Dodaj do ulubionych

Chętna na... rozruszanie

27.10.13, 12:19
a dokładniej na masaż wink

sad od tygodnia szyja mnie boli z lewej strony. Może to kłykcie potyliczne suspicious nieee, one są bardziej pod kopułą...
Pewnie mam za ciężką głowę big_grin dziwny to ból... jakby uniemożliwiał skręt głową, szczególnie w lewą stronę. Leżąc na plecach nie mogę za bardzo podnieść samej głowy, bo właśnie boli od tyłu szyja. Serio może moja łepytyna stała się za ciężka wink
ból wystąpił dzień po pewnym epizodzie (stresowym, wymęczajacym psychikę - trwał dzień, co nie miał związku z pracą) myślałam, że to od niego. W tamtym roku miałam zawirowania hormonalne i parę razy szyja mnie bolała ale to było bardziej z przodu i tak długo nie trwało. A przy okazji było inne objawy, choćby serducho które zamiast truchać - sobie biegało. Od tamtego momentu staram się przyglądać swojemu mechanizmowi.

Teraz ten ból to jakbym.... nie wiem co big_grin
Może, źle śpie, nie tak jak trzeba suspicious może jestem za bardzo spięta suspicious
Może serio masaż mi potrzebny... ejjj, nie lubię gdy nie działam jak trzeba uncertain

Jest na to jakiś sposób? Może głowe przekręce na maksa w lewą stronę i samo coś zaskoczy big_grin

Byliście kiedyś na masażu, takim profesjonalnym? ja chyba nawet na amotrskim nie byłam sad
Obserwuj wątek
    • zielonooka38 Re: Chętna na... rozruszanie 27.10.13, 12:20
      zmień poduszkę wink
      • hashimotka88 Re: Chętna na... rozruszanie 27.10.13, 12:30
        Mam zmienić Jaśka ? suspicious
        no właśnie już się go pozbyłam... parę miesięcy temu. Zawsze go miałam ale jednak pomyślałam, że jest mi niepotrzebny, ten Jasiek... teraz sama poducha mi została, bo uważałam, że tak będzie zdrowiej dla kregosłupa

        ChoIera... nie lubię tego, jakiś swoich ograniczeń.... I mnie korci by łeb sobie wykrecić na maksa w tą stronę gdzie mnie boli big_grin

        hmmm miałam jakieś tam szczątki myśli, że może to od poduchy.
        a może do Jaśka powinnam wrócić uncertain nie no... nie chce się znowu do niego przyzwyczajać.
        Może jednka sama poducha ale lepsza wystarczy.... trzeba będzie coś podziałać... pomyśleć...
    • 520marzena Re: Chętna na... rozruszanie 27.10.13, 12:28
      bylam, i chodze raz, dwa w miesiącu. na masaz relaksacyjny. bardzo mile. ale tobie taki nie pomoze. bardziej profesjonalny polecam. na kregoslup. i doradza ci, co zle robisz, ze boli. może za wysoko albo za nisko spisz...
      • hashimotka88 Re: Chętna na... rozruszanie 27.10.13, 12:35
        Fajny musi być taki masażyk suspicious
        No właśnie ja sama nie wiem...
        to nie kregosłup, nie jest na środku. W tyle, lekko na boku, jakby nadwyrężenie, postrzykniecie... no nie wiem...
        chyba ktoś powinien włozyć mi palce w szyję suspicious moje nie pomagają sad

        Trzeba będzie wypróbować inne metody spania... na równym chyba odpada, co nie? Zaczełąbym od podstawy wink potem bym dokładała. Hmmm są chyba takie wąskie poduszki. Tak by pod szyje była, moze cos takiego. Ja mam najwyczajniejsza... na dodatek z pierza suspicious pewnie pod kaczuchami śpie big_grin
        • 520marzena Re: Chętna na... rozruszanie 27.10.13, 12:40
          masaz jest naprawdę bardzo przyjemny. polecam. sprawdz ceny w spa i przychodniach lekarskich w twoim miescie i się odwaz. pokochasz to smile. jednak uparcie powtarzam, na bol relaksacyjny, czekolada, czy miodem nie pomoze. ale po co jest net? skozystaj. o! tajski by ci pomogl. smile
          • hashimotka88 Re: Chętna na... rozruszanie 27.10.13, 12:47
            a w tajskim to po człowieku dreptają? big_grin
            Tylko jedna osoba chodzi/ była na masażu? suspicious

            Widzę, że TY Marzeno Często chodzisz na te masaże. Napisałaś, że raz na mies
            hmmm to Ty pisałaś o solarium...? do mnie.. kiedyś tam? A w sanie tez bywasz? yyyy mnie i tam nie było uncertain

            oooo wiem! bede sobie ćwiczyłą smile sama... w dom suspicious może w ten sposób szyję rozruszam... może kręcenie głową pomoże, itp wink
            • 520marzena Re: Chętna na... rozruszanie 27.10.13, 12:57
              saune uwielbiam. sucha. do solarium, na masaz i do sauny musze isc choć raz w miesiącu. nawyk taki. uzależnienie. mala, zyciowa przyjemność. a co, raz się zyje, chyba, ze ktoś w reinkarnacje wierzy. ja nie wierze.smile
              • zielonooka38 Re: Chętna na... rozruszanie 27.10.13, 13:01
                sauna to fantastyczna sprawa wink
                uwielbiam każdy rodzaj
                i mam takiego kumpla z którym zawsze chodzę bo tylko wtedy mamy czas na klechy wink
                • 520marzena Re: Chętna na... rozruszanie 27.10.13, 13:05
                  ja zawsze sama chodze. nikogo nie znam, kto lubi. to znaczy znam, ale oni sa daleko, daleko.sad
                  • zielonooka38 Re: Chętna na... rozruszanie 27.10.13, 13:10
                    my poznaliśmy się przypadkiem
                    i zwykle szokujemy tekstylnych wink
                    ale dzięki temu zawsze mamy saunę dla siebie i możemy w spokoju omówić sytuację gospodarczą, najnowsze wyniki ligi czy po prostu pogadać o naszych partnerach wink
          • zielonooka38 Re: Chętna na... rozruszanie 27.10.13, 12:47
            jest ale uważaj bo coraz częściej się słysz o jakiś szemranych "masażystach" i potem kaleką można zostać
            warto zainwestować w sprawdzonego masażystę
            • 520marzena Re: Chętna na... rozruszanie 27.10.13, 13:00
              zielonooka38 napisała:

              > jest ale uważaj bo coraz częściej się słysz o jakiś szemranych "masażystach" i
              > potem kaleką można zostać
              > warto zainwestować w sprawdzonego masażystę
              >
              swieta prawda. zawsze możesz poprosić o dokumenty. jeśli skorzystasz w przychodni, będzie to na pewno masazysta po szkoleniu. w spa roznie z tym być może, a ostroznosci nigdy za wiele, jeśli chodzi o oddanie komus ciala we wladanie.
              • zielonooka38 Re: Chętna na... rozruszanie 27.10.13, 13:11
                trzeba , trzeba nie ma nic gorszego niż konował masażysta
                • 520marzena Re: Chętna na... rozruszanie 27.10.13, 13:16
                  ja w Polsce tekstylnych nie szokujesmile poze nikt nietekstylnoscia zszokowany nie jest. a saune mam zwykle tylko dla siebie, bo chodze rano, gdy wszyscy sa w biuach, nie w spasmile I basen wtedy pustkami swieci, chyba, ze tafie na zajecia z aqua fitness, to sobie nie popływam. dluzej w saunie siedze.
                  • 520marzena Re: Chętna na... rozruszanie 27.10.13, 13:17
                    hasimotka, saune tez ci goraco polecamkiss
                    • hashimotka88 Re: Chętna na... rozruszanie 27.10.13, 13:42
                      Haha rozmieszylas mnie Zielonooka slowami: nieraz szokujemy tekstylnych. Fajne to musi byc... Czuc taka swobode pomimo ze wiekszosc moglaby byc skrepowana takim wystrojem wink
                      Ale tak calkiem nic suspicious nie odwazylabym.sie...

                      no wlasnie sauna... Kiedys trzeba bedzie sobie tam wejsc. Ooo i wody geotermalna mi sie marza. Nawet w zimie smile
                      W morsa tez bym sie chciala kiedys zabawic.. Ale to chyba troche ekstremalne by bylo... Lepsze cieple zrodliska w zimie.
                      • 520marzena Re: Chętna na... rozruszanie 27.10.13, 13:57
                        no wiesz? smile to nie boli big_grin. a jest przyjemne. i wlasnie postanowiłam : precz z recznikiem next time. a co. może zielooka, mogę i ja. i niech się patrzy i dziwi kto chce. sauna ma swoje praw, a nagość to jedno z nich. obiecuje nie piec mieska na paleniskuwink
                        Kojaze, ze napisalas mi, ze i brzucha, tak ja ja to zrobiłam bys nie pokazala. po co się tak ograniczać/ mlodosc ci minie, i będziesz zalowac, ze nie masz co zalowacsmile
                        • organza7 Re: Chętna na... rozruszanie 27.10.13, 14:04
                          Marzenko, bardzo, ale to bardzo podoba mi się Twój punkt widzeniasmile I brzuszek teżwink
                          • 520marzena Re: Chętna na... rozruszanie 27.10.13, 14:09
                            dziekuje, kitos, tack so myke, thank you, gracjas, . Mnie tez twój punkt widzenia się podoba. i uważam, ze bardzo zgrabnie podsumowalas p. kasz, czy jakos tam, bo mily nie był, choć może nie specjalnie mu to wyszlo. nie wiem, nie znam człowieka, ale tez poczułabym się urazona, a w sumie wkurzona, gdyby mi cos takiego nasmarowal smile
                            • organza7 Re: Chętna na... rozruszanie 27.10.13, 14:13
                              A tam, od razu urażona to nie, ale ogólnie mam awersję na osoby wszystkowiedzące na każdy tematbig_grin A u nas na forum co rusz się taka objawiabig_grin Mamy jedną Przodowniczkę Prawdy i do tej się nie umiem przyzwyczaić a tu jeszcze kolejny facet...suspicioustongue_out
                        • hashimotka88 Re: Chętna na... rozruszanie 27.10.13, 14:11
                          bo ja to robie w inny sposob ... Nie pokazuje do konca, zakrywam ale pokazuje co pod spodem sie kruje wink takze obcisla bluzka ukazujaca talie mi nie przeszkadza. To co pod spodem to juz zostawiam dla konkretnych osob.
                          Nie potrafilabym az tak na siebie zwracac uwagi. Czasem mozna przyciagnac wzrok nie powolanych a powalani uznaja ze to nie to ...
                          Ha. Ostatnio jadac rowerem mialam wlasnie taka bluzke, dobrze przylegajaca. Co do rowera. Mhmmm hmmm ciekawe czy faceci zwracaja uwage gdy kobita tylek podnosi do gory. Ja tak czasem robie gdy nie chce mi sie biega zmienic a jade wolno na ciezej przerzutce. Wiec wypada sie jakos rozpedzic.
                          • 520marzena Re: Chętna na... rozruszanie 27.10.13, 14:23
                            obawiam się, ze w nosie mam, co pomyśli jakiś facet. żaden i tak nie jest odpowiedni wink. Nie robie tego, żeby zwracać ich uwagę, tylko, żeby się sobie podobać i dobrze czuc się we własnej skorze. a jedynie prawdziwy komplement, uważam, pochodzi od kobiety. ona nie chce cie prz...ciec. mode jako taka mam za nic. ale nie często, przyznam, az tak odsłaniam ciało. jednak było lato, goraco, a ja bylam w najpiękniejszym miejscu na swiecie (obiektywnie bardzo) i akurat wiedziałam, ze jak się tak ubiore, to wlasnie nikt mnie nie będzie podrywal. chciałam być sama.
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Chętna na... rozruszanie 27.10.13, 15:29
      Hashi,
      jak Ci tak usztywnia szyję, że nie dajesz rady skręcić głowy w jedną stronę, jest wyraźne ograniczenie ruchu w porównaniu ze skrętem w przeciwną stronę, to masz gdzieś mięsień nadmiernie napięty
      może być chwilowy przykurcz, np. po spaniu w niewłaściwej pozycji, może "przewiało",
      na Twoim miejscu posmarowałabym jakąś maścią rozgrzewającą, opatuliła szyję dokładniej, starała się to wygrzać
      nieźle działa lampa bioptron
      można spróbować delikatnie rozmasowania tego najbardziej napiętego miejsca

      natomiast wszelkie masaże i inne zabiegi, jeśli to nie przyniesie poprawy, to radziłabym skonsultować z jakimś fachowcem

      mnie na kręgosłup na przykład masaże nic kompletnie nie pomagały (wykwalifikowany masażysta, mgr rehabilitacji), ani ćwiczenia, które mi zalecano
      podobnie nic nie dał ani magnetronic, ani prądy zmienne,
      dopiero laser rozbił te przykurcze i to na tyle skutecznie, że już po pierwszym zabiegu była natychmiastowa poprawa
      • hashimotka88 Re: Chętna na... rozruszanie 27.10.13, 16:05
        uncertain przespalam sie z godzinke... Wstalam a teraz nawet wiekszy bol... Podszyje podlozylam sobie poduszczke zwinelam
        Raz sobie obwinelam na wieczor szyje i posmarowalam amolem.

        Echhh mloda teraz sobie przypomniala ze ma zrobic ma makiete lasu. Ide lasu troche z nia uzbierac... Mchu... Liscie i co tam w reke wejdzie smile
        Moze szyi przejdzie... A juz ni takie jasno...

        Dzieki Tygi za info. Bede teraz amolem smarowac zobaczymy czy pomze a tym masazem.... Zartowalam wink co innego jakby byl taki domowy masazysta smile
        Ide las zaliczac
    • hashimotka88 Re: Chętna na... rozruszanie 27.10.13, 17:11
      No i wrocilam.z lasu. Przynajmniej sie ruszylam ale poddenerwowalam sie ze mloda wczesniej tego nie zrobila. Bo z 3 dni temu miala zadane a ja niedawno sie dowiedzialam. Oczywiscie tylko ja z nia polalam suspicious myslalam ze bedzie provlem by mech znalezc. Miekutki poduszki byly, niektore troche wyschniete ale sie znalazlo. Lisci, galazek czy szyszuni. Szyszunie z olszynek m.in
      Potem mloda powiedziala ze ja jej zrobie bo ona ma zadanie z polskiego. Buhahah big_grin cos pomoge ale niezbyt wiele. Niech sie pomeczy.

      Do lasu poszlam juz z szalem. Teraz wrocilam i amolem sie wysmarowalam. Fajniutko grzeje ^^
      No wlasnie, mysle ze to nie z przewiania. Bo niby rowerem w wietrze jezdzilam ale bol powstal juz wczesniej. Przed jezdzeniem. Hmmm choc w niedziele rowerkiem tez jechalam. Teraz juz nie wiem.... Bo spie jak spalam.
      Oj tam. Kiedys musi przejsc smile moze ten amolek pomoze.

      Fajnej kory z brzozy nazdzieralam. Lubie te papierusy sciagac z drzewa, przyda sie na mate lasu smile
      • hashimotka88 Stworzenie 27.10.13, 20:53
        Takie sobie wyszło... Pomogłam powołać nowy las do istnienia.. choć drzewek wiele tam nie ma ale podłoże liściaste i mchem pokryte, żołędziami usiane i szyszyniami. Wszystko pięknie sie trzyma jak bita piana bo super glutem przylepione. Sama młoda by tego nie zrobiła... może nawet za dużo jej pomogłam ale innym klejem to wszystko by odpadło, mi było nawet ciężko suspicious ciekawy patent z drzewkami wymyśliłam. Najpierw gałązkę umiesciłam w malej tekturce (do dziurki włożyłam i gałązke rozplaszczyłam, klejem obkleiłam) a potem już z podstawą do maty przykleiłam Echhh podoba mi się ta szyszynia w prawym dolnym rogu, którą umieściłam w czapeczce żołędzia wink też się mocno trzyma.
        Młoda chciała drogę zrobić z kaszy jaglanej ale wszystko odpadło, wiec liściasta została.

        Chyba lubię tworzyć smile

        Oto zaistniało stworzenie z tworzenia dzisiejszego powstałe. jeszcze życie będzie jutro dodane. zwierzaki młoda ma wcisnąć do lasu, które w szkole zrobiła: lisa i jeża. Szkoda że ich nie zobaczę. Muszą być fajniutkie. Młoda myśli, ze wszystko brzydkie jej wychodzi... ma to po mnie big_grin

        https://files.tinypic.pl/i/00462/va3eq7l0a8am.jpg
        • 520marzena Re: Stworzenie 27.10.13, 20:56
          chce zobaczyć. z opisu się mi bardzo podoba smile
          • hashimotka88 Re: Stworzenie 27.10.13, 21:13
            A nie widać mojego, sory naszego, lasku? suspicious
            chyba że chcesz sie w nim znaleźć, zobaczyć na żywo smile
    • szarlotka_ja Re: Chętna na... rozruszanie 27.10.13, 20:33
      Hashi,
      Maść rozgrzewająca i zrób sobie ciepły okład. Powinno pomóc a jak nie to wymyślimy coś innego big_grin
    • nerw_rdzeniowy Re: Chętna na... rozruszanie 27.10.13, 20:39
      u mnie na wsi mówią ze na takie dolegliwości to tylko młody gorący kawaler.
      • hashimotka88 Re: Chętna na... rozruszanie 27.10.13, 20:55
        no właśnie... nie ma tych gorących kawalerów suspicious a moze to jaka taka oziębła....uncertain
        echhh tylko amol mnie rozgrzeje wink Przynajmniej on...
    • szarlotka_ja Re: Chętna na... rozruszanie 28.10.13, 20:33
      Hashi,
      Jak tam szyja? wink
      • hashimotka88 Re: Chętna na... rozruszanie 28.10.13, 20:52
        echhh przed chwilą co zerkłam na forum po kilku godzinach przerwy... a tu ktoś mnie wywołał...
        zdarzały mi się sytuacje... gdy się było w odpowiedniej chwili smile

        Jak szyja? Wziełam sobie do serca i opatulona w szalu chodzę a przy okazji wysmarowana amolem. Nie ma tragedii. Przez ten tydzień bywały momenty, gdy miałam mniejszą ruchliwość, jak gad... który ma jednego kłykcia potylicznego wink bywał większy ból. Leżąc... (tak jak teraz, echhh z laptopem na brzuchu i podpierajac go o kolana suspicious) mogę podnieść głowę do góry i tak bardzo nie boli. Tak więc jest w miarę ok. Może przejdzie...

        echhh na 3 palszkach od prawej ręki trochę sobie skórę zdarłam... przy wpinaniu adapterów. Dzisiaj było ich ogroooomna ilość, z racji, że jutro na wysyłke dzieła złożone pójdą. Prawie 2 x więcej ludzi, 2 x więcej sprzętu do oblukania i przygotowania. WIem! zamiast z prawej do lewej będę je wtykała z lewej do prawej smile hmmm może być mniej wygodnie uncertain Trochę tylko naskórka przy poznokciach odstaję ale lekko piecze suspicious już tego nie robie... nie ględzę ...
        • szarlotka_ja Re: Chętna na... rozruszanie 28.10.13, 20:56
          Amol jest dość cienki, jakaś maść rozgrzewająca byłaby lepsza smile

          • hashimotka88 Re: Chętna na... rozruszanie 28.10.13, 21:07
            Mam moc big_grin dobry jest..... np. z cukrem, choćby na dolegliwości trawienne smile
            hmmm a wiesz, że nawet nie wiem czy mam jakieś mazidła... poszłam w zioła i alkohol wink
            • szarlotka_ja Re: Chętna na... rozruszanie 28.10.13, 21:09
              > poszłam w zioła i alkohol wink


              A zewnętrznie czy wewnętrznie? big_grin


              • hashimotka88 Re: Chętna na... rozruszanie 28.10.13, 21:31
                > A zewnętrznie czy wewnętrznie? big_grin

                Przecież mówiłam, że jest dobry suspicious wink można tu i tam.... a potem tam i tu wink a nawet można wykorzystać go w lotnym stanie. Podczas kataru fajne są inhalacje albo husteczka nim pokropiona. DO wszystkiego się nada.

                Zainspirowałaś mnie i teraz oblukałąm ile ma % amol. Ejjj, nie myślałam, ze az tyle. bo ma.... 61 % ... w praktyce suspicious

                Przypomniało mi się stęzenie molowe... wzór był, hmmm Cp = m sub/ m roztw x 100 % myślę, że dobrze napisałam smile
                • szarlotka_ja Re: Chętna na... rozruszanie 28.10.13, 21:55
                  Ha! A ja sobie właśnie zafundowałam małą sesyjkę jogi tongue_out
                  I się tak porozciągałam, że teraz mi się nie chce spać suspicious
                  Ale stara już jestem w barkach mi chrupie, w plecach mi strzela i pozycje już pozapominałam. Miałam kiedyś taki fajny album ale komuś pożyczyłam i nie wrócił do mnie suspicious
                  • hashimotka88 Re: Chętna na... rozruszanie 28.10.13, 22:22
                    Ja na wakacjach jogę w trawie sobie zrobiłam.... Tak sobie poszłam na gruszki... zerwałam i poszłam kawałek dalej... usiadłam na trawie za kukurydzą a przed poprzeczkami. Może i mnie było widać od drogi, może... ale mi nie zależało. Jak usiadłam, tak też potem położyłam się na trawce a było to w sierpniu/wrześniu. Nie koniecznie tak ciepło suspicious od ziemi chłodek zawiewał. Leżałam i zamkniete oczy miałam a słońce mnie pieściło. Nie było na zew tak ciepło, bo sweterek miałam, wtedy go zdjęłam. Gdy tam byłam, pierwszy raz ważka usiadła mi na ręce. Czerwona, czyli samczyk. Raz przyglądałam się jak dwie wązki tańczyył. On był czerwony a ona brązowa. On trzymał ją za głowę i byli w kształt serca zlepieni
                    O tak
                    https://staw.bieleccy.com.pl/z/wazka_zagniczka/s2008-11-22_PM_Obraz107.jpg

                    ale to nie ten gatunek. Teraz zauważyłam, ze moje ważki to były szablaki krwiste. Nawet nie wiedziałam.

                    Po tym jak ta jedna ważka mi usiadła na ręce to nastepnie przez 3 kolejne dni z rzedu siadział na mnie ten owad... gdy orzechy jadłam. Latały po ogrodzie i szukały przystani, by odspanać smile Fajne to było. Raz nawet nie tylko raz mi usiadła suspicious z dwa lub trzy razy ważek się dobierał do mnie, zawsze był on - czyli czerwony smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka