hashimotka88
31.03.14, 00:39
Dzisiaj zdjęciu mu cyknęłam, jemu Złotookiemu

Wczoraj jednego przez okno wypuściałam bo nocą był zbyt nachalny

ale nie uwieczniłam... kręcił sie ciągle koło mojej lampki, że aż temperatura na jego ciele wzrosła, bo żarówki to głupie dotykało. Chyba nie tylko oczy chciał mieć złote

WYpiściałam wczoraj w nocy tego jednego. Myślałam, że już sama zostanę a tu za chwile zobaczyłam kolejnego. Poszłam spać w jego obecności, nie wypuszczając go w naturę. DZisiaj znowu go zobaczyłam zdjęc narobiłąm a nastepnie przez okno wypuściłam. Jakoś tak mnie te złootooczki nawiedzają
Czy to już koniec, czy nie mam już żadnego w pokoju? ano mam

zasuszonego dzisiaj na biurku zobaczyłam
Taki to złotooczek dzisiaj się oddał w moje ręce
śliczny ma kolor całego ciała, błyszczący seledynowy
zeszłoroczny złotook, trochę taki z niego zbok. tak sie obściskiwać ?
Wiecie co mi sie w tym forum podoba? że mogę pisać takie duperelki jak teraz i nikt mi nie zabroni

podoba mi się że jest to na chwilę i można sobie pozwolić.
Czasem nawet nikt mi nie odpisze ^^ i wątek przepadnie na dno i ślad po nim zaginie i razem z nim moje głupoty
OK, spać.... 4,5 godziny snu to trochę mało ale w końcu wróciły mi nieco siły, nastrój, chęci itp, itd. Nawet mi sie pisać chce
DN
P.S może krąży tutaj jakiś złotooczek ^^