08.08.14, 17:01
podtytul - chce dzieci, nie chce dzieci, nienawidze dzieci. big_grin
a teraz juzna powaznie, choc znowu poniekad o seksie.tongue_out
odczuwacie chec (potrzebe) posiadania dziecka? jezeli juz macie, to czy chcielibyscie kolejne?
uwazacie, ze jestescie badz bylibyscie dobrymi rodzicami?
ta potrzeba (jezeli jest) towarzyszy wam od lat czy poczuliscie to dopiero niedawno?
dawac, pisac, nie bede gryzc ani kasac. wink
Obserwuj wątek
    • temperufka.zelona Re: chce 08.08.14, 17:03
      wpieprzam chocomilki z biedry, zajebiste sa, moge caly worek zjesc. a potem dupa rosnie, bo nie wybiegam tego na razie. big_grin
      • ice_flower Re: chce 08.08.14, 17:05
        Smacznego smile Miałam kiedyś chłopa, co mawiał, że kochanego ciałka nigdy za wiele, ale zawsze miał na myśli cycki suspicious
        • temperufka.zelona Re: chce 08.08.14, 17:14
          bo to co dobre idzie w cycki, a reszta w dupe, problem jest jak biegasz - z dupa ok, ale cycki chudna. sad
          wulgarna jestem, i tak brzydkobpisze tylko dupa i cycki, nie bede juz wiecej.
          • ice_flower Re: chce 08.08.14, 17:18
            Mnie nie gorszysz big_grin Wulgaryzmów to się dziś na podwórku nasłuchałam w wykonaniu 10-12 latków.. O maj gaddd suspicious
          • witamina_b12 Re: chce 08.08.14, 18:19
            surprised znaczy się nic w życiu dobrego nie zjadlam wink
            • beja_81 Re: chce 08.08.14, 18:39
              ja też wink
    • robert.83 Re: chce 08.08.14, 17:07

      Chcęsmile.

      Dziecki są zajebiste. Pod wieloma względami. To jak są bezbronne po narodzinach, to jak rosną, jak się "otwierają na świat", jak są ufne, śmieszne... jak szybko się uczą...

      W moim wymarzonym świecie miałbym ze 20 sztuk, tak po 5 z każdą z żon big_grin.

      A na wakacje jeździłbym własnym autokaremsmile.
      • ice_flower Re: chce 08.08.14, 17:09
        A ile już masz? Żon.. suspicious
      • temperufka.zelona Re: chce 08.08.14, 17:11
        hehhheeeehhe, nie spojrzalam na nicka, nie wiedzialam kto pisze i bylam przekonana, ze to baba. big_grin ale do zon doszlam i sie zdziwilam. big_grin
        • robert.83 Re: chce 08.08.14, 17:16

          Heh... w tym temacie myślę jak baba i jestem z tego dumny wink.
          • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: chce 08.08.14, 17:19
            podoba mi się to big_grin
          • temperufka.zelona Re: chce 08.08.14, 17:19
            to fajnie. smile
            naprawde fajne to myslenie.
      • maruda2 Re: chce 09.08.14, 00:28
        robert.83 napisał:

        >
        > Chcęsmile.
        >
        > W moim wymarzonym świecie miałbym ze 20 sztuk, tak po 5 z każdą z żon big_grin.

        >
        ciekawe tylko, czy Twoja lepsza połówka myśli podobnie suspicious
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: chce 08.08.14, 17:14
      dzieci?
      nie, w tym wieku to już nie, natura pomału ostatecznie za mnie to rozwiązuje...
      może i dobrze wink

      ale ja od kilkunastu już lat wiem, że dzieci mieć raczej nie będę, to zdążyłam się przyzwyczaić do tej myśli, przynajmniej w teorii

      z tym, że jak trafiał się ktoś naprawdę fajny, zaczynało mi się z nim coś dobrego dziać, była szansa, że takie bycie z nim miałoby ręce i nogi, to gdzieś tam, bardzo głęboko we mnie zaczynała się pojawiać myśl "a jakby tak jednak... ale byłoby fajnie... smile

      no ale jest jak jest - i trzeba to jakoś znieść z godnościom i siłom osobistom wink
      • ice_flower Re: chce 08.08.14, 17:22
        Ech.. ech.. jakbym swój wewnętrzny głos słyszała..
      • temperufka.zelona Re: chce 08.08.14, 17:22
        a skad odvkikkunastu lat wiesz, ze nie mozesz? dlaczego? jezeli oczywiscie moge pytac.
        a jak bylas z kims, bylas z nim szczesliwa, nie myslalas o adopcji?
        • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: chce 08.08.14, 17:34
          po roku bezskutecznego starania się o ciążę z własnym małżonkiem poszłam do lekarza, w końcu my tu w Białym mamy dobre ośrodki leczenia niepłodności - zbadali jego, zbadali mnie, miałam laparoskopię - obejrzeli wszystko i stwierdzili, że nic z tego, pełno zrostów i nie zajdę w ciążę naturalnie
          ale na in vitro się już nie zdecydowałam, na adopcję z tamtym panem - też już nie
          a potem - za krótko to wszystko trwało
          gdybym była o parę lat młodsza, gdybym trwała w jakimś stabilnym związku, gdyby mój partner też chciał dzieci - możliwe, że myślałabym o adopcji
          • temperufka.zelona Re: chce 08.08.14, 17:37
            zalujesz ze tak sie ulozylo, ze nie masz dziecka? zalujesz tak bardzo bardzo, czy mozna przezyc?
            • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: chce 08.08.14, 17:52
              wiesz, gdzieś kiedyś w jakiejś mądrej książce czytałam, że człowiek ostatecznie dojrzewa i dorośleje, jak zostanie rodzicem
              coś w tym dla mnie jest - myślę, że dopiero wtedy pewne rzeczy się jest w stanie właściwie przeżyć, zrozumieć

              więc jasne, że jakoś tam żałuję tego, że tak a nie inaczej mi się poukładało, a chciałam, żeby było inaczej

              chyba jestem pod tym względem zupełnie normalnym człowiekiem - chciałam kiedyś mieć zwyczajną, pełną rodzinę, męża, dzieci - może nie tyle co Robert, ale ze 2-3 to tak, oczywiście

              ale tak samo żałuję, że nie ma przy mnie nikogo sensownego, że z kolejnym - wydawałoby się, że naprawdę fajnym facetem - nic nie wyszło

              no i co? mam się takimi myślami katować? jeśli na to już nie mam wpływu?
              wolę zająć się czymś, co mogę zrobić, na co mam jakiś wpływ - tak, żeby to życie jakoś się w miarę fajnie przeżywało smile
              możliwe, że się karmię iluzjami, ale cóż...
              każdy żyje jak umie
    • bez.pokory Re: chce 08.08.14, 17:29
      jeszcze dwa trzy lata temu bardzo się tego ma natura domagała
      aktualnie
      już nie
      wiem, że po pierwsze: za stara już jestem
      po drugie zbyt wygodna
      po trzecie zbyt leniwa
      i dobrego materiału genetycznego nawet jak na lekarstwo nie ma

      mogę za to mieć (co prawda znikomy) wpływ na wychowywanie cudzych dzieci
      i wymądrzać się w temacie jak to inni nie potrafią wychowywać smile
      • temperufka.zelona Re: chce 08.08.14, 17:35
        a ile masz lat, ze uwazasz, ze jestes za stara??
        dobrego materialu genetycznego brak? daj spokoj, sam material pewnie by sie znalazl, gorzej ze znalezieniem dobrego ojca.
        • bez.pokory Re: chce 08.08.14, 17:47
          ano, z dobrym ojcem zdecydowanie większy problem, to prawda smile

          lat mam już sporo, chociaż nawet starsze celebrytki jeszcze w ciążę zachodzą
          kwestia tyko tego, ze ja już po prostu nie czuję potrzeby, chociaż... jak się człowiek mocno zafascynuje to różne głupoty mu do głowy przychodzą, nawet chęć wychowywania cudzych dzieci
          • temperufka.zelona Re: chce 08.08.14, 17:55
            o to to, cudze dzieci. to tez temat do obgadania.
            jak ci sie milosc trafi i mezczyzna, ktory jest/chce/potrafi byc ojcem to sie nie zastanawiaj. wink
          • ame_belge34 Re: chce 08.08.14, 17:57
            mam jedno i szlus !
            Po pierwsze o kośturku na porodówkę latać nie będę, po drugie kandydata na ojca drugiego przychówku zdecydowanie brak, a po trzecie jak dobrze ze mam już za sobą, te kolki , ząbkowania. Wstawać w nocy jakoś nie musiałam, dziecię było pod tym względem łaskawe dla matki i raczyło przesypiać całą noc od 3 miesiąca.
    • witamina_b12 Re: chce 08.08.14, 18:17
      A koleżanka tak wypytuje i wypytuje, a sama od siebie napisać nie łaska ;p suspicious
    • margott70 Re: chce 08.08.14, 19:15
      A ja odpowiem nieskromnie tylko na jedno pytanie. Uważam,że bycie matką całkiem mi wyszło. I dzieciaki nie narzekają i ja radości z tego mam mnóstwo. Ale ja mam własny, autorski pomysł na wychowanie i w przypadku moich dzieciaków się sprawdzasmile
    • torado Re: chce 08.08.14, 19:31
      temperufka.zelona napisała:

      >
      > uwazacie, ze jestescie badz bylibyscie dobrymi rodzicami?
      > ta potrzeba (jezeli jest) towarzyszy wam od lat czy poczuliscie to dopiero nied
      > awno?
      >

      nie..nie...zbyt poturbowana przez własnych rodziców zostałam...i dziecko to mój najgorszy koszmar...wszystko by mi w życiu popsuło i uniemożliwiło realizację moich planów...
      • temperufka.zelona Re: chce 08.08.14, 19:41
        pierniczysz! ja tam wzorca matki nie mialam, bo mamuska to mnie raczej w dupie miala, ale uwazam, ze wlasnie dlatego bylabym najwspanialsza matka na swiecie, na szczescie rzeczywistosc tego nie zweryfikuje, moge wiec zyc nadal w tym przekonaniu. wink
        • margott70 Re: chce 08.08.14, 19:48
          Tu się zgodzę. Oczywiście,że pierniczy.
          • torado Re: chce 08.08.14, 19:50
            margott70 napisała:

            > Tu się zgodzę. Oczywiście,że pierniczy.

            ale że co, że nie mogę nie chcieć mieć dziecka ?
            • margott70 Re: chce 08.08.14, 19:52
              Nie,że dziecko to uniemożliwia realizację planów. Uważam,że wręcz uczy elastyczności.
              • torado Re: chce 08.08.14, 19:56
                margott70 napisała:

                > Nie,że dziecko to uniemożliwia realizację planów. Uważam,że wręcz uczy elastycz
                > ności.

                no to Ty tak masz, ale nie każdy jest taki sam wink
                • margott70 Re: chce 08.08.14, 19:58
                  Pewnie,że nie, ale Ty zakładasz, a nie sprawdzałaśwink
                  • torado Re: chce 08.08.14, 20:00
                    margott70 napisała:

                    > Pewnie,że nie, ale Ty zakładasz, a nie sprawdzałaśwink

                    bo nie chcę dodatkowego obciążenia na siebie brać, bo wiem jak funkcjonuję...co mi służy, a co nie smile
                    • margott70 Re: chce 08.08.14, 20:21
                      Wybór jak każdy inny. Nic mi do wyborów innych ludzismile
        • torado Re: chce 08.08.14, 19:49
          temperufka.zelona napisała:

          > pierniczysz! ja tam wzorca matki nie mialam, bo mamuska to mnie raczej w dupie
          > miala, ale uwazam, ze wlasnie dlatego bylabym najwspanialsza matka na swiecie,
          > na szczescie rzeczywistosc tego nie zweryfikuje, moge wiec zyc nadal w tym prze
          > konaniu. wink

          nie chodzi mi o wzór matki...ale o to czy mogę dać dziecku tyle bezpieczeństwa, stabilności emocjonalnej, by wyrosło na samodzielną jednostkę, umiejącą żyć pełnią życia, zgodnie ze sobą, wykorzystywać cały potencjał, który w sobie nosi...
        • hashimotka88 Re: chce 08.08.14, 19:55
          Na szczescie czy "na.szczescie"?
          Widac w Tobie chec i jak wspomnialas moglabys byc dobra matka.
          Jestes pewna ze tego nie zweryfikujesz?
          • temperufka.zelona Re: chce 08.08.14, 21:02
            jestem pewna, ze nie zweryfikuje.
            eeee, bo we wszystkim jestem najlepsza. big_grin
            • hashimotka88 Re: chce 08.08.14, 21:31
              nie chcesy czy (jaka ja wycwaniona, utechniczniona jestem ^^ moje "z" byo "y" pobawiam sie klawiszami i juz nie swiruje) nie mozesz....?
              i czy chciaaby.. ok, mysle ze chcesz

              > eeee, bo we wszystkim jestem najlepsza. big_grin

              biegasz? big_grin cos mi mignelo przed oczami ze o bieganiu wspomniaa ale nie napisalas postaciowo, wiec nie wiem czy dotyczyo Twojej osoby.
              • temperufka.zelona Re: chce 08.08.14, 21:37
                chwilowo nie biegam, zeby mi cycki za bardzo nie schudly. tongue_out
                a szkoda, bo i seksu brakuje i biegania, zero przyjemnosci w zyciu, dobrze ze winko jeszcze jest.
                • hashimotka88 Re: chce 08.08.14, 22:10
                  Tak myslalam.ze.ruchliwa z Ciebie dziewczyna wink
                  Jak wygladaly u Ciebie te przebiezki? Rekreacyjnke kiedy najdzie ochota (tak jak ja) czy bylas przykladna i regularnie biegalas? Jaki dystans? Mialam ra faze (miasiac dwa mnie trzymalo) ze biegalam przed wschodem slonca ^^
                  Ja ostatnio przebieglam 6 kilosow dwa dni temu bodajze. Ale wole mniej bo lubie biec polnymi drogami, a tam mam.wlasna trase 4 km. Zeby stawy (widziec big_grin rzeke tez wink) za bardzo nie odczuwaly biegu.
                  Jakbym myslala o cyckach podczas biegu to bym chodzila big_grin
      • hashimotka88 Re: chce 08.08.14, 19:52
        To Ty Torado?
        Poturbowana...
        Najgorszy koszmar...
        Popsulo...
        Uniemozliwilo...

        Przeczytalam i jeszcze raz na nick spojrzalam. To jednak Torado.
        Ja sama nie wiem jak dom ma wygladac. Najlepiej to miec nawet szalas ale zeby cieplo i przytulnie tam bylo... Nieraz robilo sie wlasny. Miedzy drzewami w lesie, liscie sie zmiatalo. A na nastepny dzien juz matka natura nabrud?ila tongue_out kwiaty sie ukladalo. I w ogole... Milo bylo takim wlasnym szalasowym domie z krzakow.
        Nie wiem co to milosc. Pewnie trudno mi bedzie kogos nia obdarowac. Za bardzo oddalona jestem od ludzi. Mam nadzije ze kiedys sie to zmieni. Ale mysle ze dam rade. Ze jesli trafi na odpowoednia osobe. To zamiast dazyc ja nkechecia bede z nia cos tworzyla. Moze plon jakis bedzie. Choc... Mi samej pewniw nie latwo bedzie sie zaciazyc. Do tego i tak daleka droga.
        • torado Re: chce 08.08.14, 19:59
          hashimotka88 napisała:

          > To Ty Torado?
          > Poturbowana...
          > Najgorszy koszmar...
          > Popsulo...
          > Uniemozliwilo...
          >
          haszi, a co w tym dziwnego? jeśli myślisz, że ja jestem robocopem, to spieszę donieść, że niekoniecznie...jestem silna, wytrwała, wiem czego, chcę, pracuję nad sobą, żeby moje życie było satysfakcjonujące...ale było mi ciężko, bardzo...tylko nie zatrzymałam się na tym etapie, a postanowiłam pójsć dalej smile
          • hashimotka88 Re: chce 08.08.14, 20:22
            Dziwne w tyn to ze zawsze widzialam.u Ciebie dobrze. Czasem mi si wydawalo ze sama chcesz sie przekonac ze tak jest.
            Pierwszy raz mi sie zdarzylo Ciebie przeczytac z innym nastawiniem. I to jest wlasnie normalne, ze czlowiek jest twardy ale bywa i kruchy. Jak diament. I to jest prawdziwe. Czasem warto tez wspomniec o.swoich slabosciach - to umacnia.
            Zdziwlo mnie tylko to ze z Twoich slow wynikalo jakby dziecko bylo dla Ciebie przeszkoda. Przezzkadzalo.Ci w realizaxji planow. Widac ze po prostu nie chcesz, nie jestes gotowa? Ale nie powinno sie w ten sposob mowic. Tak mysle. To jakby czlowiek chcial sobie wmowic by przestac odczuwac ludzka potrzebe - splodzenia potomostwa. Jakby chcial w ten sposob zagluszyc swoj wolajacy glos.

            To ze czlowiek bywa mietki jest czyms naturalnym. Tego za dziwnosc nie uznalam. A to ze Torado (dla mnie) pokazywala sie wlasnie w innym.swietle. Czasem mi sie wydawalo ze za bardzo to robisz... Za bardzo chcesz byc silna (chcesz pokazac ze taka jestes). Pisze jak ja uwazam. Oczywiscie moge si mylic. Ja to ja.
            • torado Re: chce 08.08.14, 20:54
              hashimotka88 napisała:
              > Przezzkadzalo.Ci w realizaxji planow. Widac ze po prostu nie chcesz,
              > nie jestes gotowa? Ale nie powinno sie w ten sposob mowic. Tak mysle. To jakby
              > czlowiek chcial sobie wmowic by przestac odczuwac ludzka potrzebe - splodzenia
              > potomostwa. Jakby chcial w ten sposob zagluszyc swoj wolajacy glos.
              >
              >
              haszi może nie napisałam wszystkiego, bo dla mnie nie być gotowym na dziecko to nie tylko gotowość biologiczna, fizyczna, psychiczna ale też taka, że chcesz zrealizować się jeszcze zawodowo w czymś zupełnie innym niż do tej pory robię, bo dziecko wymaga uwagi, uważności, czasu, cierpliwości, a nie mogłabym mu tego wszystkiego teraz dać. Nie jestem typem osoby, która umie pogodzić te dwie ważne strefy: zawodową i bycia matką...coś by zawsze kulało, ktoś byłby nieszczęśliwy, a ja nie chcę tego fundować nikomu...

              i wiesz instynkt macierzyński, instynktem, nie każda kobieta go tak silnie odczuwa...rozumiem, że Ty masz potrzebę "posiadania" dziecka...ja na razie nie...a kiedy może i ona mnie dopadnie to biologicznie będzie to już niemożliwe...
              • hashimotka88 Re: chce 08.08.14, 21:11
                nie, nie mam takiej potrzeby. Nie odzywa sie we mnie (jeszcze) instynkt macierzyński.
                Jednak nie wykluczam takiej opcji, że kiedyś sie dorobię, jakiegoś przychówku wink
    • witrood Re: chce 08.08.14, 21:06
      Zawsze chciałem, acz jak mieć nie będę, to raczej się nie zapłaczę i nie będę uważał życia za puste.
    • witamina_b12 Re: chce 08.08.14, 21:28
      Po przeanalizowaniu tematu wyszło mi na to, że jestem najlepszą matka jaką ma moje dziecko. wink

      Narazie mam jednego potomka i nie przewiduje więcej, ale jeszcze sie ne zarzekam, że tak zostanie. Chociaż trzeba sobie jakąś rozsądna granicę w głowie przyjąć na takie działania.
      • nerw_rdzeniowy No właśnie gdzie jest granica? 09.08.14, 22:59
        Do jakiego wieku uważacie, można zdecydować się na dziecko?
        Mowie o przeciętnych ludziach nie osobach z pierwszych stron gazet?
        Ja myśle, że 40 to już bardzo naciągnieta granica. Oczywiście nie mówie o tzw.
        przypadkach, tylko o przemyślanej decyzji.
        • temperufka.zelona Re: No właśnie gdzie jest granica? 09.08.14, 23:09
          na pierwsze? max do trzydziestki.
          • maruda2 Re: No właśnie gdzie jest granica? 09.08.14, 23:15
            eee, kiedyś ludzie wcześniej mieli dzieci, bo wcześniej umierali, teraz wszystko się wydłuża, czas na macierzyństwo też
            • nerw_rdzeniowy Re: No właśnie gdzie jest granica? 09.08.14, 23:26
              Ale biologia się nie zmieniła jeśli chodzi o zajście.
              Poza tym im później tym większe ryzyko powikłań podobno.
              No i kolejna sprawa piszecie w wątasie obok , że chłopy po 50-tce chcą mieć dzieci.
              Nie wiem co będę myślał po 50-tce ale na tą chwilę wydaje mi się to trochę szaleństwem.
              Jak ich dziecko będzie nastolatkiem oni będą dziadkiem koło 70-tki ciężko to sobie wyobrazić.
              • maruda2 Re: No właśnie gdzie jest granica? 09.08.14, 23:30
                za to jaka motywacja do " nie zdziadzienia " wink
          • hashimotka88 Re: No właśnie gdzie jest granica? 09.08.14, 23:17
            Do 30? No co Ty.
            Ja w wieku 35 byn jeszcze probowala. Tak wlasnie max do 40. Pozniej juz nie. Moja mama w wieku. Czekaj policze tongue_out dobrze ze nie wiecie ile mi to zajmie big_grin cienka z matmy bylam wink (licze....) chyba w wieku 42 lat miala corke. Mloda bedzoe jeszcze piekniejsza ode mnie big_grin
            mozna. Nawet ciut po 40.
            • nerw_rdzeniowy Re: No właśnie gdzie jest granica? 09.08.14, 23:26
              a wiek taty?
              • hashimotka88 Re: No właśnie gdzie jest granica? 09.08.14, 23:32
                Taty... Ech.. Dziwnie to slowo mi sie wymawia.
                Wiek ojca - rok starszy. A dokladniej dwa miesiace.
    • hashimotka88 Re: No właśnie gdzie jest granica? 09.08.14, 23:49
      Ale na mame nigdy matka nie powiedzialam.
      Ech.zezarlam - cala kupe papierokow mam na szafce obok suspicious - z 17 cukierkow. Galaretkowe byly ale nie takie slodkie jak typowe galarwtkowe. Nje te kwadratoweuncertain Moje byly kolkowe z nadzieniem.w srodku.
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: No właśnie gdzie jest granica? 10.08.14, 00:16
      a mój jest "tatuś", albo "tata"
      a "ojciec" - sporadycznie,jakoś mi to nijak do niego nie pasuje
      choć czasami zwracamy się z siostrą do taty per "Ojcze Drogi", z pełnym szaconkiem wink
    • hashimotka88 Re: No właśnie gdzie jest granica? 10.08.14, 01:02
      Nigdy "tatus" nie powiedzialam. Ciekawe czy jak bylam malusienka to tak mowilam. Mysle ze nawet wtedy jesli bylo tak powiedziane to bardzo rzadko.
      Czasem powiedzialam "tato" hehej jak byl gdzies daleko i sie dre, zeby sasiedzie nie slyszeli "ojciec" to mowie ladniej big_grin choc dziwacznie mi sie tak mowi... Jakbym nie do niego.

      Przed chwila bylam na zewnatrz. Poganialam troche po ogrodzie wink bylam po wode. Do studni zagladnelam.... Ok. Nabijam sie big_grin bylam po wod w piwnicy ale zerknelam na ksiezyc. Zakudlacony jest.
      Ejjj. Moglbys ktos zabrac ksiezyc na caly tydien? Plis. Bo 3 raz mi sie nie uda zobaczyc roju perseidow. Przy takim niebie ciezko bedzie uncertain szkoda.

      Ja ide spac. Nie wien jak Wy.
      DN
    • hashimotka88 Re: No właśnie gdzie jest granica? 10.08.14, 01:24
      big_grin
      Wziela, wziela. Ponoc zaglada jej tam wink
      Ale... Nie wiem.czy caly tydzien z nia pobedzie.
      • hashimotka88 Re: No właśnie gdzie jest granica? 10.08.14, 01:30
        Jak ksiezyc wylezie z lozka Marudzie i przestanie ja molestowac, to przyjdzie do mnje wink gdzies juz nad ranem.
        Wiec ide spac. By zrobil mi niespodzianke i wybudzil mni ze snu miziajac promieniami po twarzy wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka