Jak dokonywać tych właściwych wyborów?
Czy to nie jest tak, że wiemy co jest dla nas dobre/właściwe/potrzebne, ale nie robimy tego wielu przyczyn. Czy tylko kryzysy otwierają oczy? Czy Polak musi być mądry albo wciąż głupi po szkodzie?
I dlaczego w niedzielę rano o tym myślę