Jako, że prawie każdy jakoś tam nostalgicznie wspomina swoją młodość to wróćmy do jej bardzo wczesnego wymiaru i podzielcie się swoim pierwszym wspomnieniem.
W sumie nie wiadomo czy pierwszym, po prostu na tyle mocnym, że wyraźnie się je pamięta.
Gdy miałam 3 lata ktoś (raczej niechcący) popchnął mnie do basenu.
Pamiętam bardzo wyraźnie widok spod wody, dużo nóg i nagle wskakującego ojca, który mnie wyciąga.
Postawił mnie na murku, a ja zdziwiona: ale o co chodzi? Nawet się nie zachłysnęłam wodą.
Pamiętam, że trzymałam w ręce ciastko i strasznie mi było go żal jak spływało mi po ręce (bo ciągle je trzymałam).
Podzielcie się swoimi i bądźcie ciekawi siebie nawzajem (tak na 50 wpisów ;D)