buglady
12.08.13, 12:41
Witajcie,
całe życie mam pewien 'problem' z bratem, który ma i od dziecinstwa miał problemy z mówieniem, tzn. jąkał się. Teraz jest dorosłym facetem, spełnionym zawodowo ale na gruncie towarzyskim jest samotny, nie ma żony, rodziny, robi się coraz bardziej zamknięty w sobie, dziwny. Nie wiem, czy nie ma depresji. Kiedys byl na terapii mówienia i dalo to swietne ale krótkotrwale efekty. Rozmowy z nim nie skutkują, jakby się poddał i przyjąl do wiadomosci, ze bedzie samotny. A ma dopiero 32 lata. Strasznie sie o niego martwię i nie radzę sobie z tym. Moj narzeczony uwaza, ze przesadzam, nie rozumie mnie tutaj zupelnie. Wiem, ze nie uszczesliwie brata na sile, ale ciezko patrzeć mi na jego stan. Myslicie, ze moge cos zrobic?