anirat
06.08.13, 11:37
Postanowiłam, że pociagnę temat dalej. W moim wądku, nazwijny go "nazwaniowym" ubocznie rozwinęła się dyskusja na temat, tego co jest ważne w drugiej osobie, a co nie. Miłość nie pojawia się znikąd, miłość, to uczucie do konkretnej osoby i w przypadku partnera, jednak nie jest to miłość bezwarunkowa jak do dziecka.
Pisano, że nie ważny wzrost, wiek itd. Niby nieważny, ale jednak przy poznawianiu kogos zwracamy uwagę na poczatku jednak na wygląd zewnętrzny. Kiedys Robert o tym pisał, że pewnien typ kobiety lubi, a drugiego nie za bardzo.
Wzrost niby nieważny, ale jednak lubimy jak to jest tak, że kobieta niższa, drobniejsza itd...
Podobnie jest moim zdanie z innymi cechami. Nie mogę powiedzieć, ze wszystko mi jedno o czym rozmawiam, i z jakim sensem. Jednak zdecydowanie nie.
Probelm jednak wydaję mi sie jest w tym, jak potrafimy się zareklanowac, jak potrafimy się "sprzedać". Ktoś bardzo fajny nie potrafi i mimo,że jest wartosciowym człowiekiem nie jest duszą towarzystwa, a taka przysłowiowa "pierdoła" uchodzi za duszę towarzystwa, mimo, że tak na prawdę nie prezentuje nic ponad przeciętnośc.
Mam jeszcze przemyslenia na następny wątek, ale może na razie to.
Więc uważam, że jednak fizys jest ważna. Tym bardziej, że często kontakty się urywają po sławetnym :"przyślij fotkę" Bez zamienienia nawet kilku informacji. Dla mnie porazka.
Pewnie mnie znowu zakrzyczycie, ale jednak tak to jest. Czy kochamy tez oczyma?