Jaki ten świat mały.... Ludzie kochani, nieprawdopodobne ale prawdziwe. Skontaktowała sie ze mną była mojego byłego. I co? Z nią ta sama zagrywka. Tylko że ona dawała mu kolejne szanse i wylądowała u psychiatry z deprechą. Nie widzę powodu do zachowania lojalności w przypadku takiej mendy. Dziewczyny, uważajcie na siebie. Jeśli facet od razu niby się otwiera, zabiera do rodziny, czyni różne górnolotne wyznania, to na bank coś z nim nie tak. Nie jestem psychologiem, ale to mi podpada pod jakąś patologiczną chęć uzależnenia czy coś? Może ktoś z was miał taki przypadek?
W każdym razie takie zachowanie powinno wam zapalać lampkę alarmową a nawet latarnię.