Dodaj do ulubionych

Rosyjska ruletka

28.03.20, 11:51
Wytłumaczcie mi, bo nie rozumiem, a oglądanie telewizorni podnosi mi tylko ciśnienie suspicious
Rozumiem, że do szpitala zakaźnego trafiają tylko osoby z rozwiniętym już zapaleniem płuc. A pozostałe zakażone osoby z lekkimi objawami leczą się w domu. Ale skąd wiadomo, że osoba taka ma koronę? Jeśli ktoś kaszle i ma lekko podwyższoną temperaturę to równie dobrze może być przeziębiony. Ja np. mam tak zawsze, kiedy mi się zaczyna zwykła infekcja. Dopiero potem pojawia się katar czy ból gardła. A zatem skąd wiadomo, że ktoś ma tego a nie innego wirusa? Na jakiej podstawie przeprowadza się test, jeśli ktoś leczy się w domu? Ciągle trąbią o tym, że jesteśmy nosicielami, nie wiedząc o tym. I że tak naprawdę wszyscy gramy w rosyjską ruletkę... Nie ulegam panice, ale jak tak sobie przeanalizowałam na spokojnie, to właśnie TO mi nie daje spokoju sad
Obserwuj wątek
    • dolores2222 Re: Rosyjska ruletka 28.03.20, 12:04
      Właśnie doczytałam, że lekarz rodzinny nie może kierować na test. Może telefonicznie wystawić zwolnienie, zarządzić kwarantannę, ale nie wysłać na test. No to na jakiej podstawie zarządza tę kwarantannę? Mamy się obserwować i mierzyć temperaturę. A jak już nie będziemy mogli złapać tchu, to spróbować się dodzwonić? Ja już próbowałam się dodzwonić... powodzenia... sad
    • m.a.l.a_syrenka Re: Rosyjska ruletka 28.03.20, 12:08
      Po mojemu nie da się zainwestować (może bardziej chcieć wydać kasę) w zdiagnozowanie wszystkiego co ma nogi (no i te okienka parodniowe, trzeba by robić codziennie wymaz). Objawy są, sama wiesz, pasujące do wszystkiego. Jeśli masz grypę też się izoluj. Zapalenie oskrzeli i co tam jeszcze zaraźliwe jest, jest dla niektórych zabójcze - nauczymy się żyć z tą świadomością. Noszenie maseczki w grupie nie jest złą opcją - czynisz dobro innym, wprowadzasz dobry zwyczaj, zbierasz bonusy z zasłonki na innych kaszlących gardłach (wtedy gogle jakby mniej potrzebne i żyć łatwiej). Ręce myć i nie rozmazywać makijażu oraz nie dłubać w nosie - nauka tego nie pójdzie w las.
      • dolores2222 Re: Rosyjska ruletka 28.03.20, 12:14
        Nie mam żadnych objawów na dziś. A maseczki próbowałam kupić. W aptece pani mnie zapytała: serio???
        Na zakupy wychodzę, gdy muszę. W nosie nie dłubię od jakichś 40 lat....
        Jednak doskonale wiesz, że jakbyś się nie zasłoniła, są sytuacje, że nawet nie wiesz, kiedy... nie przewidzisz wszystkiego, nie da się. Jedni nazwą to karmą, a inni złym splotem zdarzeń. Jakkolwiek byś nie zwała, nie masz 100 proc. pewności, że ktoś ci nie sprzeda swoich zasobów.
        • witrood Re: Rosyjska ruletka 28.03.20, 13:10
          Powinni udostępnić jakieś skuteczne maski i przywrócić życie do normy. Długo tak się nie da, chyba że się przejdzie na jedzenie tynku ze ściany. Musi być jakiś pomysł co dalej, jak już uznają koronawirusa za wypłaszczonego. wink

          --
          People are stranger, people in danger...
          • prawda_we_mgle Re: Rosyjska ruletka 28.03.20, 13:31
            Jedzenia jest w bród... tynk ze ściany to tylko jak ma się niedobory wapniawink. Moim zdaniem największy problem w zamarciu życia międzyludzkiego, podróży i innych wszelakich aktywności zewnętrznych...
              • green.amber Re: Rosyjska ruletka 29.03.20, 16:27
                już jest, na wschodzie sucho jest od kilku lat i w tym roku też już o tym mówią, dzisiaj miało padać, widział ktoś coś??
                a biorąc pod uwagę jeszcze, że wszyscy teraz strasznie długo i często myją ręce, niestety jak kiedyś zęby, z odkręconą wodą, to z pewnością będzie coraz lepiej...
                chociaż z pewnością gdybyśmy nie marnowali tyle żarcia, ile marnujemy, to by go nie zabrakło, już się pojawiły obrazki, gdzie lądują zapasy zgromadzone przez ludzi na kwarantannę także ten wirus nie wirus ludzkość zagładzi się sama...

                --
                Mądrość polega na tym, by wiedzieć, co zrobić dalej. Cnotą jest zrobić to.
                Jakie życie taki siew, jaki siew taki plon,
                jaki plon taka śmierć, jaka śmierć takie życie.
          • sza.aliczek Re: Rosyjska ruletka 28.03.20, 15:33
            Musi być jakiś pomysł co dalej, jak już uznają koronawirusa za wypłaszczonego. wink
            Jak to jaki pomysł? Odbędą się wybory, zwalczymy koronę i wrócimy do pracy. Ci, którzy przeżyją, ofkors ;p
        • prawda_we_mgle Re: Rosyjska ruletka 28.03.20, 13:34
          Myślę że mnóstwo z nas przechodzi koronę, nawet o tym nie wiedząc... Od wielu osób słyszę, że "coś mają"...wink. Ale się zastanawiam, że tak lepiej, bo te przypadki, które są naprawdę ciężkie i tak trafiają do szpitala, a reszta bezpieczniej przechoruje w domu, tak jak grypki co roku...
          • dolores2222 Re: Rosyjska ruletka 28.03.20, 13:57
            Naprawdę myślisz, że lepiej nie wiedzieć?
            Tu się nie zgodzę.
            Mam bliską osobę w wieku 60+, która miała bardzo niepokojące objawy. Ale nie miała kontaktu z osobą zarażoną, albo tego nie wiedziała... nie dusiła się, nie brakowało jej oddechu, chociaż reszta objawów była bardzo dolegliwa. Wydzwaniałam na infolinię bez efektu. Zadzwoniłam do lekarza rodzinnego i porada telefoniczna była efektem. Pytanie: czy był wyjazd zagraniczny? Nie. Czy był kontakt z zarażonym? Nie wiem. Ale jeśli się nie dusi, to ma siedzieć w domu i mierzyć temperaturę. Okazuje się, że gorączka 38 stopni jeszcze nie jest wskazaniem... Jakoś udało się tę gorączkę zbić, ale bałam się jak cholera. Znikąd tak naprawdę pomocy. Ona miała mnie. A jak ktoś jest całkiem sam? A jak dziś, jutro takie objawy będą u mnie? Mnie nie ma kto pomóc. Nawet w tym, żeby wisieć na telefonie próbując się gdzieś dodzwonić. Bo ona nie miała siły.... Ja się boję. Naprawdę się boję. I chyba nigdy nie czułam tak boleśnie swojej samotności sad sad
            • prawda_we_mgle Re: Rosyjska ruletka 28.03.20, 17:38
              Można nie wiedzieć i nie będzie to problem pod warunkiem, że nie masz jak kogoś zarazić... źle się czuć i "rozsiewać' to szczyt braku empatii i odpowiedzialności...
              Mówię tylko, że te wszystkie "siedzimy w domu ale czujemy się niewyraźnie, taka grypka coroczna" - to też może być korono-.

              Dolorka, nie bój! nie mieszkasz na pustyni, młoda będzie dzwonić po karetkę do skutku, jak Ci coś będzie... grunt to nie histeryzować...
        • m.a.l.a_syrenka Re: Rosyjska ruletka 28.03.20, 15:54
          Ja akurat spreparowałam sobie maseczkę chroniącą głównie przed smrodem smogu, z gąbki - wkładki do stanika, ale wiem jak trudno zdobyć coś sensownego (o papier toaletowy w PRLu było łatwiej). Moja zasłona w dużym stopniu da radę żebym ja kogoś nie obdarowała. Sama mogę sprzątnąć, ale nie spędza mi to snu z powiek, bo wychodzę z założenia, że robię, co mogę i do przodu. Nerwy stargane nie służą zdrowiu, ani sensownemu działaniu. Oczywiście jak zdobędziesz porządną maskę i gogle, toś bezpieczna w grupie bardziej niż inni, ale cały dzień tak nie da rady. Dlatego ja swoją zakładam do komunikacji miejskiej, ale w pracy nie noszę, bo znamy się, nie jest nas dużo i w dużej mierze można przewidzieć, czy ktoś nie nosi obcego w sobie (na przykład mają staruszków w domu - to najlepszy test nosicielstwa... straszne, ale prawdziwe).
      • dolores2222 Re: Rosyjska ruletka 28.03.20, 15:27
        Podobnie jak Witek, nie wyśmiewała cię.
        Nigdy mnie nie śmieszy to, że mogłabym ja czy ty zachorować i nie mieć się do kogo zwrócić po najprostszą pomoc. Teraz mam tego świadomość jak nigdy wcześniej. Ja widzisz, mało jest tu osób, które przyznają się choćby do tego, że się boją. A ja się boję. I nie jest to panika, strach obezwładniający... nic z tych rzeczy. To jest zwyczajnie uświadomienie sobie po raz kolejny, że łatwiej jest znosić choćby taką sytuację zagrożenia, kiedy ktoś jest obok. Kiedy w chwili słabości ktoś powie dobre słowo, przytuli albo kopnie w zadek na rozruch. Mnie to dołuje niesamowicie. Może to pisanie tutaj trochę łagodzi. Ale nie zmienia faktu, że każdy ze swoją chorobą i samotnością jest tak naprawdę zupełnie sam.
        • prawda_we_mgle Re: Rosyjska ruletka 28.03.20, 17:51
          No tak, ale wiązać się znowu z kimś, kto nie do końca pasuje, tylko po to aby miał kto tą przysłowiową szklankę wody podać? trochę nieetyczne.
          Panowie ok 50 z portali powoli kończą "zaliczać", a zaczynają szukać "pielęgniarki" na stałe, koniecznie tak z 10-15 lat młodszej... Tylko kto teraz takiego starego dziada weźmie sobie na głowę wiedząc, że jego pobudki nie są czyste, że traktuje kobietę instrumentalnie... Mistrzowie życiowej grywink, a taacy zdziwieni, jak im dasz do zrozumienia że po paru zdaniach ich rozkimiłaś… A jeszcze bardziej zdziwiony, jak zapytasz, po co szuka 15 lat młodszej skoro jest po zawale i wiadomo, ze będzie miał problem z zaspokojeniem jej intymnych potrzeb... Bo on nawet nie wpadnie - że ona też jest podmiotem w tej grze... gra toczy się wyłącznie wokół pana... wink
          • kevinjohnmalcolm Re: Rosyjska ruletka 28.03.20, 18:16
            prawda_we_mgle napisała:
            > Panowie ok 50 z portali powoli kończą "zaliczać", /.../
            > Tylko kto teraz takiego starego dziada weźmie sobie na głowę wiedząc,
            > że jego pobudki nie są czyste, że traktuje kobietę instrumentalnie...

            Jakoś wcześniej paniom nie przeszkadzało że były "zaliczane" i traktowane instrumentalnie...
            • obrotowy nie bierz tego powaznie.... 28.03.20, 18:25
              kevinjohnmalcolm napisał:
              > Jakoś wcześniej paniom nie przeszkadzało że były "zaliczane" i traktowane instrumentalnie...



              nie bierz tego powaznie....

              - to tylko takie forumowe odreagowywanie (sie).
                • prawda_we_mgle Re: nie bierz tego powaznie.... 28.03.20, 19:37
                  witrood napisał:

                  > Tak, podaż z popytem nie może się dogadać co do transakcji. I nic więcej.
                  > No ale jak ktoś wierzy w portale, to czym zdziwiony? wink

                  No ale przecież tam są normalni ludzie też... tacy jak my wszyscy... nie demonizujmy portali. To sposób na poznanie człowieka jak każdy inny... Czy się mylę? No bo już się zastanawiam nad Waszym tonem "z przekąsem".
                    • prawda_we_mgle Re: nie bierz tego powaznie.... 28.03.20, 23:18
                      witrood napisał:

                      > Nie, w sposób bardzo łatwy. A jak coś łatwe, to najczęściej kiepski efekt daje.

                      myślę, że już niedługo internet będzie głównym sposobem poznawania się ludzi... Myślę, że tego się nie zatrzyma, choć oczywiście zawsze będzie grupa ludzi, która nadal chętnie skorzystałaby z usług swatkismile.

                      I czy wszystko w życiu musi być takie ciężkie??
                      Ja tam jestem zwolenniczką teorii, że jak coś idzie za ciężko, to znaczy, że próbujemy coś zrobić niezgodnie z przeznaczeniem...
                      Rzeczy, które są nam pisane - dzieją się prawie same... /ale mi się zrymowało tongue_out/

                      • obrotowy doswiadczylem tego osobiscie 29.03.20, 00:18
                        prawda_we_mgle napisała:
                        > Rzeczy, które są nam pisane - dzieją się prawie same... /


                        pare lat temu Slubna poszla z synem do salonu (smochodowego)
                        i wrocila nowym samochodem w ogole mnie o tym nie informujac i nie pytajac o zdanie
                        (- poniewaz kupila je za swoje pieniadze - oczywiscie nie moglem protestowac)

                        ale tylko spytalem: - dlaczego wlasnie ten model ?

                        - bo nasz syn mi powiedzial, ze on bedzie dla mnie dobry

                        - no i byl dobry, tyle ze po dwoch latach dostala czesciowego niedowladu jednej reki i juz nie moze prowadzic...

                        i teraz ja musze z ta "pisana mi rzecza" sie meczyc...
              • prawda_we_mgle Re: nie bierz tego powaznie.... 28.03.20, 19:43
                obrotowy napisał:

                > nie bierz tego powaznie....
                >
                > - to tylko takie forumowe odreagowywanie (sie).

                No takie mam przemyślenia, trochę się ulało tak ogólnie... Ale czemu nie brać tego poważnie?
                Obrotowy, mam silne wrażenie że zawsze protekcjonalnie traktujesz kobiety i nie masz zbyt wysokiego o nich mniemania... nie wiem, czy wnioskujesz po swojej żonie, czy kochankach (chyba faktycznie rozumem nie grzeszyły skoro cię chciały), ale proszę nie nawołuj innych żeby 50% (dobra 51%) populacji ludzkiej traktowali jak niedorozwoje!
                • obrotowy skad Ty bierzesz taka projekcje ? 28.03.20, 20:19
                  prawda_we_mgle napisała:
                  > Obrotowy, mam silne wrażenie że zawsze protekcjonalnie traktujesz kobiety i nie
                  > masz zbyt wysokiego o nich mniemania...

                  nie wiem, czy wnioskujesz po swojej żonie, czy kochankach
                  (chyba faktycznie rozumem nie grzeszyły skoro cię chciały),



                  skad Ty bierzesz taka projekcje ?
                  Slubna jest Pania Docent i do tego ladna Pania Docent smile

                  co mi zreszta zupelnie nie przeszkadzalo ogladac sie czasami za innymi kobietami, a niektore byly mądre, niektore uroczo glupiutkie, ale dla mnie liczyl sie glownie ich urok osobisty - a ten jest niezalezny od rozumu smile))

                  - gdzie w tym wszystkim widzisz protekcjonalny i lekcewazacy stosunek do kobiet ?

                  Kobieciarz po prostu lubi kobiety i ma potrzebe przebywania z nimi - by nasycac sie ich urokiem wlasnie...
    • searam Re: Rosyjska ruletka 28.03.20, 22:51
      Prosze was...To sa autorytety.Ten j.angielski jest tak prosty, ze ból głowy.
      Z Korei Pld. i USA..
      www.youtube.com/watch?v=gAk7aX5hksU
      www.youtube.com/watch?v=8A3jiM2FNR8
      Nie tracmy rozsadku i klepmy pacierzy. Polegakmy na Nauce i wiedzy.
      Gdzie sa teraz P[askoziemcy i antyszczepionkowcy..? K...m...c
      • searam Re: Rosyjska ruletka 29.03.20, 00:26
        dolores2222 napisała:

        > Tak między bogiem a Kim dżonem to nadal nie wiem...
        > Ale trudno, z wiedzą czy bez jak ma mnie szlag trafić, to i tak trafi.
        > I tym optymistycznym... dobranoc wink
        Przykazania są prostsze, niż zalecenia mamusi dla córki, żeby w ciążę nie zaszła...
        Trzeba to robić konsekwentnie. I już. I juz..!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka