Dodaj do ulubionych

samotna w tłumie

28.11.08, 13:37
Mam męża dziecko, ładny dom niby super. Tylko mąż już chyba mnie nie kocha po
10 latach małżeństwa 13 znajomości. Czuje się samotna tym bardziej, że tkwię w
zawieszeniu. Przeraża mnie życie z nim takie chłodne, bez uczuć, śmiechu
przeraża mnie samotne wychowanie dziecka. Chciałabym spróbować sobie ułożyć
życie jeszcze raz no ale niby nie jestem sam na raze. Czy jest szansa spotkać
kogoś, kto pokocha i mnie jeszcze ale i moje dziecko?
Obserwuj wątek
    • iguana1978 Re: samotna w tłumie 28.11.08, 13:47
      szansa pewnie i na pewno jest

      tyle tylko, że ja jestem zdania

      że fajnie jest skonczyć jedno
      a zaczynać drugie smile

      ale w życiu róznie bywa wink
    • evikon Re: samotna w tłumie 30.11.08, 20:21
      Najpierw spróbuj odpowiedzieć sobie na pytanie dlaczego Twój dom tak wygląda.
      Poszukaj winy przede wszystkim w swoim postępowaniu. Mnie życie nauczyło (trochę
      za późno) że mężczyźni to bardzo proste urządzenia w obsłudze. Potem pomyśl czy
      chcesz to naprawić, potem porozmawiaj z mężem albo na początek bez rozmowy
      spróbuj zmienić choć troszkę wasze życie. Jeśli nie, to im szybciej skończysz
      tym lepiej, masz szanse ułożyć sobie życie. Ale najpierw dobrze pomyśl nad swoim
      obecnym. Kryzysy trzeba przezwyciężać a nie omijać. Rozmawiaj, rozmawiaj,
      rozmawiaj.....to najważniejsze.
      • eliza330.pl Re: samotna w tłumie 01.12.08, 14:43
        A ja mam podobną sytuację jak ty. już od paru lat tk trwam w
        zawieszeniu i nic się nie dzieje. Rozmowy do niczego nie prowadzą i
        kończą się z niesmakiejm. Mąż jest obojętny i chłodny.Czuję się
        samotna i bezradna. Boję sie odejść... jak chcesz pogadać to odezwij
        się na gg 1700477 lub napisz na maila eliza330.pl@gazeta.pl
        • perla969 Re: samotna w tłumie 01.12.08, 16:17
          Jestem 7 lat po rozwodzie... mam 2 dzieci, podobno atrakcyjna, niegłupia,
          wprawdzie mi się nie przelewa ale jestem w stanie utrzymać siebie i dzieci... i
          cóż sad jestem sama, a mężczyźni właściwie to chcą ewentualnie zaliczyć ze mną
          kilka nocy a tak poza tym to omijają mnie szerokim łukiem. Ale zdarzają się
          wyjątki i są przypadki, że samotna matka znajduje księcia z bajki smile
          p.s.
          ostatnio obserwuję dyskryminacje samotnych... na wszelki wypadek nie zaprasza
          się już ich na imprezy, bo są zagrożeniem... nawet jak siedzą w kącie i udają,
          że ich nie ma tongue_out
          • evikon Re: samotna w tłumie 01.12.08, 18:48
            No właśnie, wiem co to jest samotność i jak są traktowane samotne kobiety.
            Dlatego uważam że dobrze trzeba się zastanowić zanim się odejdzie - czy jednak
            nie da się czegoś naprawić, przede wszystkim w sobie samej, od tego trzeba
            zacząć. Ale gdy wszystko zawiedzie, to odejść trzeba i żyć od nowa, może się uda
            ułożyć życie ciekawie i barwnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka