Dodaj do ulubionych

Obiecał...

09.08.08, 23:04
Obiecał, że przyjedzie wcześniej. Cieszyłam sie jak głupia. Zrobiłam kolację. Założyłam sukienkę. Nastrojowa muzyka, świece... Nie przyjechał.
I jeszcze miał czelnosć pytać dlaczego jestem zła. Zapiekankę zjadł pies...
Obserwuj wątek
    • raknie.borak Re: Obiecał... 10.08.08, 00:22
      annette537 napisała:

      > Obiecał, że przyjedzie wcześniej. Cieszyłam sie jak głupia. Zrobiłam kolację. Z
      > ałożyłam sukienkę. Nastrojowa muzyka, świece... Nie przyjechał.
      > I jeszcze miał czelnosć pytać dlaczego jestem zła. Zapiekankę zjadł pies...
      Dobrze że masz chociaż psa sad(((((
      Ja bym przyjechał....
      • medy-2008 Re: Obiecał... 10.08.08, 00:27
        Przynajmniej na zapiekankę, co nie? smile
        • sauber1 Re: Obiecał... 10.08.08, 04:57
          Ale jesteście, zrozumcie człowieka, on tylko obiecał, a nic chyba bardziej nie
          cieszy - prawda?smile))
    • bonks Re: Obiecał... 10.08.08, 14:13
      UUUU kochana... Mój obiecał, że mnie nigdy nie zostawi, że nigdy go nie stracę,
      że się ze mną ożeni, będzie miał ze mną dziecko...Obiecał, że zawsze będziemy
      razem..Wczoraj stwierdził, że on się do tego nie nadaje...Całe szczęście, że
      zrobił to teraz a nie po ślubie...może jeszcze przyjdziesmile)
      • graf1981 Re: Obiecał... 10.08.08, 15:27
        nie ma chyba nic gorszego jak coś naobiecywać a później nie
        dotrzymać słowa i jeszcze odwracać kota ogonem
        • blackb-erry Re: Obiecał... 11.08.08, 01:05
          współczuje z całego serca, sama choruje na to samo, na wieczne obiecanki...


          badanie-rynku.net.pl/index.php?new=4891b55ac7cbe
          • medy-2008 Re: Obiecał... 11.08.08, 01:17
            obiecanki-cacanki a głupiemu radość
            • ktoj-akto Re: Obiecał... 11.08.08, 11:50
              Ależ Ty masz twarde serce, medyczko. Sądziłem, że to przypadłość męska i to w określonych sytuacjach. Jak w starym ruskim dowcipie:
              "kogda ch... twiordyj, sierdce miagkoje...". I odwrotnie.
              • margo456 Re: Obiecał... 11.08.08, 12:36
                ktoj-akto napisał:

                > Ależ Ty masz twarde serce, medyczko. Sądziłem, że to przypadłość
                męska i to w o
                > kreślonych sytuacjach. Jak w starym ruskim dowcipie:
                > "kogda ch... twiordyj, sierdce miagkoje...". I odwrotnie.


                A ja Medy rozumiem i to doskonale - jak tylko ktos zaczyna mi cos
                obiecywać, i opowiadac czego to dla mnie nie zrobi to odrazu robie
                sie podejrzliwa. Zdarzyło sie kiedyś ba nawet nie raz że obiecanki
                tego typu niestety były poczatkiem końca znajomosci. Lepiej nie
                obiecywać za wiele a poprostu być uczciwym i szczerym wobec drugiej.
                osoby. A nawet jestem skłonna rzucić taka teze że mężczyźni im
                wiecej obiecują tym mniej dotrzymują. no cóż - życie!
                • graf1981 Re: Obiecał... 11.08.08, 22:20
                  margo456 napisała:

                  > Lepiej nie
                  > obiecywać za wiele a poprostu być uczciwym i szczerym wobec
                  drugiej.
                  > osoby. A nawet jestem skłonna rzucić taka teze że mężczyźni im
                  > wiecej obiecują tym mniej dotrzymują. no cóż - życie!

                  oczywiście lepiej nie obiecywać;
                  nie obietnice jednak ale czyny świadczą o osobie;
                  co do mężczyzn to być może z doświadczenia wiesz, że nie dotrzymują
                  obietnic, ja bym jednak nie generalizował...
                  ja mam mam pewne zasady i się ich trzymam, dotyczy to także kwestii
                  zapewnienia kogoś o czymś albo o kimś a postępowanie sprzeczne z
                  zasadami, w tym także w odniesieniu do składanyc obietnic prowadzi
                  moim zdaniem do utraty wiarygodności, co uważam jest jedną z
                  gorszych ocen człowieka
                  • margo456 Re: Obiecał... 13.08.08, 14:39
                    Jasne, masz rację co do generalizowania - nie można wszystkich
                    mierzyć tą samą miarką. Ja nie spotkałam nikogo kto by mnie nie
                    zawiódł dlatego mam takie zdanie. Co nie znaczy że jakby się komus
                    zdarzyło raz zawalic to odrazu jest skreślony. Nie! Chodzi mi
                    bardziej o takie obiecanki które ktos czyni po to by odwrócic uwagę
                    od tego co sie naprawdę dzieje. Bo to już jest podłość
              • medy-2008 Re: Obiecał... 20.08.08, 06:36
                ktoj-akto napisał:

                > Ależ Ty masz twarde serce, medyczko. Sądziłem, że to przypadłość
                męska i to w o
                > kreślonych sytuacjach. Jak w starym ruskim dowcipie:
                > "kogda ch... twiordyj, sierdce miagkoje...". I odwrotnie.


                nie znałam tego powiedzenia, ale znam coś takiego: jesli masz
                miekkie serce, musisz mieć twardą d--ę
    • akte83 Re: Obiecał... 15.08.08, 00:42
      Obiecał.. iść ze mną na ślub kuzyna. Zapytałam kilka tyg. wcześniej,
      zgodził się, pytam kilka dni wcześniej "zapomniałem". Idę sama.

      Jeszcze żaden facet nie spełnił swojej obietnicy wobec mnie i
      zaczynam się zastanawiać czy to w ogóle możliwe.
      • kawamija Re: Obiecał... 15.08.08, 00:51
        obiecał wiele..szkoda pisać co..........potem jednak dodał ze
        właściwie nie był pewien..........obiecał ,ale właściwie myslał
        nieco inaczej...a w ogole tak mowił , bo myslał ze chce to
        usłyszeć.....hmmm............obiecał.......i to wszystko...
        teraz obiecuje innej.........
        samo zycie.
    • slw28 Re: Obiecał... 19.08.08, 11:10
      Zawsze na obiecankach się kończy i tu nie ma wyjątków, czy to facet
      czy kobieta. A dlaczego jest tak, bo to są tylko słowa, a czyny się
      liczą. Zresztą czemu się tu dziwić, jak elity polityczne też
      obiecują i nic z tego, to każdy bierze, że to norma mozna mówić co
      się chce a później to olać.
      • margo456 Re: Obiecał... 19.08.08, 14:05
        obiecanki polityczne to zupełnie inna bajka, wiekszość trzeźwo
        myslących wyborców patrzy na nie przez palce. Ale zycie prywatne to
        co innego, bo co mnie obchodzi ze wszyscy inni ściemniają? To nie
        jest zadne usprawiedliwienie. Skoro chcę z kiś byś to jestem uczciwa
        i tego samego oczekuje w zamian.
        Ale moze to prawda że tak jest tylko w teorii sad niestety
        • medy-2008 Re: Obiecał... 20.08.08, 06:32
          Kiedy ktoś obiecuje za dużo i mówi za dużo - nie wierzę. Kiedy
          obiecuje i nie patrzy w oczy - nie wierzę. Kiedy powie, że chciał by
          i będzie się starał, ale nie wie czy się uda- wtedy jest bliżej
          prawdy.
          • slw28 Re: Obiecał... 20.08.08, 09:28
            medy-2008 napisała:

            > Kiedy ktoś obiecuje za dużo i mówi za dużo - nie wierzę. Kiedy
            > obiecuje i nie patrzy w oczy - nie wierzę. Kiedy powie, że chciał
            by
            > i będzie się starał, ale nie wie czy się uda- wtedy jest bliżej
            > prawdy.

            Dobrze mieć taką teorię, oby się nie pomylić.
            • medy-2008 Re: Obiecał... 22.08.08, 01:11
              slw28 napisał:

              > medy-2008 napisała:
              >
              > > Kiedy ktoś obiecuje za dużo i mówi za dużo - nie wierzę. Kiedy
              > > obiecuje i nie patrzy w oczy - nie wierzę. Kiedy powie, że
              chciał
              > by
              > > i będzie się starał, ale nie wie czy się uda- wtedy jest bliżej
              > > prawdy.
              >
              > Dobrze mieć taką teorię, oby się nie pomylić.



              Doświadczenie życiowe, bo nie jestem mała dziewczynką mimo młodego
              wyglądu
        • slw28 Re: Obiecał... 20.08.08, 09:27
          margo456 napisała:

          > obiecanki polityczne to zupełnie inna bajka, wiekszość trzeźwo
          > myslących wyborców patrzy na nie przez palce. Ale zycie prywatne
          to
          > co innego, bo co mnie obchodzi ze wszyscy inni ściemniają? To nie
          > jest zadne usprawiedliwienie. Skoro chcę z kiś byś to jestem
          uczciwa
          > i tego samego oczekuje w zamian.
          > Ale moze to prawda że tak jest tylko w teorii sad niestety

          Owszem obiecanki polityczne to inna bajka, ale ludzie biorą przykład
          z polityków, gdyż większość ściemnia jak tylko może i mówi coś co i
          tak nie zrobi.
          • margo456 Re: Obiecał... 22.08.08, 09:14
            Ale sie zawziąłeś na tych "polityków". Dla mnie żaden z nich nie
            jest autorytetem, a jak dla kogoś jest to czesto grozi to nawet
            skrajnym fanatyzmem.

            Co do ściemniania to ma podobne odczucia/doswiadczenia jak Ty -
            większość nie mówi całej prawdy, ale ciągle mam nadzieję że nie
            wszyscy!
            • slw28 Re: Obiecał... 22.08.08, 11:24
              margo456

              Może masz racje, że się na nich zawziąłem, ale skąd ludzie biorą
              przykład, jak nie z elit. Ja też mam nadzieje, ze są jeszcze ludzie,
              którzy potrafią mówić prawdę.
              • margo456 Re: Obiecał... 22.08.08, 11:28
                oby na nadziejach się nie skończyło
                • slw28 Re: Obiecał... 22.08.08, 11:30
                  mimo wszystko może jeszcze raz warto stać się naiwnym i mieć
                  nadzieje.
                  • margo456 Re: Obiecał... 22.08.08, 11:36
                    pewnie że warto tylko czujność trzeba bardziej wyostrzyć
                    • slw28 Re: Obiecał... 22.08.08, 11:41
                      margo456 napisała:

                      > pewnie że warto tylko czujność trzeba bardziej wyostrzyć

                      A jak to zrobić, żeby się nie pomylić??
                      • margo456 Re: Obiecał... 22.08.08, 11:45
                        Przykro mi ale tego Ci nie powiem, niestety jeszcze mmie sie nie
                        zdażyło żeby sie nie pomylić. Może ktos podeśle jakąś recepte.

                        • slw28 Re: Obiecał... 22.08.08, 11:47
                          W sumie spodziewałem się tego, bo receptę będzie trudno znaleźć.
                          Miejmy nadzieje, że ktoś ma taką, w co osobiście wątpię.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka