obrazek z głównej, mnie natchnęło...
Niczym drzewa na ziemi wzrastamy,
coraz szersze horyzonty mamy.
Jeden wspólny, ludzki las,
na każdego przyjdzie czas,
by poszukać swej przestrzeni,
co we własny gaj się zmieni.
W różnego koloru szaty odziani,
od razu widać jak ukształtowani,
gdzie optymizm się zieleni,
gdzie uczucie się rumieni,
gdzie złociście się powodzi,
gdzie już wszystko się rozchodzi,
gdzie marzenie się nie ziści,
gdzie już nie ma żadnych liści.
Każdy kiedyś na szczyt wejdzie,
ale wieczne nie jest szczęście.
Wokół szczęścia gór żyjemy,
z rzadka nieba dosięgniemy.