ogórkowy dobiegł końca. Uchodźcy na granicy, afery w policji, zakręcony kurek z kasą dla fantazji Morawieckiego, Beatka na bani za kierownicą... Szkoda, że urlop tak szybko się kończy. Jak mi się nie chce do roboty wracać, choćby na zdalność.

Jeszcze żeby była pogoda na kolejnych klika dni, to może chociaż uda się z Chochołowskiej przez Ornak do Kościeliskiej przejść.