Relaks...

02.01.15, 22:54
jak lubicie się relaksować ?
    • mavika_88 Re: Relaks... 03.01.15, 00:07
      Spac.... Mi sie chce.
      A relaks przede wszystkim w zieleni. W naturze mozna sie wylegiwac, mozna nawet sie "meczyc" jezdzic rowerem, biegac a jak chce sie relaksowac relakcujac to chodzic. Mnie to najbardziej laduje. Mam na mysli obcowanje z natura. Pod wszelaka postaci. Czasem wystarczy stanac... I sie patrzec. Nnie zawsze trzeb sje samemu ruszac.
      DN
    • maruda2 Re: Relaks... 03.01.15, 00:14
      Z książką smile
    • jovian Re: Relaks... 03.01.15, 00:19
      Robiąc... nic. wink
      • maruda2 Re: Relaks... 03.01.15, 00:24
        A to nie nazbyt nudne zajęcie ? wink
        • jovian Re: Relaks... 03.01.15, 00:35
          Nie do końca, gdyż 'nic' to bardzo pojemne pojęcie. ;
    • witamina_b12 Re: Relaks... 03.01.15, 00:33
      jeżdżąc autem wink) suspicious

      spacerując z psem, robiąc nic, w wannie (ale obecnie nie posiadam uncertain nad czym ubolewam, muszę sobie znaleźć mężczyznę z wanną wink)
      • jovian Re: Relaks... 03.01.15, 01:18
        Och, jeżdżenie bez specjalnego sensu i zatruwanie środowiska poprzez spalanie węglowodorów - jestem za, sam praktykuję. wink
        • witamina_b12 Re: Relaks... 03.01.15, 01:23
          Ja to z sensem, a raczej z celem (do celu? wink) jeżdżę. Dziś 150 km zrobiłam i to nie prawda, że padało, zwłaszcza, że wycieraczki mam jeszcze dobre wink
          Sama jazda mnie relaksuje smile
          • jovian Re: Relaks... 03.01.15, 01:57
            Nie no, oczywiście że cel zawsze jest. Ale można go osiągnąć różnymi drogami, jedne są optymalnie krótkie, inne optymalne psychicznie, choć niekoniecznie optymalne odległościowo i kosztowo. I te drugie są czasem (e tam czasem, w większości przypadków) lepsze. wink
            • witamina_b12 Re: Relaks... 03.01.15, 02:13
              A czasem celem jest sama droga... ale ja to raczej z tych niecierpliwych wink
    • witamina_b12 Re: Relaks... 03.01.15, 01:00
      spałam dziś prawie do 11... i teraz sen jakoś mnie omija... hmmm a tu widzę wszyscy już się pospali smile
      • witamina_b12 Re: Relaks... 03.01.15, 02:11
        wiecie jak teraz strasznie wieje w Warszawie... aż pod drzewami strach przechodzić. chyba pora już spać iść smile
        • mavika_88 Re: Relaks... 03.01.15, 07:00
          wczoraj niezle zawiewalo. A dzisiaj? Slychac jak na razie, zaraz bedzie mivdane sprawdzic na sobie. Sen mnie zrelaksowal. Wyspalam sie w koncu ale... Nie chce mi sie wstawac a musze sad nie chce mi sie bo.... (...).
          Baddzo nie lubie zlosliwosci i tych usmiechow... Ktore we mnie usmiechu nje spowoduja. Usmkechow szydzacych. Dziwny niektorzy maja sposob bycia.
          • mavika_88 Re: Relaks... 03.01.15, 07:09
            Nie bedzie to relaks...
            Wieje. Huczy. Dmucha. Drzewami kolysze. Zimno musi byc i niemilo.
            Jak najmniej niemikego dnia.
            suspicious
            • tdf-888 Re: Relaks... 03.01.15, 07:37
              musisz być dziś na oucie? wczoraj też wiało a ja bez czapki wybyłem ;/
              • maruda2 Re: Relaks... 03.01.15, 10:50
                Ja też i to był błąd, bo mi się od wiatru i wilgoci afro na głowie zrobiło uncertain
                • mavika_88 Re: Relaks... 03.01.15, 15:36
                  Nie bylam na zew. ale wyszlam z domu i sie przeniescilam.
                  Pozniej.... Zapier..... Lalam. W dodatku dobrego slowa nie usluszalam. Nie chce go ale i tych przeciwstawnych rowniez nie. Milo by bylo czasem cos normalnego uslyszec. Teraz relaks by mi sie przydal ^^
                  Ej. Zajebiscie ze wczoraj wykorzystalam te chwile gdy lodowisko mi sie zrobilo i na lyzwach pojezdzilam. Dzisiaj juz by sie nie dalo.
                  W sumie.... Dzisiaj bylo mniej niemilo niz myslalam ze bedzie smile

                  co do wiatru.... Na nierownosciach byla cisza. Na rowninach duzo gorzej zawiewa. Nawet lekko uszy wczoraj czulam. Moze podcxas jazdy na lyzwach nieco przewialam. Mimo ze nie umiem.jezdzic (zbyt malo prob) to wczoraj sie nieco wyrobilam. Niekiedy fajnych predkosci nabieralam na wlasnym "lodowisku" ^^. Minelo na szczescie czucie uszow. Czapuche nawet w ostatnich dniach nosilam ^^ a jestem jej przeciwna. Kapturek to moj ulubieniec smile
                  • mavika_88 Re: Relaks... 03.01.15, 15:58
                    Tak sie zastanawiam... Z czegi mnie bola miesnie suspicious
                    Matkooo. Nawet lapy mi sie trzesa... Przeciazona jestem. Dlonie sie trzesa nie z przepicia. Hehe nie moge telefonu w powietrzu trzymac big_grin dzisiaj byla harowka wiec to jest jeden z powodu. Wczoraj na lyzwach godinke jezdzilam i czuje bicepsy, tricepsy, golenie chhba tez... Ale skromnie. Rzadko mam zakwasy. Musze sie pozaaaaadnie zmachac by poczuc mkesnje. Aktualnje tylko o sobie skromnje przypominaja. Aaaa i wczesniejsze dni to mnostwo bylo chodzenia. Raz nawet pod goreczke wyszlismy. Mimo ze obuwie nke bylo odpowiednke... Dalo rade smile choc latwo nie bylo. Sliczne za to byly widozcnje. Mysl ze miesnie maja prawo by po cichu sie odzywac.
                    • nie.lubie.pomidorow Re: Relaks... 03.01.15, 19:42
                      relaks? czasem lubie sobie dłużej pospać, albo polezec bezczynnie w lozku, poczytac ksiażkę, obejrzec film, albo pojsc na spacer. nic wymyslnego.
    • wyszeptany-o-zmroku Re: Relaks... 05.01.15, 13:36
      ..na stojąco..tongue_out,a jak!!
      • maruda2 Re: Relaks... 05.01.15, 14:15
        hmmm .............
    • carol-jordan Re: Relaks... 05.01.15, 14:50
      Dobra książka, dobry film, dobra muzyka, dobre ciacho z dobrą kawą, dobry seks.
      Kolejność przypadkowa. wink
Pełna wersja