silencjariusz 24.11.23, 15:26 w końcu... Piątek, piąteczek, piątunio.❤️ Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
apersona Re: No i... 24.11.23, 18:38 Sil radosny i wyluzowany, a przede mną sporo zajęć w weekend. I zewsząd natarczywe blackfriki, jinglebelsy i mrugające światełka Odpowiedz Link
obrotowy bajka... 24.11.23, 20:35 apersona napisała: > Sil radosny i wyluzowany, a przede mną sporo zajęć w weekend. > I zewsząd natarczywe blackfriki, jinglebelsy i mrugające światełka bajka... ja - to mam (z sasiedzkiej grafiki to wynika) - do umycia cala klatke schodowa. horror. Odpowiedz Link
okruchlodu Re: No i... 24.11.23, 22:26 U mnie weekend na uczelni i: - 1 sprawozdanie do 23:59 (właśnie skończyłam), - dwa kolosy z zajęć, - jeden sprawdzian z najmniej ulubionego przedmiotu, - zadanie z angielskiego Odpowiedz Link
baenzai Re: No i... 24.11.23, 20:40 Mi w dwa dni trudno porządnie odpocząć. W sobotę to w ogóle ciężko mi się za coś konkretnego zabrać. Odpowiedz Link
obrotowy eeehhh. zycie... 25.11.23, 19:07 silencjariusz napisał: > Jeszcze jest sobota. Sasiad wiercil dziury w scianach , a na dworze caly czas lalo - wiec nie bylo dokad uciekac Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: No i... 25.11.23, 21:06 silencjariusz napisał: > Jeszcze jest sobota. Myli się Sil 🤔 Odpowiedz Link
baenzai Re: No i... 25.11.23, 23:23 Często puszczam ten utwór w sobotnie wieczory. Jest w nim coś niezwykłego. Coś takiego mistycznego, skłaniającego do zadumy, przeszywającego duszę. Najlepiej wchodzi właśnie wieczorem, przy przyciemnionym świetle, po kilku kielichach. Przy fragmencie zaczynającym się od 2:10 po prostu odpływam. Natłok myśli, tęsknota za czymś (a może za kimś?), ale z drugiej strony swego rodzaju ukojenie. Ktoś w komentarzu na YT fajnie to ujął: ,,Muzyka dla wszystkich facetów, którym wykruszyło się to, co uważali za prawdziwe..'' Wieczory - Michal Lorenc Odpowiedz Link
kevinjohnmalcolm Re: No i... 26.11.23, 16:54 Ach, Michał Lorenc... Jednocześnie ekstaza i zaduma. Odpowiedz Link