tdf-888 Re: A Witamina... 07.02.17, 19:34 pewnie z fripeeeem. a co ty dzienniczek z listą obecności prowadzisz? Odpowiedz Link
apersona Jak tęsknisz 07.02.17, 20:39 to masz tu coś z tej półki: " Sam Chuck Norris zapłakał nad jego losem. Jego życie było pasmem klęsk i niepowodzeń. Przytrafiło mu się chyba każde możliwe nieszczęście. Dzieciństwo miał ciężkie - nie zahaczył wprawdzie o czas wojny i głodu, ale matka i ojciec Ofiary Losu to chodzące ucieleśnienia patologii. Nikt go nie kochał, nikt go nie lubił, nikt nie był dla niego miły. Swoją samotną walkę z przeciwnościami losu zaczął już we wczesnej podstawówce. Tłamsili go nauczyciele, gniótł system, szkołę średnią skończył w bólach. Na studiach był - a i owszem - najczęściej na zaocznych, eksternistycznych lub online (bo przecież musiał pracowa). Kierunku i uczelni nie ustalisz choćbyś padła. Znajomych z tamtych czasów też jakoś podejrzanie nie ma… A potem poszedł do pracy. A tam też wszyscy przeciwko niemu. Nagle okaże się, że zmieniał firmę co rok, albo co gorsza - zaczął bawić się we własne interesy. Nigdy jednak nigdzie nie mógł utrzymać się na dłużej. Dlaczego? Podły urząd skarbowy, nieuczciwy kontrahent, podatki, klęski żywiołowe, albo kobiety… Taaak kobiety to oddzielny temat rzeka! Kobiety Krzyża Pańskiego to kolejny - zaraz za rodziną - zbiór jednostek przeciętnych inaczej. U mnie były: żona wariatka, narzeczona oszustka matrymonialna, narzeczona oszustka podatkowa i wiele wiele innych. Wszystkie wiąże jedno skrzywdziły, zrujnowały życie Ofierze Losu, zbrukały jego dobre imię, zrujnowały jego wiarę i nadzieję w lepsze jutro. Związki rozpadały się tylko z ich winy i ich woli, a On - On walczył do końca i ratował co się da. A teraz ..tylko Ty możesz Go uratować. Tylko Ty możesz odbudować jego zaufanie do świata, ludzi, kobiet. Masz misję - jesteś wyjątkowa!!..." ... więcej mirrormirrorlittlestar.blogspot.com/2016/04/psychopata-ofiara-losu-czyli-krzyz.html Odpowiedz Link
silencjariusz Re: A Witamina... 07.02.17, 19:47 Zieloneczka też coraz rzadziej pisuje... Odpowiedz Link
silencjariusz Re: A Witamina... 07.02.17, 19:47 A Witka może gamę ćwiczy ze swoim partnerem. Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: A Witamina... 07.02.17, 22:53 Gdyby się pochwaliła, że jedzie na ferie to bym jej książkę poleciła do czytania na mrozie, ale teraz to już pozamiatane pewnie . Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: A Witamina... 08.02.17, 11:00 Szarlotto to miło, ze za mną tęsknisz Ferie i tygodniowy urlop (jupi!) będę mieć dopiero od poniedziałku. Chętnie się dowiem co to za książka, którą mi chcesz polecić? U mnie w kolejce do czytania czeka teraz jeszcze Miniaturzystka ale i kolejną pozycję mogę dopisać do listy. A Gwen i Sil są przewidywalni jak Krystyna Pawlowicz ;P Odpowiedz Link
tdf-888 Re: A Witamina... 08.02.17, 11:09 ale to chyba dobrze ze panowie są przewidywalni. ze wiadomo czego się po nich spodziewać. niczym złym swojej pani nie zaskoczą... jak Pawłowicz? a może jak witamina? 😛 Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: A Witamina... 08.02.17, 19:32 Hehe, ciekawy pomysł, książka, którą można czytać tylko na mrozie . Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: A Witamina... 08.02.17, 21:09 Hehe, tak czułam . Zresztą ja też nie skorzystam, ale jako ciekawostka fajne . Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: A Witamina... 08.02.17, 11:40 pocisk? zdecydowanie Twoja i Tadzika szybkość reakcji (poniżej 10 minut) jest bardziej powalająca Odpowiedz Link
tdf-888 Re: A Witamina... 08.02.17, 11:46 nie schlebiaj. ja juz tak mam... kultura mi kaze odpisać. mawice czy witaminie... bez znaczenia. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: A Witamina... 08.02.17, 12:07 oczywiscie bo Wy obaj to tak macie, ze kultura albo akurat zerkacie... ale ja to na pewno zostałam sprowokowana... hehe heh Odpowiedz Link