mavika_88 Re: Relaks... 03.01.15, 00:07 Spac.... Mi sie chce. A relaks przede wszystkim w zieleni. W naturze mozna sie wylegiwac, mozna nawet sie "meczyc" jezdzic rowerem, biegac a jak chce sie relaksowac relakcujac to chodzic. Mnie to najbardziej laduje. Mam na mysli obcowanje z natura. Pod wszelaka postaci. Czasem wystarczy stanac... I sie patrzec. Nnie zawsze trzeb sje samemu ruszac. DN Odpowiedz Link
jovian Re: Relaks... 03.01.15, 00:35 Nie do końca, gdyż 'nic' to bardzo pojemne pojęcie. ; Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Relaks... 03.01.15, 00:33 jeżdżąc autem ) spacerując z psem, robiąc nic, w wannie (ale obecnie nie posiadam nad czym ubolewam, muszę sobie znaleźć mężczyznę z wanną ) Odpowiedz Link
jovian Re: Relaks... 03.01.15, 01:18 Och, jeżdżenie bez specjalnego sensu i zatruwanie środowiska poprzez spalanie węglowodorów - jestem za, sam praktykuję. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Relaks... 03.01.15, 01:23 Ja to z sensem, a raczej z celem (do celu? ) jeżdżę. Dziś 150 km zrobiłam i to nie prawda, że padało, zwłaszcza, że wycieraczki mam jeszcze dobre Sama jazda mnie relaksuje Odpowiedz Link
jovian Re: Relaks... 03.01.15, 01:57 Nie no, oczywiście że cel zawsze jest. Ale można go osiągnąć różnymi drogami, jedne są optymalnie krótkie, inne optymalne psychicznie, choć niekoniecznie optymalne odległościowo i kosztowo. I te drugie są czasem (e tam czasem, w większości przypadków) lepsze. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Relaks... 03.01.15, 02:13 A czasem celem jest sama droga... ale ja to raczej z tych niecierpliwych Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Relaks... 03.01.15, 01:00 spałam dziś prawie do 11... i teraz sen jakoś mnie omija... hmmm a tu widzę wszyscy już się pospali Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Relaks... 03.01.15, 02:11 wiecie jak teraz strasznie wieje w Warszawie... aż pod drzewami strach przechodzić. chyba pora już spać iść Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Relaks... 03.01.15, 07:00 wczoraj niezle zawiewalo. A dzisiaj? Slychac jak na razie, zaraz bedzie mivdane sprawdzic na sobie. Sen mnie zrelaksowal. Wyspalam sie w koncu ale... Nie chce mi sie wstawac a musze nie chce mi sie bo.... (...). Baddzo nie lubie zlosliwosci i tych usmiechow... Ktore we mnie usmiechu nje spowoduja. Usmkechow szydzacych. Dziwny niektorzy maja sposob bycia. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Relaks... 03.01.15, 07:09 Nie bedzie to relaks... Wieje. Huczy. Dmucha. Drzewami kolysze. Zimno musi byc i niemilo. Jak najmniej niemikego dnia. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: Relaks... 03.01.15, 07:37 musisz być dziś na oucie? wczoraj też wiało a ja bez czapki wybyłem ;/ Odpowiedz Link
maruda2 Re: Relaks... 03.01.15, 10:50 Ja też i to był błąd, bo mi się od wiatru i wilgoci afro na głowie zrobiło Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Relaks... 03.01.15, 15:36 Nie bylam na zew. ale wyszlam z domu i sie przeniescilam. Pozniej.... Zapier..... Lalam. W dodatku dobrego slowa nie usluszalam. Nie chce go ale i tych przeciwstawnych rowniez nie. Milo by bylo czasem cos normalnego uslyszec. Teraz relaks by mi sie przydal ^^ Ej. Zajebiscie ze wczoraj wykorzystalam te chwile gdy lodowisko mi sie zrobilo i na lyzwach pojezdzilam. Dzisiaj juz by sie nie dalo. W sumie.... Dzisiaj bylo mniej niemilo niz myslalam ze bedzie co do wiatru.... Na nierownosciach byla cisza. Na rowninach duzo gorzej zawiewa. Nawet lekko uszy wczoraj czulam. Moze podcxas jazdy na lyzwach nieco przewialam. Mimo ze nie umiem.jezdzic (zbyt malo prob) to wczoraj sie nieco wyrobilam. Niekiedy fajnych predkosci nabieralam na wlasnym "lodowisku" ^^. Minelo na szczescie czucie uszow. Czapuche nawet w ostatnich dniach nosilam ^^ a jestem jej przeciwna. Kapturek to moj ulubieniec Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Relaks... 03.01.15, 15:58 Tak sie zastanawiam... Z czegi mnie bola miesnie Matkooo. Nawet lapy mi sie trzesa... Przeciazona jestem. Dlonie sie trzesa nie z przepicia. Hehe nie moge telefonu w powietrzu trzymac dzisiaj byla harowka wiec to jest jeden z powodu. Wczoraj na lyzwach godinke jezdzilam i czuje bicepsy, tricepsy, golenie chhba tez... Ale skromnie. Rzadko mam zakwasy. Musze sie pozaaaaadnie zmachac by poczuc mkesnje. Aktualnje tylko o sobie skromnje przypominaja. Aaaa i wczesniejsze dni to mnostwo bylo chodzenia. Raz nawet pod goreczke wyszlismy. Mimo ze obuwie nke bylo odpowiednke... Dalo rade choc latwo nie bylo. Sliczne za to byly widozcnje. Mysl ze miesnie maja prawo by po cichu sie odzywac. Odpowiedz Link
nie.lubie.pomidorow Re: Relaks... 03.01.15, 19:42 relaks? czasem lubie sobie dłużej pospać, albo polezec bezczynnie w lozku, poczytac ksiażkę, obejrzec film, albo pojsc na spacer. nic wymyslnego. Odpowiedz Link
carol-jordan Re: Relaks... 05.01.15, 14:50 Dobra książka, dobry film, dobra muzyka, dobre ciacho z dobrą kawą, dobry seks. Kolejność przypadkowa. Odpowiedz Link