Dodaj do ulubionych

Samotność i praca

09.07.17, 01:01
Czy czasem nikt z was nie ma takich myśli, że tak naprawdę stara się tylko dla siebie? Zwiększa swoje kompetencje, uczy się języków itp.. Tylko po to, żeby wrócić po ponad 10 godz. z pracy do pustego domu i włączyć komputer, żeby obejrzeć serial, film, o ile ma na to siłę. Rozumiem, że są osoby zadowolone ze swojej samotności, ale co to za życie? Siedzisz większość czasu w pracy z dwulicowymi ludźmi, którzy za pieniądze by cię utopili w łyżce wody. Fałszywe uśmiechy, przyjaźnie itp. Miłość znasz tylko ze srebrnego ekranu, a seks to albo przygodny, albo sam na sam z własnym monitorem. Czy warto tak się poświęcać dla samego siebie? Tylko po co? Żeby móc sobie kupić kolejną cool rzecz, która zawsze pozostanie nieożywionym artefaktem? Sorry, ale tak mi się zebrało na rozmyślania i stwierdzam, że to wszystko w gruncie rzeczy jest bezsensu. Jak nie było całego tego gó...... czyli Internetu, telefonów, technologii i całego tego szajsu, ludzie byli dużo szczęśliwsi i przede wszystkim szczerzy, otwarci, lepsi. Teraz liczy się tylko wygląd, seks w stylu filmów xxx oraz ilość orgazmów, kasy na koncie, posiadanych gadżetów, a takie rzeczy jak wrażliwość, inteligencja (nie mylić z mechanicznym wyuczeniem), okazywanie słabości są na wymarciu.
Obserwuj wątek
    • witrood Re: Samotność i praca 09.07.17, 09:45
      Myślisz, że kiedyś było inaczej? Ludzie też parowali się z powodów finansowych.
      Teraz po prostu podwyższył się poziom życia. Miłość jak z meksykańskich seriali też nie była dobrem ogólnodostępnym. Mam wrażenie, że kiedyś więcej było rozsądku niż wygórowanych oczekiwań emocjonalnych.
    • fripooo Re: Samotność i praca 09.07.17, 18:50
      piszesz prawdę, ale świat poszedł tak do przodu, że cofnąć tego już się nie da i będzie jeszcze gorzej, amoże dla młodych to wszystko oznacza normalność? ludzie patrzą na wygląd ja co łikend to obserwuję a teraz w lato kiedy każdy zrzuca ciuchy i wiadać jak na dłoni z kim ma się do czynienia to już nawet nie da się tego nie zauważyć
      • bonenecklace Re: Samotność i praca 09.07.17, 22:31
        Tylko, że ta młodzież nie rozumie powiedzenia forma bonum fragile. Wygląd też się liczy, ale na pewno nie jest kluczowy, przynajmniej kiedyś tak było. Mnie osobiście przeraża ignorancja i takie spłaszczenie młodych ludzi. Może ja stary nie jestem, ale wydaje mi się, że dzieli mnie od tych ludzi kilka pokoleń. Chociaż z drugiej strony, ludzie z mojego pokolenia to roboty, narcystyczne, samolubne, dwulicowe, nastawione tylko na zysk. Sam zauważam zresztą u siebie takie cechy. Ogólnie mnie to przeraża i dołuje, że to tak wszystko wygląda, szczególnie w naszym kraju, gdzie życie daje nieźle w kość. Ostatnimi czasy mam taki okres, że po prostu wszystko mnie dosłownie "wali". To kim jestem, kim będę za parę, paręnaście lat. Nie chce mi się najzwyczajniej w świecie już starać dla samego siebie, uczestniczyć w wyścigu szczurów.
        • fripooo Re: Samotność i praca 09.07.17, 22:40
          ale od tego nie uciekniesz
    • szarlotka_ja Re: Samotność i praca 09.07.17, 22:37
      Nie znam życia korporacyjnego, nigdy nie pracowałam w korporacji.
      U mnie w robocie jest trochę inaczej. Raczej nikomu się nie chce wybijać. Trudno kogokolwiek namówić na jakieś szkolenie, kurs, etc. Chyba, że już kogoś zmuszą to idzie i narzeka. Nie ma się z kim pościgać, także nudy tongue_out.
      Przyjaźni w pracy unikam, bo i tak wiadomo, że trzeba liczyć wyłącznie na siebie.
      No ale lubię chodzić do pracy bo wtedy nie ma głupich myśli, a jak się pracuje do wieczora to się nie myśli, że się do pustych kątów wraca wink.
      • fripooo Re: Samotność i praca 09.07.17, 22:39
        robota głupich lubi szarlottotongue_out
        • szarlotka_ja Re: Samotność i praca 09.07.17, 22:41
          Wiem, że inteligencją nie grzeszę, nie musisz mi o tym przypominać na każdym kroku tongue_out.
          • fripooo Re: Samotność i praca 09.07.17, 22:48
            hehe kokietkatongue_out
    • sweetsadness_87 Re: Samotność i praca 11.07.17, 00:15
      Wiadomo, ze dzisiejszy swiat wyglada jak wyglada, chyba powoli nasza cywilizacja chyli sie juz ku upadkowi no ale nikt nikomu nie karze zyc tak jak wiekszosc ludzi. Mozna miec to gleboko w d.. i zyc po swojemu, otaczac sie wartosciowymi ludzmi dla ktorych licza sie glebsze relacje miedzyludzkie, ktorzy lubia cie nie za wyglad czy kase ale za to jakim jestes czlowiekiem i szczerze ciesza z twoich sukcesow. A z samotnoscia warto walczyc, mimo wszystko. Moze teraz jest nawet ciezej w tym temacie niz jak nie bylo tylu srodkow komunikacj, bo ludzie czesto wpadaja w pulapke tego typu, ze 500 znajomych na fb zastepuje im posiadanie jakichkolwiek glebszych realcji z innymi.
      • fripooo Re: Samotność i praca 11.07.17, 18:48
        mnie dzisiaj kobieta zagaiłątongue_out powaznie piszę, ale chyba jest po 40 więc nie wiem czy to zapisać jako sukces/tongue_out przynajmniej brzydka nie była, żadne cudo, ale brzydka też nietongue_out
        • witrood Re: Samotność i praca 11.07.17, 19:07
          Baby się do Ciebie wdzięczą, a Ty wiecznie niezadowolony. Znam jedną taką z Twego miasta (rodzina znajomych), co wyrywała, co się dało (mając lat 41 dwoje dzieci i byłego męża wyrwała 23-latka). To było z dziesięć lat temu, ale możliwe, że wciąż poluje. tongue_out
          • witrood Re: Samotność i praca 11.07.17, 19:14
            Jak ją (pobieżnie) znam, to pewnie nie ustaje w wysiłkach. Strzeż się! big_grin
          • fripooo Re: Samotność i praca 11.07.17, 19:23
            tą dziesiejszą bym brał, choć zmarszczki miała jak cholera

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka