cieplo - zimno

02.01.15, 16:46
Nie sa dobre skrajnosci. Nie jest dobra niewiedza a pozniej uswiadamianie. Nie jest dobre tkwienie w niewiedzacym stanie.

Zimno..... A jak sie wejdzie do cieplego to az cierpna co poniektore czlonki. Rece potrafia zagorzec. Bo to raz? Nawet wczoraj palce,uda Zaczely piec.

Deszcz wlasnie zaczal padac. Cieply deszcz ale zmrozony. Ni jest dobry. Slizgawka juz sie zapewne zrobila. Juz byla. Bedzie wieksza. Mozna si na tym przejechac.
Nie powinno byc skrajnosci. Nje powinno byc zbytniego chlodu a pozniej w druga strone. Czasem to szok dla ciala. Tak ooo, sobie pomyslalam.
    • gwen75 Re: cieplo - zimno 02.01.15, 17:49
      No był sobie śnieżek i już po śnieżku, szkoda. No ale może jeszcze się pojawi... wink
      • mavika_88 Re: cieplo - zimno 02.01.15, 18:18
        No ale nie mozna tego jakos wyposrodkowac?
        Ha. Dygotalam.z zimna jak wrocilam. Stopki lodowate. Dluzsza chwile tak mialam. A teraz mnie pali.
        Ogolnie.Nie lubie goracego prysznicu, az tak. Inni maja takie upodobania. Ja do zimnego przywyklam. Jestem zmarzluch ale lubie ogromne mrozy. Powyzej 10 stopni. Ale mrozy w sloncu. Nie przeszkadza mi goracy napoj ale trunki lubie kiec lodowate. Hehe pare dni temu mialam.zamiar zrobic kostki lodu. Po jaka cholere pomyslalam. Wystarczy lampe wysawic na zew (w szczegolnosci gdy ktos woli cieplej)
        Nie o czyms prostym. Nie o tej temp. Latwo sie domyslic ze to glebsze dno.
        Wejde w zimniejsze klimaty, usmiech strace, znowu mi sie zacznie odechciewac. Znowu przyzwyczaje sie do tego zimna. Nieraz strace chec na lubi nieraz bede chciala wiekszej sakotnosci. Zimno....
        Dla mnie jest lekkim szkokiem gdy z "tropikow" wracam na swoja Antarktyde. Tak. Mialam dawac cieplo Mlodej. Nie bardzo mi sie chce... Fajniutki miala glosik jak wrocilam. Normnie jest w niej diabelek. A teraz nawet lekkie swiecidelka zobaczylam gdyvmni ujrzala. Dala mi kwiatka z modeliny. Przytulilam ja. Nornalnie bym tego nie zrobila... Ale chce to zmieniac. Majac mysli ze jej tego trzeba. Mi nie..... Bie chce ciepla na antarktydzie. Ni macie pojaci jak ja tego nie chce.... Z reszta. O to sie ni musze martwic. Tutaj zawzze bedzie zimno.
        Nie bardzo mi sie chce tego ciepla. Bo ja od niego uciekam. Zimne jest okrutnie. Dobra. Tylkp ona jest cieplo wytwarza ale i tak juz w zimnie przesiedziala.

        Sniezki sa nadal.
    • blondynka.2801 Re: cieplo - zimno 02.01.15, 18:15
      Chyba najlepiej jest być przygotowanym i na jedno, i na drugie.
      Na mrozie dobre, ciepłe rękawiczki, zdejmowane zaraz po wejściu do "ciepłego". I dobry krem do rąk. Wtedy wahania temperatury, nawet gwałtowne, szkodzą znacznie mniej. smile
      A niewiedza? Zawsze czegoś nie wiemy, choć tak często uważamy, że wiemy wszystko. A jeszcze bardziej się nam wydaje, że wiemy wszystko o innych. smile
      Niewiedza jest po to, aby ją - na miarę chęci i możliwości - pokonywać, albo - na miarę niechęci i niemożliwości - zaakceptować. Co kto lubi/może/chce/nie chce.
      Jednego na pewno nie warto - chować samego siebie, tylko dlatego, że się to może innym nie spodobać. smile
      • mavika_88 Re: cieplo - zimno 02.01.15, 18:28
        Tak.... Zbyt dlugo sie chowalam.
        W zimnie tkwilam ciepla nie znalam. Nie znalam prawdziwosci. Nje znalam siebie. Teraz gdy wekde do ciepla - poznam, chocby na chwile. "rozkocham" sie w nim (mialam napisac rozoochoce, bo ja nic nie kocham...) to pozniej i tak rzuce a raczej to ono uleci. Powietrze cieple do gory sie unosi, wtedy.... teksnie... I tesknie.... I brakue mi ciepla. Przejdzie mi ten szok. Przyzwyczaje sie do zimna. Takie szoki juz mialam. Gdy poczulam sie chocby te chwilke dluzsza - soba, gdy bylam w normalnosci.
        W zimnie najlepsza jest izolacja...
        • blondynka.2801 Re: cieplo - zimno 02.01.15, 18:37
          Zawsze najlepsza jest odpowiednia izolacja.
          Aż do właściwego czasu/miejsca/człowieka.
          To nie musi jednak oznaczać kostki lodu. A jeśli już to - "Ty jesteś kostką lodu, której nie znałem za młodu, ty jesteś lodem niechcący wrzuconym w koktajl gorący." big_grin
          • mavika_88 Re: cieplo - zimno 02.01.15, 19:00
            slowa "na kazdego przechodzi czas" tutaj pasuja. I kostka lodu moze topniec, cieplejsza sie zrobic. Jednak gdy wlozy sie ja ponownie do zimna to zmieni swoj stan. Znowu chpodem sie okryje.
            • blondynka.2801 Re: cieplo - zimno 02.01.15, 20:11
              Najważniejsze, żeby nie mieć kawałka lodu w sercu i kawałka szkła w oku. smile
              • mavika_88 Re: cieplo - zimno 02.01.15, 21:28
                Ale mozna miec zamrozone serducho. Zimno tylko do niego docieralo. Jak pozbedzje sie lodu moze pieknie grzac, cieplo oddawac smile
                Lod na sercu. Szklo na oczach. Ale nie w.... To chyba dobrze? wink
                • blondynka.2801 Re: cieplo - zimno 02.01.15, 21:36
                  Raczej źle, jeśli tylko w... wink big_grin
                  Chyba, że Cię to uszczęśliwia, bo każdy orze, jak może, a ja przecież nie mam patentu na Twoje szczęście. smile
                  • mavika_88 Re: cieplo - zimno 02.01.15, 22:00
                    No i dlatego ja mam na.
                    Nikt nie ma patentu na moje szczescie. Czasem samo przyjdzie. Czasem niewiele mi trzeba. Jakas drobnostka. Czasem tez w druga strone... Latwo we mnie szczescie wygasic.... Spowldowac ze usmjech strace. Czy posmutnieje? Nie. Ale usmech strace. Zastanawia mnie czemu w ludziach jest tyle zlosliwosci, czemu sa tacy sfrustrowani tylko zeby slowem dowalic sad ok. Wiem dlaczego. Wiem czemu niektorzy tak si zachowuja. Ale to ich nie jsprawiedliwa. Ja moglabym dokladni fak samo postepowac jak oni ale nke chce.... Mnje to nie kreci. Atakowanie innych.
    • temperufka.zelona Re: cieplo - zimno 02.01.15, 18:25
      uda zaczely cie piec?? hm, a moze masz siniaki po ich wewnetrznej stronie??? cozes ty dziecko robilo??
      • mavika_88 Re: cieplo - zimno 02.01.15, 18:35
        W Solinie sie kapalam big_grin tongue_out marzy mi sie wskoczyc do lodwatej wody. Tzn. Kiedys moze sprobuje wink dzisiaj labadkow mnostwo widzialam. Setki... Bawet obok mnie. Nie mialam serca by je karmic. Mi nie wypada. Nie chlebem.

        Bardzo czesto tak mam. Ze nawet w lekkim mrozie po powrocie udziska mnie pieka lub dlonie. Ale to przez moment. W sumie to dziwne ze grube udziska pokryte tluszczem sie tak wychladzaja. Szczegolnie przednia ich czesc. Ej. Ja nie o takim chlodzie.... Ale jakos musialam temp w to wmieszac.
        Ha. Nawwt jak czasem biegalam w nizszych temp. Niekniecznie nawwt ujemnych to uda pozniej piekly. Chwilke.
        Haha mam sinikabig_grinbig_grinbig_grin wczoraj zobaczylam na udzie blisko kolana. Nie mam pojecia skad sie tam wzial ^^ z nierownin go przywiozlam wink
        • temperufka.zelona Re: cieplo - zimno 02.01.15, 18:37
          wypiescil cie ktos mocno!!!
          • mavika_88 Re: cieplo - zimno 02.01.15, 18:52
            Mozna mocniej.... Koniec mysli suspicious
            Nie mam pojecia gdzie sie walnelam. Moemntami mi odwalala swoboda ale rozsadkowa ^^ Jak dzieciak ktory dorwie sie do zabawek. Szkoda mi byl chwil. Chcialam z nich korzystac. Szkoda mi bylo uciekac z ciepla (ogniska) w mrozie. Moglabym tak nawet do rana. Bo czegos takiego moge kolejny raz nie zaznac wiec chcialam maksymalnie korzystac. Nawet spac nie chcialam. Wolalam wstac o wschodzie.
            A w zimnie cieplego ognia nie doswiadczylam.
            • temperufka.zelona Re: cieplo - zimno 02.01.15, 19:00
              mavika_88 napisała:

              > Mozna mocniej.... o wypieszxzeniu!!
              ooooooooo i to jest dobry kierunek.tongue_out
              • mavika_88 Re: cieplo - zimno 02.01.15, 20:36
                A myslisz ze ja o czym tongue_out wink
    • witrood Re: cieplo - zimno 02.01.15, 20:14
      Wybieram ciepło. wink
    • mavika_88 uwielbiam cieplo - zimno!!!! 02.01.15, 20:54
      Mowilam ze mam tylko jednego siniaka i ze chce mocniej...no to mam juz teraz za swoje big_grin moga sie pojawic na kolanach na lokciach i tylku. Tam najbardziej odczulam upadki zaliczone w ostatniej godzinie.
      Czemu uwielbiam cieplo zimno? Przedtem tak narzekalam. Teraz mam w druga.strone.
      Uslyszalam ze Mloda po ogrodzie woeczorem lazi. Wyszlam na zew a ona w ciemnosciavh na sankach jezdzi. Dodam.... Po lodzie ^^ dzieki temu ze w ciagu dnia bylo cieplo a pod wieczor zimno i w miedzy czasie deszcz popadal to natura lodowisko na ogrodzie mi utworzyla.a moj ogrod nie jest maly ^^ widzac Mloda ubralam kurtke i ciagnelam ja. Siwayelko zaswiecilam. Na przodzie i na tyle lodowiska. Wpadlam tez na pomysl. Teraz uwaga!! Ze lyzwy ubiire. Nooo!! I ubralam ^^ wpierw figurowki. Ale po kilkunstu min lapa zaczela mnie bolec sad odezwal soe uraz srodstopia. Bieganie na poczatku sezonu je spowodowalo. Buty sie wysluzyly i zbyt szybko zaczelam biegac na poczatku sezonu. W dodatku na asfalcie a tego wczeniej nie robilam. Ale potem ubralam hokejowki. I.... Lapa cudownie usztywniona. Jak w butach od nart (takie dwa razy mialam na nogach) ubralam i zjezdzilam ogrod. Zpoczatku zle sie jezdzio ale ja jestem lekkim perfekcjonalisya i nie daje za wygrana. Zaczelam dopieszczac kazdy krok i szlo mi coraz lepiej. Dodam jeszcze....ze nigdy nie bylam na lodowisku big_grin ale lyzwy mialam moze ze 3 razy na nogach. Dodam cos jeszce, to byl moj pierwszy raz na ogrodzie ^^ nie spodziewalam.sie ze tak dobrze bedzie mi sie jezdzilo. Nawet Mloda na sankach ciagnelam w jedna strone po to by mi sie nie platala pod nogami. Niech ma radoche. W droga kroki sama dopieszczalam. Co najlepsze.... W ciagu godziny jezdzenia zaliczylam jedynie 3 gleby ^^ moze bedzie siniakow wiecej niz w lp wink
      ej. Padam.... Niewyspana od dni. Teraz sie zajechalam. Ale.... Ja teraz korzystam z chwil smile
      Jeden z osobnikow wyszedl i spytal czy mi nie gorzej. A skad. Tak dobrze jak tera nigdy mi nie bylo smile odp onaczej..... Ale takie mialam mysli. Spytal ten osobnik czy wporzadku ze jezdza noca. Kto wie... Moze jeszcze sobie pojezdze dzisiaj. Chyba ze calkiem padne... Jutro moze sie stopic sad jutro moze byc cieplo. I po lodowisku bedzie.
      Sory ale nie czytam. Padnueta jestem....
      • maruda2 Re: uwielbiam cieplo - zimno!!!! 02.01.15, 21:37
        Kochanie, kiedy Ty wypiłaś tą żołądkową ? może już nie szalej po nocy na łyżwach.... suspicious
        • mavika_88 Re: uwielbiam cieplo - zimno!!!! 02.01.15, 21:56
          Zoladkowa byla po tej jezdzie tongue_out cala buteleczka poszla. Buteleczka byla takiej wielkosci jaka miala Alicja w krainie czarow (szyszynia zchomikowana weselna - 20 ml ^^). Przed lyzwami ani procencika w siebie nie wlalam. Moze trzymaly mnie promile z nierownin, z dni wczesniejszych tongue_out
          dzieciak czasem ze mnie wychodzi. Ot cosuspicious . Szczegolnie w ostatnich miesiacach.
Pełna wersja