silencjariusz Re: nie chce mi się 16.03.16, 17:01 "Właśnie dlatego, że budowanie związku wymaga dużego nakładu pracy trzeba zminimalizować ryzyko, że kiedyś ten związek się rozwali i cała ta praca pójdzie na marne." Dokładnie. Odpowiedz Link
kama265 Re: nie chce mi się 16.03.16, 18:10 to by było takie straszne, ze ta cała praca poszłaby na marne? LOL to lepiej nie przeżyć NIC zamiast przeżyć COŚ, cos super, ale nie do końca życia? czemu jesteście tak zachowawczy??? Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: nie chce mi się 16.03.16, 18:18 Na marne... mimo iż jestem rozwodką to nigdy nie pomyślałam, że czas czy praca którą włożyłam w zwiazek poszly na marne... mam wspaniałe wspomnienia z lat ktore były dobre oraz doświadczenie i nauke z lat ktore byly złe. Nie żałuje ani jednego uśmiechu ani jednej łzy. Odpowiedz Link
kama265 Re: nie chce mi się 16.03.16, 18:23 mam to samo. dorosłam, dojrzałam, jestem tym kim jestem dzięki tym "zmarnowanym" latom. Last but not least syn! i uczyłam się jak żyć z drugim człowiekiem. Nie zmarnowałam tych 15 lat, przeciwnie. Odpowiedz Link
jovian Re: nie chce mi się 16.03.16, 18:45 W sumie to jak się dobrze przypatrzyć to strasznie dużo rzeczy człowiekowi w tym życiu 'idzie na marne'. Nic tylko sobie w łeb strzelić... Odpowiedz Link
kama265 Re: nie chce mi się 16.03.16, 18:48 otóż to Jovian. tak w sumie to prawie wszystko Odpowiedz Link
tapatik Re: nie chce mi się 21.03.16, 14:12 Jovian napisał: > W sumie to jak się dobrze przypatrzyć to strasznie dużo rzeczy człowiekowi > w tym życiu 'idzie na marne'. A wiesz jakie byś miał w tej chwili alimenty, gdyby nie poszło na marne? > Nic tylko sobie w łeb strzelić... Nie bój żaby, komornik by Ci nie pozwolił. Odpowiedz Link
margott70 Re: nie chce mi się 16.03.16, 19:47 Też nie mogę powiedzieć "żałuję,że byłam jego żoną". Gdyby nie te lata nie byłabym dzisiaj taka jaka jestem. Nikt mnie tak nie nauczył życia jak on i tego,że nic nie jest tylko czarne albo tylko białe. Szczególnie ludzie. Odpowiedz Link
jovian Re: nie chce mi się 16.03.16, 18:42 gwen75 napisał: > Napisałem "trochę". Jak ktoś używa czegoś, co potencjalnie grozi poważną chorob > ą lub śmiercią to czy myśli racjonalnie? No chyba, że już mu się żyć nie chce. > Nie napisałem, że w ogóle nie myśli racjonalnie. Jednak w tej konkretnej sytuac > ji co najmniej nie bierze pod uwagę pewnych zależności, potencjalnych zagrożeń > Oczywiście że może myśleć racjonalnie, tyle że nie "po twojemu". Bo, jak widzę, zakładasz że zdrowie i długie życie jest wartością absolutną i dlatego od razu Ci wychodzi, że ktoś kto się dobrowolnie na te wartości 'zamachuje', nie bierze i nie myśli. No bo jak to tak? Trzymając się przykładu fajek, ktoś może dobrze wiedzieć czym to grozi (zwiększone ryzyko itp), może nawet wiedzieć dokładnie dlaczego i jak to się dzieje, jakie są skutki uboczne a mimo to używać. Gdyż albowiem dla niego korzyści z palenia (jego osobiste) są większe niż straty o których wie i bierze po uwagę. Jest zadeklarowanym hedonistą foregzample. I dokładnie tak samo będzie z każdym innym rodzajem działalności "ryzykownej". Widzisz wynik i zamiast oceniać cały proces wraz z danymi wejściowymi, zakładasz że ktoś używa złej metody. Siadaj, dwója. Odpowiedz Link
kama265 Re: nie chce mi się 16.03.16, 18:51 oczywiście, życie i tak nieuchronnie prowadzi do śmierci, a ja np. chcę żyć bardzo przyjemnie a niekoniecznie tak_długo_jak _się_da... Odpowiedz Link
silencjariusz Re: nie chce mi się 16.03.16, 19:52 "Natomiast mam prawo do swoich osobistych ocen potencjalnej kandydatki na moją partnerkę" Zaraz pewnie ktoś napisze żeś wybredny. Odpowiedz Link
jovian Re: nie chce mi się 16.03.16, 20:06 Coś tak czułem że się ten narkoman pojawi... w końcu dyskusja bez reductio ad absurdum jest z definicji nieważna. Masz prawo jak najbardziej, nikt nie przeczy, ale nie o tym rozmawiamy. To ty przecież wyjechałeś na wyżyny ogólności jak to stosunek do papierosów świadczy o charakterze i umysłowości człowieka. Odpowiedz Link
kama265 Re: nie chce mi się 16.03.16, 20:14 znaczy - oczywiście, w idealnym świecie pewnie byłyby idealne związki i idealnie dobrani partnerzy. Można całe życie czekać, bo a nuż za rogiem czeka ktoś jeszcze bardziej dopasowany, no po postu drugi ja oczywiście kazdy ma swój spoób na przezycie życia. można to życie przeczekać życzę wam powodzenia, szczerze. ale bez urazy, szanse na udany związek rosną odwrotnie proporcjonalnie do upływu lat i tyle. Odpowiedz Link
kama265 Re: nie chce mi się 16.03.16, 20:16 i tylko ponieważ was lubię - przemyślcie to mądre powiedzenie, że kto chce - szuka sposobu a kto nie chce - powodu Odpowiedz Link
kama265 Re: nie chce mi się 16.03.16, 20:17 jo! a ja wolałabym być piękna, młoda i bogata. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: nie chce mi się 16.03.16, 20:28 Wiesz jak jest. Z czasem zapomina się jak było na prawdę. I to co było złe zaczyna w świadomości funkcjonować jako tylko i wyłącznie wspomnienie i to coraz słabsze. Jasne, że Królowa nie byłaby dziś tym kim jest. Pytanie tylko czy to dobrze czy źle? Może gdyby nie związek z Jej mężem (a z innym mężczyzną) byłaby inna w sensie np. lepsza, szczęśliwsza, kochana, itp. A co do lekcji życia... Osobiście wolę je pobierać od osób, które nie są toksyczne, nie są alkoholikami, nie są psychopatami, itp. itd. Co do koncepcji "lepiej coś przeżyć niż nic nie przeżyć"... To szkoda słów. Ta koncepcja jest zwyczajnie głupia. Odpowiedz Link
kama265 Re: nie chce mi się 16.03.16, 20:33 nieprawda. Ja raczej pamiętam te gorsze chwile bardziej niż te dobre, no ale ja jestem wyjątkowo wredna pewnie, że lepiej być zdrowym niż chorym i szczęśliwym niż mniej. Ale powtarzamy tu wszystkie, że nic cię nie uchroni (oprócz życia samotnego). I ze "co nas nie zabije nas wzmocni" jest beznadziejnie głupie i nieprawdziwe, ale co nas nie zabije to uczyni Cie wredną s...ką - jak najbardziej prawdziwe i owszem, lepiej przeżyć 3 lata kochajac i będąc kochaną, nawet, jeśli to się potem rozpadnie, niż całe życie siedząc przed monitorem i czekajac na godota. Odpowiedz Link
margott70 Re: nie chce mi się 16.03.16, 20:39 Bo to co boli lepiej zapada w pamięć, a na jak długo...pomijam,że uczą głównie złe doświadczenia. Rozwój musi boleć Odpowiedz Link
silencjariusz Re: nie chce mi się 16.03.16, 20:42 Otóż uchroni. Działanie przemyślane. Przynajmniej w pewnym zakresie. Na zasadzie eliminacji np. tych, którym jedzie z paszczy fajkami, alkoholików, kretynów, nimfomanek, zaliczaczy, czy choćby tych, którzy wszystko wiedzą najlepiej. Odpowiedz Link
kama265 Re: nie chce mi się 16.03.16, 20:45 nono, wzięłam to do siebie, tak że kończę. Aczkolwiek nie rozumiem tego ataku, bo skoro ktos pyta, to ktos inny odpowiada i się dzieli doświadczeniem, dodam tylko, ze może wziąłbys pod uwagę, że ludzie się zmnieniają i jak zakochasz się w kimś kto ma 20 lat, to ta sama osoba za 15 laat może Cie głęboko rozczarowac i zranić. Odpowiedz Link
margott70 Re: nie chce mi się 16.03.16, 20:36 Ale,żeby pobierać lekcje od osób nie toksycznych to trzeba być najpierw z nimi w jakiejś relacji. Ale oczywiście mogę się nie znać. Odpowiedz Link
kama265 Re: nie chce mi się 16.03.16, 20:29 nie, absolutnie nie o to mi chodzi. uważam, że życie bez partnera, jesli się je wybiera jest tak samo dobre, nie jest broń borze szumiący wegetacją. Natomiast jesli sie deklaruje (jak Bard np.) "że życie samemu jest bez sensu i totalnie do d*py. " to wszem, przeczekiwanie bo gdzies jest ideał jest głupią strategią. nie miał to być argument "latka lecą" - raczej tych lat nie odda nam nikt i szkoda może je tracic na czekanie na niepalącą, skoro ta paląca jest super oprócz tych fajek? tak tylko pytam. Odpowiedz Link
kama265 Re: nie chce mi się 16.03.16, 20:47 no tak, wiem i rozumiem, raczej się odniosłam do czekania Barda i jego deklaracji, że d*pa. (mam nadzieje, że prokurator mnie za to nie ścignie ) Odpowiedz Link
kama265 Re: nie chce mi się 16.03.16, 20:48 bardziej o sobie napisałam i swoich lękach Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: nie chce mi się 16.03.16, 20:50 oczywiście, że każdy dokonuje wyboru, stara się wybrać jak najlepiej. Ale to już jest inny etap zakładanie rodzinny itp. Na razie mówimy o skreślaniu kogoś na pierwszej randce bo "spojrzał krzywo", napisał głupie zdanie w profilu (vide wątek Sila), pali itp. itd. Dla mnie zadziwiające jest odrzucanie ludzi z taka łatwością na wstępnie znajomości. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: nie chce mi się 16.03.16, 21:00 A Ty nie skreślasz? Serio? Powiedz Witka ilu facetom nie odpisałaś na portalu randkowym bo ich wiadomości wydały się dla Ciebie zbyt nudne czy głupie, albo facet nie miał foty w profilu lub wyglądał na focie kiepsko? Śmiem twierdzić Witka, że odrzucasz ludzi równie łatwo jak ja. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: nie chce mi się 16.03.16, 21:09 Większości odpisywałam. Jak byli wulgarni to nie odpisywałam. Pisałam też z tymi bez zdjęcia. Nie wydaje mi się, żebyś miał rację. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: nie chce mi się 16.03.16, 21:10 Być może nie mam. Być może i Ty nie masz racji. Odpowiedz Link
fripooo Re: nie chce mi się 17.03.16, 09:14 i moja teoria działa, samotne matki z bejbikiem odpisują również tym bez fotki poczytam forum jeszcze trochę to wszystko się potwierdzi Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: nie chce mi się 17.03.16, 09:38 Akurat mój stan cywilny itp nie ma wpływu na to jak traktuje ludzi Wygląd nie jest dla mnie najważniejszy. Oczywiście jak każdy mam swoje preferencje i partner musi mi się podobać ale nie mam w tym temacie takiej fiksacji jak Ty Odpowiedz Link
silencjariusz Re: nie chce mi się 17.03.16, 09:50 I tu się z Tobą zgodzę. Pisałem już tu o tym, że praktycznie żadna bezdzietna, wolna kobieta w wieku zbliżonym do mego jakoś nie miała ochoty mnie poznać, natomiast spora grupa samotnych matek (i to czasami dużo młodszych) i owszem. I szczerze mówiąc do dziś nie wiem z czego to wynika. Bo według mnie to zainteresowanie ze strony kobiet wolnych i samotnych powinno być mniej więcej na takim samym poziomie co zainteresowanie samotnych matek. A tak niestety nie jest. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: nie chce mi się 17.03.16, 10:05 Interesują mnie wyłącznie kobiety na tym samym etapie życia. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: nie chce mi się 17.03.16, 10:09 Bo sorry ale dla wolnej, samodzielnej kobiety nie jesteś na tym samym etapie życia. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: nie chce mi się 17.03.16, 10:14 Zupełnie się nie rozumiemy Witka. Ten sam etap to rodzina na etapie planowania. Nie na etapie realizacji. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: nie chce mi się 17.03.16, 10:15 Ale pisałeś, że jesteś za stary na dzieci? Jeśli w opisie masz, że nie chcesz dzieci to wolne kobiety, myślące o założeniu rodziny się Tobą nie zainteresują. Odpowiedz Link
kama265 Re: nie chce mi się 17.03.16, 10:21 ale posiadając dziecko można być na etapie planowania rodziny...patchworkowej Odpowiedz Link
silencjariusz Re: nie chce mi się 17.03.16, 10:27 Oczywiście, że można. Tyle, że ja takiej rodziny nie planuję. Odpowiedz Link
kama265 Re: nie chce mi się 17.03.16, 10:03 Sil, a może jest tak, że wolne w Twoim wieku mają zawyżone wymagania i jakies obostrzenia podobnie jak Ty, podczas, gdy człowiek doświadczony w życiu (a samotne macierzyństwo powoduje przyspieszone dojrzewanie w większości przypadków) wie, że trzeba iść na kompromis? nie chcę Cie urazić, ale chodzi mi o to, że może samotne i wolne panienki w Twoim wieku też mają fiksację na czekanie na ideał, a widocznie Ty nie jesteś ideałem i nie masz białego konia... Odpowiedz Link
silencjariusz Re: nie chce mi się 17.03.16, 10:10 Ależ ja to wiem droga Kamo, że księciunio ze mnie żaden. Temu też celuję wyłącznie w kobiety w podobnej sytuacji do mojej czyli przeciętne i raczej ubogie. Nie mam zawyżonych wymagań. Moje wymagania są rozsądne. Odpowiedz Link
kama265 Re: nie chce mi się 17.03.16, 10:19 ale wiesz, przeciętne i raczej ubogie też mogą mieć aspiracje i marzenia, a w swojej ocenie być pięknymi księżniczkami w wysokiej wieży otoczonej fosą. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: nie chce mi się 17.03.16, 10:26 Aspiaracje i marzenia? Czyli zamożny pan z ciałem Kena? Odpowiedz Link
kama265 Re: nie chce mi się 17.03.16, 10:31 ale dlaczego. po prostu, w swoim mniemaniu ma rozsądne wymagania Odpowiedz Link
silencjariusz Re: nie chce mi się 17.03.16, 10:32 No tak, z punktu widzenia kobiety to rozsądne wymagania. Odpowiedz Link
kama265 Re: nie chce mi się 17.03.16, 10:35 nie Sil. Nie z punktu widzenia kobiety, a z punktu widzenia tej hipotetycznej. Ja np. miałam wymagania jedynie ograniczające się do tego, żeby się sam utrzymywał z własnej pracy oraz miał swój kąt do mieszkania. Odpowiedz Link
fripooo Re: nie chce mi się 17.03.16, 10:38 ja wolę wydawać na odmładzanie niż na swój kąt, zresztą dzisiaj trzeba być mobilnym a ja mam duszę cygana Odpowiedz Link
fripooo Re: nie chce mi się 17.03.16, 10:39 to niech się wezmą za robotę i operacje robią co by być księżniczkami anie pasztetami z aspiracjami takie są do odstrzału a facet ciacho wysportowany z boskim ciałkiem i przy kasie to se może wybierać jak chce nie musi życia marnować z szarymi myszkami Odpowiedz Link
kama265 Re: nie chce mi się 17.03.16, 10:41 toteż czekają - podobnie jak Sil czy inni. Co to za różnica. Odpowiedz Link
kama265 Re: nie chce mi się 17.03.16, 10:46 tak, do ciebie. Mają nierealne wymagania w porównaniu do możliwości i czekają w nieskończoność za ideałem. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: nie chce mi się 17.03.16, 10:48 Jak zwykle wszystko wiesz najlepiej... Odpowiedz Link
fripooo Re: nie chce mi się 17.03.16, 10:53 haha silu nawet samotne matki cię nie chcą hahah nie gadaj , ze mieszkasz ze starymi nadal? Odpowiedz Link
silencjariusz Re: nie chce mi się 17.03.16, 17:01 Jak najbardziej. Wszyscy siedzimy na kupie. Babki, dziadki, ciotki, wujowie, itp. Swoje rodzeństwo i ich dzieci widuję codziennie. Ale masz rację, życie w rodzinie wielopokoleniowej jest nienormalne i wiem, że powinienem się wstydzić tego jak żyję. Odpowiedz Link
kama265 Re: nie chce mi się 17.03.16, 10:59 no jak zwykle. a Ty Silu jak zwykle wszystko negujesz a nic nie próbujesz. nihil novi sub sole. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: nie chce mi się 17.03.16, 17:03 Ale co neguję? Bo nie bardzo rozumiem co masz na myśli. Odpowiedz Link
kama265 Re: nie chce mi się 17.03.16, 18:26 oj nic, Silu, dobrze wiesz co mam na myśli, zawsze te rozmowy biegną tak samo, wybacz, ale nie chce mi sie tego ciągnąć już. zwłaszcza, ze przecież i tak moje zdanie nic nie zmieni. Odpowiedz Link
fripooo Re: nie chce mi się 18.03.16, 12:11 prawda jest taka, ze brzydki i małozamożny facet zostaje sam takie są prawa natury, przystojny ma największe szanse, zamożny mniejsze ale też nie zerowe, wy tylko z uprzejmości chyba tego nie potraficie wprost napisać Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: nie chce mi się 18.03.16, 12:14 Zawsze może się związać z brzydką i małozamożną Powiem więcej "brzydki" mężczyzna (pojęcie względne) ma większe szanse na związek niż brzydka/mocno nieatrakcyjna kobieta... jednak to mężczyźni są większymi wzrokowcami. Odpowiedz Link
fripooo Re: nie chce mi się 18.03.16, 23:45 pierdu pierdu baby to też wzrokowce tylko więcej kombinują i jak facet zaradny czyli przy kasie to przymkną czasem oko na to i owo, ja se nie wyobrażąm związku gdzie nie pociągałbym fizycznie swojej kobiety Odpowiedz Link
fripooo Re: nie chce mi się 17.03.16, 10:50 ja nie mam absolutnie żadnych wymagań i tak szanse mam zerowe w każdym miejscu na świecie, a sorry z równie brzydką kobietą jak ja nie mam zamiaru być bo to nie fair, zrszetą brzydkiej też się nie spodobam bo oczy też ma Odpowiedz Link
fripooo Re: nie chce mi się 17.03.16, 10:34 z desperacji to wynika samotnych matek szukają frajera co by wychowywał pomiot samców alfa, a brzydki 40petni kawaler to łątwy łup Odpowiedz Link
kama265 Re: nie chce mi się 17.03.16, 10:47 jako samodzielna matka w życiu nie chciałbym 40-letniego kawalera. co on wie o dzieciach? Odpowiedz Link
fripooo Re: nie chce mi się 17.03.16, 10:51 ja bym mógł kary cielesne wymierzać dziecku oczywiście za pozwoleniem matki sznurkiem od żelazka Odpowiedz Link
kama265 Re: nie chce mi się 17.03.16, 10:53 nono. właśnie do tego potrzebowałam faceta najbardziej. Odpowiedz Link
marisella Re: nie chce mi się 18.03.16, 08:16 silencjariusz napisał: > I tu się z Tobą zgodzę. Pisałem już tu o tym, że praktycznie żadna bezdzietna, > wolna kobieta w wieku zbliżonym do mego jakoś nie miała ochoty mnie poznać, nat > omiast spora grupa samotnych matek (i to czasami dużo młodszych) i owszem. I sz > czerze mówiąc do dziś nie wiem z czego to wynika. Bo według mnie to zainteresow > anie ze strony kobiet wolnych i samotnych powinno być mniej więcej na takim sam > ym poziomie co zainteresowanie samotnych matek. Zakładając równomierny rozkład w populacji - że samotnych matek w wieku zbliżonym do Twojego jest tyle samo, co bezdzietnych. Podejrzewam jednak, że w populacji kobiet 35-40 (powiedzmy) zdecydowana jest przewaga kobiet dzieciatych jednak i dlatego też takie mogą przeważać na portalach oraz w wiadomościach do Ciebie. Oczekiwać, że mimo nierównego rozkładu "typu" kobiet w grupie, pisać do Ciebie będzie po tyle samo z podgrup, to jakby oczekiwać, że sięgając na ślepo do szuflady ze skarpetkami tyle samo razy wyciągnę białą, co kolorową, mimo tego, że białych mam tylko dwie pary, a kolorowych kilkanaście, jeśli nie grubo więcej. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: nie chce mi się 18.03.16, 16:27 "Podejrzewam jednak, że w populacji kobiet 35-40 (powiedzmy) zdecydowana jest przewaga kobiet dzieciatych jednak i dlatego też takie mogą przeważać na portalach" Ok, być może popełniłem błąd w założeniach. Odpowiedz Link
marisella Re: nie chce mi się 18.03.16, 17:10 Ale co mam z tego artykułu wywnioskować? No jest tam powiedziane, że dzieciatych i niedzieciatych jest pół na pół podobnie jak panien i niepanien, ale nie jest powiedziane, czy ta połowa, co jest niedzieciata, to ta sama połowa, co jest pannami. I na dodatek jaką cześć Twojej grupy wiekowej stanowią. Na dodatek to wnioski z dość nietypowego portalu (biuro matrymonialne, jak sami się określają), więc tak naprawdę z tych pobieżnych statystyk da się, jak dla mnie, wyciągnąć praktycznie żadne wnioski w omawianej kwestii... Na mój zdrowy rozum, im grupa kobiet starsza, tym więcej będzie dzieci i dzieciatych, bo przecież im tych dzieciaków nie ubędzie, co najwyżej przybyć może. No. Ale nie wiem, tak naprawdę to nigdy nie byłam najbystrzejsza. Mogę się mylić. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: nie chce mi się 18.03.16, 17:19 "Większość panów (66%) szukających partnerki przez internet jest bezdzietnych. Tylko jedna piąta panów ma już dzieci. Z kolei prawie połowa kobiet szukających miłości przez portal MyDwoje.pl dzieci już posiada." Na to zwróć uwagę. Nie musisz tracić energii na wnioskowanie. A portal taki sam jak każdy inny. Więc przypuszczam, że wszędzie mniej więcej jest podobny rozkład dzieciatych i bezdzietnych. Odpowiedz Link
marisella Re: nie chce mi się 18.03.16, 17:37 No nie do końca każdy jest taki sam, bo ja bym się w serwisie reklamującym się jako "portal matrymonialny" nie zarejestrowała raczej na pewno (małżeństwo to mi jakoś nigdy w głowie nie było). Jest wiele serwisów, a każdy ma swój target. Są takie, które się kierują bardziej do tradycjonalistów chcących docelowo małżeństwa, są takie z założenia dla katolików, są i inne, i statystyki im się, jak podejrzewam, nie pokrywają. Co do wniosków - sorry, ale nadal nie kumam. Ok, dwie trzecie panów nie ma dzieci. Jedna piąte je ma. Dwie piętnaste, jak rozumiem, same nie wiedzą, bo ani mają, ani nie mają. Prawie połowa kobiet ma dzieci. Nie wiemy ile ich nie ma (bo ja widać - się to niekoniecznie musi badaczom do 100% sumować...) Tylko nie wiem, czy to ma być argumentem, że się rozkłada u babek pół na pół i powinieneś mieć tyle samo dzieciatych adoratorek, co bezdzietnych panien? Czy coś innego masz na myśli? Odpowiedz Link
silencjariusz Re: nie chce mi się 18.03.16, 17:50 Dobra, poddaję się. To jest kolejna rozmowa, która do niczego nie prowadzi. Nie ma sensu więc jej ciągnąć. Odpowiedz Link
marisella Re: nie chce mi się 18.03.16, 17:55 Ale do czego miała niby prowadzić? Rozmowa jak rozmowa. A pytałam bez przekąsu, bo nie skumałam klocków. Ale też dam radę bez ten niezdobytej ostatecznie wiedzy żyć Nie narzucam się więc Silowi i oddalam się ku pracy zawodowej, gdyż weekend intensywnym się zapowiada Odpowiedz Link
silencjariusz Re: nie chce mi się 18.03.16, 17:56 Miłego weekendu w takim razie Marysi życzę. Odpowiedz Link
fripooo Re: nie chce mi się 16.03.16, 23:57 no popatrz a za wygląd odrzucają po kilku sekundach nawet słowa nie usłyszawszy Odpowiedz Link
kama265 Re: nie chce mi się 17.03.16, 09:04 myślę, że w Twoim przypadku to charakter jesteś po prostu zgorzkniały i wredny. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: nie chce mi się 17.03.16, 09:08 Myślę, że Fripo ma akurat w tym przypadku rację. Odpowiedz Link
fripooo Re: nie chce mi się 17.03.16, 09:12 masz ten sam problem co ja jesteś nieatrakcyjny z wyglądu, czy nie ty przypadkiem chodzisz w okularach kojarzę takiego gościa stąd, niski do tego niezbyt majętny i baby cię mają w dupie , bogaty przystojny to bóg dla nich, ale na forum mogą sobie pisać tylko kto w to uwierzy tak jak noa pisał albo mid zostaną same z dzieckiem to pewne rzeczy zrozumieją, podstarzeją się to też zobaczą coś czego nie widziały mając 20lat Odpowiedz Link
fripooo Re: nie chce mi się 17.03.16, 09:33 widzisz dobrze, że ty to napisałęś, moje argumenty o tym, ze brzydki nie ma szans na normlną dziewczynę łątwwo obalić bo zaraz każda stąd ma ripostę w stylu jesteś cham wredny i zgorzkniały dlatego kobiety od ciebie uciekają, ale nikt taki sięnie rodzi ja również nie to suma doświadczeń i tego w jaki sposób byłem traktowany przez innych teraz mam swoje latka więc zmienić się już nie zmienię, ludzi nie lubię i mam ku temu powody a niż historyjki wyssane z palucha Odpowiedz Link
fripooo Re: nie chce mi się 17.03.16, 09:09 czy widać charakter w ciągu 5 sekund? weź mnie nie rozśmieszaj, a skąd wiesz jaki jestem w realu , tutaj jestem jaki jestem bo zwyczajnie nie lubię użytkowników stąd. Odpowiedz Link
fripooo Re: nie chce mi się 17.03.16, 10:33 a ty sama jak paluch z synusiem niuniusiem Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: nie chce mi się 17.03.16, 10:38 no właśnie nie, ale nie będę Cię uświadamiać bo mi się nie chce. Odpowiedz Link
fripooo Re: nie chce mi się 17.03.16, 10:41 wyrazy współczucia dla owego pana jeden strzelił dziecko drugi będzie się męczył Odpowiedz Link
lesher Re: nie chce mi się 17.03.16, 14:47 fripooo napisał(a): > z nudów To naprawdę nie masz lepszych zajęć?? Wiesz co to znaczy? Że sam jesteś nudny Jedź do Indii medytować, nagraj zajebistą muzę, poczytaj i zrób coś "dla duszy", fajny film oglądnij, skocz na spadochronie, zdobądź Mount Everest, albo idź do schroniska i bezdomnymi psami się zajmuj. Jest TYLE do zrobienia, tyle do zobaczenia, po prostu do przeżycia... A Ty siedzisz i ględzisz. Odpowiedz Link
fripooo Re: nie chce mi się 18.03.16, 11:12 popatrz ilośc postów i zobaczysz kto tutaj najwięcej siedzi Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: nie chce mi się 17.03.16, 15:51 Frip weź wylewaj swoją frustrację gdzie indziej, przypieprzasz się o wszystko do każdego, poza tym w takiej ilości to jest jak spamowanie. Odpowiedz Link
green.amber Re: nie chce mi się 17.03.16, 16:09 prawo do realizowania misji życiowej chcecie mu odebrać... niedobre Chłopaki mówią, że żeby był dzień i noc być musi Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: nie chce mi się 17.03.16, 16:21 ej no ale ja uwielbiam noc! Bo wtedy jest ciemno i ciiiiiiicho a ten nadaje i to w taki sposób że ręce opadają, zmachany przychodzę do domu, liczę że poczytam coś fajnego bo wątek się rozrósł a tymczasem co drugi wpis jest od naszego forumowego... nadgarstka Odpowiedz Link
fripooo Re: nie chce mi się 17.03.16, 23:39 baby tutaj nie znajdziesz kolego tracisz czas tylko ale twoja sprawa Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: nie chce mi się 18.03.16, 17:59 fripooo napisał(a): > baby tutaj nie znajdziesz kolego tracisz czas tylko ale twoja sprawa zakład? Odpowiedz Link
fripooo Re: nie chce mi się 18.03.16, 23:42 a po co mam się zakładać? gdybyś był byku przystojny tp byś w realu kosił aż miło a nie siedział na tym dennym forum Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: nie chce mi się 18.03.16, 23:46 a widzisz, nie zakładasz się bo wiesz że przegrasz Odpowiedz Link
fripooo Re: nie chce mi się 18.03.16, 23:54 brzydką kobietę to i ja bym se może znalazł, tylko po co? nie byłbym z nią szczery a ludzie powinni się cieszyć swoim wyglądem ciałkami ponętnymi bez tego ani rusz Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: nie chce mi się 19.03.16, 00:13 myślę że masz wygórowane, wyidealizowane oczekiwania względem kobiet Odpowiedz Link
fripooo Re: nie chce mi się 19.03.16, 00:31 natasa malbasa mi się podoba sam oceń czy łądna czy brzydka czy przciętna, sorry ale samego siebie nie oszukam Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: nie chce mi się 19.03.16, 01:47 O gustach się nie dyskutuje, Ty się na jej widok ślinisz, dla wielu facetów będzie przeciętna, ale to dobrze, każdy może znaleźć kogoś dla siebie, tyle że znaleźć to jedno a mieć, to drugie. Odpowiedz Link
marisella Re: nie chce mi się 18.03.16, 08:18 fripooo napisał(a): > a skąd wiesz > jaki jestem w realu , tutaj jestem jaki jestem bo zwyczajnie nie lubię użytkown > ików stąd. Ludzi się też trochę poznaje po tym, jak traktują tych, których nie lubią. Odpowiedz Link
marisella Re: nie chce mi się 18.03.16, 07:54 witamina_b12 napisała: > Na razie mówimy o skreślaniu kogoś n > a pierwszej randce bo "spojrzał krzywo", napisał głupie zdanie w profilu (vide > wątek Sila), pali itp. itd. > Dla mnie zadziwiające jest odrzucanie ludzi z taka łatwością na wstępnie znajom > ości. Potwierdzam - można tak przegapić coś naprawdę fajnego, bo się człowiekowi wydaje, że pewnych spraw nie przeskoczy. A potem się okazuje, że albo wcale nie ma czego przeskakiwać za bardzo (w Barda przykładzie powiedzmy: ot, kobitka faktycznie nie pali, tylko ten raz zapaliła - mam takie znajome, które na co dzień nie palą, ale zdarzy im się raz na ruski rok zapalić z jakiegoś powodu), albo przeskoczenie tego nie jest jednak żadnym/dużym problemem i można się DOSKONALE dogadywać i świetnie czuć z kimś drastycznie od siebie różnym Zawsze warto spróbować. Że się traci czas i energię - no pewnie, ale w sumie na czymś to życie spędzić trzeba, a to w zasadzie nie jest taka najgorsza zabawa Nie zliczę, ile razy mówiłam sobie, że ja to tego czy tamtego nigdy w życiu nie przełknę i w ogóle "nie ma mowy, tak to się nie uda", ale cieszę się, że mam wdrukowane dawanie szansy (nie brzmi dobrze, "oto ja, księżniczka, daję szansę", ale nie mogę znaleźć chwilowo lepszego określenia) i "próbowanie" z każdym, kto wyraża chęć spróbować i uważa, że mogę być kimś dla niego. Bo teraz jakoś z tymi "nie ma mowy, tego nie przełknę" żyję i jest mi całkiem dobrze Wprawdzie są sprawy, które ciągle chciałabym zmienić (na przykład odległość), ale mimo tego, że nie ma takiej opcji, nie jest to dla mnie powodem żeby rezygnować. Totalnie nie. W ogóle myślę sobie, że jest tyyyyyle kwestii, w których się ludzie muszą zgrać, żeby być ze sobą (serio, to obłęd!), że jedna, dwie, trzy to jest jakiś promil i jeśli nie są to sprawy skrajne (chłop jest mordercą albo baba alkoholiczką ) to trza rozważyć, czy dla tej jednej,dwóch, trzech odrzucać dopasowanie w pozostałym tysiącu Choć oczywiście dla każdego ta skrajność to będzie co innego (mnie trudno sobie wyobrazić palącą osobę jako partnera, ale nie wiem, czy skreśliłabym tak na starcie, bez sprawdzenia co dalej). Odpowiedz Link
fripooo Re: nie chce mi się 18.03.16, 11:12 mavi co tak skronie i króciutko? chorujesz? Odpowiedz Link
fripooo Re: nie chce mi się 18.03.16, 11:11 wyglądasz tak sobie więc i szansę dajesz różnym z urody panom, urodziwe kobiety robią odsiew taka prawda Odpowiedz Link
marisella Re: nie chce mi się 18.03.16, 17:15 fripooo napisał(a): > wyglądasz tak sobie więc i szansę dajesz różnym z urody panom, urodziwe kobiet > y robią odsiew taka prawda Piękniejsza to ja już nie będę i faceta też nie planuję szukać, bo obecny mi baaardzo odpowiada, toteż nie mam Ci jak udowodnić, że się mylisz. Na szczęście jednocześnie zupełnie nie odczuwam potrzeby, żeby Ci cokolwiek udowadniać. Możesz sobie wierzyć, że jesteś sam z uwagi na swój okropny wygląd, a nie ze względu na paskudny charakter. Nic mi do tego. Odpowiedz Link
fripooo Re: nie chce mi się 18.03.16, 23:35 ja tylko napisałem to co widzę nie jesteś ladna więc nie tylko wygląd jest dla ciebie ważny u faceta, zresztą jak u każdej kobiety, tylko jedna zadowoli się np. Karolakiem a inna chce playboya zależy od poziomu urody babki, chyba się zgodzisz, ze to ma znaczenie? Odpowiedz Link
marisella Re: nie chce mi się 19.03.16, 01:19 fripooo napisał(a): > ja tylko napisałem to co widzę nie jesteś ladna więc nie tylko wygląd jest dla > ciebie ważny u faceta, zresztą jak u każdej kobiety, tylko jedna zadowoli się n > p. Karolakiem a inna chce playboya zależy od poziomu urody babki, chyba się zgo > dzisz, ze to ma znaczenie? Uroda kobiet? Dla mnie żadnego Uroda mężczyzn też nie za bardzo, bo co mi po niej. Już ze trzy razy Ci mówiłam, ale widzę, że wyjątkowo wolno przyswajasz, więc powtórzę i czwarty: jest mi obojętne, jak facet wygląda, także na gruncie szeroko pojętej związkowej erotyki, bo nie wiem jak Ty, ale ja w łóżku nie potrzebuję na partnera popatrzeć, tylko z nim twórczo podziałać I co mi wtedy z ładnej, ale kłody? No sorry Widać mam wygórowane wymagania, ale wyglądanie to trochę mało A nawet zdecydowanie za mało I nie, to nie tak, że "nie tylko wygląd jest dla mnie ważny u faceta". Raczej niemal wszystko jest dla mnie ważniejsze od wyglądu, bo ten wygląd to mi się zupełnie do niczego nie przyda (bo niby do czego?), jeśli już megapragmatycznie na rzecz spojrzeć. Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: nie chce mi się 18.03.16, 19:02 marisella napisała: > mam takie znajome, które na co dzień ni > e palą, ale zdarzy im się raz na ruski rok zapalić z jakiegoś powodu), albo prz > eskoczenie tego nie jest jednak żadnym/dużym problemem i można się DOSKONALE do > gadywać i świetnie czuć z kimś drastycznie od siebie różnym pitu pitu, bronicie tych fajek jak niepodległości no to zmieńmy status z fajek z uzależnienia/przyzwyczajenia na zainteresowania/hobby, weźmy np. sposób szukania drugiej osoby poprzez portal randkowy, no nie uwierzę że nie wklepujecie do kryteriów swych priorytetów i cech zbieżnych. Każdy z nas ma swoje priorytety, zainteresowania, to co dla niego obojętne i to co go irytuje. Zdaję sobie sprawę że bardzo wiele osób przechodziło bądź przechodzi przez ten tytoniowy raj ale dla mnie to jest zupełnie inna bajka, nie moja bajka. Padł argument że zawsze można rzucić, jasne można rzucić, wrócić do tego, można też wciągnąć lub próbować wciągać tego niepalącego. Dla mnie, w odniesieniu do związku, dla fajek nie ma miejsca, koniec (dla palenia może być wyjątek, tzn. kobieta może być a nawet wskazane aby była napalona ). Odpowiedz Link
marisella Re: nie chce mi się 18.03.16, 19:19 bard-grzechu-wart napisał: > pitu pitu, bronicie tych fajek jak niepodległości Ej no, ja nie bronię, tylko używam Twojego przykładu. Sama nie palę, nie paliłam i przeszkadza mi zapach papierosów (przeszkadzają mi też ze względów zdrowotnych), ale czemu mam udawać że nie znam takich, co rzucili? (moja mama - całe życie paliła po 2 paczki dziennie! a teraz pociąga e-papierosa i nie wyobraża sobie wrócić do prawdziwego palenia, brzydzi ją to). Podobnie nie widzę powodu, żeby udawać, że trzymam się swoich własnych pseudozasad jak pijany płotu. Mówię jak jest - wydawało mi się kiedyś, że żadne związki na odległość, że to nie przetrwa, a teraz od ponad roku popylam z przyjemnością po 300 km w jedną stronę. Wydawało mi się też wiele innych rzeczy na temat hipotetycznego partnera (o których tu już jednak pisać nie będę, bo mogą być zbyt prywatne z punktu widzenia tego rzeczywistego), które okazały się ostatecznie nie być problemem albo być przejściowe, do przegadania i przepracowania Po prostu czasem brak porywczości i trochę spokoju oraz ewentualnie ociągania w podejmowaniu istotnych decyzji pomaga I żeby nie było - ja totalnie kumam, że palenie może być dla Ciebie nie do przeskoczenia - toż to Twoja sprawa i Twoje prawo Ja bym na przykład nie mogła być z facetem, który dużo pije. I pewnie to, co ja rozumiem przez "dużo" nie pokrywałoby się z tym, co inni uważają za "dużo". I usłyszałabym, że jestem przewrażliwiona Jedyne co chciałam powiedzieć w tym wszystkim to to, że czasem naprawdę warto spróbować, mimo że zdaje się, że nic z tego nie będzie, bo <uzupełnić> (miałam iść pracować, a znów się tu rozpisuję ) Odpowiedz Link
fripooo Re: nie chce mi się 18.03.16, 23:38 300 km w jedną stronę do faceta?????? czyś ty się kobieto szaleju najadła desperatka nie mam więcej pytan dziękuję moja teoria w praktyce ma poparcie Odpowiedz Link
marisella Re: nie chce mi się 19.03.16, 01:40 fripooo napisał(a): > 300 km w jedną stronę do faceta?????? czyś ty się kobieto szaleju najadła des > peratka nie mam więcej pytan dziękuję moja teoria w praktyce ma poparcie Myślisz, że ja mam 300 km, a on magicznie ma bliżej niż ja i jedzie mniej? Widzisz biedaku, nikt dla Ciebie nigdy pół tysiąca kilometrów w weekend nie robił, toteż trudno Ci sobie coś takiego wyobrazić. A dla mnie to już nie jakaś szczególnie wielka sprawa. 5h popracuję w autobusie korzystając z tego, że teraz wifi to jak powietrze niemal, i jestem na miejscu. Warto zdecydowanie. I widać on uważa podobnie. Odpowiedz Link
marisella Re: nie chce mi się 20.03.16, 13:25 fripooo napisał(a): > co kto lubi może mu się podobasz? E no co Ty, pewnie jest ze mną, bo mu ksiądz w ramach pokuty zadał. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: nie chce mi się 19.03.16, 11:46 Ale jeśli nie było to tak, że przez jakiś czas mieszkaliście blisko siebie i wtedy się poznaliście i dograliście, a on potem wyjechał, to jednak fakty są takie, że zaczęłaś jeździć 300km do kogoś, kto wg Ciebie miał wiele, jeszcze niedawno uważanych za poważne, wad. Określenie Fripa może Ci się nie podoba, ale jednak trzeba przyznać, że takie zachowanie jest umiarkowanie bliskie racjonalnemu Odpowiedz Link
marisella Re: nie chce mi się 20.03.16, 13:59 flirting.shadow napisał: > Ale jeśli nie było to tak, że przez jakiś czas mieszkaliście blisko siebie i wt > edy się poznaliście i dograliście, a on potem wyjechał, to jednak fakty są taki > e, że zaczęłaś jeździć 300km do kogoś, kto wg Ciebie miał wiele, jeszcze niedaw > no uważanych za poważne, wad. Ale gdzie ja pisałam cokolwiek o wadach? A już zwłaszcza o poważnych wadach? > Określenie Fripa może Ci się nie podoba, ale jedn > ak trzeba przyznać, że takie zachowanie jest umiarkowanie bliskie racjonalnemu > Eufemistycznie rzecz ujmując Ale czy byłoby bardziej rozsądne, gdybym spuściła po brzytwie faceta, który mi bardzo odpowiada pod wieeeeloooma względami (IYKWIM ) i jest mi z nim dobrze, tylko dlatego, że mieszka dość daleko i nie mogę go mieć koło siebie na zawołanie? Przecie jak go rzucę to tym bardziej nie będę go mieć ani bliżej, ani częściej, ani bardziej na zawołanie Po mojemu to by dopiero było głupie A określenia, którymi mnie raczy Fripo, to mi raczej latają koło zadka. Na szczęście mam dość wielki, więc dla żadnego fripowego epitetu miejsca nie braknie Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: nie chce mi się 20.03.16, 15:25 marisella napisała: > A określenia, którymi mnie raczy Fripo, to mi raczej latają koło zadka. Na szcz > ęście mam dość wielki, więc dla żadnego fripowego epitetu miejsca nie braknie ; > ) Odpowiedz Link
fripooo Re: nie chce mi się 21.03.16, 10:53 no zadek masz duży nie da się tego ukryć, ale jak widać nie tylko uroda się w życiu liczy , naucz mnie jak mieć gdzieś swój wygląd, bardzo cię proszę Odpowiedz Link
marisella Re: nie chce mi się 21.03.16, 11:49 fripooo napisał(a): > no zadek masz duży nie da się tego ukryć Ależ da się. Póki co JESZCZE da się go ukryć... Za czołgiem na przykład, tankowcem, tysiącletnią sekwoją... Nie ma aż tak źle > jak widać nie tylko uroda się w ż > yciu liczy No nie wierzę w to, co czytam... > naucz mnie jak mieć gdzieś swój wygląd, bardzo cię proszę Ach, żebyś Ty tak serio... Odpowiedz Link
fripooo Re: nie chce mi się 21.03.16, 12:02 ależ ja wierzę, że nie dla wszystkich wygląd ma znacznie, ja bym tak jak ty nie potrafił masz chyba dystans do siebie, no cóż zazdrosczę ci szczerze i nie pisze tego złośliwie Odpowiedz Link
marisella Re: nie chce mi się 21.03.16, 19:54 fripooo napisał(a): > ależ ja wierzę, że nie dla wszystkich wygląd ma znacznie Nie może być... Skąd u Pana taka zmiana, Panie Fripu? Nie uwierzę, póki nie dostanę z parafą, notarialnie poświadczonego Odpowiedz Link
fripooo Re: nie chce mi się 21.03.16, 23:36 ale jaka zmiana? masz w d. wygląd i koncetrujesz się na czymś innym, ja tak nie umiem, pewnie z tego powodu jestem sam, zresztą do związku to szczerze mówiąc to ja się nie nadaję Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: nie chce mi się 22.03.16, 00:28 ja też do związku najwyraźniej się nie nadaję i w związku z tym będę sam, myślę że tak będzie. Odpowiedz Link
marisella Re: nie chce mi się 22.03.16, 10:04 fripooo napisał(a): > ale jaka zmiana? masz w d. wygląd i koncetrujesz się na czymś innym, ja tak nie > umiem, pewnie z tego powodu jestem sam A bo mi się zdawało, że jeszcze niedawno twierdziłeś, że kobiety też obowiązkowo na wygląd patrzą, a jak mówią inaczej, to kłamią. No ale możem coś źle zrozumiała. > zresztą do związku to szczerze mówiąc > to ja się nie nadaję Nie każdy się nadaje i to też spoko Odpowiedz Link
fripooo Re: nie chce mi się 22.03.16, 10:07 niekążda kobieta jest ładna, więc i na wygląd jest dla niej na drugim planie, ale są i takie co nie spuszczą z tonu ani ciut ciut Odpowiedz Link
marisella Re: nie chce mi się 22.03.16, 10:18 fripooo napisał(a): > niekążda kobieta jest ładna, więc i na wygląd jest dla niej na drugim planie Nie dopatrywałabym się tu jakiegoś wynikania. To chyba raczej kwestia charakteru, oczekiwań i wymagań, na co się zwraca uwagę u partnera. Myślisz, że gdybym była ładniejsza, to bym nagle zaczęła partnera w łóżku oglądać, zamiast... hmmm... wykorzystywać jego obecność w bardziej aktywny sposób? (skoro twierdzisz, że wtedy wygląd faceta _byłby_ na pierwszym planie)? C'mon... Przyjm Waść do wiadomości, że nie u każdego zmysł wzroku odgrywa kluczową rolę. U niektórych będą to te pozostałe Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: nie chce mi się 19.03.16, 11:37 A w drugą stronę? Pijący facet? Pijący regulranie. Raz w tygodniu zalewa się na amen. Nie jest przy tym agresywny, wręcz przeciwnie. Robi się z niego przytulaśny misio. Weźmiesz, bo to w sumie nie problem? A poza tym przecież być może przestanie pić? Tyle osób przecież przestało. A jeśli nie chcesz uzależnionego od alkoholu, to skąd tak wygórowane wymagania? Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: nie chce mi się 19.03.16, 15:12 Alkohol, narkotyki, hazard to jednak trochę inne używki, mające wpływ na codzienne życie. Zresztą nie chodzi o to by każdy chciał być z palaczem, sama nie palę i by mi to przeszkadzało, chodzi o to, że w wypowiedziach wielu Panów tu na forum widać strasznie sztywne obstawanie przy swoich "warunkach" i owszem każdy ma do tego prawo. Ale może czasem lepiej się zastanowić czy są obszary, w których jesteśmy gotowi pójść na ustępstwo bo jednak dana osoba jest tego warta. Dobór partnera to nie wybieranie auta z katalogu. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: nie chce mi się 19.03.16, 15:15 Czasem nie zastanawiać się czy to rokuje na lata... czy ma wszystkie cechy tylko po prostu poznawać tą osobęi zdecydować nie na podstawie "check listy" tylko po poznaniu lepszym człowieka. Bo być może przejdzie nam koło nosa miłość naszego życia. Odpowiedz Link
lesher Re: nie chce mi się 19.03.16, 19:04 > Czasem nie zastanawiać się czy to rokuje na lata... czy ma wszystkie cechy tylk > o po prostu poznawać tą osobęi zdecydować nie na podstawie "check listy" tylko > po poznaniu lepszym człowieka. > Bo być może przejdzie nam koło nosa miłość naszego życia. Tak sobie siedzę i kminię to wszystko, i wychodzi na to, że ja to z jakiejś innej planety chyba jestem. Zazdroszczę Wam podejścia, tych wszystkich "checklist", cech dyskwalifikujących/kwalifikujących kandydatki na stanowisko "drugiej połówki". Tak naprawdę... to jest rozsądne. To znaczy, jeżeli chce się stworzyć zgodne i trwałe stadło, to faktycznie taki racjonalny "test zgodności" brzmi sensownie. Ale ja to, cholera, mam chyba jakiś feler - najbardziej zabujany to byłem w laskach w różny sposób p...iętych i/lub z listą wad/problemów jak stąd na Madagaskar (spośród których palenie to był akurat mały pikuś , mimo że sam nie kopcę), no w każdym bądź razie w przypadku których wiedziałem, że nie byłoby "długo i szczęśliwie", tylko raczej ostre jazdy z guzami "w pakiecie"... A z tymi "miłymi i dobrymi" to nijak nie chciało wyjść - no po prostu temperatura stopniowo gdzieś do zera absolutnego zjeżdżała... Wiem, że to nierozsądne, ale no nijak nie potrafię bez tej "iskry", choćby ona była aniołem wcielonym i wszystkie pozycje na checkliście były odfajkowane... A jak zaskoczy, to choćby i diablica była... Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: nie chce mi się 19.03.16, 20:20 Ja żadnych list nie mam, wymieniłem fajki jako jedyny element który u mnie nie przejdzie. Podobieństwa być muszą, gdyby opierać się tylko na pociągu fizycznym to się nie zajedzie daleko, cenię u kobiet inteligencję, poczucie humoru i tolerancję, iskra też musi być bo nuda i rutyna zabija każdą relację. W sumie dobrze podsumowałeś, najważniejsze aby po prostu zaskoczyło, ale takie zaskoczenie na właściwe tory nie bierze się z niczego, po prostu nie każdy zastanawia się czemu tak się dzieje. Odpowiedz Link
marisella Re: nie chce mi się 20.03.16, 13:27 lesher napisał: > Zazdroszczę Wam podejścia, tych wszystkich "checklist", cech dyskwalifikujących > /kwalifikujących kandydatki na stanowisko "drugiej połówki". Ale komu "Wam"? Bo cytujesz Witkę, która właśnie neguje zasadność wszelkiego odptaszkowywania checklist (i z którą się zgadzam ) Odpowiedz Link
marisella Re: nie chce mi się 20.03.16, 13:28 witamina_b12 napisała: > Czasem nie zastanawiać się czy to rokuje na lata... czy ma wszystkie cechy tylk > o po prostu poznawać tą osobęi zdecydować nie na podstawie "check listy" tylko > po poznaniu lepszym człowieka. > Bo być może przejdzie nam koło nosa miłość naszego życia. Amen! Odpowiedz Link
marisella Re: nie chce mi się 20.03.16, 13:48 flirting.shadow napisał: > A w drugą stronę? Pijący facet? Pijący regulranie. Raz w tygodniu zalewa się na > amen. Nie jest przy tym agresywny, wręcz przeciwnie. Robi się z niego przytula > śny misio. Weźmiesz, bo to w sumie nie problem? A poza tym przecież być może pr > zestanie pić? Tyle osób przecież przestało. A jeśli nie chcesz uzależnionego o > d alkoholu, to skąd tak wygórowane wymagania? Ale to do mnie? (pytam, bo mi się w którymś momencie drzewko rozjeżdża tak, że wszystko się zlewa i bez cytatów nie widać, kto komu odpowiada... ) Jeśli do mnie to po pierwsze: alkoholizm to jest jednak choroba, uzależnienie od nikotyny zdaje się, że nie. Do tego alkoholizm pociąga za sobą chorobę całej rodziny (współuzależnienie). Ale w moim przypadku to sedno jest raczej gdzie indziej - ja się wychowywałam w rodzinie, w której alkohol był dużym problemem (miałam także aż nadto alkoholików wśród sąsiadów, ale to było sąsiedztwo, z którym się miało bliski kontakt, nie tak jak teraz - taki był układ... hmmm... mieszkaniowy, powiedzmy, że się ich widywało napranych nie tylko jak wracali do domu, ale choćby jak szli siku), więc nie ukrywam, że jestem pod tym względem skrzywiona i moja granica tolerancji jest nieracjonalnie przesunięta w stosunku do normy (choć pracuję nad tym). Na szczęście nigdy nie miałam potrzeby mierzyć się z tym problemem w swoim związku, więc nie odpowiem Ci jak by było. Na chwilę obecną mówię nie, chociaż zdarzyło mi się dwa czy trzy razy spotkać z kimś, kto deklarował się jako pijący, a wyrażał mną zainteresowanie. W myśl tego, że nie ma co odrzucać nie spróbowawszy, spotkałam się - choćby żeby sprawdzić, czy faktycznie tyle pije, czy tylko zgrywa się w swoich deklaracjach. Okazało się, że faktycznie ma problem alkoholowy i do siebie nie pasujemy totalnie (on nie akceptował mojego braku akceptacji dla alkoholu tak samo, jak ja jego alkoholizmu, więc i ja jemu nie odpowiadałam ). Każdy poszedł swoją drogą, nikt nie chowa urazy i nie mam problemu, żeby z nim pogadać jak zadzwoni. Jeśli trzeźwy No i jednak porównując alkoholizm do uzależnienia od nikotyny wiele spraw upraszczasz. Z moich doświadczeń i obserwacji, człowiek uzależniony od nikotyny zachowuje się zupełnie inaczej niż człowiek uzależniony od alkoholu, gdy nie ma dostępu do swojej używki. I ta różnica bywa drastyczna. Druga rzecz - człowiek pod wpływem alkoholu w związku to jednak co innego niż palacz po papierosie. Czy się regularnie awanturuje, czy wraca i grzecznie śpi, nie zmienia to faktu, że staje się marnym partnerem, bo w zasadzie nie ma z niego w związku pożytku ("pożytek" to złe słowo, ale znów - chwilowo nie mam lepszego). Ani z nim nie porozmawiasz, bo pijany, ani nie załatwisz żadnych ważnych domowych spraw, ani niczego nie ustalisz, nie spędzisz miło czasu, nie zrobisz nic wspólnie (poza współurżnięciem się), nic. W sumie to jesteś sam, w najlepszym (nie awanturującym się) wypadku. Więc tak - sprowadziłeś problem do absurdu, porównując te dwie rzeczy (podczas gdy ja nigdy nie broniłam nikomu mieć swoich wymagań, bardowi też nie - po prostu zasugerowałam, że czasem warto spróbować i zobaczyć, co dalej), ale myślę, że odpowiedziałam Ci pobieżnie, skąd moje wygórowane wymagania. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: nie chce mi się 16.03.16, 20:54 >Ale tak na przyszłość to bym wolał sobie oszczędzić tylu łez ile się >tylko da. Wolę by więcej było tych uśmiechów wink Ale bez związku nie miałabym uśmiechów i wiele by mnie w życiu ominęło szczęścia i dobrych doświadczeń. Nie da się w pełni przeżyć życia doświadczając tylko pozytywnych emocji i nie ryzykując. Nawet jak już znajdzie się ta idealna partnerka to przecież nie wiadomo jakie dziecko się urodzi... np. może być chore i przynieść więcej smutku niż radości. Również tej idealnej partnerce może się odmienić i nie będzie już taka idealna a zacznie ranić. Odpowiedz Link
kama265 Re: nie chce mi się 16.03.16, 21:13 otóż to. albo nagle niepaląca zacznie palić a Ty już zakochany. cóż. life. Odpowiedz Link
tapatik Re: nie chce mi się 17.03.16, 08:21 Jak dorośniesz to zrozumiesz, że istnieje jeszcze miłość do osoby. Odpowiedz Link
fripooo Re: nie chce mi się 17.03.16, 08:49 to czemu bierzesz się za dziewczyny o 20 lat młodsze? a nie za rówieśnice? Odpowiedz Link
tapatik Re: nie chce mi się 17.03.16, 14:04 Skąd możesz wiedzieć za kogo ja się biorę? Odpowiedz Link
fripooo Re: nie chce mi się 16.03.16, 23:55 życie samemu jest ok o ile to wybór a nie konieczność Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: nie chce mi się 22.03.16, 10:03 co kto lubi... ja jednak przekładam życie w związku nad to w pojedynkę. jak zraziłeś się do kobiet, może spróbuj z mężczyznami jak to taki "lepszy sort" Odpowiedz Link
bard-grzechu-wart Re: nie chce mi się 22.03.16, 10:06 Na pewno kobiety to nie cuda, ale jakaś na tym świecie jest, z którą byłoby bardzo fajnie, na pewno. Odpowiedz Link