Chciałabym z góry uprzedzić iż wątek będzie dziękczynny ( czytaj nudny) .
Zasiadłam właśnie z filiżanką kawy i rozmyślam jak ubrać w słowa to co czuję ...Obawiam się że nie potrafię zatem najprościej będzie jak zacznę podziękowania

Dziękuję za: gorące przyjęcie, ciepły serdeczny usmiech Mayeny ,przemiłe towarzystwo w Akcencie( Margot ,, Białostoczanka), które z poświeceniem zdrowia dotarło na Rynek , spacery szlakiem miejscowych zabytków( gdzie sensu nabrało stwierdzenie"kolaczcie a nie otworzą wam ") oraz szeroko pojętą modę ślubną

, za przedstawienie nietypowego obrazu tego miasta( vide pajęczyna itp ) , Panzernej szczególnie dziękuję za znoszenie mojego marudzenia ( mam nadzieję że nie podnosiłam za bardzo RR ) ,za "nocne Polakow rozmowy" poruszające problemy natury religijnej i egzystencjonalnej dzięki którym stwierdziłam że " nie ma takiej rury na świecie której nie można odetkać "

Dziewczyny jeszcze raz bardzo bardzo dziękuję za wspaniałą atmosferę !