Zasnac wlasnie probowalam. Nie dalo sie. Moze gdybym totalna cisze miala? Moze daloby rade. A moze niepotrzebnie kawe wypilam

Spac nadal mi sie chce albo padaka jestem. Ze mi so pisac bardzo nie chce.
Ale i tak dzisiejszy sen opisze
Nic tworczego. Snilo mi sie ze jedna kolezanka postanowila ze otworzy wlasna dzialnosc. Budynek wynajela, druga kokezanke wciagnela a ja z poczatku sie przypatrywalam. W czym chcialy sie sprawdzic? W gastronomi. Z racji ze ja nie mam talentu kulinarnego to siedzialam tylko z boku. No i kialy pierwszego klienta. Zaczely sie uwijac jak w masterszef. Dlugo klienci czekali

w koncu kolezanka wyszla dumna i mowi do klientow. Macie panstwo zaszczyt skosztowac nasze pierwsze danie, wydane w tej resturaxji.
Ja takie oczeta, ciekawa co tam przyszykowaly. Patrze a na dwoch talerzach. Dwa kawalki podsmazonej... Uwaga

szynki ^^ klienci chyba byli zniesmaczeni

co innego zamawiali. To w ogole byla knajpka typu fast food. Nazwa jej to "Nasz Mac". Klienci nie doczekawszy sie swojego dania opuscili resturacje. Poszlam.do dziewczyn na zaplecze i mimo ze gotowac nie umiem, zapytalam czy przyjma mnie do swojego zespolu
Jasne. No to gotujemy w "Naszym Macu". W koncu dania wydane ktore klienci zamowili. Na stolikach ustawione. Klientow brak

w koncu jeden sie pojawil. Kapuste zamowil. Zjadl i powiedzial ze gorszej w zyciu ni jadl
Tak wiem. Bezsensu sen

ale dawno nie mialam takiego rozbudowanego. Dawno nie byo tak dlugiego scenariusza.
Ostatnio snilo mi sietez ze wpadlam do wody, machalam nogami a rekami podtrzymywalam druga osobe zeby nie wpadla. Pozniej po Bieszczadach po szczytach, w reczniku chodzilam po przemoczone spodnie mialam. .
Ech. Chyba pojde na zew. Kawaleczek si przejsc. Bo jakos duszno w domu. Swiezego powoetrza zaznac. Ksiezyc juz widzialam. Piekniutki. Dookola pieknie go rozswietla