Dodaj do ulubionych

Work-life balance

30.09.14, 21:05
Wiem wiem... przynudzam albo cośtam... (ale są inne wątki, nie? Nie ma przymususmile)

Dziś dowiedziałem się, że...
W tym kraju... pięknym i na swój sposób dumnym ale nadal pełnym umiarkowanie majętnych ludzi, którzy nie wierzą w istnienie magicznej średniej krajowej itp... można zarabiać prawie 10K na 1/4 etatu i jeszcze kręcić na to nosemsmile. Czy wspomniałem, że to praca zdalna?smile

Serio. To mi dziś rozwaliło system pojmowania. Bo wiecie, mój work-life balance wygląda ostatnio raczej na work-unbalanced-no-way i powoli zaczynam się czuć jak automat, z którego i tak mało kto jest zadowolony.... Eh...


Ciekawi mnie czy dużo pracujecie. Często single, często "bez zobowiązań"... więc pewnie niektórzy tak. Ale ile to jest dużo?
Bo ja dziś dotarłem chyba do końca zasobów. Końca rezerw znaczy. Jedyny "ukradziony" czas był w przerwach kiedy komputer był zajęty obliczeniami. Doba po prostu zrobiła się za krótkasad. Nie "raczej za krótka" tylko po prostu matematycznie obiektywnie za krótka.

Battery low. Over and out.
Obserwuj wątek
    • z-e-u-s Re: Work-life balance 30.09.14, 21:25
      Niedużo. Tylko tyle, ile trzeba, czyli w moim przypadku 8 godzin. Ale potrzeb nie mam prawie żadnych, życie monotonne, bez szaleństw, wydatków. Bo nie ma w nim kobiety ani dziecitongue_out
    • anirat Re: Work-life balance 30.09.14, 21:28
      Była czas dawno temu kiedy siedziałam w pracy ponad 360 godzin w miesiącu, oczywiście nie była to praca cały czas efektywna, ale jednak siedzenie w zamknięciu też jest uciążliwe i czas rzeczywistej pracy też był spory, ale tego teraz ocenić już nie potrafię. 6 lat temu zmieniłam pracę teraz staram się nie przekraczać 50 godzin na tydzień, ale za to jest to praca efektywna w 100%. Nie robię przerw na kawe, tylko WC i ew zjedzenie jakiejś przekąski max 10 minut. Jak nie ma pracy to idę do domu. Kawę piję w tzw międzyczasie.
    • witrood Re: Work-life balance 30.09.14, 21:43
      Zwykle 8h. Ostatnio 10, bo sytuacja wymusza, ale będą nadgodziny płatne lub do odbioru. Pieniądze dobre. Nie lubię pracować ponad wymiar. Po tej 10 godzinie staję się mało efektywny, bo jednak mam pracę raczej koncepcyjną.
    • green.amber Re: Work-life balance 30.09.14, 21:53
      nooo przynudzasz rozpuszczony Dzieciaku winktongue_out
      bywało na ten przykład po 18 i więcej w sytuacjach krytycznych, normą było ok 12tu, i to wcale nie były najgorsze czasy, bo chyba nie długość i intensywność męczy najbardziej, mnie przynajmniej, teraz zazwyczaj 8 z niewielkimi dodatkami, są okresy lżejsze i cięższe, teraz wielki krokami nadchodzi cięższy, skończy się wiosną, o ile mniej więcej wszyscy zdrowi będą... bo jeśli nie to się potem ma sporo zaległego urlopu wink
      • tdf-888 Re: Work-life balance 30.09.14, 22:11
        już ja widzę tę waszą pracę, szczególnie twoją amberka, no bez ataku, ale widzę, jakie to nieefektywne, no widzę te baby w pracy i ich organizowanie się.
        nóż w kieszeni się otwiera uncertain
        • green.amber Re: Work-life balance 30.09.14, 22:16
          no i zapewniam cię, że zdecydowanie źle widzisz, ale wierzyć nie musisz wink
          mówią, że każdy sądzi po sobie winktongue_out
          • tdf-888 Re: Work-life balance 30.09.14, 22:23
            no ja to stażami dłuższymi niż 8h nie grzeszyłem suspicious religia mi nie pozwala tym bardziej widząc, że wynika to z opierdalactwa innych a potem wypada byś i ty został bo inni pracują męczeńsko.

            a najbardziej jeszcze to tu się w pracy coś widzę oczami maruda2 opindala wink
            ona więcej niż 8h a właściwie to tak widzę 8h30m nie wysiaduje, no chyba że jakaś klęska żywiołowa się przytrafi i ktoś papierka nie doniesie na czas tongue_out
            • maruda2 Re: Work-life balance 30.09.14, 22:37
              I wcale się z tym nie kryję smile Zresztą na razie wszyscy w robocie się opindalamy, przykład idzie z góry tongue_out Ja i tak staram się zachowywać pozory i w piątki grzecznie wychodzę o 17 tej, a nie dajmy na to 14-tej. Dopiero jak się w końcu skończy remont, co trwa i trwa i zaczną próby, to nie będę wiedziała, jak nadgodziny przed PIP-em ukrywać suspicious
              • witamina_b12 Re: Work-life balance 30.09.14, 22:42
                Eh kiedyś miałam fajnego szefa jak nie było roboty to mówił że nie będziemy tak "siedzieć i pierdziec w stołki" i wysyłał nas do domu wink
                A jak później było więcej pracy to nikt nie marudzil tylko dłużej się siedziało.
                • maruda2 Re: Work-life balance 30.09.14, 22:50
                  W sumie u mnie tak jest. Tylko, jak już na dobre zaczyna się praca, to nikomu nie wypada chorować, brać wolnego itp. Bardzo źle jest to przyjmowane, niestety.
      • nerw_rdzeniowy Re: Work-life balance 30.09.14, 22:32
        >>bywało na ten przykład po 18 i więcej w sytuacjach krytycznych, normą było ok 12tu,
        Taaaa już w to uwierzymy ze 18h non stop. A co robisz, jaki jest twój zawód wykonywany?
        • green.amber Re: Work-life balance 30.09.14, 22:53
          nie ma obowiązku wierzyć wink
          żeby móc pracować sprawnie to owszem trzeba wyjść siusiu i zjeść zanim się zemdleje, korzystając z chwili, kiedy ręce wolne a np. oczy wystarczą wink
    • z-e-u-s Re: Work-life balance 30.09.14, 22:06
      Bo właściwie w imię czego się tak męczyć? Prestiżu? Żeby kupić lepszy samochód, lepszy telewizor, modniejszy ciuch? Większe mieszkanie, albo dom zamiast mieszkania? Pojechać na droższe wakacje?
      Jeżeli ktoś lubi swoja prace to ok, przyjemnie spędza czas a do tego zarabia, jeżeli praca jest mało męcząca, powiedzmy, ze obojętna, to też ok. Ale jeżeli kosztuje sporo wysiłku i nerwów, stoi po stronie kosztów. Zyskiem jest kasa, która można wydać. Pewne minimum każdy musi zarobić, cała reszta zależy od ambicji. Wg mnie granicą, której nie powinno się przekraczać jest moment, kiedy przeszkodą w realizacji swoich przyjemności, pasji staje się brak czasu a nie brak kasy na to, co lubi się robić.
    • witamina_b12 Re: Work-life balance 30.09.14, 22:10
      O ile rozumiem, że sporadycznie (czytaj raz, czy dwa na miesiąc) w sytuacji kryzysowej można zostać w pracy dłużej tj np 10h. O tyle notoryczna konieczność wielunadgodzin uważam za wyzysk i skąpstwo pracodawcy, który woli orać zbyt małym zespołem w stosunku do ilości zadań.
      Nie wyobrażam sobie spędzenia w pracy kilkunastu godzin. Zwłaszcza, że czeka jeszcze na mnie dziecko i pies.
      • kama265 Re: Work-life balance 30.09.14, 22:56
        też tak uważam, czasem sama z siebie zostaję dłużej, bo sama wiem, że powinnam. Mam fajnego szefa smile i samodzielne stanowisko, dla mnie super, nie jestem dobra w pracy zespołowej, tzn. potrafię, ale szczęśliwa nie jestem wink
      • tapatik Re: Work-life balance 01.10.14, 19:43
        witamina_b12 napisała:

        > O ile rozumiem, że sporadycznie (czytaj raz, czy dwa na miesiąc) w sytuacji
        > kryzysowej można zostać w pracy dłużej tj np 10h. O tyle notoryczna
        > konieczność wielunadgodzin uważam za wyzysk i skąpstwo pracodawcy,
        > który woli orać zbyt małym zespołem w stosunku do ilości zadań.

        No i co mu zrobisz?
        U mnie w pracy to się zaczyna robić.

        > Nie wyobrażam sobie spędzenia w pracy kilkunastu godzin. Zwłaszcza,
        > że czeka jeszcze na mnie dziecko i pies.

        I właśnie dlatego będziesz siedzieć dłużej bez kwękania, że chcesz nadgodziny.
        Bo masz dziecko i psa, które trzeba nakarmić.
        Jak się coś nie podoba, to na Twoje miejsce przyjdzie ktoś inny.
        • witamina_b12 Re: Work-life balance 01.10.14, 21:30
          Szkołę/świetlicę zamykają o 17.30 więc długo nie posiedze wink
    • robert.83 Re: Work-life balance 30.09.14, 22:12
      Puff. Juz mi troche lepiej.
      Zlosc wyladowalem na dlugiej prostejsmile. Przemyslalem pare spraw. Nie ma co biadolic. Pare osob powiedzialoby ze jestem zajebistym farciarzem i... w sumie chocby im jestem winien ogarniecie sie do kupy i przeskalowanie. W koncu nie chce byc, jak napisala Green, rozpuszczonym dzieciakiemsmile.
      Przepraszam za brak polskich znakow ale studze silniksmile i pisze z telefonu.
      Ale wnioski z tej sytuacji powieneim wyciagnac i na spokojnie, RACJONALNIEwink przeanalizowac scenariusze.
      • witamina_b12 Re: Work-life balance 30.09.14, 22:19
        Jeżeli pracy jest więcej niż na jeden etat to jak dla mnie to prostą droga do zawału bądź wypalenia.
        Ja pracuje by żyć, a nie żyje by pracować.
        • kama265 Re: Work-life balance 30.09.14, 22:41
          mam podobnie. I nie uwierzę za nic w możliwość pracy codziennie ponad 10 h w miarę efektywnie i w skupieniu. Znaczy, ja nie dałabym rady. Około 17 umysł mi się zawiesza wink
          • beja_81 Re: Work-life balance 30.09.14, 22:43
            ale po 16:00 to już przynajmniej telefony nie dzwonią wink
            • kama265 Re: Work-life balance 30.09.14, 22:47
              u mnie nie dzwoni nadmiernie elefon, nie tego typu praca wink
          • z-e-u-s Re: Work-life balance 30.09.14, 22:47
            Umysłowo i twórczo - też nie uwierzę. Ja po 4 godzinach mam dosyćbig_grin 10 godzin dałbym na jakieś prace manualne, lekką fizyczną lub odtwórczą, powtarzalną umysłową. I to bez wkurzania się w tzw międzyczasie, to niesamowicie wyczerpującebig_grin
            • kama265 Re: Work-life balance 30.09.14, 22:49
              Tak, dokładnie tak
            • robert.83 Re: Work-life balance 01.10.14, 16:24
              To zależy co to jest skupienie i twórcza umysłowa praca.
              Czy spotkania są twórcze? Informowanie przełożonych? Prowadzenie dokumentacji?
              Nie każdy ma swojego osobistego asystenta (specjalnie nie napisałem asystentkismile), który by go odciążał z około-twórczych zadań.
              Jak rozpiszesz statystycznie średni dzień pracy to często może wyjść, że pracy prawdziwie wykonawczej jest mniej niż jej planowania.
              Trochę tak jak z inwestycjami, w których faza realizacji jest... właśnie jedną z faz.

              Dodatkowo, czasem jedna osoba łączy w organizacji kilka ról, z różnymi typami zadań.
              W takim przypadku zmęczenie jednym zadaniem jest trochę niwelowane przejściem na coś innego.

              Ale ogólnie zgadzam się, że długie skupienie i twórcza praca ponad kilka godzin to już ryzyko.
              Mi jest już trudno się skupić na dłużej niż 15 minut. Nudzę się albo zaczynam myśleć o innym "arcyważnym" temacie.
        • tapatik Re: Work-life balance 01.10.14, 20:39
          Mój znajomy pracuje w barze szybkiej obsługi. Nie mogę podać nazwy, bo to duży hamerykansky koncern. Mogę tylko powiedzieć, że kolega nazywa swoje miejsce pracy maksracz.
          Bodajże w lipcu miał pod rząd 7 nocek (bar jest całodobowy), po czym kilka dni przerwy i 6 nocek.
      • tdf-888 Re: Work-life balance 30.09.14, 23:18
        diesle są dla emerytów wink
        • robert.83 Re: Work-life balance 01.10.14, 09:01
          Nie mam diesla.
    • szarlotka_ja Re: Work-life balance 30.09.14, 22:47
      Hmm... 7,35 h na etacie + dodatkowe zlecenia. Także wychodzi tego około 10 - 11 godzin dziennie. Ale nie codziennie. Wtorki są najtrudniejsze.

      Czy to dużo nie wiem. Znam osoby, które wychodzą do pracy w poniedziałek i wracają do domu w następny wtorek wink. Tego już w sumie nie jestem w stanie ogarnąć i pojąć.
      Problem mój polega na tym, że nie umiem odmawiać jak mnie ktoś prosi i jeszcze większy problem mój polega na tym, że nie umiem sobie wycenić roboty jak inne koleżanki i koledzy po fachu suspicious.

      Może dlatego, że jestem sama to staram się mieć więcej obowiązków. Może gdyby był ktoś to bym z czegoś zrezygnowała wink
      • szarlotka_ja Re: Work-life balance 30.09.14, 22:49
        > wracają do domu w następny wtorek wink

        *wracają do domu w następnym tygodniu we wtorek - tak miało być tongue_out wink
        • kama265 Re: Work-life balance 30.09.14, 22:50
          ale to chyba kierowca TIRa?
          • szarlotka_ja Re: Work-life balance 30.09.14, 22:52
            Nie, nie nic z tirem związanego tongue_out
            • maruda2 Re: Work-life balance 30.09.14, 22:54
              kiedyś lekarze ciągnęli dyżury, ale w sumie to się zgubiłam o jakim czasie mówisz tongue_out
              • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Work-life balance 30.09.14, 23:26
                nadal ciągną, kontraktowi - a jak nie dyżur, to gabinet jeden, drugi, coś tam jeszcze, młodzież często dorabia w NPL-u przez całe weekendy

                ja osobiście ciągnęłam do 15 dyżurów w miesiącu, po których leciało się jeszcze na staże i do przychodni - ale byłam gópia i młoda
                a teraz już nie mam takich możliwości, a gdyby nawet były, to już moje zdrowie pozwala tylko na najwyżej 3 wyskoki w miesiącu, po których i tak jestem dętka przez kolejne 3-4 dni, spać nie mogę, nie kojarzę, zero koncentracji

                a tak normalnie to pracuję do 15.35, teraz już rzadko się zdarza, żebym siedziała dłużej, bo zwyczajnie nie chce mi się, już nie jestem taka ambitna, żeby kończyć zadane słupki i tabelki, i poprawiać je bez końca, i sprawdzać co do przecinka - najwyżej wysyłam maila, że nie dało rady i jutro dokończę, niestety
                i wychodzi, że tak też się jednak da smile
                • lesher Re: Work-life balance 30.09.14, 23:34
                  > już nie jestem taka ambitna, żeby koń
                  > czyć zadane słupki i tabelki, i poprawiać je bez końca, i sprawdzać co do przec
                  > inka - najwyżej wysyłam maila, że nie dało rady i jutro dokończę, niestety
                  > i wychodzi, że tak też się jednak da smile

                  No wreszcie. I świat się jakoś nie zawalił wink
                  • maruda2 Re: Work-life balance 30.09.14, 23:39
                    i kto to mówi? smile
                    • lesher Re: Work-life balance 30.09.14, 23:40
                      To mówiłem ja – Jarząbek Wacław, trener drugiej klasy.
                      • maruda2 Re: Work-life balance 30.09.14, 23:50
                        Miś ? smile
                        • lesher Re: Work-life balance 01.10.14, 21:40
                          Ovkorz.
            • kama265 Re: Work-life balance 30.09.14, 22:58
              ale nie Ty smile w sensie ten człowiek, co za tydzień wraca big_grin
              • szarlotka_ja Re: Work-life balance 30.09.14, 23:02
                Ja? Nieee, ja w życiu. Najdłużej to chyba z 12 godzin pracowałam poza domem wink.

                Hmm... ale teraz tak myślę... ja w domu przecież też pracuję suspicious. W sensie, że do roboty się trzeba przygotować. Dziś tak z 45 minut siedziałam. To też należy doliczyć? suspicious
                • z-e-u-s Re: Work-life balance 30.09.14, 23:19
                  Trzeba. Chyba, że mówisz o prasowaniu ciuchów i komponowaniu kreacji na jutro+ poranny makijażsmile To nie należy do obowiązków.
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Work-life balance 30.09.14, 23:29
      liczy - w normalnych krajach na przykład lekarze mają płatny czas na szkolenia, kształcenie, itp
    • z-e-u-s Re: Work-life balance 30.09.14, 23:30
      Nie płaci, ale z życiorysu człowiekowi wyjmujetongue_out Jak dojazd do pracy (częściowo, bo można czas spędzony w środkach komunikacji czytając książkę uznać za jakoś tam wykorzystany dla siebie, albo jadąc autem i słuchając ulubionej muzyki).
    • robert.83 Re: Work-life balance 01.10.14, 08:58
      Z tym prestiżem i kasą to bym nie przesadzał.
      Ale faktycznie jest czasem problem z tym, że nie zawsze można płynnie sterować "suwakiem" między obciążeniem (czas, stres, wysiłek, ew. dyskomfort) a przychodami (kasa, inne). Czasem rynek jest typu "wszystko albo nic", "wchodzisz w to albo nie wchodzisz wcale".

      Wiele osób idzie na swoje, żeby uzyskać nad tym kontrolę i sporej części się to nie udaje -okazuje się, że rynek wymaga gotowości, elastyczności, krótkich terminów...

      Tak więc etat czy idg, i tak temat do opanowania niełatwy i wymagający cholernej konsekwencji.
    • czarny.onyks Re: Work-life balance 01.10.14, 16:51
      ech i mnie się humor ulotnił...

      u mnie doba jest za krótka od dawna....ale w sumie mój wybór..
      chciałam być na swoim, mieć własne miejsce na świecie...to mamwink

      niestety nie każdy może zarabiać taką kasę na jednym etacie...ja nawet na dwóch nie wyciągam tyle...suspicious
      ot życie...........

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka