alina232u 13.04.09, 18:25 cześć! szukam faceta do szczęścia. wiek około 30-40 lat, stan wolny, okolice łodzi. dobry z natury i łatwy w obsłudze. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dilmum Re: szukam 13.04.09, 18:29 a Pani to nie może podać swojego wieku tylko tak około? Dośc duże to około A Pani to gdzieś na wodzie jest? No tak, na wodzie, bo skoro ma być z natury Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: szukam 13.04.09, 21:39 Dilmum ...kopę lat Cie nie widziałam;DDDDD pozdrawiam poświatecznie w doskonałym humorze;D Odpowiedz Link
hesse.1 Re: szukam 13.04.09, 18:46 "alina232u napisała: dobry z natury i łatwy w obsłudze." no wiesz co!!!! już mi podpadłaś... Odpowiedz Link
alina232u Re: szukam 13.04.09, 20:46 hesse.1 napisał: > "alina232u napisała: dobry z natury i łatwy w obsłudze." > > no wiesz co!!!! już mi podpadłaś... chyba się zapłaczę! Odpowiedz Link
alina232u Re: szukam 13.04.09, 20:50 dla ułatwienia dodam, że jestem inteligentna, piękna i mam niepospolite poczucie humoru. Odpowiedz Link
17lipiec1976 Re: szukam 13.04.09, 21:02 alina232u napisała: > dla ułatwienia dodam, że jestem inteligentna, piękna i mam > niepospolite poczucie humoru. to już coś Odpowiedz Link
antekcwaniak Re: szukam 13.04.09, 21:19 Spełniam wszystkie warunki. Poza jednym. Jestem trudny w obsłudze. Tylko dla inteligentnych. Odpowiedz Link
sheilarock Re: szukam 13.04.09, 21:33 Taa.. zależy jaką obsługę masz na myśli A takie inteligentne, złośliwe poczucie humoru może byc ? Odpowiedz Link
antekcwaniak Re: szukam 13.04.09, 21:37 Im bardsziej złośliwa i inteligentna tym bardziej interesująca. Taką biorę w ciemno... Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: szukam 13.04.09, 21:40 to tylko takie gadanie.... a jak przychodzi co do czego to wolicie panowie potulne baranki;PP Odpowiedz Link
antekcwaniak Re: szukam 13.04.09, 21:44 Onyksie, czarny zresztą Wolę czarne owce niż potulne baranki Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: szukam 13.04.09, 21:55 oj, z obserwacji wielu......czarne owce sa czasem fajne....na krótsze dystanse na dłuższy start...bywają męczące, trudne w obsłudze.... nie każdy ma siłe.... Odpowiedz Link
sheilarock Re: szukam 13.04.09, 21:41 antekcwaniak napisał: > Im bardsziej złośliwa i inteligentna tym bardziej interesująca. Taką > biorę w ciemno... Hmm... pytanie tylko czy dasz radę i "odbijesz piłeczkę" i czy zdołasz mnie zaintrygować ? Odpowiedz Link
sheilarock Re: szukam 13.04.09, 21:47 Wiesz.. masz w nicku "cwaniak", a poza tym przechwalanki o niczym nie świadczą. Jak mi to udowodnisz ? Odpowiedz Link
sheilarock Re: szukam 13.04.09, 21:52 No cóż.. poczekam, popatrzę BTW - nie łatwo zintrygować inteligentną kobietę Odpowiedz Link
alina232u Re: szukam 14.04.09, 00:09 sheilarock napisała: > Taa.. zależy jaką obsługę masz na myśli > > A takie inteligentne, złośliwe poczucie humoru może byc ? > > poczucie humoru z natury jest inteligentne, więc zgaduję że może być.... Odpowiedz Link
alina232u ups 14.04.09, 00:25 widzę, że przez nieuwagę odpowiedziałam na post pewnej pani. ale tak to bywa jak pewna pani z desperacji odpowiada na anons innej pani... Odpowiedz Link
alina232u apel 14.04.09, 00:44 taki malutki, do pań. żeby się nie podpinały pod mój wątek. nie żebym miałabym coś przeciwko nim, albo ich potrzebom, ale w sumie każdy może sobie tu ustanowić swój własny wątek, a mnie szkoda trochę czasu by sprawdzać czy dany nick to ewentualy adorator czy ewetualna zdesperowana pani, której zabrakło wyobraź nie by otworzyć własny wątek... Odpowiedz Link
sheilarock Alina! 14.04.09, 10:38 Wyluzuj kobieto i nie sądź wszystkich po sobie. To, że Ty jestes zdesperowana to widać, ale nie oznacza to, że wszystkie inne także.... Jesooo, słowem juz sie nie odezwę w "TWOIM" wątku... Odpowiedz Link
alina232u Re: Alina! 14.04.09, 10:55 wyluzowałam, ale będe sądzic po sobie bo tak najłatwiej. pewno, ze widać iż jestem zdesperowana (najlepszy dowod to ten idiotyczny watek) i nie oznacza to wszystkie inne takze, ale moge sobie o was myslec co mi sie podoba, no nie? jesooo, odezwij sie jeszcze w "MOIM" watku, pliiiiiiiiiis, ja juz nie bede! Odpowiedz Link
bucwielki Re: Alina! 17.04.09, 13:57 Tutaj nic dodać , nic ująć watek jak i założycielka idiotyczny ! Odpowiedz Link
gapuchna Re: apel 14.04.09, 10:43 Alinko, my tu raczej tylko rozmawiamy. Tak na serio, to mało kto tutaj właśnie szuka - bo to jest zbyt fajne miejsce, by je odstawić dla jednego faceta/kobiety )) I forum ma to do siebie, że każdy może pisać w każdym wątku. Bo to nie jest portal towarzyski, tylko forum dyskusyjne. ps. jeśli pojawi się jakiś adorator, to raczej powinien pisać do ciebie na priv. Odpowiedz Link
alina232u Re: apel 14.04.09, 11:01 gapuchna napisała: > Alinko, my tu raczej tylko rozmawiamy. no wlasnie, troche poźno sie zorientowalam Tak na serio, to mało kto tutaj właśnie > szuka - bo to jest zbyt fajne miejsce, nie wiem czy sie z tym "fajne" zgodze, skoro zamaist samotnych facetow grasuja tu same samotne baby, ale niech Ci będzie > > I forum ma to do siebie, że każdy może pisać w każdym wątku. Bo to nie jest > portal towarzyski, tylko forum dyskusyjne. dziekuje bardzo za to krotkie acz tresciwe objasnienie zasad funkcjonowania forum. jestem pewna, ze pozwoli mi to na przyszlosc uniknac podobnych bledow (uwaga - to byl taki malenki sarkazm, ale sie nie obraź) > > ps. jeśli pojawi się jakiś adorator, to raczej powinien pisać do ciebie na priv > . adorator jak sie zjawi to bedzie pewno na tyle inteligentny, ze nie bedzie pytal Ciebie o zgode na to gdzie ma pisac Odpowiedz Link
hesse.1 Re: apel 14.04.09, 11:24 adorator= wibrator? kur.... zaczyna mnie drażnić to forum. jakiś jarmark i pierzaste koguciki,. przepychanki audiowizualne z wizytówkami, jakieś blokady docelowo ograniczające , bo ma być taki taki i taki i ch... inny nie... czasem w treści, którą zawrze tu jakaś osoba wychwytuję niuanse tej Osobowości, tak pożądanej, tak oczekiwanej, ale jeśli ktoś pisze o inteligencji inteligentnie, to już mnie to jakoś zaczyna zastanawiać i myślę sobie, że nie można rozwinąć skrzydeł, nie można uruchomić pewnych zasobów, gdyż wartość jaka jest dostrzegana, wymagana i pożądana, docelowo w ogóle mnie nawet nie bawi, nie wspominając o zainteresowaniu. Tak naprawdę cieszę się, że nie trzeba wychodzić z pomieszczenia i spoza monitora, żeby przekonać się jak odległy i obcy jestem pośród tej zwyczajnej zwyczajności. Taka samotność nie jest zła, oszczędza czas, pieniądze, i co za tym jeszcze idzie, a co dla mnie wydaje się być niezwykle istotnym, oszczędza rozczarowań, kolejnych zwątpień... Jeżeli czytając to, co zostaje zamieszczone na forum zaczynam się zastanawiać jakim człowiekiem jest osoba, której litery widzę, to jest chyba początek właśnie, normalnego, uczciwego, prawdziwego i lojalnego zainteresowania, nie wynikającego bynajmniej z kretyńskich castingów psychologiczno-wizualnych. Odpowiedz Link
alina232u do hesse.1 14.04.09, 12:30 bpana post pojawił sie na moim watku i smiem tez domyslac sie, ze moze chociaz troche jest skierowany do mnie, wiec pozwole sobie na odpowiedz. problem tylko, ze post nie jest ani taki krotki, ani jednoznaczny w wymowie (a raczej w w kilku wymowach, bo watkow dostrzegam tu kilka) a ja (wcale sie nie mitygujac) prosta kobieta jestem, wiec streszczę pana post swoimi slowami, a pan mi (jesli oczywiscie zechce) odpowie czy wlasciwie tresci w nim zawarte odczytuje. (bardzo przepraszam tutaj za brak polskich znakow i wielkich liter, ale troche sie spiesze, a chcialam jeszcze przed wyjsciem odpisac, bo mnie troche ciekawosc ewentualnej odpowiedzi korci) ponizej sa moje komentarze: hesse.1 napisał: > adorator= wibrator? kur.... zaczyna mnie drażnić to forum. jakiś jarmark i > pierzaste koguciki,. przepychanki audiowizualne > z wizytówkami, jakieś blokady docelowo ograniczające , bo ma być taki taki i > taki i ch... inny nie... w powyzszym fragmencie pan generalnie utyskuje na jakosc tego forum i idac dalej, portalu. zarowno jesli chodzi o uczestnikow jak i niektore rozwiazania techniczno/merytoryczne. czy tak? czasem w treści, którą zawrze tu jakaś osoba wychwytuj > ę > niuanse tej Osobowości, tak pożądanej, tak oczekiwanej, jak mniemam, zwierza sie pan, ze, mimo wszystko, czasami natyka sie pan na posty, ktore zdaja sie wskazywac na obecnosc tutaj intersujacych dla pana osob. ale jeśli ktoś pisze o > inteligencji inteligentnie, to już mnie to jakoś zaczyna zastanawiać i myślę > sobie, że nie można rozwinąć skrzydeł, nie można uruchomić pewnych zasobów, gdy > ż > wartość jaka jest dostrzegana, wymagana i pożądana, docelowo w ogóle mnie nawet > nie bawi, nie wspominając o zainteresowaniu. ten fragment mowi o pewnym typie osob, ktore, jak pan to ujal: "pisza o inteligencji inteligentnie" i ze, z blizej nie znanych mi powodow, jest to dla pana malo zabawne i malo interesujace. pytanie tylko: dlaczego? i (jesli sie nie myle w mojej interpretacji) co w takim razie jest dla pana zabawne i interesujace? Tak naprawdę cieszę się, że nie > trzeba wychodzić z pomieszczenia i spoza monitora, żeby przekonać się jak > odległy i obcy jestem pośród tej zwyczajnej zwyczajności. tutaj zdaje sie pan sugerowac, ze jest pan czlowiekiem niebanalnym, a moze wrecz niezwyklym. Taka samotność nie > jest zła, oszczędza czas, pieniądze, i co za tym jeszcze idzie, a co dla mnie > wydaje się być niezwykle istotnym, oszczędza rozczarowań, kolejnych zwątpień... to akurat jest proste: traktuje o wyzszosci siedzenia w domu z kompem od poznawania ludzi w tzw. realu. poza tym dostrzegam nutke daleko posunietej ostroznosci i gorycz wynikajacej z poniesionych w zyciu rozczarowan. > Jeżeli czytając to, co zostaje zamieszczone na forum zaczynam się zastanawiać > jakim człowiekiem jest osoba, której litery widzę, to jest chyba początek > właśnie, normalnego, uczciwego, prawdziwego i lojalnego zainteresowania, nie > wynikającego bynajmniej z kretyńskich castingów psychologiczno- wizualnych. a tu o wyzszosci znajomosci zawieranych na podstawie znajomosci postow danej osoby nad pozostalymi sposobami. bede wdzieczna za odpowiedz Odpowiedz Link
hesse.1 Re: do hesse.1 14.04.09, 17:04 Motivation 1. "w powyzszym fragmencie pan generalnie utyskuje na jakosc tego forum i idac dalej, portalu. zarowno jesli chodzi o uczestnikow jak i niektore rozwiazania techniczno/merytoryczne. czy tak? " Utyskuję? a tfu... co za słownictwo... wyrażam opinię, dezaprobatę na powierzchowna strukturę niektórych treści zawieranych nie tylko na tym "forumie", ale i ogólniej. Czas niestety ma dla mnie ogromne znaczenie i każda jego nieproduktywna sekunda jest dla mnie stratą. Co do "uczestników" tego "foruma", to Naprawdę są Tu wspaniali Ludzie, którzy czasem, moim zdaniem błądzą w treściach swoich myśli, niepotrzebnie tracąc ważne chwile na komercyjne wręcz gadżety, które w późniejszym czasie mogą odwzorować się w postaci rozczarowania i poczucia pustki. zapraszam Tu 2. "jak mniemam, zwierza sie pan, ze, mimo wszystko, czasami natyka sie pan na posty, ktore zdaja sie wskazywac na obecnosc tutaj intersujacych dla pana osob." a tfu... że niby ja się zwierzam? z czego? z tego, że czasem przeczytam Tu coś interesującego, co pozwala mi też niejako wyegzekwować swoje prawo do zaistnienia chociażby i tylko jako słowo? A posty warte zainteresowania, warte uwagi pojawiaja sie Tutaj częściej niż zapewne myślisz, pytanie tylko kiedy jesteśmy w stanie to dostrzec. 3. "...fragment mowi o pewnym typie osob, ktore, jak pan to ujal: "pisza o inteligencji inteligentnie" i ze, z blizej nie znanych mi powodow, jest to dla pana malo zabawne i malo interesujace. pytanie tylko: dlaczego? i (jesli sie nie myle w mojej interpretacji) co w takim razie jest dla pana zabawne i interesujace?" dlaczego? ot prosta odpowiedź...: Ten typ tak ma i tyle... hehe... , a co jest dla mnie interesujące...? uuuu... zadałaś pytanie bardzo osobiste, a także wymagające ogromnej ilości literek, więc proszę o wybaczenie, ale nie odpowiem, gdyż jak na razie, tak na dzień dzisiejszy, przekracza to moje możliwości; polecam odświeżenie pojęcia Osobowość, oraz skorzystanie na przykład z takiej opcji: He...He... 4. "to akurat jest proste: traktuje o wyzszosci siedzenia w domu z kompem od poznawania ludzi w tzw. realu. poza tym dostrzegam nutke daleko posunietej ostroznosci i gorycz wynikajacej z poniesionych w zyciu rozczarowan. " real, czy biedronka, figurują jednak różne ceny i różne efekty potrafi przynieść i jedno i drugie, o ile wiemy jak się tym posługiwać. Ostrożność jest wręcz niezbędna, gdyż można zostać wchłoniętym przez materię, która na dłuższą metę ewidentnie szkodzi i blokuje pęd ku osiąganiu szczęścia i swoistego happyendu jakim jest bajka pod tytułem Nasze Życie. Z goryczą straconego czasu chyba już zdążyłem się pogodzić, porozmawiać z nią, dojść do jasnych wniosków, bynajmniej nie resetując (kasując) doświadczeń i wyciągając pożyteczne dla mnie wnioski. 5. "a tu o wyzszosci znajomosci zawieranych na podstawie znajomosci postow danej osoby nad pozostalymi sposobami." tu tylko pisałem/myślałem o chwilowej wyższości takiego sposobu, bo jeśli chodzi o znajomości czysto "internetowe", jednakowoż liczy się iskierka, zawarta w owych niby nic nie znaczących postach, niejednokrotnie jakże czysto i dokładnie ukazujących duszę i prawdziwe oblicze autora, który czując się bezpieczny, "bo to tylko net", potrafi opowiedzieć o sobie wiele prawdziwego, czego w realności, w podstawowym i bardzo początkowym kontakcie nie uświadczysz. 6. "bede wdzieczna za odpowiedz" tych odpowiedzi tak naprawdę jednak nie dostałaś, gdyż problematyka kontaktów między ludźmi jest o wiele bardziej złożona niż moja "pisaninka", czy to forum, czy nawet problem samotności poruszany w całej sieci internetowej; skończywszy w "realu", a także w wewnętrznym poczuciu alienacji, pragnień, wręcz żądań i pożądań zapełniania pustki .Tylko fragmentarycznie i tak troszkę nie przykładając się, czasem próbuję zwrócić czyjąś uwagę na pewne elementy, które czynią Nas samotnymi, czasem delikatnie, acz bezczelnie sugerując przyczyny takowego stanu. Na razie to byłoby na tyle mojego ględzenia o Kolorowych Jarmarkach... Pęd realnego istnienia wyrywa mnie teraz od monitora i klawiatury, lecz myśli, które tu przedłożyłem oczywiście podążą za mną i ze mną, bo to przecież jednak też część mojego Ja. P.S. Przepraszam za troszkę nieudolną "pisaninkę", ale nie cierpię bawić się w czystą publicystykę, która mnie jakoś mierzi i odstrasza swoim ograniczonym, wyrazem wyłącznie werbalnym. Czasem wolę pochrząkać jak świnka i wtedy od razu lepiej się czuję Na zakończenie, tak żeby w końcu ten post nabrał jakiegoś ludzkiego wyrazu, przytoczę (ciekawe, czy sie to wszystko zmieści w jednym ? ) pewien text: "Kropka nad ypsylonem o, częstochowskich rymów jasnogórska potęgo o, zapachu, perfumo, lawendo wielobarwna tęczująca tańcująca wstęgo niewyczerpalna nigdy wiwendo odkrywczych kartografii zapoznana precyzyjna legendo pełna gościnnych kosmicznych adresów agendo astronautyczna siermięgo - płyń po manowcach z włóczęgą - schemacie jak ty nie lubisz tych co ci wymykają tych co ich nie możesz: a) a la carte alakartnąć b) batem batiuszki batnąć c) capnąć d) drapnąć e) emancypować eksploatacją f) fatamorgatnąć g) gzygzatowatym gdakaniem gzagadaknąć h) haratnąć i) idem j) judasznąć k) krawatnąć l) lukrowatym lakierem landszaftnąć ł) łatwopalnąć m) makabryczną macnąć macką n) nijakością natchnąć o) oznakować odznaką p) policyjną poskromić pałką r) rachityczną raczyć racją s) scholastyczną sypnąć sadzą t) tandetnym tatuażem tasknąć u) ujednolicić w) wytresować x) iksnąć y) igreknąć z) zetnąć bo nie sięga za obręb ni miecz twój ni obręcz schemacie kacie z kurtką na wacie nihil novi sub Sole i dzięki Słońcu milsze molowi sobole niźli nasze chrustem malowane powidła akurat jest nów to proszę to wniosek wnoszę pójdź przeciwko mnie na łów pomóż wspomóż dopomóż wyjątku czuły odeprzeć tłumnie armie reguły oto pod karną ekspedycją wyrasta w dół mokradło (dla lingwisty-erotomana kurna jego marna jak mówi jeden w poemacie juniora "junioriada" więc dla lingwisty-erotomana mokradło to jest przeważnie mokre prześcieradło lecz my bierzemy abecadło i pakujemy je w imadło i wybieramy nie jak popadło ale mokradło jak mokradło) jeszcze raz pomóż wspomóż dopomóż wyjątku czuły odeprzeć tłumne armie reguły oto pod karną ekspedycją wyrasta w dół mokradło infanterii zaciężne legiony toną bezowocnie z tylariery co kucała w kępach mietlicy każdy już w hożych objęciach wodnicy sztab inżynierii załamuje dłonie puścić spaniele i ogary-wodołazy rzecze wódz wodzu wodzu nie żal ci nie żal tresowanej zwierzyny oto wracają psy - poparzone sierść i pyski co to jest pyta wódz wodzu - to błędne ogniki zdjąć kaptury kobuzom i rarogom rzecze wódz wodzu wodzu nie żal ci tresowanej ptaszyny oto wracają ptaki - z niczym i powariowane co to jest pyta wódz wodzu - to nieznane mam sposób czknął mięsopust w ten sposób padło wiele osób weźmiemy go głodem oble go oblegamy ogniska rozpalamy bekony podpiekamy podchorążówka robi sztuczny wiatr wonna fala ma iść w las tak go uwędzimy tak go rozmiękczymy tak go wykurzymy tak go przypirzymy nawet nie trzeba będzie delegować delegata żeby z odstępu relegował renegata sam tu podpełznie na czworaka wtedy go cap i za schematu kratę i zakładamy mu krawatę rzeźniku rzeźniku kierowniku naczelniku mięsa rajdy po mięso mięsa procesje po mięso mięsa pielgrzymki po mięso mięsa wyprawy krzyżowe po mięso mięsa wędrówki Odpowiedz Link
alina232u Re: do hesse.1 14.04.09, 18:57 no tak. zasadniczo na pytanie dlaczego nie lubi pan pisania o inteligencji inteligentnie odpowiedział pan tak: - bo ten typ tak ma. dziękuję. wniosków przez grzeczność nie będę wyciągać publicznie. nie mam więcej pytań. Odpowiedz Link
hesse.1 Re: do hesse.1 14.04.09, 19:07 alina232u no załamka... Twoje pytanie brzmiało inaczej, a teraz inaczej... jak chcesz, to mogę Cię w tyłek pocałować, ale nie naciągaj mi tu faktów, bo Cię skieruję do lekarza jakiegoś... Odpowiedz Link
alina232u Re: do hesse.1 14.04.09, 21:44 hesse.1 napisał: > alina232u no załamka... Twoje pytanie brzmiało inaczej, a teraz inaczej... jak > chcesz, to mogę Cię w tyłek pocałować, ale nie naciągaj mi tu faktów, bo Cię > skieruję do lekarza jakiegoś... nie diękuję: to tyle odnośnie propozycji pocałunku w tyłek. ( i nie tylko ze względów praktycznych, związanych z twoim pglądem o wyższości znajomości forumowej nad realną). moje pytanie merytorycznie się nie zmieniło, a że odpowiedziałeś na nie w taki sposób jakbyś miał problemy z rozumieniem podstawowych zasad gramatyki polskiej to jakby nie mój już problem. twoje "skierowanie" do lekarza traktuję tylko i wyłącznie jako próbę ratunku za pomocą chamstwa, więc pozwól, że nie skomentuję... Odpowiedz Link
hesse.1 Re: do hesse.1 14.04.09, 22:21 łeee... ja tu taki atrakcyjny anons składam, a tu lipa... Odpowiedz Link
ktoj-akto Re: do hesse.1 15.04.09, 00:43 Miałeś chamie złoty róg. Ostał ci się jeno... plagiat i grafomania. Odpowiedz Link
hesse.1 Re: do hesse.1 15.04.09, 10:16 plagiat i grafomania.- pogubiły się na równej drodze pojęcia. a miałeś chamie itd. to z czego to? Znowu z Twojego umysłu, czy raczej z jadowitej zazdrości? ech dzieci, dzieci... ciężkie tu czasem życie z Wami. Odpowiedz Link
alina232u Re: do hesse.1 15.04.09, 10:54 zgadzam sie i przy okazji do czegoś chyba powinnam się przyznać. ja też odczuwam w sobie jadowitą zazdrość. bardzo bym chciała nauczyć się prosić adwersarzy by całowali mnie w tyłek i wysyłać ich do leakrza. poki co pozostaje mi jednak pisać o inteligencji inteligentnie bo inaczej chyba nie umiem... mała dziewczynaka Odpowiedz Link
ktoj-akto Re: do hesse.1 15.04.09, 14:34 Z czego? Napewno nie z "poezji" matołka z przerostem ambicji. Bo on ma ciężkie życie, na co się użala... I czegóż to można mu zazdrościć? Odpowiedz Link
hesse.1 Re: do hesse.1 15.04.09, 15:45 "ktoj-akto napisał: matołka z przerostem ambicji; Miałeś chamie złoty róg.; " no i jeszcze posądziłeś mnie o plagiat. nie wstyd Ci? a napisałeś tylko raptem dwa zdania. może jak w łeb dostaniesz, to się trochę opamiętasz? Dobra... spadam... napiszesz coś jeszcze hardkorowego, to pogadamy inaczej i tyle. radzę do budy spier... i tam szczekać. Odpowiedz Link
alina232u Re: do hesse.1 15.04.09, 16:59 biedny hesse.1, dostał w czułe miejsce i się zdenerwował... a mama nie tłumaczyła, że jak będziesz za bardzo machał szpdelkiem to zawsze znajdzie się ktoś, kto Ci wiaderko na łepek wsadzi? no widać nie... a teraz wytrzyj nosek, umyj rączki i na drugi raz nie zaczynaj. Odpowiedz Link
hesse.1 Re: do hesse.1 15.04.09, 17:12 alina232u napisała: "a teraz wytrzyj nosek, umyj rączki i na drugi raz nie zaczynaj." to groźba? Odpowiedz Link
alina232u Re: do hesse.1 15.04.09, 17:16 hesse.1 napisał: > > to groźba? a ne ne. dobra rada Odpowiedz Link
hesse.1 Re: do hesse.1 15.04.09, 17:45 widzisz alina... piaskownic ci u nas dostatek, a Twoich rad jak na lekarstwo. Cieszy mnie to, że jednak tak jest. Odpowiedz Link
alina232u Re: do hesse.1 15.04.09, 19:17 hesse.1 napisał: > widzisz alina... piaskownic ci u nas dostatek, a Twoich rad jak na lekarstwo. > Cieszy mnie to, że jednak tak jest. rada byla z dobrego serca, ale jak nie to nie. tylko, ze kiedy znowu oberwiesz i znowu zlejesz sie w spodenki ze zlości (mowiac delikatnie o twoim zachowaniu) to moze ja docenisz. w kazdym razie za ktoryms razem Odpowiedz Link
ktoj-akto E c c e h o m o! 15.04.09, 21:01 Ew. wg Jana, 19,5. Wyjaśniam intelektualiście, który Wyspiańskiego nie rozpoznał. Wyjątkowemu, niebanalnemu, tylko szczek jakiś przytłumiony - jakby z budy dochodził. Za to repertuar urozmaicony. Nie zamierzam powtarzać. Ot, wylazła słoma z gumiaków... Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: E c c e...... h o m o! 15.04.09, 21:12 he he nie da rady zrobić podwójnej spacji Odpowiedz Link
hesse.1 Re: E c c e h o m o! 15.04.09, 22:00 kto-jak " napisał: tylko szczek jakiś przytłumiony - jakby z budy dochodził. Za to repertuar urozmaicony." Doobree.. doobre... kretynizuj się dalej Odpowiedz Link
alina232u do Pana ktoj-akto 15.04.09, 22:19 mam dylemat, bo z jednej strony pana riposty są celne i czytam je z przyjemnościa, a z drugiej żal mi tamtego człowieka. widać, że ma jakieś ambicje, chciałby uchodzić za erudytę i osobę elokwentną a zachowuje się jak pospolity gó..rz i wyzej juz z pewnościa nie podskoczy. prosze go juz nie kopac, troche litości. Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: do Pana ktoj-akto 15.04.09, 22:22 no, k-a, czyżby pani alina zajęła teraz moje miejsce? jezdem zazdrosna! i jeszcze dokopuje twojemu znienawidzonemu samcowi alfa! ale jajca! Odpowiedz Link
hesse.1 Re: do Pana ktoj-akto 15.04.09, 22:28 a ja myślę, że... ech... szkoda... , bo nic już tu po mnie, zepsuty intelekt ciężko jest naprawić... chyba, że on sam tego ce... proszę już zakończyć te nieproduktywne typowania i przejść do meritum; czyli uzmysłowić sobie, jakie forum Was gości i do0cenia. Odpowiedz Link
ktoj-akto Alfa, to tylko dla kozaczki 15.04.09, 23:40 dla mnie "psi" - tuż przed "omegą". Może nawet psi syn. Jajca? To wyłącznie Twój cel. Pamiętaj jednak, że na jajcach gnieżdżą się wszy łonowe, czyli mendy. Chyba nie marzysz o takiej ksywce? Odpowiedz Link
sheilarock już wiem 15.04.09, 23:55 dlaczego "samotni " jesteście to do tych " zdesperowanych, zgorzchniałych" itp. Jaki macie cel w obrażaniu siebie nawzajem ? pytam .. Nota bene grafomański styl coponiektórych to widać.. Odpowiedz Link
sheilarock I przepraszam 16.04.09, 00:09 Alina, miałam już nie zaśmiecać "Twojego" wątku. Dobranoc Odpowiedz Link
alina232u Re: I przepraszam 16.04.09, 09:13 nic nie szkodzi, nawazniejsze, ze sama dajesz dobry przyklad calkowitego braku desperacji, zyczliwosci i dobrego stylu moze od twojej tutaj obecnosci tez staniemy siel lepsi? Odpowiedz Link
ktoj-akto Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 10:00 z tej Aliny!!! Jesteś inteligentna. Czy dostatecznie, żeby pojąć, że 1. TU nie masz żadnych szans (myślę o poszukiwaniu partnera); 2. jeśli chcesz osiągnąć sukces, musisz spuścić z tonu - bo prezentowanym poziomem ODSTRASZASZ. Podejrzewam, że nie od dziś... Pozdrawiam i szczerze życzę powodzenia! Odpowiedz Link
alina232u Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 10:31 oprócz wymienionych wyżej przeze mnie cech to mam jeszcze jedna istotną: jestem łagodna jak golebica. serio. (z inteligencja sie zgadzalo, wiec czemu teraz mialbym klamac?). tak wiec tylko z pierwszym punktem jestm sklonna sie zgodzic. a "sukces" moze byc bardzo roznie definiowany, rozumiany i mozna go osiagac w roznych dziedzinach zycia. jesli chodzi panu o ewentualny sukces na tym forum, to prosze sie nie gniewac, ale: I don't care. szczerze. ps. przyganiał kocioł... Odpowiedz Link
hesse.1 Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 12:52 sukces... haaahaaa haaa doooobbbrrreeee... Odpowiedz Link
ktoj-akto Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 15:59 W dziennikarskim świecie mawia się: nie jest newsem wiadomośc, że pies ugryzł czlowieka. Newsem jest, że człowiek ugryzł psa. A cóż dopiero kundla podającego się za wilka??? Odpowiedz Link
ktoj-akto Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 17:52 Do Ciebie Alino? Czyżbyś przyznawała się do bycia wilkiem, albo kundlem? Zostaw to innym... Odpowiedz Link
alina232u Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 18:01 ktoj-akto napisał: > Do Ciebie Alino? Czyżbyś przyznawała się do bycia wilkiem, albo kundlem? Zostaw > to innym... ależ nie! nie "prznaję się" nawet do bycia "zjadliwą żmijką" co jak wiemy innym nie przszkadza mnie tak nazywać... więc uważam, że warto się upewnić, kto tym razem jest pod ostrzałem. Odpowiedz Link
ktoj-akto Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 18:08 Żmijką jesteś. I do twarzy Ci z tym. Reszta jest milczeniem. Odpowiedz Link
alina232u Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 18:12 ktoj-akto napisał: > Żmijką jesteś. I do twarzy Ci z tym. Reszta jest milczeniem. domślam sie, że był to mimo wszystko komplement, więc dziękuję. Odpowiedz Link
ktoj-akto Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 18:22 Noooo, tak. Bardzo Ci życzę, żeby znalazł się "poskramiacz złośnicy". Mimo postawy "I don't care". Odpowiedz Link
ktoj-akto Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 18:48 To normalne. Zwierzętom nie służy alkohol. Odpowiedz Link
alina232u ogólnie 16.04.09, 18:54 ktoj-akto napisał: > To normalne. Zwierzętom nie służy alkohol. (własnie sobie udowodnilam, ze jakis cel tym watkiem osiągnęlam - po raz pierwszy od kilku dni, tak szczerze sie uśmiałam, na głos. a to w życiu lubię robić najbardziej!) Odpowiedz Link
alina232u Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 18:51 ktoj-akto napisał: > Noooo, tak. Bardzo Ci życzę, żeby znalazł się "poskramiacz złośnicy". > Mimo postawy "I don't care". dzięki i mam nadzieję, że sie znajdzie... że wogóle sie taki gdzieś narodził a mówie: "I don't care" tylko w pewnych okolicznościach, nie zawsze. Odpowiedz Link
kawamija Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 16:45 hmmm.......przeczytalam cały wątek....i ....nie wiem....no nie wiem....o co chodzi ? o to ze ktos poszukuje ? o to , ze moje ....moje ma być MOJE i jednocześnie , i oczywiście ma byc podziwiane przez innych, o tym, ze mamy oczekiwanie ubrane w jakąś fizyczność, a może chodzi o przejmującą samotność w czterech ścianach, a może chodzi o dokopanie....ale komu ? czyją nogą ? i czy w wypranej skarpetce.... echh...... ;-( Odpowiedz Link
alina232u Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 17:26 > hmmm.......przeczytalam cały wątek....i ....nie wiem....no nie > wiem....o co chodzi ? wygląda więc na to, że zmarnowałas czas. ps. nie wiem jak inni, ale ja w tej chwili mam brudne skarpetki. własnie podlewałam ogródek i się cała utytłałam. Odpowiedz Link
kawamija Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 17:37 alina232u napisała: > > hmmm.......przeczytalam cały wątek....i ....nie wiem....no nie > > wiem....o co chodzi ? > > wygląda więc na to, że zmarnowałas czas. raz jeszcze hmmm.....zupełnie tak nie myśle....ale...zechciałabys nakreślić meritum rozważań w obecnym wątku....oczywiście wg Ciebie.... -*-*-*- ....żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi.......bo nie jesteś sam..... Odpowiedz Link
alina232u Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 18:11 kawamija napisała: > alina232u napisała: > > > > hmmm.......przeczytalam cały wątek....i ....nie wiem....no nie > > > wiem....o co chodzi ? > > > > wygląda więc na to, że zmarnowałas czas. > > raz jeszcze hmmm.....zupełnie tak nie myśle....ale...zechciałabys > nakreślić meritum rozważań w obecnym wątku....oczywiście wg > Ciebie.... > nie, nie zechciałabym. szkoda na to mojego i twojego czasu. dam Ci tylko dwie wskazowki: 1. na podstawie jednego wątku, mozna przyjsc do zupelnie obcej osoby i wsadzic jej palec w oko mówiąc: "a ty jestes sam/a w czterech ścianach, wredny/a i dlatego umrzesz zaraz na raka". tylko po co, jesli uwazamy sie za tych "lepszych" i "milszych"? to bylo pytanie retoryczne, jakby co. 2. wątki maja to do siebie, że żyją własnym życiem... Odpowiedz Link
bucwielki Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 20:35 Dziewczę wątki na forum otwartym są dla każdego i nie ty decydujesz komu gdzie wolno pisać , założysz sobie swoje prywatne forum i będziesz mogła tam ustalać warunki ! niektóre twoje posty ja na miejscu Adminów bym wyciął, im zabrakło odwagi !!! Pozdrawiam Odpowiedz Link
alina232u Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 21:18 bucwielki napisał: > Dziewczę po pierwsze to troche szacunku, bo za przeproszeniem wina w bramie z panem nie piłam. wątki na forum otwartym są dla każdego > i nie ty decydujesz komu gdzie wolno pisać , to prawda. nigdy nie twierdzilam inaczej, albo nie wiem co napislam, a to drugie raczej malo mozliwe > założysz sobie swoje prywatne forum i będziesz mogła tam > ustalać warunki ! e, szkoda czasu. > niektóre twoje posty ja na miejscu Adminów bym wyciął, im zabrakło odwagi !!! i po co sie tak meczyc ciagle i ciagle je czytajac? prosze je zglosic pod gilotyne cenzury, moze sie admini nad panem zlituja? Odpowiedz Link
bucwielki Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 22:16 Pańcia , wina nie piliśmy ,bo ja nie pijam wina ,a już w bramach z takimi jak ty broń Boże.Jeszcze sobie zapamiętaj że rzeczowniki, nazwy własne pisze się z dużej litery Pozdrawiam paaaaa Odpowiedz Link
alina232u Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 22:28 bucwielki napisał: > Pańcia , wina nie piliśmy ,bo ja nie pijam wina ,a już w bramach gdybym byla zlosliwa to bym powiedziala: - patrz, a nie wyglądasz. a z tym "winem w bramie", to broń boże nie propozycja, zwykle sie mawia: "bo brudzia razem nie piliśmy", ale ta wersja wydala mi sie jednak, jak dla pana, zbyt uprzejma moze pan sobie to wziąść do siebie. rzeczownik zresztą tez. Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: Cóż za zjadliwa żmijka 17.04.09, 16:21 alina232u napisała: > moze pan sobie to wziąść do siebie. rzeczownik zresztą tez. hmmmmm, a o inteligencji coś pisałaś? Odpowiedz Link
alina232u Re: Cóż za zjadliwa żmijka 17.04.09, 16:38 rumunska_ksiezniczka napisała: > alina232u napisała: > > > moze pan sobie to wziąść do siebie. rzeczownik zresztą tez. > > hmmmmm, a o inteligencji coś pisałaś? kłamałam. gupia jestem k Odpowiedz Link
bucwielki Re: apel 17.04.09, 14:00 alina232u napisała: "skoro zamaist samotnych facetow grasuja tu same samotne baby, " a ty nie samotna baba , obojniak? Odpowiedz Link
bucwielki Re: apel 17.04.09, 13:55 alina232u napisała: > taki malutki, do pań. żeby się nie podpinały pod mój wątek. nie > żebym miałabym coś przeciwko nim, albo ich potrzebom, ale w sumie > każdy może sobie tu ustanowić swój własny wątek, a mnie szkoda > trochę czasu by sprawdzać czy dany nick to ewentualy adorator czy > ewetualna zdesperowana pani, której zabrakło wyobraź nie by otworzyć > własny wątek... Jakże pańcia zdesperowana musiała być ,że tu przyszła szukać łatwych w obsłudze Odpowiedz Link
aglajaaa ... 16.04.09, 20:35 Nie wiem czy mogę... Chyba nie powinnam, ale nie potrafię nie napisać. Ja wiem, że z Ktoj-akto i Hesse pisać nie powinnam (dla obopólnego dobra), a Pani „właścicielka” wątku obrzuci mnie piękną wiązanką metafor (albo i czym innym) Sama nie wiem jak ja w ogóle śmiem wchodzic w czyjś wątek Ale Was czytam... No, nieeeee... Kabaret Pośmiałam się Niezłe pocięcie tekstu Stepowego... a cóż za interpretacja Pod wrażeniem jestem Może to właściwe posunięcie takie rozkładanie Stepowego na części pierwsze, by zrozumieć... Hmm... Pani jak mniemam zrozumiała... Gratuluję(!) Pani szuka... A Wy chłopcy (może powinnam Panowie, ale... jakoś mi to tu nie pasuje, wybaczcie) zamiast do Pani miłe słówka wypisywać, zabłysnąć erudycją, ową nietuzinkowością, zachwycić wewnętrznym pięknem (wszystko to niewątpliwie obaj macie) bawicie się w te Wasze rozgrywki. Stepowy, gdzie ukryłeś tego wrażliwego SIEBIE? „po prostu bądź sobą, czasu mniej zmarnujesz na głupoty jakieś mało produktywne”... Odpowiedz Link
alina232u Re: ... 16.04.09, 21:21 aglajaaa napisała: a Pani ̶ > 2;właścicielka” wątku obrzuci mnie piękną wiązanką metafor (albo i czym i > nnym) Sama nie wiem jak ja w ogóle śmiem wchodzic w czyjś wątek > a co, az na taką zołzę wyglądam? Odpowiedz Link
aglajaaa Re: ... 16.04.09, 21:31 alina232u napisała: > a co, az na taką zołzę wyglądam? Hmm... Nieeee... (coś to nie takie niepewne) Nieważne Powodzenia życzę w poszukiwaniach i gratuluję umiejętności odczytywania MYŚLI zaklętych w SŁOWA... interpretacja to się zwie, o ile dobrze pamiętam a może (nad)interpretacja) Odpowiedz Link
jureczek.60 Re: szukamja też szukam 17.04.09, 14:30 Dzisiaj szukać to ciężko a już znaleść kobiete naprawde wporządku to niema mowy bo pewnie takowe nie istnieją ja do tej pory nie znalazłem,są owszem ale na jeden raz bo dłużej z nimi to diabeł nie wytrzzyma Odpowiedz Link
alina232u Re: szukamja też szukam 17.04.09, 16:13 oj chyba Pan tylko próbuje utwierdzić się w przekonaniu, że szukać już nie warto. pewno tak jest wygodniej i bezpieczniej tylko.... czy to wystarczy? w kazdym razie ja do zmiany poglądów nie namawiam: każdy w tym wymiarze idzie własną drogą. Odpowiedz Link
ktoj-akto Słowo do Aliny 17.04.09, 16:20 Nuciłem kiedyś "Ooooo, samer łajn" i pewien hydrałlik zaciekawił się: -"To o łajnie?" - Nie, o gównie - odpowiedziałem uprzejmie. I uspokoił się. Polecam. Odpowiedz Link
alina232u Re: Słowo do Aliny 17.04.09, 16:36 ktoj-akto napisał: > Nuciłem kiedyś "Ooooo, samer łajn" i pewien hydrałlik zaciekawił się: > -"To o łajnie?" - Nie, o gównie - odpowiedziałem uprzejmie. I uspokoił się. Pol > ecam. urocza historyjka ps. tak zupełnie na marginesie, to "łajn" to polska wymowa jakiego angielskiego słowa, bo nic mi się nie kojarzy... "shine"? Odpowiedz Link
ktoj-akto Re: Słowo do Aliny 17.04.09, 16:46 Chyba żartujesz ze mnie: wine = wino. Myślałem, że znasz piosenkę. Odpowiedz Link
alina232u Re: Słowo do Aliny 17.04.09, 17:01 ktoj-akto napisał: > Chyba żartujesz ze mnie: wine = wino. Myślałem, że znasz piosenkę. co za ironia, taki stary alkon jak ja a wina nie skojarzyłam pewno znam, ale w tej chwili nic mi sie nie przypomina. a swoja droga przypomniała mi sie tez pewna historia. stoje sobie na przystanku autobusowym i czekam na autobus. nieopadal jakas para w srednim wieku. w zamysleniu wielkim pale papierosa (wiem paskudny nałóg - już nie palę) i odgaszam peta na chodniku butem (wiem, to brzydko - zwykle jestem ekoloszką, ale sie zdarzylo). w tym momencie slysze pelen nagany glos pana z nieopdal: - a tego peta nie mozna do kosza wyrzucic? a to tak kulturalnie... (nie zdążyl dokonczyc, bo niemalze z lamparcia szybkościa dopadlam peta i wrzucilam go do kosza, mowiac bez najmniejszego cienia sarkazmu: - bardzo prosze. w facecie, az sie gotowało, ze nie pozwolilam mu dokończyc. Odpowiedz Link