temperufka.zelona 24.08.14, 20:24 zalujecie, ze nie daliscie sobie kiedys szansy, ze wystraszyliscie sie swoich wewnetrznych demonow, i ze juz jest po sliwkach? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
witrood Re: szansa 24.08.14, 20:33 Nie wierzę, żeś już taka wiekowa. Za mało żeś nobliwa. Odpowiedz Link
witrood Re: szansa 24.08.14, 20:35 W sensie - że nie widać, co by życie już z Ciebie uszło. Odpowiedz Link
temperufka.zelona Re: szansa 24.08.14, 20:41 uszlo swoja droga, ale pewnych rzeczy juz nie sprobujemy, tamta rzeka poplynela, nie ma szans. Odpowiedz Link
witrood Re: szansa 24.08.14, 20:43 A to aż taki cymes był? Bo czasem z perspektywy czasu okazuje się, że nie było za czym się uganiać. Odpowiedz Link
temperufka.zelona Re: szansa 24.08.14, 20:55 czasami to wlasnie z perspektywy czasu widzimy, ze warto bylo sprobowac kiedys. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: szansa 24.08.14, 21:04 a może Tempi to po prostu nie byłoby dla Ciebie dobre? i ktoś/coś za Ciebie podjęło decyzję.... nie zawsze to, co się nie zdarzyło byłoby dla nas dobre.... a i takie rozmyślania do niczego nie prowadzą, bo marnujesz chwilę teraźniejszą..... .......a one szybko uciekają... Odpowiedz Link
temperufka.zelona Re: szansa 24.08.14, 21:38 zdaje sobie doskonale sprawe z tego uciekania chwil. dobre by bylo..... Odpowiedz Link
lesher Re: szansa 24.08.14, 20:47 Nigdy nie wchodzisz dwa razy do tej samej rzeki. Może teraz woda będzie bardziej czysta Odpowiedz Link
temperufka.zelona Re: szansa 24.08.14, 20:52 ale nie bedzie juz tak dziewicza jak kiedys. Odpowiedz Link
lesher Re: szansa 24.08.14, 21:00 dlaczego? może zafiksowałaś się na tym co było i idealizujesz? Odpowiedz Link
lesher Re: szansa 24.08.14, 21:08 I teraz tak do końca będziesz to rozkminiać, zamiast zaakceptować, że czasu nie cofniesz? Odpowiedz Link
temperufka.zelona Re: szansa 24.08.14, 21:36 nom. to nie tak, ze nie potrafie isc dalej, ale czasami cos tak za serce chwyta, ze ciezko myslec o czymkolwiek innym. Odpowiedz Link
temperufka.zelona Re: szansa 24.08.14, 22:29 fantastycznie byloby moc tak myslec, ale niestety wszystko co dobre juz za mna, i wiekszej mierze utracone. Odpowiedz Link
lesher Re: szansa 24.08.14, 22:55 Nie wiesz tego. A być może działa to jak samospełniająca się przepowiednia. Odpowiedz Link
temperufka.zelona Re: szansa 24.08.14, 22:59 wiem. ale nie bede sie jeszcze bardziej nad soba uzalac, napije sie to mi przejdzie. Odpowiedz Link
lesher Re: szansa 24.08.14, 23:49 > ale nie bede sie jeszcze bardziej nad soba uzalac, napije sie to mi przejdzie. I co, to działa? Tzn. jak się napijesz, to przechodzi? Odpowiedz Link
maruda2 Re: szansa 24.08.14, 23:05 Dopóki żyjemy dopóty jest nadzieja, że jeszcze zdarzy się wiele dobrego Ale niestety przynajmniej w jednym przypadku kobiety mają gorzej, kiedy z całą pewnością mogą powiedzieć, że już jest za późno i można tylko żałować. I nie ma to nic wspólnego z samospełniającą się przepowiednią Odpowiedz Link
lesher Re: szansa 24.08.14, 23:49 W przypadku facetów też tak jest. Jeżeli nie biologicznie, to kulturowo. Odpowiedz Link
maruda2 Re: szansa 25.08.14, 00:29 tak, ale ta biologia trochę jednak łaskawsza dla was jest, a ograniczenia kulturowe ... czasem można o nich zapomnieć, kiedy wielki mus jest Odpowiedz Link
temperufka.zelona Re: szansa 24.08.14, 20:39 niczego?? nie zalujesz, ze kiedys za bardzo bales sie by zaryzykowac? Odpowiedz Link
uny Re: szansa 24.08.14, 20:41 nie, po co? wybrałem w życiu tak jak wybrałem. mam to co mam. gdybym wiedział, że się przewrócę to bym sobie usiadł. Odpowiedz Link
temperufka.zelona Re: szansa 24.08.14, 20:46 musze ukrasc te twoja "filozofie", wszystko bedzie prostsze. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: szansa 24.08.14, 20:37 "Czasem mam wrażenie jakbym przegapiła coś jednorazowego, jakiś pociąg, który przyjeżdża raz w życiu, i wszyscy wsiedli do niego beze mnie." czasem mam tak..... Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: szansa 24.08.14, 20:41 do innego.... ...życia? czasem mi się plącze taka myśl, że zmarnowałam niejedną szansę.... Odpowiedz Link
uny Re: szansa 24.08.14, 20:44 to miejscowość taka na południu. a pociąg doń zwie się "rzeźnia" Odpowiedz Link
sammik Re: szansa 24.08.14, 20:55 Wiem, tylko że samotne podróżowanie wcale nie jest takie fajne... Odpowiedz Link
uny Re: szansa 24.08.14, 20:59 właśnie staję przed taką perspektywą i staram się nie widzieć tych gorszych stron. Odpowiedz Link
sammik Re: szansa 24.08.14, 21:02 To trochę zależy od tego, czy tylko podróż jest samotna, czy potem pobyt też. W przypadku podróży znalazłabym parę plusów np. można śpiewać do woli nikt nie prosi, by może jednak włączyć radioi Odpowiedz Link
sammik Re: szansa 24.08.14, 21:07 Pewnie robisz coś innego? To trochę gorzej, ale może to początek czegoś dobrego. No i jeśli to np, wyjazd nad morze to mogłabym i sama... Tak, czy inaczej udanego wyjazdu I kartkę wyślij Odpowiedz Link
nerw_rdzeniowy Re: szansa 24.08.14, 22:37 Oczywiscie,że bardzo żałujemy. Zjebaliśmy i teraz nie ma już powrotu. Stąd moje przesłanie dla młodych ludzi i starszych też, które głosze przy każdej okazji: nie bać się, działać raz się żyje. Odpowiedz Link
facet699 Re: szansa 24.08.14, 23:13 życie na pół gwizdka to tylko połowiczne życie. Popieram tezę kolegi Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: szansa 25.08.14, 00:14 Zaluje jednego momentu ale nie rozmyslam o nim, nie wracam do niego. Chyba ze los o nim mi przypomni Co to bylo? Pierwsz (niedoszla) milosc. Moment w ktorym powinnam powiedziec "wybaczam" (tak myslalam, nie krylam jiz urazy) "tak, chce sprobowac, ponownie" (chcialam). Wtedy mowic nie umialam gimnazjum. Powiem.jedno. Nie probujcie nigdy na sile kogos swatac/bratac. Cos zmieniac. Mnie tak probowano polaczyc. Po jednej disco ja i on. I chyba dwojka znajomych. Wtedy nie powiedzailam.co powinnam powkedziec. Ni potrafilam. Dodatku przy ludziach sami powinnismy to zlatwic... Czy rozmyslalampozniej o tym? Raczej nie. Nie az tak czesto. Tylko wtedy gdy widzialam moj obiekt. Poszedl "za mna" do liceum. Nadal sie do niego nie odzywalam. Chyba musialam.wygladac na obrazona ech... A ja myslalm.ze on ni chce ze mna gadac no wtedy nie umialam mowic.... Wiec nie wyjasnilam... Tylko wtedy rozmyslalam.gdy go widzialam. Pozniej po liceum obiekt zniknal.mi oczu - ni mysllalam. Czasem pojawil.sie raz na jakis czas (na rok na pol) z moich okolic..z.mojej wioski byl. Gdzies z 4 lata temu dostalam strzal w serducho. Jak uslyszalam jego zapowiedzi. Przepadl mi na amen. Tak jak wspomnialam. Sama od sibi o nim.nie myslalam. Dopiero jak los mi o nim.przypomnial. W swoim.zyciu niczego nie zaluje. Nie zaluje co sie wydarzylo. Nawet jesli cos bylo niekoniecznie po mojej mysli to tak mialo byc. Wszystko akceptuje nie zyje przeszloscia. Moje podjete decyzje czesto przed reazlicaja sa dobrze przemyslane. Zaluje tego czego nie zrobilam. Odpowiedz Link
maruda2 Re: szansa 25.08.14, 00:27 a czemu Ty jeszcze nie śpisz jutro masz być wypoczęta Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: szansa 25.08.14, 01:20 Wlasnie mi budzik zadzwonil 3 min. Temu Sprzespalam. Sie gidzinke i teraz do rana czytm ustawy... Zartuje ide spac ale budzik serio zadzwonil przed chwila. Oby to byl test abc marnie to widze i rzygac mi sie chce tymi ustawami. Z checia bym jutro. Ha to dzisiaj. Bym sie tam nie wybierala.... Nie chce sie osmieszyc.... Juz nie chodzi o to by wygrac ten konkurs ale zeby nie bylo tragediii. Ok. Jakby nie bylo, nic na tym nie strace. Procz paliwa a czasu to mam i tak za duzo. DN. (pieprznieta oprycha mi wyskoczyla los mnie po prostu uwielbia. Dopieszcza na wszelkie mozliwe spospby. I tak go lubie ) Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: szansa 25.08.14, 01:39 * oprycha - zimnoplynne ustrojstwo. Nabyte po wczorajszym dniu od mojego kolegi w sposob mi do tej pory niewiadomy. Serio, nawet mu buzi nie dalam Nawet policzka. Poza przytulakiem na koniec. Haha. Z miesiac temu ja mialam opryche i.... Kurde chcialam sie trzymac od niego z daleka. Nie woedzialam jak on zareaguje na mojego wirusa. Przyznalam si mu przed kinem ulzylo mi jak dowiedzialam sie ze jest rownez nosicielem przynajmniej nic nowego przeze mnie nie zlapie. mimo mojego tamtego ustrojstwa nadal mnie chcial nawet.... Wyssal mi moja opryche ^^ serio. Nigdy tak szybko mi nie zniknela. Nastepnego dnia byla juz wysuszona. No ale.... On byl tak odporny na mojego wiruska ze nie przyjal go do siebie a moze moj wirusek jest taki wybredny i byle gdzie nie wejdzie Cudownie mi z oprycha. Jest w swietnym miejscu. Poza ustami. Za zaoweszeniu ich. W doleczku, na luku usmiechu. Zastanawiam.si czy jest sens isc jutro na rozmowe moze sobie zaspie ^^ ech. Przed poudniem jest Dobra. Bedzie ok. Podejde to niej w miare na luzie. Ech. Stresuja mni wystapienia, ciezko mi z ludmi sie dogadac a jeszcze w stresie? (kiedys bylo nawet ciut gorze. Wyrobilam sie z ludzmi) to moja 4 rozmowka bedzie. Kolejne doswiadczenie. Jakby mi ni poszlo to proba sama w sobie jest najwazniejsza. Kolejna kropa w moin zyciu. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: szansa 25.08.14, 17:21 hashimotka88 napisała: > Haha. Z miesiac temu ja mialam opryche i.... Kurde chcialam sie trzymac od nieg > o z daleka. Nie woedzialam jak on zareaguje na mojego wirusa. Przyznalam si mu > przed kinem ulzylo mi jak dowiedzialam sie ze jest rownez nosicielem > przynajmniej nic nowego przeze mnie nie zlapie. mimo mojego tamtego ustrojstw > a nadal mnie chcial nawet.... Wyssal mi moja opryche ^^ serio. Nigdy tak sz > ybko mi nie zniknela. Nastepnego dnia byla juz wysuszona. No ale.... On byl tak > odporny na mojego wiruska ze nie przyjal go do siebie a moze moj wiruse > k jest taki wybredny i byle gdzie nie wejdzie o mamma mia! Odpowiedz Link
ice_flower Re: szansa 25.08.14, 22:41 Żartujecie? Bo ja od jakiegoś czasu zgubiłam Hashi i nie czytam.. A nie mam czasu całej twórczości forumowej Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: szansa 26.08.14, 08:33 To po co to robicie? Po co czytacie? Cos ni pasi to wyszarzcie a w szczegolnosci Ty Tede. Ty - wyszarz mnje Bo po co sie bac, lepiej nie czytac. Odnosnik do wczesniejszego a dokladniej do "mama mija" Tediego. Opryszcze mialam nie doslowne nie ustach, nie na wargach. Nie cholera, nie tam. Mialam w konciutku ust. Nie chcialam sie w ogoe dk niego zblizac. A w trakcue wyszlo zejednak si nie boi. Zle napisalam ze wyssal z mnie opryszczke nawet nie wiem czy mial z nia kkbtakt. Dobra jakis na pewno mial. Po prostu nastepnego dnia byla ona duzo mnjejsza i nigdy tak szybko mi nie zniknela. Stad napisalam ze wyssal. Boicie sie, nie chcecie - nie czytajcie. Wyszarzcie mnie ^^ Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: szansa 26.08.14, 10:50 To moze zacznij Wiem za kogo mnie uwazasz. Ale to Twoje mysli. Ty mi przypinasz taka cene. Nie ja. Tymozesz sobie przypomknac co i jak chcesz. Nie wiesz o czym mowie? Myle ze dobre wiesz. Ja mam swoja cene. Moz nke zawsze byla ona wysoka wrecz zaczelam od minimalnej. Ale teraz jest na pewno tendencja wzrostowa Kuzwa... Ludzoe wrrrr. Znowu ktos trabi. nooo. Juz. Ludzie mi od rana przeszkadzaja teraz sklep pod nos mi przyjechal. Tak u mnie bywa ^^ ja do sklepu nie chodze to on do mnie orzyjezdza. Takie to sa cuda bananki. M.in zakupine. Wczesniej jeszcze nawiedzil mnie kurierzyk. Mlodzik bardzo. Ostatnio ciagle mnje przesladuje w tym miesiacu conajmniej 5 razy mialam z nim doczynie.ja. Baaa. Nawet ostatnio w miescinie go spotkalam ladnie sie na mnie dzisiaj patrzyl ^^ z usmiechem. No wlasnke moja wartosc wrosla na prwno tez i pod tym wzgldem. Ja to nawt ladna jestem kiedys bedzie dobrze. Tendencja jest wzrostowa. A w piorka mysle ze nigdy za bardzo nie obrosne. A wiecie ze ja wnaturze jestem ladniejsza moj kolega sie ze mnie smieje ze zdjec nie umiem robic normalnie ludzie to daje nawet podretuszowane foty a potem w naturze jest zaskoczeie. Z nami bylo inaczej. Choc tez bylo zaskoczenke ale w druga strone. Zdjecia nie oddaja mojego piekna zdjecia sa sztuczne. Ja w naturze naturalna jestem. I nawet sie usmicham Kurde. Teraz wyjdzie ze lasa na komolementy jestem. Nie. Nje jestem wrecz mnie czasem wkurzaja. Nie lubie czegos przesadnego. Ale chyba dobrze mi robi wkedza ze jest ze mna dobrze. Jesli przez cale zycie czlowiek nie slyszy o sobie nic milego. Nikt go niedocenia to chyba ma to jakis wplyw na niego. Niie mowie tutaj tylko o wygladzie. Kiedys nie widzialam w sbie pozytywnyc cech. Nie widzialam w sibie wartosciowej osoby. Widzialam praktyczni same wady. A ja nke jestem taka zla oo jeszcze byly dzisiaj dwa telefony. A ja jeszcze sniadanka nk zjadlam Wczorajszy kebab mnie zapchal. Nke jadam na noc. A wczoraj poszla baranina. To i sniadania zaraz po przebudce tak nke potrzebuje jak zawsze. Cholercia. Noce robia sie zimne Odpowiedz Link
tdf-888 Re: szansa 26.08.14, 11:02 hashimotka88 napisała: > Tymozesz sobie przypomknac co i jak chcesz. Nie wiesz o czym mowie? Myle ze > dobre wiesz. Ja mam swoja cene. Moz nke zawsze byla ona wysoka wrecz zaczelam > od minimalnej. Ale teraz jest na pewno tendencja wzrostowa nie, nie wiem zupełnie, o czym mówisz? i pisz, pisz sobie dalej radośnie o swojej i kolegi opryszczce, co tam sobie wysysacie, okresie i o innych wydzielinach też, jeśli tylko masz ochotę spoko, niektórzy chętnie poczytają, z różnych motywacji. Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: szansa 26.08.14, 11:56 Nie wiesz o czym mowie? Prosze bardzo skoro chcesz jasnosc co mialam na mysli odnosnie swojej wartosci i Twojej przylepki. Kiedys wspomniales z jestem idiotka. Nie do konca takimi skowami. Ale powiedziales ze mam mala inteligencje a racze jej po prostu brak. Nie mam pohecia jaki byl sens tych slow. Jaki by nie byl to mnie do siebie znkecheciles. Nie trawie takich ludzi. Wrecz wytwrzam swoistego rodaju przeciwciala przeciwko nim. Moze zbyt czesto w mojej strone byly kierowane takoe alergeny. Nienawidze slow ktore maja na celu kogos znizyc. Nie wiem jaki byl w tym.cel. Wiem ze tak nie uwazasz. A nawet jesli myslisz w ten sposob to nie wazne. Dla Ciebie moge bhc glupia. Moge ni miec inteligencji. Jesli myslisz w ten sposb to Tobie jej brak. Wez pod uwage ze jestem homo sapiens. Nawet jesli tak uwazasz to z reszta jak Ci wposmnialam. Mam swoja cene i takoe sowa na mnie ie zadzialay. Moze chciales sprawdzic moja rekacje. Nie wien. Moze chciales sprawdzic czy takie slowa potrafia mnie znizyc. Zmienic wlasna cene. Wiedz ze nie. Nie wazne motyw jakim.sie kieowales. Samo to ze w ten sposob si zachowales swiadczy juz nieco o Twoim chamskim zachowaniu. Tego nie znosze. Zebys nie myslal ze sie obrazilam. Nie. Po pristu nie trawie takich ludzi. A teraz.... Za te Twoje slowa.... > i pisz, pisz sobie dalej radośnie o swojej i kolegi opryszczce, co tam sobie wy > sysacie, okresie i o innych wydzielinach też, jeśli tylko masz ochotę spoko, > niektórzy chętnie poczytają, z różnych motywacji. Szczerze Ci dziekuje. Nawet nke wiesz jak bardzo. Te slowa jie wymagaja konentarza. Wiesz co zrobiles. Poazales w ten sposob moj wulkan ktory tak na prawde jest malym gejzerem. Tak ciagle o tym pisze na forum. Co drugie slowo seksem.jest nasacze.. Nic nie czaisz ale mi sie tego nie chxe tlumaczyc. Wiem ze czasem moga za duzo wspomniec na forum. Za bardzo osobiscie ale to juz tlumaczylam. Czemu tak sie u mnie dzieje.. Nie przeskoczylam jeszcze grankcy ale wiem ze czasem jade po bandzie. Nic nie rozumiesz i ni masz pojecia. Czasem czlowiek w tym wszystkim sie gubi. Szczegolnie gdy przez cale zycie siedzial w niewiedzy. ATy Tede to juz lepiej zamilcz. Uszanuj moje prosbe.... Odpowiedz Link
ice_flower Re: szansa 26.08.14, 12:00 Oj Hashi, a jeszcze tak niedawno tak go broniłaś.. nie da się długo wytrzymać, gdy natura wyłazi z człowieka.. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: szansa 26.08.14, 12:22 już wylazłaś z nory? ale czyja natura, bo chamski to ja bywam niemal zawsze, więc ja tu zawsze podobnie piszę. nie muszę się powstrzymywać. za to w twoim wypadku to cały kalejdoskop. Odpowiedz Link
ice_flower Re: szansa 26.08.14, 12:27 Jestem człowiekiem, więc czuję, myślę, reaguję. Stąd kalejdoskop cały uczuć, myśli, reakcji. Nie sądzisz, że będąc "niemal zawsze" tylko chamskim wobec innych, coś zabierasz SOBIE? Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: szansa 26.08.14, 12:22 Bronilam go bo widzialam.w tym sens. W stosunku do mnie nie odzywal.sie wylgarnie. Moze dlatego ze ja go slowami takimi nie raczylam. To insza inszosc a co do natury.... Juz mi sie nie chce o tym mowic. Ale Wylazi czasem nawet robi to nieusmiadamiajac mnie. Mowilam ze dlugo tkwilam w niewiedzy. Chciazby takiej ze nawet nie wiedzialam ze moge sie podobac mezczyznom. Nie malam potrzeb. Nie mialam chec. Nie mialam checi nawet n ljdzi. W pewnym momneci zaczelam sie budzic. Zaczelam sie poznawac. Zaczelam grzmerac w sobi i odkrylam rozne szufladki . Pohawila sie u mnie chec dzialani n facetow. Skoro wiem ze moge ze mam nawet takie mozlkwosci to chce to wykorzystac. Co ja mam.napisac ze nornlanieje? Ze kobieta natura ze mni wyszla? Ze chce dzialac ? Czasem to podswiadomie sie dzieje. Wiem.jaka jest dla mnie rada. Trzeba mi faceta. Takoe ktory.... Ale ja nie potrafue. Nie potrafie robic czegos bez uczuc. Sprobowalam. Myslalam.ze cos poczuje. Sprobowalam bhcia ale na dluzsza mete to nie mialo sensu. Nie. W ten sposob. Pewne aspekty saprzeznacone dla zwiazku. A ja moze si nke nadaje. Do tego by kogos pokochac. Odpowiedz Link
ice_flower Re: szansa 26.08.14, 12:25 Facet nie jest lekiem na całe zło, Hashi Każdy ma lepsze i gorsze dni.. Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: szansa 26.08.14, 12:34 Nie. To nie chodzi o to. Nie chodzi o to ze mi faceta potrzeba. Przeciez cale zycie zylam.bez niego i swiadonie go nawet nie potrzebuje. Przywyklam. Nawwt za bardzo do swojej smotnosci. Do tego stopnia ze nie probuje jej zmieniac. Ale to sie zmieni.... Wiem.to. Bo juz jest inaczej. Jak jednak wspomnialas. Natura sie czasem upomina o swoje. Moja zawsze cicho.siedziala ale zaczelo sie ostatnio budzic. Od kilku lat to zaczelosie dziac. Od momentu gdy wyszlam.ze swojej zahermetyzowanej puszki. Gdy zaczelam byc z ludzmi. Stopniowo.sie to dzialo. I praktycznie glownie w pisaniu. Si rozwijalam. Tak wiec nie chodzi o to ze mam potrzebe ale mozliwe ze ten brak ma na mnie jakis wplyw. Na.moja chec. Nie jestem do konca normalna a kto jest... ?Niech pkerwszy rzuci kamien. Odpowiedz Link
ice_flower Re: szansa 26.08.14, 12:41 Nie mam siły dziś na głębsze dywagacje, ale.. żeby stwierdzić, kto "normalny" a kto nie, trzeba najpierw wyznaczyć jakąś normę tej "normalności" Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: szansa 26.08.14, 12:46 Czesto sa rozne odchyly, nigdy nie beda standardowe. Kazdy ma swoja "nienormalnosc". Statystyka tutaj nie pomoze. Odpowiedz Link
maruda2 Re: szansa 26.08.14, 14:00 hashimotka88 napisała: >>> > > Tak ciagle o tym pisze na forum. Co drugie slowo seksem.jest > nasacze.. Nic nie czaisz ale mi sie tego nie chxe tlumaczyc. Wiem ze czasem mo > ga za duzo wspomniec na forum. Za bardzo osobiscie ale to juz tlumaczylam. Czem > u tak sie u mnie dzieje.. Nie przeskoczylam jeszcze grankcy ale wiem ze czasem > jade po bandzie. > Moim zdaniem to nie jest nasączone seksem, ale raczej obsceniczne. Widzisz - różnica jest mniej więcej taka, jak pomiędzy "gołą babą" a "nagą kobietą". Niby chodzi o to samo, ale jakże inaczej brzmi. Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: szansa 26.08.14, 14:09 Tzn. Mowisz o mnie. Ze powinnam sie hamowac? Dobra. Sama wiem ze do pewnego momentu bylo ok. Bylo to normalne cos pod kokietowanke podchodzilo. Bylo do zaakceptowania. W pewnym momencie puscilam lice i sie rozbrykalo.. Niepotrzebne slowa padly. Cos osobistego. Ja to wiem... Choc troche bylam w tym pogubiiona. Mowilam.ze jestem nienornalna? Normalnke taka nigdy nie bylam. Wrecz przeciwnie. Bylam sama dlasibe. Moje mysli bylyvdla mnie. Niczym.sie nie dzielilam. Zahermetyzowana bylam. Teraz troche to podeszlo pod skrajnosc. W pisanku na pewno. W naturze na szzescie jest ok. Za malo wiem Pokomplikowane to nieco... A zarazem takie proste. Odpowiedz Link
maruda2 Re: szansa 26.08.14, 14:14 troszkę i może nie tyle hamować, ile lepiej ubierać w słowa Odpowiedz Link
maruda2 Re: szansa 26.08.14, 14:17 i, myślę, że zwłaszcza panowie przyznają mi rację, że to co trochę ukryte, bywa bardziej podniecające, niż wywalone na wierzch Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: szansa 26.08.14, 14:40 Spoko. Spoko. Wiem o co chodzi. Nie mam na mysli akurat tego co Ty ale chodzi mi o moje osobistosci. Czasem ciut za duzo pisne. Pod tym wzgldem na pewno musze si hamowac. Tzn. Nie powinno to tak wygladac. Nie publicznie. Mi wirtualne ludziska nie przeszkadzaja. Krzwydy w ten sposob sobie noe robie. Ale to co tutaj wedruje to juz pozostanje. Juz sie zrobil jakis moj obraz. Hehe le nikomu i tak nie chcialo by sie czytac o mnie tych wszystkich epopeji jest tutaj o mnie wiele... W dodatku wiele zrobilam by nie byc anonimowa. nie chcialabym jedynie tego by mnie moi poznali. Moi genetyczni. Inni moi by zrozumieli. Gentyczni by wyszydzili i to takbze ciezko sobi to nawet wyobrazic..... Nawet mi... Noe chce zeby zobaczyli ze M. To Hashi jest. Dlatego w jiedlugim czasie musze zmienic nick. To co bylo juz nie zmienie. Moge miec tylko nadzieje ze moi mni nie odnajda. Moge zmienic to co bedzie. I nie dac szans by sie swoim poznac. Na pewno to bylby szok. Bo ja to spokojna grzeczna i ulozona jestem ^^ no i malomowna przede wszzytskim. Ej. Ale na njc nie wywalam na wierzch? Odpowiedz Link
maruda2 Re: szansa 26.08.14, 14:57 hashimotka88 napisała: > Ej. Ale na njc nie wywalam na wierzch? > Spoko, spoko, to dopiero w planach jest na spotkaniu forumowym Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: szansa 26.08.14, 17:07 Ej. To ze tutaj sobie na wiele pozwalam to nie znaczy ze w naturze bedzie podobnie co to, to nie. Nic nie wywale. Jestem dosc ulozona. Nawet znam zasady savoi vivre. Nog na stol np. Nie wywale Spotkanie.... Kiedys do niego dojdzie. Ja wierze Odpowiedz Link
beja_81 Re: szansa 25.08.14, 22:19 nie było takiej szansy, z której bym kiedyś nie skorzystała i teraz żałowała w ogóle, to jakoś mało tych szans było, żadnych dylematów (no może jeden większy)... nuda panie Odpowiedz Link
tdf-888 Re: szansa 25.08.14, 22:56 jak mowa o szansie, to zawsze ten kawałek mi się nasuwa Fenomen - Szansa (bez cenzury) Odpowiedz Link
robert.83 Re: szansa 26.08.14, 11:42 Nie. nie żałuję żadnej decyzji chyba. A przynajmniej nie tak, żeby coś konkretnego przyszło mi do głowy. Czuję za to, że całokształt powinien wyglądać inaczej. Mauritius, self made man, łódka na kołysząca się zachęcająco (tylko kobiece kształty mogą się z tym równać), uczucie spełnienia i inne takie terefere. Odpowiedz Link