Przyznać się wam muszę, że bardzo lubię, włóczyć się po świecie, po
Polsce. Odkrywać, dotykać, smakować, gdzieś być, gdzieś indziej.
Miałam ogromną ochotę spakować się wczoraj i pojechać gdzieś - od
tak, jak mam w zwyczaju, tylko…., no właśnie, ostatnio już nie mam z
kim. Dotychczasowi towarzysze (różnej płci) wędrują swoim ścieżkami
i nie po drodze im „mój kierunek”.
Jasne, że mogę pojechać gdzieś sama, żaden problem, wiem, że mogę,
bo już to robiłam, co nie znaczy, że chcę i że mam na to ochotę.
Pewnie ktoś napiszę o tych wyjazdach dla singli, ale mnie to chyba
nie kręci, bez bicia się przyznam, że nie wiem, jak to wygląda, więc
moje zdanie jest wysoce subiektywne, ale mam wrażenie, że jest to
zbijanie kasy, na pewnej grupie ludzi i takie spędy chyba mnie
nie „rajcują”.
Ech….znajdę sobie zajęcie, nie mam problemu z organizowaniem sobie
czasu, tylko…. czasami czegoś, a może kogoś brak do wspólnego
czerpania radości ze swoich pasji.
No nic, już sobie idę. Korzystajcie z uroków weekendu. Pięknie dziś
jest

))