tdf-888 18.11.15, 21:48 już trzecią puszeczkę tego wieczora w siebie wlewam Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tdf-888 Re: dobre pićku 18.11.15, 22:06 dobre, gazowane, naturalne, dużo kofeiny... i nie odbija się tak jak po energetykach. Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: dobre pićku 18.11.15, 22:28 Z energetyków to tylko red bulla kosztowałam Także nie jestem w temacie obcykana. Generalnie puszki z gazem mnie nie kręcą Odpowiedz Link
tdf-888 Re: dobre pićku 18.11.15, 22:34 a ja napoje bezalkoholowe to tylko z puszeczki już podczas wlewania do gardła fajnie się gazuje Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: dobre pićku 18.11.15, 22:40 Nie boisz się, że Ci bąbelki nosem polecą? Odpowiedz Link
tdf-888 Re: dobre pićku 18.11.15, 23:10 popiłem dziś w południe do obiadu solidnie (400 gramów wódki i duża fura drugiego dania - taki tam sosik z wieprzowego i pieczarek, ziemniaczki i buraczki, no pyyycha...), przespałem do g.18 i trochę paliło w żołądku... ale te puszeczki już jakby ustabilizowały mnie. kuźwa no ja ostatnio jem raz dziennie, ale pod korek i dobrze się z tym czuję ważę jak za czasów studenckich Odpowiedz Link
mavika_88 Re: dobre pićku 18.11.15, 23:06 faaaaajnieee... Myślę (coś tam sobie) a nie piszę. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: dobre pićku 18.11.15, 23:07 a czemuż to a czemuż? już nie lubisz pisać? tak myślałem, że to nie było twoje prawdziwe hobby, tylko jesteś takim sezonowcem.. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: dobre pićku 19.11.15, 00:21 Nie wiem co Ci odpisac... Czasem gdy nie ma sniegu narty nie pojada. Chyba ze po igielicie Koncze ze slodkosciami. Z % -ta zrezygnuje. choc jeszcze czyms sie uracze, z dodatkowymi slepiami. No zero przyjemnosci mi pozostanie. Moje pisanie co troche jak niepisanie wyglada, to nie tylko tutaj opornie idzie. I nie ze wgledu na konczenie. Bardziej na rozpoczecie. Troche na jego braki i caloksztalt. Powodzenia w pokerze. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: dobre pićku 19.11.15, 09:00 Albo bede najdalej albo nie bede. Wczesniesze dni bylam pewna. wczoeaj niepewnosc we mnie weszla. Dzisiaj duzo o tym snilam. Conajmniej dwa sny pamietam. Pora by soe decydowac. Dac odpooedz. Latwiej byloby nie myslec Piles kiedus zwykla sode z woda? Odpowiedz Link
tdf-888 Re: dobre pićku 19.11.15, 09:59 a co? boisz się żeś z języka noga i cię tam sprzedadzą? (no tak.. jak ty i po polsku masz problemy z komunikacją.. ) no i daleko od cyca mamy... ojjj haszka, haszka... nie takie tłumoki wyjechały i jakoś przeżyły a ty z takim asekuracyjnym podejściem dalej będziesz w ciemnej de. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: dobre pićku 19.11.15, 10:25 Az tak to nie Nie znasz powodu mojego zastanawiania sie. Ostatnio ciezko mnie wydrzec z domu....mowie nawwt o spotkaniach. Tydzien temu juz myslalam ze odmowie a tu milo sie nocke spedzilo. Lozko inne zalczylo. Szkoda tylko ze nie ma we mnie wiecej wesolej mordy. Czuke ze malo z siebie daje. Malo kontaktu. Malo mowie ale skoro kolezanki mnie chca... To nie jest tak zle. Malo mi sie ostatnio ludzia chce.. Nie na we mnie checi. Na pewno przed. D dzisiaj na mieszkanko zaprosiny hmmmm yyyyyy spoko bedzie, nic nie bedzie. Oczywiscie mam mysli by odmowic ale... Nie robie tego. No i winko trzeba kolejne zaliczyc. Bo pozniej susza przyjdzie.... Nie wszystko takie proste jak sie wydaje Tedeefku. Czasem sie komplikuje a nawet pierdoli na wszystie strony. U mnie zawsze byla i bedzie asekuracja.... teraz mniejsza. Kedys potragilam miec na sobie liny i w zapasie drugie. Co jakby pierwsze zawiodly Ooooo sen mi soe przypomnial kolejny. Snily mi sie lecace balony, te z koszem Teraz jesli widze ze nisko to zdarza mi sie nawet bez liny, bez asekuracji. Mniej sie zabezpeczam niz kiedys jesli nie ma ryzyka. Jesli pare cm nad ziemia lecace balony mi sie snily.... Odpowiedz Link
tdf-888 Re: dobre pićku 19.11.15, 10:38 ależty intrygująco piszesz... normalnie aż zżera mnie ciekawość, co planujesz w najbliższym czasie Odpowiedz Link
mavika_88 Re: dobre pićku 19.11.15, 11:26 w którym najbliższym w najbliższym nie odlęce... Ktoś mi nieraz mówił że ja tylko snami żyje... Nie tak dawno śniłam że faceta całowałam. Nietypowo.... z otwartymi oczami i się zastanwiałam czy powinnam. Nawet we śnie myślę ^^ ale jak zaczął On całowac moją szyję.... Jak łapki poszły w ruch, wówczas na wrzecionie nić sie zaczęła wić. Się wiło, kręciło ślepka już zamkniete były ale wrzeciona to ja nie pamiętam. Schowane było. Nigdy praktycznie nie rozkręcam dalej snu. Choć prząść we śnie mi się zdarza. dalsza obróbka już nie występuje nawet we śnie. We śnie żyje.... a na jawie to ja usta znam 13 sierpnia o 3.33. Ładna data i jakoś nie chce mi sie pzonawać.. musiałabym serce otworzyć, żeby ślepia zamknąć. Nie o tym.... Facet to nie problem. Przyjdzie ten co ma przyjść, to przyjdzie. Wtedy moze mi sie otworzy. Facet nie zajmuję mi głowy... Zero napinki na cokolowiek. bo nie widzę sie na razie nigdzie ale winko wypije ^^ we śnie śniły mi sie balony.... rano słyszę huki. Mam myśli co to moze lecieć. wychodze w samych majtkach na zew (czasu nie było) i wzięłam go sobie za cel. że muszę go ujrzeć, by sie przekonac czy to on. ZObaczyłam, zobaczyłam walczącego sokoła a nie jest to łatwe. Wiadomo z jaką predkościa lata. Nigdzie nie polęcę Pierwszy raz jeszczze przede mną. A może jednak mi sie odleci.... tzn. max umili i tylko alko może sie do tego przyczynić. Ktos mi wczoraj powiedział że kusze w naturze powiedział bo sprowokowałam mówiąc, że tylko w pisaniu zachęcam. No i wyszło ze niby kuszę, o czym nie miałam pojęcia. Nie On pierwszy mi to powiedział. Ale wyjaśnic juz nie potrafił, że rzadko mu się to zdarza. Jakbym kusiał to bym wiedziaął ze kuszę. wiec nie kuszę. w najbliższym czasie to pikuś. w dalszym, odrobinkę dalszym... nadal nie wiem. Pasuje coś ustalić. to mi siedzi w głowie... wylot (hmmm sen o lataniu) z gniazda ale nie tak od razu.... wpierw towarzystko ale daaaaaaaleeeeeeeekoooooo. Najdalej..... dla mnie ^^ Planuję lot balonem dookoła świata. Nic sie u mnie nie dzieje.... nic, zupełnie nic. Nawet nici nie przędę. Takie nic Odpowiedz Link
tdf-888 Re: dobre pićku 19.11.15, 11:31 nic z tego nie rozumiem, spróbuj jaśniej, to może postaram się coś doradzić Odpowiedz Link
mavika_88 Re: dobre pićku 19.11.15, 11:52 eeee, rad nie potzrebuję. Ciekawskiś. Z tym w najbliższym czasie, co blisko jest (i tak muszę kominikacją zapieprzać ) na pewno wypali. tRochę przekładałam to spotkanie, wiec w końcu sie zdecydowałam. A proponował trochę... Na początku tyg mi się nie chciało. No bo i tak do mieściny w celach wybywałam. Nie będe przeciez tak często domu opuszczać lub kilka razy w tyg z kimś się spotykać. Nie chce mi się dzisiaj... deszcz pada bywało ze bardziej mi się nie chciało, więc jest dobrze. Tzn. ze moja niechęc nie ejst tak duża. W domu to wiele mi sie odechciewa... dopiero musze wybyć by sie cos zachciało. z tym drugim, dalszym, jesli miałabym potzrebować rady to słowa "wybądź" w najbliższym rad nie potrzeba Odpowiedz Link
tdf-888 Re: dobre pićku 19.11.15, 12:37 no coś ty.. jaki ciekawskim? piszesz tak mało konkretnie, to chciałem dopytać i pomóc ci doprecyzować przekaz nooommm... i powrócifszy z nudnego spaceru nad wodę i z powrotem, deszczyk pada i burza jest! nieźle... a teraz ostrzygę się sam, na zero. (najmniejsze prawdopodobieństwo, że coś będzie nierówno ) Odpowiedz Link
mavika_88 Re: dobre pićku 19.11.15, 12:53 > no coś ty.. jaki ciekawskim? > piszesz tak mało konkretnie, to chciałem dopytać i pomóc ci doprecyzować przeka > z wiem, wiem ale nie chce konkretów. No i... im mniej mówisz tym lepiej dla Ciebie. W końcu to do mnie dotarło!! > nooommm... i powrócifszy z nudnego spaceru nad wodę i z powrotem, deszczyk pada > i burza jest! nieźle.. ano pada. wczoraj tak się zastanwiałam czy grzmi... nadal nie wiem. > a teraz ostrzygę się sam, na zero. (najmniejsze prawdopodobieństwo, że coś będz > ie nierówno ) P.S zerknęłam na mapkę. Serio są u Ciebie wyładowania Odpowiedz Link
mavika_88 Re: dobre pićku 19.11.15, 13:46 "Piękny deszczowy dzień", się przeczytało ten rozdział. Kolejny był. Jutro ksiązkę pasuje oddać. hmmmmmmmmmm czy ja widziałam piękno? Lepiej tego nie rozwijać. Głeboko nie weszło. Zawsze piękno widziałam, gdy go przed sobą miałam. Nawet gdy go widać tak dobrze nie było. Ludzia do tego nie potzrebowałam. Kiedyś moze tak powiem ale nie przez chwilę. Nie w danej chwili gdy widzę ale gdy będę widziała głebiej, czuła. Gdy piękno zagości dłużej. Różnie piękno można odebrać. To nie tylko uczucie. hmmmmmmmm właśnie tel miałam. "zmuszają" mnie by to dłużej i daleko zrealizować i że nie mam wyjścia dobrze mieć takich ludzi.... Odpowiedz Link
tdf-888 Re: dobre pićku 19.11.15, 13:56 no widzisz, bo widzą, gdzie jesteś i bardzo starają się ciebie nakłonić do ruszenia... no bo wiesz... lepiej wcześniej niż później, a ty i tak masz spore opóźnienie toś ty nawet książki zaczęła czytać? musiało być źle... Odpowiedz Link
mavika_88 Re: dobre pićku 19.11.15, 15:02 Bardzo źle... z ksiązkkami źle, bo jednak marnie mi idzie źle, bo nadal wiecej słów niż czynów. a dodoatkow źle bo mi dopieprzają się rożności. Nigdy, no nigdy tak mnie nie pieściło ale spoko. Zawsze moze byc gorzej. i Bedzie ale chuj. wszystko sie da wytrzymac, jak sie znajdzie w sobie siłe. Nadal nie czuję zadowolenia ze swojego działania. Ciagle opornie mi idzie. wiem gdzie bład. w miejscu... No i dlatego stoję w miejscu. Mało czynów... ale ołówek w końcu sobie potzrymałam i takie tam eeeee, oni nie wiedzą że u mnie źle... Nie chwalę się tym. taki typ. Oni mnie po prostu lubią ^^ i pamietaja.... Osoba co mnie wydziera nawet nie ma pojęcia co u mnie... Już wczesneij zaplanowane było spotkanie, ze daleko wybęde. No to pora. Bilet już kupiony zawsze moge zrezygnowac jesli teraz nie wybęde to później ani tyle... bo kasa mi ucieka Ja to dzisiaj mam jakieś spotkanie a kompletnie o Nim nie myśle. Już mi daleko w głowie wczoraj sie dowiedziałam ze ywlewam na Niego zimny kubel wody. Rozochacam o potem nic z tego, że niby w pisaniu. Nie będe dzisiaj kusisć w naturze. bo niby jak? wzrokiem, gestami? jak się kusi jak sie nie kusi. Dobra, jak sie ma świadomosc tego czego sie nie miało. Swiadomosć kobiecości, to nic nie tzreba robić. Nawet nie musze łądnie wyglądać. Zero starania sie. Z reszta, nie ma po co. Dobrze wie jakie mam podejście. Facetów to ja ani trochę nie chcę (przeciez nie kłamie ), co ma być to będzie. Nie bedzie zastanwiania się jeśli ma być, A nie będzie ale pójde. W sumie nie wiem ile można chodzić, jeśli nic nie ma. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: dobre pićku 19.11.15, 21:03 znaczy się nie próżnujesz i następnego uwodzisz? masz ty tę bajerę pod paluszkami Odpowiedz Link
mavika_88 Re: dobre pićku 20.11.15, 14:40 Sie mi wrocilo. dobre picku bylo. Dwie butelki winka poszly. Nawet kacyka brak. O dziwo nawet faze nie byla wielka. Po wczesniejszym jednym z Nim winku bardziej mi sie umililo. Spacku nawet w miare bylo. W meskich dresach ja uwodze? Ja nic, komplernie nic nie robie. Ok, hamuje... Hamuje co by nie nakrecala druga strone. To jak z mlynem wodnym. Wiec nurt nie moze byc wartki. Po co cokolwiek dawac jesli sie nic nie czuje. Nikomu ani checi ani nadzei nie mam zamiaru robic. Nad czujas checia nie mam takiej kontroki. Moge jedynie wygaszac. Ech. Do czego to doszlo. Zebym facetowi zamiast brac lape, to ja przytrzymywala gdy widze ze sie mlyn zaczyna za szybko obracac. O tyle dobrze ze rozumie. Grzecznie bylo. Ty sie Tedeefku za jakis czas nie polapiesz ilu uwiodlam nikogo. I nie mam zamoaru poki mi si nie zechce chciec.... Nie.widze najmniejszego sensu w nakrecaniu kogos i robieniu mu nadzei bez czucia. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: dobre pićku 20.11.15, 16:53 to co to za facet i układ, że u niego nocujesz i nawet piżamę ci daje? rozumiem, że nocleg wypadł spontanicznie skoro nie byłaś przygotowana? Odpowiedz Link
mavika_88 Re: dobre pićku 20.11.15, 17:13 Ano. Spontan. O polnocy winka skonczone. Ja z mysla ze transport gotowy. A on zasnal. Tu minus dla niego. Ze taki podupadly zalatwil. A chcialam ja. Gdybym nalegala to "transprtowa by mnie odwiozla. Nie byloby problemu. Ale przebudziwszy ja (upieralam sie do Niego ze chce jechac) zobaczylam jej podupadlosc. Ona zaproponowala ze po drodze do racy mnie zabierze. Wiec ok. Dziwbie sie czulam. Stresik nawet byl lekki. Juz Go nieco poznalam. Zdarzylam sie nieco przekonac ale nie na tyle by zanocowac. Nie przywyklam do takich spontanow. Ale przetrwalam Ech. I dupa. Hamowalam a dzisiaj slysze ze chodzilam mu caly dien po glowie a nie jeste z tych typow wylewnych. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: dobre pićku 20.11.15, 18:01 Nawet przez mysl nie przeszedl mi taki scenariusz. Ani przez moment, wiec dla mnie to byl szok. Nie bylo zle dalo sie przezyc z lekkim stresikiem. Lubie miec cos zaplanowane, lubie wiedziec a tu zonk. Pytanie jak to ma wygladac. Ja nic nie dam. Nie potrafie. Chec na bliskosc fizyczna to stanowczo za malo by moc ja realizowac. No ale... Bylibysmy glupcami gdyby dwa obce ciala o przeciwnych biegunach mialyby sie w ogole nie przyciagac. Kolo mlynskie nigdy nie nabierze taiego rozpedu. Ledwo co strumyk go porusza. Nie potrafi bardzien... Nie chce mi sie pisac. Kidy konczy sie proba jesli okazuje sie ze sie nic nie czuje. Wiem jedno. Dlugo na pewno nie bedzie . Oby "wylot" mi pomogl. Nie jest ciekawie.... i nie o feceta chodzi. Tutaj sprobowalam spotkania bo wyszla chec. To czemu nie. Nowa znajomosc. Zyc musze zaczac. Czuje ze jedyna szansa jest inna gleba. Wyrwac sie musze. Z korzankami. Zaszczepic. Cos innego. Moze jest szansa na moje uschniecie. Nawet nie potrafie go opisac. I to nie przez faceta strate. U psycholzki dzisiaj bylam. Inne czynniki mialy duzo silniejszy wplyw. Dobra. Zmobilizowac si i cos zmienic. Bo tak sie dluzej juz nie da zapisujac sie do psycholzki nie mialam pojecia ze mialaby mi sie do czegos przyadac. Swiadoma bylam. Nic nowego raczej nie powie. Ale nie sadzilam ze tyle okolicznosci sie skumuluja. Ze tyle sie bedzie pozniej dzc. Szczerze mowiac to ja czekam by bylo gorzej. A najgorsze w tym jest to ze. .. Wiem ze bedzie. Przed tym sie nie uchroni. Trzeba bedzie przeczekac. Moze przez te wszystkie ostatnie okolicznosci tak ciezko mi teraz o cos pozytywnego. Mniej patrzejak dziecko ooo choc. Dzisiaj spacerujac przez mescine. Czekajac na przejsciu slepia wznioslam ku gorze. Cudowne chmury. Takie nizutkie co szukalam nawet ich zrodla. Moze to dym tqk po nieieskim.niebie szybuje? A tu chmury tak piekne sie rozproszyly. Z racji ze rzadkie i niebo niebieskie bylo nad nimi to byl punkt odniesienia. I widac bylo wysokosc chmur. Wtedy jak dziecko widzialam.sie w gorach chmurach. W tym roku najwyzszy szczyt jaki zaliczylam byl mega zachmurzony. Ale ni byly to geste balwany. Bardziej mgla. Milo bylo gorki zaliczyc oj. Wyrwac sie musze. Inna gleba. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: dobre pićku 21.11.15, 08:45 gostek z internetu czy wyrwany gdzieś na trotuarze albo w autobanie? Odpowiedz Link
mavika_88 Re: dobre pićku 22.11.15, 02:39 Ciekawskis Ech. Padaka jestem.... Nie ma mnie tam gdzie bylam. Najdalej jestem i najdluzej bede. Podpowiedz dla tych co czasem czytali - jestem z ta osoba co kiedys 6 km sie odprowadzalysmy przeszlo pol dnia jechania. Znowu nie swoje lozko. W ostatnich latach nadrabiam zycie, ale i tak do tylu jestem... Gekony obok w pokoju spia. Hahah a ja dwa ptaszniki mam w pokoju ^^ teraz do mnie dotarlo ze z ptasznikami spie zamknietymi w szafce. Przypomnialam.sobi ze z nimi spie bo mialam pisac ze jednego mialam na rece. Zero strachu. Pajak kudlaty n wielkosc dloni. Jakby dziabnal to poboc jakby osa uzadlila. Klaczki zaczal nieco strzasac. Moga podraznic. Fajniutki dwa piwka wypita. Potrunkuje sie jeszcze i pozniej pewnie 0 %. Dobrze ze wczesniej nie zaczelam brac, bo bedac na odleglosciach % bym nie mogla. Dobra.... Chcesz o facetach? Nie mam z tym problemu zeby napisac. Choc... Kogo to interesuje. I moglabym zatrzymac dla sibie. Potrzeby nie mam by tu pisac. Tzn. Sama od siebie juz nie mam. Ty mnie "zmuszasz". Na ulicy czy autostradzie? Po primo nikogo nie wychaczam. Dwoch mnie wyrwalo w tancu. Na imprezach do ktorych mnje "zmusono". Jedna to urodziny. Tutaj byli chetni na ciag dalszy. Mi zalezalo tylko na tancu. No i... Obaj tacy podobni. A o roznym czasie. Obaj tak samo sie patrzyli. Obaj cos o moich ruchach bredzili. Dobrze widziec ze patrza... Obaj probowali po ktoryms tam tancu. 10? 20 ? Ukrasc calusa. Niewazne. Nie bylo tutaj ciagu dalszego. I nikogobnie wychaczam. Skad On? Wirtual. Al nie.... Nie zasne portale, lecz.... Gg kiedys Mloda mi si orzyznala ze z kims zagadala na gg ze poznala go.... W loswance. Meroda "losuj teraz". takie wtracenie - kontroluje swoje dzieciaki. Przed tym co robia w necie. Sama cos dostrzeglam niefajnego. Pogadalam z nia. Filmik pozniej pokazalam o zagrozeiach. No niewazne. Powiedziala mi jak go poznala. I musialam sprawdzic na czym to polega. I losuje. W danej chwili rowniez musi ta osoba losowac. Metoda idealna by znalezc kogos do rozmowy. Wady taka... Ze czesto jest to byle kto. Mega zniechecajacy sposob na poznwanke ludzi. Nieraz w awtarze byly widoczn kutasy. Wiekszosc facetow to zbiczency inni idioci. Duuuuuuzo by opowiadac. Co nieco poznalam. Ale dobra. Czemu losowalam? Z poczatku dla Mlodej . Pozniej dla sibie. Mimo ze na wstepie gdy ktos sie odzywal to byla juz przekonanie ze ta rozmowa ni ma sensu. Ze bedziejednorszowa jak prezerwatywa. ale i tak czasem z nudow sobie zalowalam. Z ciekawosci. No i Chyba nke wierzylam ze nie mozna z nikim dluzej pogadc niz dzien. Z 5 % osob jest wartych rozmowy. No i raz Jego wylosalam. Zeby bylo smieszniej. Laczy nas przeszlosc. Ludzie z calej Polski. Ciezkovtrafic na kogos z okolic. A ttutaj nie dosc ze miejscowy to jeszcze mial w sobie pewna prawdziwosc - przeszlosc nas laczaca. Dzieki czmu sie z Nim spotkalam. c Ech. Ale co dalej... Wczoraj mi powiedzial ze po tym spotkaniu cos zaiskrzylo. Na pewno nie z mojej strony. Od razu go przestrzegalam na wstepie i po ostatnim spotakniu. Po nocce spedzonej razem. Grzecznie bylo. Choc.. Przytylaki sie pojawilo. No i spalam z Nim mozna.... Tylko spac. Wczoraj mi powiedzial cos milego. ze czuje sie dorze w moim towarzystkie i to jest bardzo rzadkie. Ze jestem 4 osoby gdy sie tak czuje. Troche mi bylo przypomina pod pewnymi wzgkedamj. Powjedzial ze rzadko ma chec na ludzi. Dosc powsciagliwy jest. I indywidualista. Ale inny niz byly.. Chetny jest. Od razu byl chetny. Nastepnego dnia juz pytal kiedy sie spotkamy. Kiedy powtorzymy wieczor. Zawsze bylismy mkedzy ludzmi. Ostatnio na osobnosci. Grzecznie bylo no i tak.... Nie mam zamiaru probowac. Wlazic w jakies zwiazku jesli nic nje czuje. Po chuj? Zeby sierozstac. Zeby facet cieprial. Dosc mam tego. Nke chce sie po rozstaniu o kogos troszczyc, bac. Byly po rozstaniu zawalil. Kombiniwal zeby mni odzyskac. Dopuscil sie nawet szantazu emocjonalnego. Lepiej nie probowac, nie miec nadzei na cos wiecj jesli tego nie ma. Juz mam mysli czy jest sens sie dalej spotykac. Widze ze zaczal myslec o mnie. Nie mozn tak od razu... A to ze sie czuje dobrze w moim towarzystwie? Nie On pierwszy mi to powiedzial Chcesz cos wiedziec o eszcze jedngm? Z forum jest. Uciekl ode mnke. Ponad tysiak km. Gorki razem zaliczylosny jestem pewna ze sie jeszcze spotkamy. Tylko wroci. Niezwykle fajna znajomosci. Tez nic z teo nie bedzie.... Na szczescie On sie nke wkreca. I dobrze. Nigdy nie bedez zadnym facetem jesli mi serducho nje ruszy. Pasuje isc spac.... Z ptasznikami ^^ Odpowiedz Link
tdf-888 Re: dobre pićku 18.11.15, 23:25 i jeszcze se chaikole pierdolne i kaca nie ma prawa być hmmm.. tak se myślę, o której się położyć spać, by ta operacja nie zakończyła się fiaskiem i potami z nerwów, że się nie udaje bo niedługo nic w tv nie będzie na żywo... ;/ Odpowiedz Link
tdf-888 Re: dobre pićku 18.11.15, 23:45 no nic.. trza pokerka odpalić, bo to jeszcze nie pora na spanie dla mnie... wish me luck Odpowiedz Link
tdf-888 Re: dobre pićku 19.11.15, 10:01 a mus z wątroby lubi? specjalny, francuski, z francuskiego sklepu... na bułce paryskiej, z ogórkiem kiszonym... mmmmmm.... )) Odpowiedz Link