a.g.l.a.j.a
10.10.15, 19:36
To niestety znowu ja. Wiem, że bład robię piszac znowu tutaj, ale ja zawsze robię błędy, zawsze (!)
Zyć bez tego nie potrafię.
Mówia, że aby trafić pod właściwy adres, we właściwe miejsce, trzeba się pogubić... ja gubię się zbyt często i nie trafiam...
Co znowu(?) Standardzik, głupia Agla znowu się zakochała, choć nie powinna, nie chciała i wszystko było na nie... I znowu cierpi bo oczywiście (jak zawsze) spierniczyła wszystko... prawie wszystko, ale i tak wyprostować tego nie potrafię... Ale przecież to i tak miało być tylko na chwilę, więc nie powinno tak boleć, niiiieeee?
I przyjaciela straciłam, też przez własna głupotę... To tak w bonusie...
Gdyby tak można było zasnać i obudzić się w innym świecie, w tym nowym miejscu... zaczynać już teraz wszystko od nowa... a tak trzeba tym ludziom patrzeć w oczy, ze świadomościa, że to ja jestem winna...
Noo i winko w samotności, wiadomo...
Ile to już razy przychodziłam tutaj i prosiłam by ktoś czuwał nad moim (nie)zakochiwaniem się, bo to mi zupełnie nie służy(?) Nie zliczy tego nikt...
A problem(?) Naprawiać nie potrafię... w momencie, w którym jeszcze można, wystarczy spojrzeć w oczy i opowiedzieć o demonach... poddaję się....