Dodaj do ulubionych

A więc :P

29.12.20, 18:29
Jako, że prawie każdy jakoś tam nostalgicznie wspomina swoją młodość to wróćmy do jej bardzo wczesnego wymiaru i podzielcie się swoim pierwszym wspomnieniem.
W sumie nie wiadomo czy pierwszym, po prostu na tyle mocnym, że wyraźnie się je pamięta.

Gdy miałam 3 lata ktoś (raczej niechcący) popchnął mnie do basenu.
Pamiętam bardzo wyraźnie widok spod wody, dużo nóg i nagle wskakującego ojca, który mnie wyciąga.
Postawił mnie na murku, a ja zdziwiona: ale o co chodzi? Nawet się nie zachłysnęłam wodą.
Pamiętam, że trzymałam w ręce ciastko i strasznie mi było go żal jak spływało mi po ręce (bo ciągle je trzymałam).

Podzielcie się swoimi i bądźcie ciekawi siebie nawzajem (tak na 50 wpisów ;D)
http://emots.yetihehe.com/3/zeby.gif
Obserwuj wątek
    • uny Re: A więc :P 29.12.20, 18:39
      No nie wiem czy znajdziesz tu 50 osób, które opiszą takie wspomnienie
      Ja pamiętam lekarza, który się nade mną schylał -miałem chyba 3 lata.
      To był lekarz, który poprawnie mnie zdiagnozował, nazywał się Gietko. Nie wiem czemu to pamiętam.
      • tzn.aga Re: A więc :P 29.12.20, 18:44
        Tu nawet nie ma 50 osób.
        Po każdej wypowiedzi następuje dyskusja a'la Sil vs Szarlotka i już są dwie dychy wink
        Cza było Rydzykiem zajechać to każdy by miał wiele do napisania.
        Ale chciałam grzecznie a nie kontrowersyjnie.
        • uny Re: A więc :P 29.12.20, 18:50
          kontrowersja chyba byłaby bardziej na miejscu, biorąc pod uwagę cel.
          taka na ten przykład "choroba wdowia" -nie wiedziałem, że coś takiego jest.
          • tzn.aga Re: A więc :P 29.12.20, 18:55
            opowiedz o tym http://emots.yetihehe.com/2/pisze.gif
          • prawda_we_mgle Re: A więc :P 29.12.20, 18:57
            uny napisał:

            > kontrowersja chyba byłaby bardziej na miejscu, biorąc pod uwagę cel.
            > taka na ten przykład "choroba wdowia" -nie wiedziałem, że coś takiego jest.


            o, choroba wdowia... miałam to... serio, też nie wiedziałam że coś takiego istnieje...
            I co ciekawe byłam jeszcze dość młoda, rycząca czterdziecha, pod koniec małżeństwa, gdy z mężem już ni dudu, a jeszcze nikogo nie miałam... ze dwa-trzy lata z nikim nie teges...
            U mnie objawiało się bólami w dole brzucha (ale się nadiagnozowałam, myślałam że jakiego ś raka mam tongue_out) strasznie długimi męczącymi miesiączkami... jak wróciłam do żywych w tych kwestiach - wszystko się unormowało wink
    • silencjariusz Re: A więc :P 29.12.20, 18:45
      Nuda.tongue_out Ale wpiszę się z litości. Skoro tak rozpaczliwie żebrzesz o wpisy. Nie dziękuj.tongue_out
      • uny Re: A więc :P 29.12.20, 18:49
        napisz o tym wspomnieniu
        • silencjariusz Re: A więc :P 29.12.20, 18:50
          Mam słabą pamięć.
          • uny Re: A więc :P 29.12.20, 18:51
            pitolisz...
            zaraz dojedziemy do tej 50-tki
            • tzn.aga Re: A więc :P 29.12.20, 18:53
              Do 50 to on zaraz dojedzie ale peselem tongue_out
      • tzn.aga Re: A więc :P 29.12.20, 18:53
        http://emots.yetihehe.com/3/piwo.gif
    • prawda_we_mgle Re: A więc :P 29.12.20, 18:50
      Od małego strasznie kochałam zwierzęta. I na jakichś wakacjach na podwórku u "cioci" biegał duży pies, piękny (dziś wiem że to był owczarek niemiecki). No i mu rzucali patyki. Ja też strasznie chciałam... rzuciłam mu patyk jak umiałam i... trafiłam w niego... I ciocia z mamą bardzo mnie skrzyczały, że nie wolno krzywdzić zwierzątek, a ja pamiętam tak strasznie płakałam... z poczucia winy, ze wstydu, z poczucia niesprawiedliwości... bo ja tego psa tak uwielbiałam i podziwiałam, i chciałam tez się z nim pobawić, a oni myśleli, że chcę go skrzywdzić...
      Musiało mną to nieźle wstrząsnąć, skoro to moje pierwsze wspomnienie, które pamiętam.
      • tzn.aga Re: A więc :P 29.12.20, 18:57
        Myślałam, że jak w niego trafiłaś to musieli cię ratować.
        Pobawiłaś się później?
        • prawda_we_mgle Re: A więc :P 29.12.20, 19:00
          tzn.aga napisała:

          > Myślałam, że jak w niego trafiłaś to musieli cię ratować.
          > Pobawiłaś się później?

          Tego już nie pamiętam uncertain
          Pamiętam tylko ten krótki "film" jak w zwolnionym tempie jak ten patyk leciał w stronę psa i go uderza a potem złe twarze krzyczących mamy i cioci.
    • szarlotka_ja Re: A więc :P 29.12.20, 19:29
      Jedno z pierwszych moich wspomnień to też jak miałam ok. trzy lata, może ciut więcej. Jechałam z tatą na rowerze. To znaczy ja w koszyku siedziałam, a że koszyk był taki z wczesnych lat osiemdziesiątych, jeszcze po kuzynostwie czyli bezpieczeństwo zerowe, to wsadziłam nogę w szprychy. Potem jechaliśmy na pogotowie i pamiętam jak zakładała mi gips taka stara doktorka z papierosem w ryju i dym wydmuchiwała na mnie. I pamiętam, że strasznie na ojca się darła, że jest nieodpowiedzialny etc. A ja się bałam, że jej ten papieros wpadnie do gipsu suspicious
      • tzn.aga Re: A więc :P 29.12.20, 19:36
        Nogę złamałaś?
        Z papierosami to pamiętam, że co chwilę się parzyłam jak chciałam ojca za rękę chwycić.
        • szarlotka_ja Re: A więc :P 29.12.20, 19:38
          Tak, ale jak to dziecko - gdzie tylko się pojawiłam to wszystkim z dumą ogłaszałam, że tata mi złamał wink
          • prawda_we_mgle Re: A więc :P 29.12.20, 19:42
            szarlotka_ja napisała:

            > ...wszystkim z dumą ogłaszałam, że tata mi złamał wink

            big_grin big_grin
            musiał być przeszczęśliwy! big_grin
          • obrotowy w zyciu bywa gorzej z tymi złamaniami... 30.12.20, 03:26
            szarlotka_ja napisała:
            > Tak, ale jak to dziecko
            - gdzie tylko się pojawiłam to wszystkim z dumą ogłaszałam, że tata mi złamał wink



            w zyciu bywa gorzej z tymi złamaniami...

            rozmawiaja dwie goralki:

            - podobno Twoj chlop lezy w szpitalu, bo cos złamał ?

            - tak, przysiege malzenska...
          • tzn.aga Re: A więc :P 30.12.20, 17:22
            Ja raz dostałam w czoło fotelem w syrence.
            Mama wysiadała i ja chciałam też od razu za nią, ale przedni fotel nietrzymany leciał sam do tyłu.
            Na drugi dzień w szkole powiedziałam, że fotel na mnie spadł smile
    • kevinjohnmalcolm Re: A więc :P 29.12.20, 20:28
      Pamiętam bardzo wiele scen z okresu gdy mieszkałem w innej części miasta (przeprowadziliśmy się gdy miałem 3 lata). Co ciekawe pamiętam z tamtych okolic sceny zarówno z lata jak i z zimy, więc muszą to być wspomnienia z okresu kiedy nie miałem jeszcze ukończonych 3 lat! Dzieci zjeżdżające na sankach z małej górki przed blokiem, obserwowanych z balkonu ludzi zjeżdżających na nartach i sankach z większej górki która była niedaleko. Zabawę latem piłką przed blokiem. No i kilka scen z mieszkania.
      • anirat Re: A więc :P 29.12.20, 21:33
        Ja pamiętam pierwszą scenę, taka jak stoję przy ławce w kuchni, praktycznie głowa sięgam ledwie nad nią, i przyglądam się jak mój brat je obiad, bo wrócił do domu.
        Pamiętam, jak chciałam usiąść na baranie. Usiadłam na nim jak leżał, ale się zwierzę spłoszyło i chciał wstać. No i wiadomo wstawał od tylnych nóg i mnie zrzucił przez swój przód i wpadłam w kupy. No i było kąpanie.
        Pamiętam jeszcze jak stawałam swoimi stopami na butach Ojca i tak chodziliśmy razem, ja na butach Taty. Bardzo to lubiłam. Nie wiem dlaczego.
    • obrotowy nieudany romans w wieku lat 7... 30.12.20, 03:29
      w czasie zabawy w berka na podworku podbieglem do pieknej sasiadeczki (rownolatki)

      i mocno pocalowalem ja wprost w usta...

      a ta - miast odwzajemnic moje gorace uczucie - poleciala ze skarga do mamusi...
    • kevinjohnmalcolm Re: A więc :P 30.12.20, 14:17
      gwen75 napisał:
      > Duża część zła na tym świecie wynika z faktu, że często troglodyci mają
      > pod opieką delikatne i wrażliwe dziecko.

      Akurat przed świętami dyskutowałem z kumplem o tym jak bardzo wydarzenia z wczesnego dzieciństwa wpływają na nasze wybory i dorosłe życie. Zarówno ja, jak i on byliśmy w stanie przytoczyć wiele przykładów wydarzeń przeżytych w wieku 3-6 lat, które nas ukierunkowały i których skutki przewijają się przez całe nasze życie. Dzieciństwo w dużej mierze wyznacza dorosłość, nakłada na nas ograniczenia i preferencje, które są tak głęboko i trwale zaszyte, że bardzo trudno z nimi walczyć.
    • ga77-77 Re: A więc :P 30.12.20, 14:54
      Najstarsze świadome wspomnienie? 2 lata, przebijanie bębenków w szpitalu.
    • tzn.aga Re: A więc :P 30.12.20, 17:17
      Przez całe dzieciństwo jest mnóstwo takich zdarzeń.
      Rodzic musiałby się zastanawiać nad każdym zdaniem a to już paranoja.
      Każde dziecko jest w swej naturze delikatne i wrażliwe a każdy dorosły jest dla niego troglodytą bo patrzy na wszystko inaczej.
      Przez pierwsze 2 lata próbowałam być matką polką ale potem doszłam do wniosku, że jak nie zrobię - będzie źle.
      • kevinjohnmalcolm Re: A więc :P 30.12.20, 18:00
        tzn.aga napisała:
        > Przez całe dzieciństwo jest mnóstwo takich zdarzeń.
        > Rodzic musiałby się zastanawiać nad każdym zdaniem a to już paranoja.

        Są jednak granice. Sam usłyszałem jako dziecko słowa, które nigdy przez rodzica nie powinny zostać wypowiedziane i które zniszczyły moją samoocenę na lata. Rodzice właśnie powinni się zastanawiać nad każdym zdaniem. Rodzicielstwo to odpowiedzialność.
        • tzn.aga Re: A więc :P 30.12.20, 18:32
          Ale bez przesady.
          Oczywiście, że nie można gnoić dziecka ale też nie ma co tworzyć bańki idealizmu.
          Myślę, że od pewnego wieku, powiedzmy 5-6 lat należałoby traktować normalnie, normalnie rozmawiać i traktować jak człowieka a nie maskotkę.
          Jakbym miała cały czas się zastanawiać jak rozwód rodziców wpłynie na moja córkę to bym się zadręczyła. I tak przy każdym zdaniu? Nie da się.
          Nawet w rodzicielstwie trzeba być naturalnym.
          Mam paru znajomych tak idealistycznie wychowanych (nie mylić z bezstresowym bo wtedy tego nurtu nie było) i wcale nie są jacyś mega szczęśliwi, a to jest dla rodzica najważniejsze.
    • szarlotka_ja Re: A więc :P 30.12.20, 19:25
      Ej, weź to ileś ty lat z tym smokiem pomykał? big_grin
      • tzn.aga Re: A więc :P 30.12.20, 19:32
        Aż bałam się zapytać wink
      • szarlotka_ja Re: A więc :P 30.12.20, 20:04
        A poza tym co to za maniery wrzucać smoczki do pieca. Jak wszystkie dzieci w Krakowie tak robią to już mnie nie dziwi ten smog wink
    • silencjariusz Re: A więc :P 30.12.20, 23:27
      A do 50 wciąż daleko...
      • uny Re: A więc :P 30.12.20, 23:48
        ale jak się zastanowić to już bliżej niż dalej...
      • tzn.aga Re: A więc :P 31.12.20, 00:10
        Bo tu się rozmawia a nie przekomarza tongue_out
    • stasi1 Re: A więc :P 01.01.21, 11:36
      Nie wiem czy to było naprawdę ale wydaje mi sie że tak. Moja babcia(prababcia?) chciała mi zabawkę zrobić, kawałek sękatego drzewa uwiązała na sznurku i abym to ciągnął. I ja tą zabawką ją uderzyłem w czoło
    • apersona Re: A więc :P 01.01.21, 20:27
      Pamiętam stół od dołu. A takie bardziej określone w czasie wspomnienia są przed i po 2 urodzin: ja w ramie nowego łóżeczka tata skręca, tata z dziadkiem montują jakieś dechy, ja radośnie zapieprzam z wózeczkiem dokoła stołu, nogi wielkiego pana przede mną - drugi dziadek przyjechał obejrzeć braciszka.
      • obrotowy za "mlodu" ogladalo sie stol od spodu... :) 03.01.21, 19:27
        apersona napisała:
        > Pamiętam stół od dołu.


        a tak, tak, - to tez pamietam...

        ale wqoorviajace to bylo - ze nie mozna bylo zobaczyc, co jest na tym stole... smile
        • apersona Re: za "mlodu" ogladalo sie stol od spodu... :) 03.01.21, 22:13
          obrotowy napisał:

          > apersona napisała:
          > > Pamiętam stół od dołu.
          >
          >
          > a tak, tak, - to tez pamietam...
          >
          > ale wqoorviajace to bylo - ze nie mozna bylo zobaczyc, co jest na tym stole...

          A nie, ja pamiętam, że tam fajnie przestronnie było
          > smile
    • tzn.aga Re: A więc :P 03.01.21, 21:58
      No, halo!
      Kto tu jeszcze nie zabrał głosu?
      Kobiałki, przekomarzać się mi tu proszę.
      Z dedykacją dla Sila.
      • silencjariusz Re: A więc :P 03.01.21, 22:14
        Słaby sposób na naganianie chętnych do pisania.tongue_out Z litości pomogę dociagnąć wątek do 50. Mam nadzieję, że poniała w końcu, że założenie wątku, który zainteresuje innych nie jest rzeczą łatwą.tongue_out
        • tzn.aga Re: A więc :P 03.01.21, 22:22
          Nie poniała bo niekumata.

          No daj się Silu namówić na jakieś wspomnienie.
          Może świnka ryjkiem pchnęła albo krówka pogoniła a może kózka coś zeżarła?
          • silencjariusz Re: A więc :P 03.01.21, 22:24
            Już pisałem, mam słabą pamięć.
        • obrotowy czepiasz sie 03.01.21, 22:23
          silencjariusz napisał:
          > Słaby sposób na naganianie chętnych do pisania.tongue_out Z litości pomogę dociagnąć wą
          > tek do 50. Mam nadzieję, że poniała w końcu, że założenie wątku, który zaintere
          > suje innych nie jest rzeczą łatwą.tongue_out


          czepiasz sie.

          to temat z gatunku samograjow, - bo kazdy ma jakis taki pierwszy w zyciu moment, ktory pamieta.
          tylko nie kazdy uwaza to za tyle istotne - by chciec o tym pisac.

          ale to nie powod do "przycinka"
          • silencjariusz Re: czepiasz sie 03.01.21, 22:25
            Samograj? Jakoś nie gra.wink
        • apersona Re: A więc :P 03.01.21, 22:43
          silencjariusz napisał:

          > Słaby sposób na naganianie chętnych do pisania.tongue_out Z litości pomogę dociagnąć wą
          > tek do 50. Mam nadzieję, że poniała w końcu, że założenie wątku, który zaintere
          > suje innych nie jest rzeczą łatwą.tongue_out

          Jak nie jak tak
          forum.gazeta.pl/forum/w,12359,171042688,171042688,Pytanko.html
          • tzn.aga Re: A więc :P 03.01.21, 22:51
            No ale właśnie chodzi (przynajmniej mi/mnie) o wątek bez kilkunastopostowego przekomarzania się o niczym za pomocą zdań prostych (w najlepszym przypadku).
          • silencjariusz Re: A więc :P 03.01.21, 23:06
            Nie widzę związku.
      • silencjariusz Re: A więc :P 03.01.21, 22:31
        I do tego kompletny brak konsekwencji... Strzeżcie bogowie olimpijscy przed takimi kobietami...

        "Bo tu się rozmawia a nie przekomarza"

        "Kobiałki, przekomarzać się mi tu proszę."

        • tzn.aga Re: A więc :P 03.01.21, 22:36
          Do tego jakoś niegramatycznie tak brzmi http://emots.yetihehe.com/1/mysli.gif
          Uważaj o co prosisz http://emots.yetihehe.com/1/nonono.gif
          Bo póki co to ciebie strzegą przed jakimikolwiek.
          • silencjariusz Re: A więc :P 03.01.21, 23:03
            No tak, masz rację. Przecież wiesz z kim się spotykam, kiedy i w jakim celu.
    • tzn.aga Re: A więc :P 03.01.21, 22:03
      Jeszcze pamiętam pewne sytuacje jak przebywałam u babci czyli przed przedszkolem to było więc też koło 3 lat.
      Babcia miała problemy z gryzieniem więc odkrajała sobie skórki z chleba a ja siedziałam pod stołem w kuchni i czekałam aż sobie pójdzie i jadłam te skórki (które do dziś uwielbiam). Babcia udawała, że nie wie smile
      Jeszcze pamiętam jak mnie karmiła zupą jak siedziałam na parapecie żebym sobie patrzyła przez okno.

      • szarlotka_ja Re: A więc :P 03.01.21, 22:20
        Ja pamiętam, że jak rodzice poszli do pracy to babcia przychodziła po mnie. Zazwyczaj byłam jeszcze w łóżeczku więc babcia siadała przy mnie i odśpiewywałyśmy "Kiedy ranne wstają zorze...". Wszystkie cztery zwrotki big_grin. Dopiero potem babcia pomagała mi się ubrać i szłyśmy na śniadanie. Do dzisiaj znam na pamięć. Obudzona w środku nocy mogę recytować big_grin.
    • silencjariusz Re: A więc :P 03.01.21, 22:26
      Zrobiłem 50. Nię dziękuj.tongue_out
      • tzn.aga Re: A więc :P 03.01.21, 22:29
        Ech Silu, jakbym się poprzekomarzała z tobą to była by i stówka.
        Ale ja nie z tych (z Tychów też nie tongue_out)
        • silencjariusz Re: A więc :P 03.01.21, 22:33
          Taaa... Bo ja taki skory do przekomarzania się z Tobą...tongue_out
          • tzn.aga Re: A więc :P 03.01.21, 22:43
            Skory może nie ale jakby przyszło co do czego to pewnie byś brnął...
            ...bo lubisz.

            • silencjariusz Re: A więc :P 03.01.21, 23:04
              Z Tobą bym nie brnął. Bo nie lubię.
              • tzn.aga Re: A więc :P 03.01.21, 23:09
                I vive versa.
                Gudnajt.
                • silencjariusz Re: A więc :P 03.01.21, 23:14
                  Dobranoc.
          • obrotowy tak więc : 03.01.21, 22:46
            silencjariusz napisał:
            > Taaa... Bo ja taki skory do przekomarzania się z Tobą...tongue_out


            Zly dzien dzis, Starry ?

            - Czy zwykly stres przed poniedzialkiem ?
            • silencjariusz Re: tak więc : 03.01.21, 23:05
              Ani jedno, ani drugie.
              • obrotowy no to... 04.01.21, 09:52
                silencjariusz napisał:
                > Ani jedno, ani drugie.


                no to zwykla i niepotrzebna zlosliwosc.
                • silencjariusz Re: no to... 04.01.21, 10:49
                  Ot, taka to już moja podła natura.
                  • obrotowy think pink :) 04.01.21, 10:51
                    silencjariusz napisał:
                    > Ot, taka to już moja podła natura.


                    think pink smile

                    sloneczko juz (powoli) coraz wyzej.

                    bye.
                    • green.amber Re: think pink :) 04.01.21, 11:57
                      Chyba narodu słoneczko jakieś...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka