedys Robert o tym pisał, że pewnien typ kobiety lubi, a drugiego nie za bardzo.
Wzrost niby nieważny, ale jednak lubimy jak to jest tak, że kobieta niższa, drobniejsza itd...
Podobnie jest moim zdanie z innymi cechami. Nie mogę powiedzieć, ze wszystko mi jedno o czym rozmawiam, i z jakim sensem. Jednak zdecydowanie nie.
Probelm jednak wydaję mi sie jest w tym, jak potrafimy się zareklanowac, jak potrafimy się "sprzedać". Ktoś bardzo fajny nie potrafi i mimo,że jest wartosciowym człowiekiem nie jest duszą towarzystwa, a taka przysłowiowa "pierdoła" uchodzi za duszę towarzystwa, mimo, że tak na prawdę nie prezentuje nic ponad przeciętnośc.
Mam jeszcze przemyslenia na następny wątek, ale może na razie to.
Więc uważam, że jednak fizys jest ważna. Tym bardziej, że często kontakty się urywają po sławetnym :"przyślij fotkę" Bez zamienienia nawet kilku informacji. Dla mnie porazka.
Pewnie mnie znowu zakrzyczycie, ale jednak tak to jest. Czy kochamy tez oczyma?
Obserwuj wątek
    • witamina_b12 Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 06.08.13, 11:49
      anirat napisała:

      > Więc uważam, że jednak fizys jest ważna.

      Jest, żeby między ludźmi zaiskrzyło "seksualnie" a nie tylko "koleżeńsko" to muszą się sobie podobać. Na szczęście nie to ładne co ładne ale to co się komu podoba.
      • agnimi Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 06.08.13, 12:00
        Różnie , to bywa, moja koleżanka ma męża wyglądającego zgodnie z zasadą " oby chłop od diabła był ładniejszy". Kiedy go poznałam bliżej okazało się, że jest to tak cudowny człowiek, że przestalam się dziwić jej wyborowi. A teraz to już przestaję widzieć jego brak urody.
    • czarny.onyks Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 06.08.13, 12:00
      może kochamy to za duże słowo....ale zauroczymy na pewno...
      fizyczność jest ważna...tylko dla każdego atrakcyjność w drugim człowieku będzie miała inne oblicza...

      i czasem na tym się kończy, jeśli w parze z fajną (dla nas) fizjonomią nie będzie szedł ciekawy człowiek...z charakterem...
      • organza7 Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 06.08.13, 12:02
        Dokładnie tak, Onyksiesmile Najpierw zauroczenie zewnętrzem, a potem lukanie do wnętrza. I albo się tam znajdzie coś, co nas zatrzyma, albo... albo człowiek siedzi i stuka na tym forumwink
        • czarny.onyks Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 06.08.13, 12:11
          niestety czasy mamy takie jakie mamy....

          często najpierw jest kontakt z zewnętrzem...i brakuje czasu by poznać wnętrze....a ono mogłoby nas porazić i zatrzymać na długo...wink


          net spłyca to i owo...a randkowe przyślij fotkę często przekreśla niektórych na starcie, mimo, że fantastyczni z nich ludzie po poznaniu bliższym....

          no i mamy forum....ale to zupełnie inna para kaloszy big_grin
          • organza7 Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 06.08.13, 12:19
            Dlatego jak swego czasu po dwóch mailach usłyszałam: przyślij fotkę, to trzeciego maila nie byłobig_grin

            A poważnie, to powiem Ci, że mnie to zasmuca, generalnie wartościowanie ludzi pod kolor. Każdy ma swój gust, to jasne, ale jaką różnicę robi czy ja będę żyła z facetem o czarnych lub niebieskich oczach? Ale czy on będzie ciepły i odpowiedzialny, czy nie, to już tak. A tego ze zdjęcia nie poznasz...smile
            • czarny.onyks Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 06.08.13, 12:39
              ale zdjęcie, mów co chcesz dużo jednak mówi...
              to nawet nie o urodę chodzi, ale wszystkie detale wokół tongue_out

              ja lubię widzieć, z kim rozmawiam...może dlatego, ze parę razy zdarzyło mi się bardzo rozczarować, gdy pan podawał zupełnie inny obraz siebie...
              a wyszło, jak wyszło...
      • ame_belge34 Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 06.08.13, 12:07
        Pewnie, ze jest wazna, ja zawsze mówiłam otwarcie ze podobaja mi się mężczyźni wysocy, mimo ze sama jestem przysłowiowym kurduplem, no i ogromna uwage zwracam na głos. Co juz nieco trudniej zweryfikowac metodą "prześlij fotkę"wink
        Coż, znam przypadki zakochania najpierw w literkach z kontynuacją tejze miłosci w realu, ale to chyba wyjatki potwierdzające regułę, ze chyba podswiadomie oceniamy wygląd spotkanej osoby.
    • tfu.tfu Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 06.08.13, 12:13
      nie tylko oczy, również uszy. dla mnie testem jest to, jak się gość śmieje, może być najpiękniejszy, ale jeśli śmieje się jakoś nieprzyjemnie, to raczej nic z tego nie będzie.
      to samo z głosem, nie jestem w stanie znieść piskliwych wink u płci obojga.
      poza tym nie oszukujmy się tongue_out najbardziej erogennym organem jest mózg.
      • agnimi Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 06.08.13, 12:21
        dokładnie, najważniejszy jest intelekt, nie bez powodu Albert Einstein miała tak wielkie powodzenie u kobiet.
        Oczywiście zwracam uwagę na urodę mężczyzny, głownie na to czy jest zadbany, ale jeśli jest to "pustak" to czar pryska w momencie
        • tfu.tfu Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 06.08.13, 12:48
          e, no nie musi być "pustak", wystarczy, że ma całkowicie odmienny światopogląd, lub różniący się w zasadniczych kwestiach (np. religii, progenitury czy zwierząt w domu wink).
          u mnie czar nie pryska ostatnio, bo jakoś mało kto wystarczająco czarujący tongue_out ale pryska natychmiast jak widzę, że sknera, bufon albo cham wink no i jak się upija w towarzystwie mieszanym, bo to też nie wróży dobrze.
          ostatnio tak sobie myślałam, że powinnam zacząć randkować z jakim marines, bo oni mają zdrowy etos, ino to mieszanie we wszystko religii nie bardzo tongue_out ergo odpuszczę big_grin
          • czarny.onyks Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 06.08.13, 12:54
            tfu.tfu napisała:
            > u mnie czar nie pryska ostatnio, bo jakoś mało kto wystarczająco czarujący tongue_out

            no właśnie....
            • tfu.tfu Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 06.08.13, 12:58
              ale to nie znaczy, że czarujących nie ma tongue_out na pewno gdzieś są.
              • agnimi Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 06.08.13, 13:00
                dobrze się chowają wink
                • tfu.tfu Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 06.08.13, 13:14
                  eee, niekoniecznie, po prostu bywają w innych miejscach. no i zapewne nie szukają desperacko "drugich połówek", bo juz je mają wink
    • anirat Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 06.08.13, 13:04
      Na razie wypowiedziały się Panie, ale jednak ta fizis jest ważna. W dobie internetu, pędu donikąd ta wewnętrzna wartość jest gdzieś daleko, niedopuszczana do głosu. A szkoda, wielka szkoda.
      smile
      • czarny.onyks Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 06.08.13, 13:10
        ech, zagadujemy forumwink


        a ja to z tych małomównych raczej...
        • tfu.tfu Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 06.08.13, 13:15
          czarny.onyks napisała:

          > a ja to z tych małomównych raczej...

          serio, serio? big_grin
        • organza7 Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 06.08.13, 13:26
          big_grin Ty jak coś palniesz, to boki zrywaćbig_grin Onyksie, jak Ciebie nie lubićsmile No i odważna jesteś, rozmawiasz z pariasemwink
          • czarny.onyks Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 06.08.13, 13:31
            mam taką misję...pobudzać ludzi do śmiechu wink

            wiesz....lubię chodzić własnymi drogami, czasem dostaję po du***....i lubię się wyłamywaćwink
            a moja intuicja mówi mi, co innego...
            wink
            • czarny.onyks Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 06.08.13, 13:35
              chociaż to ....palniesz.....


              to niespecjalnie mi się podoba suspicioussuspicioustongue_out
              • organza7 Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 06.08.13, 13:38
                To fakt, nie było to ładne z mojej kosmatej stronywink

                No ale jak przeczytałam, że małomówna jesteś, to padłambig_grin Więc sorki ścipiorkismile
                • czarny.onyks Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 06.08.13, 13:51
                  no kosmata.....popraw się tongue_out
                  • organza7 Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 06.08.13, 13:53
                    Znaczy co? Wyczesać?tongue_outbig_grin
      • witamina_b12 Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 06.08.13, 13:11
        a mi się wydaje, że w internet daje taka możliwość zainteresowania wnętrzem. może nie koniecznie portale randkowe... ale jakieś fora tematyczne czy ogólnie korespondencyjne znajomości to się często toczą długo bez wymiany zdjęć.
        • anirat Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 06.08.13, 13:15
          No toczy się, moich klika znajomosci klika lat, tylko co z tego? Znajomosci nierokujace wink Jesli wiesz co mam na mysli big_grin
          • organza7 Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 06.08.13, 13:24
            Ja wiem, aż nazbyt dobrzewink
          • czarny.onyks Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 06.08.13, 13:35
            a czy te znajomości chciałabyś przenieść do reala???
            teraz zupełnie poważnie pytam?


            bo jeśli nie rokują......to czy aby nie zabierają miejsca na nową, rokującą znajomośc?
            • anirat Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 06.08.13, 14:12
              Chciałabym, ale niestety do chcenia trzeba dwojga co najmniej. Czy zamykają mozliwośc innej znajmości? Myslę, że nie. Niedobra jestem, ale napiszę, że traktuje je tak " z braku laku" Jakbym znalazła realnie TŻ , czy jak mu tam miało być, to pewnie bym tamte nierokujace znajomosci przynajmniej zdecydowanie ograniczyła. Zwyczajnie, real wyparłby wirtual. Ja jednak realna jestem.
    • robert.83 Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 07.08.13, 15:10



      >Kiedys Robert o tym pisał, że pewnien typ kobiety lubi, a drugiego nie za bardzo.

      Anirat,

      Faktycznie coś takiego napisałem i coś w tym jest, ale może jak się dookreślę to da się to uogólnić na więcej niż 1 chłopasmile.

      No więc... Tak - mam swój typ urody, za którym potrafiłem (teraz mi trochę nie wypadawink) mocniej się oglądać na ulicy.
      Ale w Twoim poście pojawia się słowo "miłość" i tu już jest trochę trudniej. Miłość CZASEM nie wybierasmile. Bywa tak, że ktoś tak Cię zauroczy, że przymkniesz oko na wiele wiele z powierzchownych cech. I to nie na zasadzie "no jakoś to przecierpię i z bólem się zgodzę" tylko te "braki" naprawdę zlatują na 3-ci plan.
      Problem w tym, że żeby zauroczyć, trzeba się spotkać. Na randkowych portalach nie ma mowy raczej o przypadkowych spotkaniach, jest za to programowa "selekcja kandydatów".

      I jest jeszcze jedna rzecz, którą powtarzam od dłuższego czasu i w którą coraz bardziej wierzę:
      Do patrzenia na charakter trzeba dorosnąć.
      Szczególnie u nas - mężczyzn.
      Sam przez parę lat mówiłem, że liczy się wnętrze, a latałem za laleczkami. Teoria rozmijała się z praktyką chociaż sam bym się do tego wtedy nie przyznał.
      Z czasem jednak facet zdobywa trochę więcej pewności siebie, posprawdza się w tym w czym musi... z czasem przestaje musieć sobie (i kumplom*) udowadniać to i owo... i wtedy do głosu dochodzi to co naprawdę istotne.
      W życiu każdego mężczyzny przychodzi taki czas kiedy piękny, niegrzeczny kobiecy umysł zaczyna jarać bardziej niż piękny, niegrzeczny kobiecy tyłek wink.

      * Nastolatek ma ciśnienie na wyrywanie ładnych laleczek. I ma też durnych kumpli do siebie podobnych, którzy zwielokrotniają presjęsmile. Z czasem i kumple mądrzeją, i facet zaczyna kłaść lachę na to "co ludzie powiedzą".
      • organza7 Robercie, pytanie 07.08.13, 18:26
        [i][b]W życiu każdego mężczyzny przychodzi taki czas kiedy piękny, niegrzeczny kobiecy
        umysł zaczyna jarać bardziej niż piękny, niegrzeczny kobiecy tyłek wink[/[/b]i]

        Robercie, bardzo Ci dziękuję za tę wypowiedźsmile Już sobie wydrukowałam na różowej kartce (a co??tongue_out)) i walnęłam w miejscu najczęściej odwiedzanym ostatnio, czyli na lodówce z kostkarką loduwink Potem ewentualnie przewieszę nad kuchenkętongue_out

        Jednakowoż spokoju mi nie daje jedno pytanie. Nawiązując do tej jakże pokrzepiającej mą skołowaną duszę wypowiedzi, jeżeli twierdzisz, że w życiu każdego mężczyzny przychodzi taki czas... Ty masz lat 29, ja o 10 lat więcej, spotykam panów w równym wieku lub kilka lat starszych, u których ewidentnie pierwsze skrzypce gra piękny, niegrzeczny kobiecy tyłek. Stąd moja rozterka i to pytanie, czy u nich jeszcze ten czas nie przyszedł, czy był i już wyszedł, czy też trafiam na same wyjątki potwierdzające Twą jakże odpowiadającą memu światopoglądowi regułę?? Jeśli mogę prosić o Twoją opinię...smile
        • silencjariusz Re: Robercie, pytanie 07.08.13, 18:33
          Przepraszam, że się wcinam ale tworzenie reguły ogólnej (jak to czyni Robert) nie jest chyba zasadne.
          • organza7 Re: Robercie, pytanie 07.08.13, 18:37
            Ależ nie przepraszaj. Dobra, czyli nie ma reguły tyłek-rozum. Jest przypadek, traf, czy jak zwał. A więc zgodnie z jakimś tam prawdopodobieństwem czy czymś równie mglistym jak dla mnnie, powinnam trafić w życiu również na tego amatora pięknego umysłu, czyż nie?
            • silencjariusz Re: Robercie, pytanie 07.08.13, 18:45
              Co do prawdopodobieństwa: gram w totka ale nic nie trafiam.
              • organza7 Re: Robercie, pytanie 07.08.13, 19:00
                To tak jak jawink
              • witamina_b12 Re: Robercie, pytanie 07.08.13, 22:48
                widocznie wybierasz zawsze wersje "chybił" a nie "trafił" wink musisz sie dookreślić przy składaniu zamówienia
          • robert.83 Re: Robercie, pytanie 07.08.13, 23:05
            > Przepraszam, że się wcinam ale tworzenie reguły ogólnej (jak to czyni Robert) n
            > ie jest chyba zasadne.

            Mimo, że sam tę regułę ukułem, zgadzam się z Tobą. "Zawsze", "każdy" itp. to słowa najczęściej nieprawdziwe lub upraszające. To był skrót myślowy, ale wiecie o co mi chodziło.
        • robert.83 Re: Robercie, pytanie 08.08.13, 00:13
          > W życiu każdego mężczyzny przychodzi taki czas kiedy piękny, niegrzeczny
          > kobiecy
          > umysł zaczyna jarać bardziej niż piękny, niegrzeczny kobiecy tyłek wink

          To na bazie tego co mówi mój ojciec:
          Każdy z czasem dąży do mądrości. Nie każdy niestety dożywasmile.

          Widzisz jaka jest odpowiedź pozostałych samców naszego stadasmile:
          Nie! Skądże! Ja bardziej lubię tyłki!
          Albo się ze mną nie zgadzają albo nie przyznają TU, że się zgadzają, albo nie przyznają przed sobą, że się zgadzają. Na jedno wychodzi - wydrukowane przez Ciebie zdanie nie rozwiązuje magicznie problemu.

          Ale znam kolesia, który mówi wprost:
          - Robert, coś w tym jest. Przerobiłem tego towaru i nabzykałem się małolat, pustych lalek... Wiem, że mogę, jeśli chcę... (i tak dalej to szło).
          I koleś już tego nie szuka. SZUKA czegoś innego. To inne trudniej znaleźć. To gra na o oczko wyższym poziomie.

          > Ty masz lat 29, ja o 10 lat więcej,
          > spotykam panów w równym wieku lub kilka lat starszych, u których ewidentnie pi
          > erwsze skrzypce gra piękny, niegrzeczny kobiecy tyłek.

          Chcesz mojej szczerej odpowiedzi?
          Uważam się za - w tym zakresie - zajebiście mądrego faceta. Mądrzejszego - w tym zakresie - niż duża większość 30-latków i niż jakaś część 40-latków. I mam świra na punkcie mądrych kobietsmile.
          • silencjariusz Re: Robercie, pytanie 08.08.13, 08:25
            „Ale znam kolesia, który mówi wprost:
            - Robert, coś w tym jest. Przerobiłem tego towaru i nabzykałem się małolat, pustych lalek... Wiem, że mogę, jeśli chcę... (i tak dalej to szło).
            I koleś już tego nie szuka. SZUKA czegoś innego. To inne trudniej znaleźć. To gra na o oczko wyższym poziomie.”

            Z tego fragmentu można równie dobrze wysnuć wniosek, że znudzony (przepraszam za określenie) ruchacz stwierdza, że przerobił wystarczającą liczbę głupiutkich gąsek i ma już ich dość. Teraz szuka innej podniety, czegoś bardziej wymagającego, co wcale nie wynika z mądrości - tylko jak to ująłeś – z chęci uczestniczenia w grze na wyższym poziomie. Więc szuka. Bo mu się target zmienił. Nie musi już sobie udowadniać, że może zaliczać bez problemu głupie gąski. Teraz sobie udowodni, że może zaliczać gąski, które głupie nie są. Ale to wciąż gra. Gra nastawiona na zaliczanie.
            • robert.83 Re: Robercie, pytanie 08.08.13, 10:31

              Sil, można wysnuć taki wniosek na podstawie wyłącznie tego fragmentu.
              Ale to nie była wypowiedź na forum tylko gadka kumpli znających się przez 1/2 życia (z haczkiem) i wiem, że nie o zaliczanie mu teraz chodzi. Co miał zaliczać to pozaliczał. A teraz zaczyna grać w inną grę. I tu proszę nie czepiajmy się słówek, bo dla niektórych całe życie to grasmile.
          • kaja.120 Re: Robercie, pytanie 10.08.13, 14:16

            >
            > Chcesz mojej szczerej odpowiedzi?
            > Uważam się za - w tym zakresie - zajebiście mądrego faceta. Mądrzejszego - w ty
            > m zakresie - niż duża większość 30-latków i niż jakaś część 40-latków. I mam św
            > ira na punkcie mądrych kobietsmile.
            >
            oby takich facetów było więcej, to pewnie zasługa domu rodzinnego ,że właśnie tak mówisz, szkoda ze wszystkim jest dane spotkać takich . Mężczyzna o takim podejściu do kobiet jest chyba rozrywany przez nie. Ty ciągle jesteś samotny ?

          • nerw_rdzeniowy Wygląda to troche jak pijar 10.08.13, 21:49
            Przeczytałem dokladnie cały "podwątek" Robercie.
            Może się mylę, może to przypadek ale zdaje sie napisałeś dokładnie to co większośc
            samotnych kobiet chciałaby usłyszec. Ale to może tylko takie wrażenie.

            Co do całości wątku ja uważam ze wyglad zwłaszcza na początku ma znaczenie.
            Potem jak się ludzie poznaja to może przestac byc ważne ale w etapie tzw poznawania się
            ma to znaczenie.

            Zresztą jako podsumowanie:
            Gdybyscie hipotetycznie byli w sytuacji kiedy niezobowiązująco widujecie się i z:

            wersja dla pan: fajnym, zabawnym, paracowitym łysym i otyłym lub fajnym zabawnym pracowitym smukłym wysokim i wysportowanym - kogo byście wybrały, gdyby trzeba było się zdecydowac??

            wersja dla panów: zgrabną, szczupłą ale kobiecą fajną inteligentną lub np. otyłą pozbawioną
            kobiecego wdzięku bardzo zabawną i inteligentną

            To kogo byście wybrali??

            • organza7 Re: Wygląda to troche jak pijar 10.08.13, 22:11
              Dobrego.
              • nerw_rdzeniowy Re: Wygląda to troche jak pijar 10.08.13, 22:15
                obydwaj są dobrzy
                • organza7 Re: Wygląda to troche jak pijar 10.08.13, 22:21
                  Zatem dobrego w łóżku.
                  • czarny.onyks Re: Wygląda to troche jak pijar 10.08.13, 22:27
                    no przecież Nerwik mówi, ze obaj sa dobrzy tongue_out big_grin
                    • organza7 Re: Wygląda to troche jak pijar 10.08.13, 22:29
                      A to nie wiem, to biorę obubig_grin
                  • nerw_rdzeniowy Re: Wygląda to troche jak pijar 10.08.13, 22:29
                    Tu już wchodzimy na trochę grząski teren bo trudno przypuszczac ze obydwoma miałaś nazwijmy to sposobnośc ale co tam powiedzmy że tak bylo: i jeden i drugi Kozak przez duze K
                    • organza7 Re: Wygląda to troche jak pijar 10.08.13, 22:32
                      Myślisz, że dwóch partnerów to coś niezdrowego czy zdrożnego?suspicious

                      Duże K mnie nie interesuje.
                      • organza7 Dobra, Nerwie, wybrałam! 10.08.13, 22:41
                        Nie ma co dywagować, jeśli obaj tak samo mi pasują, a muszę się zdecydować tylko na jednego (suspicious)), to poproszę o przedstawienie Mamusibig_grintongue_out
                        • czarny.onyks Re: Dobra, Nerwie, wybrałam! 10.08.13, 22:43
                          i który ucieknie...jest Twój tongue_out big_grin
                        • nerw_rdzeniowy Re: Dobra, Nerwie, wybrałam! 10.08.13, 22:49
                          obie mamusie super, zaprzeczenie sterotypu tesciowej
                          • organza7 Re: Dobra, Nerwie, wybrałam! 10.08.13, 22:57
                            A to już się w przyrodzie nie zdarzabig_grin
                      • nerw_rdzeniowy Re: Wygląda to troche jak pijar 10.08.13, 22:58
                        > Myślisz, że dwóch partnerów to coś niezdrowego czy zdrożnego?suspicious
                        ZAden z nich nie akceptuje takiego rozwiązania.
                        MOzesz powiedzmy lawirowac w wersji z jednym w wtorki czwartki i soboty a drugim w poniedziałki, srody piatki i niedziele, każdy ma swoje preferencje jak Ci to odpowiada co nam do tego, ale obydwaj są kumaci - szybko się zorientują i wtedy stacisz obu na zawsze - niestety trzeba sie zdecydowac - kogo wybierasz?
                        • organza7 Re: Wygląda to troche jak pijar 10.08.13, 23:01
                          Mnie chodziło o dwóch partnerów tak w ogóle, w życiu a nie na przemianbig_grin Taka plecionka to wiadomo, że niezdrowatongue_outbig_grin

                          Wybrałam powyżejsmile I podtrzymuję, Mamusia by mnie przekonałasuspicious
                          • nerw_rdzeniowy Re: Wygląda to troche jak pijar 10.08.13, 23:34
                            obie mamusie są super.
                            taki wyjątek w przyrodzie.
            • czarny.onyks Re: Wygląda to troche jak pijar 10.08.13, 22:11
              nerw_rdzeniowy napisał(a):
              > Może się mylę, może to przypadek ale zdaje sie napisałeś dokładnie to co większośc
              > samotnych kobiet chciałaby usłyszec. Ale to może tylko takie wrażenie.

              bo Wy lubicie patrzeć...a my słuchać...wink
              ale coś w tym jest...Robi dobrze operuje językiemwink


              a co do wyboru...

              > wersja dla pan: fajnym, zabawnym, paracowitym łysym i otyłym lub fajnym zabawny
              > m pracowitym smukłym wysokim i wysportowanym - kogo byście wybrały, gdyby trze
              > ba było się zdecydowac??
              >
              biorę tego, gdzie jest chemia, fascynacja......
              • nerw_rdzeniowy Re: Wygląda to troche jak pijar 10.08.13, 22:27
                > >
                > biorę tego, gdzie jest chemia, fascynacja......
                >
                >

                obydwaj są cholernie inteligentni, zartami sypia jak z rękawa, każdy z nich konkretnie zarabia,
                tylko jeden ma np. z z 30 kilo nadwagi, garbaty jest chorowity a drugi urodzony sportowiec, zdrowy, przystojny i CO WAZNE obaj chętnie by się z Tobą spotykali.
                • organza7 Re: Wygląda to troche jak pijar 10.08.13, 22:30
                  Ja już wycziłam haczyczeksuspicious
                • czarny.onyks Re: Wygląda to troche jak pijar 10.08.13, 22:36
                  hmm..
                  dlaczego ten z nadwagą musi być chorowity i z krzywym nosem?

                  nierówny przydział cech...i jakaś dyskryminacja...suspicious

                  że nie wspomnę o tym, obaj chętnie by się spotykali....
                  ....mam się czuć nieatrakcyjnatongue_out
                  • nerw_rdzeniowy Re: Wygląda to troche jak pijar 10.08.13, 22:46
                    > hmm..
                    > dlaczego ten z nadwagą musi być chorowity i z krzywym nosem?
                    > nierówny przydział cech...i jakaś dyskryminacja...suspicious

                    miał pecha i matka natura surowo go potraktowała.
                    za to mózg ma jak komputer ale ten drugi też ma...

                    > że nie wspomnę o tym, obaj chętnie by się spotykali....
                    > ....mam się czuć nieatrakcyjnatongue_out

                    nic takiego nie napisałem.
                    Ale akurat faceci których spotykasz nie czują tej słynnej "chemii". A Ci dwaj czują.
                    A czas leci. Którego wybierasz?

                    • czarny.onyks Re: Wygląda to troche jak pijar 10.08.13, 23:03
                      ...pisałam...wybiorę tego, gdzie jest chemiawink
                      ...obopólna...


                      i jeszcze mi wytyka biegnący czas..echtongue_out
                      • nerw_rdzeniowy Re: Wygląda to troche jak pijar 10.08.13, 23:12
                        > ...pisałam...wybiorę tego, gdzie jest chemiawink
                        > ...obopólna...

                        a ja pisałem ze chemia jest z obydwoma.
                        i jeden fascynujący i z drugim bys chciała rozmawiac godzinami.
                        ale obydwaj chcą czegos wiecej na wyłącznośc. Trzeba się zdecydowac

                        >
                        >
                        > i jeszcze mi wytyka biegnący czas..echtongue_out

                        nie da się ukryc ze kazdy z nasz ma swój Czas
                        • czarny.onyks Re: Wygląda to troche jak pijar 10.08.13, 23:39
                          jak ja dawno tego nie słyszałam....
                          i coś w sam raz na teraz....


                • maruda2 Re: Wygląda to troche jak pijar 10.08.13, 22:44
                  wśród zwierząt nazywa się to selekcją naturalną, wiadomo, że zostanie wybrany osobnik zdrowy, silny i ogólnie dobrze rokujący wink
                  a my ludzie wcale nie jesteśmy lepsi od zwierząt, więc...
                  chociaż można też zacząć kombinować - może ktoś nie lubi chudzielców, tylko "rubensowskie" kształty, może ktoś ma tak ogromną potrzebę opiekowania się kimś, że wybierze tego chorowitego, może ktoś ma niskie poczucie własnej wartości i uważa, że nie zasługuje na wysportowanego przystojniaka itd, itp...
            • czarny.onyks Re: Wygląda to troche jak pijar 10.08.13, 22:13
              > wersja dla pan: fajnym, zabawnym, paracowitym łysym i otyłym lub fajnym zabawny
              > m pracowitym smukłym wysokim i wysportowanym - kogo byście wybrały, gdyby trze
              > ba było się zdecydowac??
              >
              > wersja dla panów: zgrabną, szczupłą ale kobiecą fajną inteligentną lub np. otył
              > ą pozbawioną
              > kobiecego wdzięku bardzo zabawną i inteligentną
              >
              > To kogo byście wybrali??


              no i dlaczego pan otyły nie jest pozbawiony męskości, a otyła pani została bez wdzięku tongue_out?
              • nerw_rdzeniowy Re: Wygląda to troche jak pijar 10.08.13, 22:20
                > no i dlaczego pan otyły nie jest pozbawiony męskości,

                co to znaczy "pozbawiony męskości"??

                > a otyła pani została bez
                > wdzięku tongue_out?

                to tylko taki przykład
                • czarny.onyks Re: Wygląda to troche jak pijar 10.08.13, 22:39
                  wiesz dobrzewink

                  wbrew pozorom, Ci chudzi też bywają mało męscy lub ...bywają mało kobiece....wink
              • green.amber Re: Wygląda to troche jak pijar 10.08.13, 22:21
                dyskryminacja prawda??wink nie wspominając już o tym, że tak jak atrakcyjnym tak i nieatrakcyjnym można być na wiele sposobów, skąd tu tylko takie ograniczenie do otyłości??
                • nerw_rdzeniowy Re: Wygląda to troche jak pijar 10.08.13, 22:37
                  posłużyłem się tylko ogólnie przyjetym stereotypem.
                  wiem ze jest wiele sposobów na atrakcyjnosc i nieatrakcyjnosc przyjmijmy ze jedna z osób do wyboru jest wyjątkowo nieatrakcyjna a druga atrakcyjna.


                  • czarny.onyks Re: Wygląda to troche jak pijar 10.08.13, 22:41
                    małolaty by wybrały jakąś ślicznotę...

                    ale dorośli ludzie szukają czegoś więcej...
                    ważne, by druga osoba byłą ,,atrakcyjna'' dla mnie...a dla innych może być małym, grubym i garbatym z krzywym nosem...

                    no dobra ...niech chociaż dobry będzie big_grin tongue_out
                    • green.amber Re: Wygląda to troche jak pijar 10.08.13, 22:45
                      oj chyba nie tylko małolaty... wink ale tu wracamy do punktu wyjścia - nie to ładne, co ładne...wink
                      dorośli... nie mylić z pełnoletni wink
                      • nerw_rdzeniowy Re: Wygląda to troche jak pijar 10.08.13, 23:05
                        byc moze mało jasno sie wyraziłem precyzuje:
                        jedna z osób jest typem urody powszechnie uważanym za nieatrakcyjny a druga odwrotnie.
                        obydwoje wspaniałego charakteru: no i kogo wybierasz?
                        • green.amber Re: Wygląda to troche jak pijar 10.08.13, 23:11
                          mnie osobiście nie interesuje to, co się podoba powszechnie, powiedziałabym więcej, że wiele powszechnych rzeczy mi się za bardzo nie podoba, mnie ma się podobać, więc wychodzi, że może być to trudniejsze niż podobanie się powszechne wink
                          co to znaczy wspaniały charakter??
                          • nerw_rdzeniowy Re: Wygląda to troche jak pijar 10.08.13, 23:25
                            > mnie osobiście nie interesuje to, co się podoba powszechnie, powiedziałabym wię
                            > cej, że wiele powszechnych rzeczy mi się za bardzo nie podoba, mnie ma się podo

                            ale my dywagujemy o ludziach nie o rzeczach.
                            Nie chce posługiwac się przykładami ale powiedzmy na widok pierwszego wszystkie Twoje
                            kolezanki, kuzynki itd szepczą: "uuuu ale towar" a na widok drugiego "o laboga skąd żeś tego
                            dziadygę wytrzasneła"


                            > bać, więc wychodzi, że może być to trudniejsze niż podobanie się powszechne wink
                            > co to znaczy wspaniały charakter??

                            > co to znaczy wspaniały charakter??

                            to coś trudnego do opisania, z obydwoma masz wrażenie ze nadajecie na tych samych falach ale musisz jednego wybrac.
                            • green.amber Re: Wygląda to troche jak pijar 10.08.13, 23:41
                              rzeczy, sprawy, zachowania, poglądy i takie tam wrzucone pod pojęcie rzeczywink
                              hihi więc myślę, że ewentualnie te koleżanki od "uuu ale towar" zachodziły by w głowę co takiego w sobie ma ten "dziadyga" czego same wcześniej nie zauważyły... wink póki co ponieważ jest to szukanie problemu, którego nie mam, więc nie mam powodu szukać rozwiązania wink będzie "problem" znajdzie się i rozwiązanie wink
                              charakter to nie nadawanie na tych samych falach... no i niczego nie muszę wink
                              dobranoc winksmile
                              • nerw_rdzeniowy Re: Wygląda to troche jak pijar 11.08.13, 00:21
                                > no i niczego nie muszę wink

                                miałem na mysli rozwój tej przykładowej sytuacji którą opisałem - jestem pewny ze wiesz o co chodzi. Ale to taki klasyczny wybieg jak nie chce się odpowiedziec na pytanie.


                                > dobranoc winksmile

                                dobranoc.
                        • czarny.onyks Re: Wygląda to troche jak pijar 10.08.13, 23:12
                          wybieram...Ciebie ...big_grin big_grin


                          za uparte dążenie do celu tongue_out
                          • nerw_rdzeniowy Re: Wygląda to troche jak pijar 10.08.13, 23:29
                            mnie nie ma w tej ofercie.
                            jest tylko tych dwóch.
                            Ale trzeba wybrac, to który?
                            • czarny.onyks Re: Wygląda to troche jak pijar 10.08.13, 23:34
                              ale co chcesz udowodnić?

                              większość ludzi mając do wyboru coś atrakcyjnego...i mniej ...wybierze atrakcyjne...
                              ja również lubię ładne rzeczy....

                              a miłość rządzi się trochę innymi prawami...i tutaj nie ma...tak samowink

                              PS. zapamiętam sobie to odrzucenie big_grin
                              • nerw_rdzeniowy Re: Wygląda to troche jak pijar 11.08.13, 00:15
                                > większość ludzi mając do wyboru coś atrakcyjnego...i mniej ...wybierze atrakcyj
                                > ne...

                                to własnie chciałem usłyszec.

                                > a miłość rządzi się trochę innymi prawami...i tutaj nie ma...tak samowink

                                czasami nie ma tak samo ale częściej chyba jest. tzw atrakcyjnosc nie przeszkadza a jej brak nie pomaga.
                                • czarny.onyks Re: Wygląda to troche jak pijar 11.08.13, 00:36
                                  wiem doskonale, co chciałeś usłyszećwink

                                  znam też ludzi, u których brak owej atrakcyjności zewnętrznej jest niezauważalny, bo mają fantastyczny zestaw cech, który zbliża do nich ludzi...


                                  czasem też jest tak, że atrakcyjność nie pomaga, a nawet przeszkadza...
                    • nerw_rdzeniowy Re: Wygląda to troche jak pijar 10.08.13, 23:01
                      no przeciez napisałem: obydwaj są dobrzy....
      • lesher Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 07.08.13, 18:50
        Ja tam bym powiedział, że "w życiu każdego mężczyzny przychodzi taki czas kiedy piękny,niegrzeczny kobiecy tyłek nie wystarczy, żeby go jarać - do tego musi być piękny, niegrzeczny kobiecy umysł "w pakiecie".
        Ale może jeszcze nie dorosłem smile.
        Mimo tego, że mam już od jakiegoś czasu baardzo duży dystans nie tylko do tego "co kumple powiedzą", ale również "co ludzie powiedzą".
        • robert.83 Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 07.08.13, 23:55

          Już widzę, jak odstawiasz na bok zajebistą dziewczynę o powiedzmy niedoskonałej figurze czy urodzie. R U fuckin insane?

          Rozejrzyj się wokół siebie, Lesher. Ile widzisz modelek? Ile widzisz FAJNYCH modelek?
          Zaprawdę powiadam Ci: jak Ci jakaś dziewczyna z krwi i kości zawróci w głowie, nie laleczka!... to dorośniesz.

          Oczywiście... najlepiej mieć to i tosmile.
          • lesher Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 08.08.13, 00:28
            > Już widzę, jak odstawiasz na bok zajebistą dziewczynę o powiedzmy niedoskonałej
            > figurze czy urodzie. R U fuckin insane?
            Rob, nie chodzi mi o "odstawianie na bok zajebistej dziewczyny", bo ma wymiary 91-60-90, a nie 90-60-90.
            Mam na myśli sytuację w której laska po prostu kompletnie fizycznie Ci się nie podoba. Patrzysz i widzisz, że "to nie to".
            I w takim przypadku, sorry - wiem że to może mało poprawne politycznie - ale nic z tego nie będzie, choćby ona była nawet Einsteinem w spódnicy.

            Jest jeszcze jeden problem. Wygląd wychodzi "na pierwszy rzut oka", albo (w przypadku wszelkiej maści szympansji) jeszcze wcześniej. Aby przekonać się czy "potencjalny cel" ma coś pod czerepem trzeba zdecydowanie więcej czasu i zachodu.
            Nie oszukujmy się - jeżeli sprawdzenie tego pierwszego warunku wypadnie niekorzystnie, to następuje zakończenie procedury, a dalsze warunki nie są już nawet testowane.

            Wiem, że to nie do końca fair, ale niestety (albo stety) tak to już działa.
            • robert.83 Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 08.08.13, 00:35

              Ja też nie mówię o skrajnej sytuacji, tylko o tym, że.... ehh... już mi się nie chce tego powtarzać.
              Widać o co mi chodzi i wydaje mi się to oczywiste i proste.
      • anirat Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 07.08.13, 22:43
        Wierzę, Robercie, że tak myślisz, jak piszesz, ale dziewczyny już zauważyły, że to nie do końca tak jest. Ja również jestem sporo starsza, i też trafiam ciągle na to, że jednak wygląd zewnętrzny liczy się dużo bardziej niż cokolwiek innego i umysłu nikt nie był wstanie nawet dostrzec.
        Jak widać, nasze doświadczenia są jakie są. Chyba Lesher jest bliski prawy, ładne ciało i ładny umysł, to jak się starzejemy.
        No cóż tak w życiu nie wszyscy maja po równo i nie ma co z tym walczyć.
        Miałam bardziej refleksyjne dni, teraz znów zajmuję się czymś innym i głupoty do głowy mi nie przychodzą. Przynajmniej nie aż tak często i do tego taki upał smile
      • kaja.120 do roberta... 10.08.13, 13:51
        byloby super gdyby faceci myśleli tak jak Ty, ale to trochę nierealne... Jestem po 40 i faceci w moim wieku albo są zajęci , albo maja kryzys wieku średniego i szukają młodych slicznotek . Zaczynam wątpić czy facetów w ogóle interesuje intelekt partnerki. Bardziej zauważam że szukają spolegliwych dziewczyn z którymi jest im wygodnie. Gotują , sprzątają , nie wymagają za wiele i nie są za mądre. Nie wiem czy dla facetów osobowość ma jakieś znaczenie. Dla takich co są dojrzali emocjonalnie pewnie tak, ale takich jest niestety niewielu.
    • najall Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 07.08.13, 18:49
      hmm to ja jestem jakaś inna, ale to nie nowość.
      U mnie jest tak, że najpierw MUSI zaiskrzyć 'intelektualnie' w sensie, że mężczyzna nie musi być alfą i omegą, tylko musi się nam dobrze rozmawiać, a im więcej rozmawiamy, tym piękniejszy staje się dla mnie człowiek, nie tylko mężczyzna, bądź odwrotnie, może się taki ktoś okazać okropieństwem wcielonym.
      U mężczyzn, których polubię zawsze spodoba mi się coś szczególnego w ich wyglądzie, co będzie piękne/przystojne, czy jakie tam chcecie ;p pomimo, że np. niewiele osób potraktowałoby taką osobę jako piękną/przystojną czy jaką tam chcecie ;p
      Przez charakter do wyglądu wink
      Jak człowiek fajny to automatycznie piękny jest ^^
      • agnimi Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 07.08.13, 19:25
        zgadzam się z najall, dokladnie tak samo czuję
    • mayenna Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 07.08.13, 22:55
      anirat napisała:


      > Pisano, że nie ważny wzrost, wiek itd. Niby nieważny, ale jednak przy poznawian
      > iu kogos zwracamy uwagę na poczatku jednak na wygląd zewnętrzny.
      Może napisz za siebie. Bo nie jest tak, że każda kobieta i mężczyzna zwraca uwagę bna podane przez ciebie sprawy. Ja i chyba moja siostra teź, nie zwracamy.
      Jak zaakceptuję kogoś, zafascynuje mnie swoim wnętrzem, tym jaki jest to zwietrzenie może być dowolny. Autentycznie nie widzę wyglądu.
      • mayenna Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 07.08.13, 23:00
        zewnętrznie - dziwnie mi poprawiasmile
      • czarny.onyks Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 08.08.13, 10:42
        jak już poznamy kogoś, polubimy, zaakceptujemy to wtedy pewne rzeczy.....zewnętrzne.....przestają być istotne...to prawda....

        ale na początku przynajmniej dla mnie zanim delikwent otworzy usta zewnętrzność ma pewien wpływ...wink
        ..i to nie chodzi o przystojnego bruneta wieczorową porąwink

        a potem może być tylko lepiej lub gorzejwink
        • mayenna Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 10.08.13, 11:00
          Onyksia, moim zdaniem dobroć, szlachetność i jeszcze kilka cech charakteru promieniuje z człowieka, podobnie jak np. cwaniactwo, chciwość. To widać i nawet dość szybko.Widać w twarzy, w oczach. Dla mnie taka osoba nie jest ładna nawet fizycznie.
          Poza tym nie podoba mi się brak manier, graniczący z chamstwem, i to też wpływa na moje postrzeganie.
    • zielonooka38 Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 08.08.13, 14:53
      u mnie musi iskrzyć
      to jest to sławne "coś"
      wtedy jest szansa ze się rozwinie
      jak nie ma chemii - nie ma szans nawet gdyby to był Adonis czy Eisntein
      • stefcia41 Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 10.08.13, 10:02
        No to ja się zdecydowałam tongue_out
        Oczyma i uszyma u mnie tongue_out wink
        I żadne brunety! łysiejący, długowłosi blondyni
        i musi umieć śpiewać wink
        lub grać wink
        • tfu.tfu Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 10.08.13, 11:43
          ja tam już nie chcę żadnych "artystów" wink nie warto tongue_out
          • stefcia41 Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 10.08.13, 11:46
            a to czy warto to ja już sama zdecyduję tongue_out wink
          • beja_81 Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 10.08.13, 11:47
            też przerabiałaś artystę wink
            • organza7 Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 10.08.13, 11:53
              A kto nie przerabiałwink
              • beja_81 Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 10.08.13, 12:16
                śpiewającego, czy malującego?
            • tfu.tfu Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 10.08.13, 12:21
              tja... grafika, bardzo utalentowany, zapił się na śmierć. pół roku było bosko, a potem się zaczęły jazdy. never again wink
              • beja_81 Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 10.08.13, 12:35
                to mój artysta był znacznie light wink, ale zupełnie nieżyciowy
    • beja_81 Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 10.08.13, 12:18
      jak tak się zastanowić... to w moim przypadku nie ma reguły wink
    • organza7 Re: Robercie, pytanie 10.08.13, 17:03
      Kurczę, jak to przeczytałam... no jeśli facet mówi tak o facecie, to musi być prawda. Ciągnie za serduchosmile

      Czemu, czemu, czemu nie ma więcej TAKICH facetów w przyrodzie??sad
    • a-g-l-a-j-a Re: W nawiązanu do wątku sprzek kilku dni 11.08.13, 15:28
      Czytam jak sobie chłopcy rozmawiali o tych zajebistych a niedoskonałych dziewczynach i... nie oszukujmy się, zwracacie na nie uwagę, bo są właśnie zajebiste i doskonałe, ewentualnie później odnajdujecie w nich jakieś braki, przy bliższym poznaniu.. ale zainteresujecie się nimi bo są właśnie tymi "laleczkiami".

      Pięknego umysłu nikt nie jest w stanie dojrzeć przy pierwszym spotkaniu w odróznieniu od "pięknych tyłeczków" damskich bądź męskich, i to własnie te drugie was (nas) przyciągają, a później dorabiamy teorię o pięknym umyśle, który nas zafascynował.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka