13.04.09, 18:25
cześć!
szukam faceta do szczęścia. wiek około 30-40 lat, stan wolny,
okolice łodzi. dobry z natury i łatwy w obsłudze.
Obserwuj wątek
    • dilmum Re: szukam 13.04.09, 18:29
      a Pani to nie może podać swojego wieku tylko tak około? wink
      Dośc duże to około wink
      A Pani to gdzieś na wodzie jest? wink
      No tak, na wodzie, bo skoro ma być z natury wink
      • alina232u Re: szukam 13.04.09, 20:44
        acha
      • czarny.onyks Re: szukam 13.04.09, 21:39
        Dilmum ...kopę lat Cie nie widziałam;DDDDD
        pozdrawiam poświatecznie w doskonałym humorze;D
    • hesse.1 Re: szukam 13.04.09, 18:46
      "alina232u napisała: dobry z natury i łatwy w obsłudze."

      no wiesz co!!!! już mi podpadłaś... wink
      • alina232u Re: szukam 13.04.09, 20:46
        hesse.1 napisał:

        > "alina232u napisała: dobry z natury i łatwy w obsłudze."
        >
        > no wiesz co!!!! już mi podpadłaś... wink


        chyba się zapłaczę!
    • alina232u Re: szukam 13.04.09, 20:50
      dla ułatwienia dodam, że jestem inteligentna, piękna i mam
      niepospolite poczucie humoru.
      • 17lipiec1976 Re: szukam 13.04.09, 21:02
        alina232u napisała:

        > dla ułatwienia dodam, że jestem inteligentna, piękna i mam
        > niepospolite poczucie humoru.

        to już cośwink
    • antekcwaniak Re: szukam 13.04.09, 21:19
      Spełniam wszystkie warunki. Poza jednym. Jestem trudny w obsłudze.
      Tylko dla inteligentnych.
      • sheilarock Re: szukam 13.04.09, 21:33
        Taa.. zależy jaką obsługę masz na myśli wink

        A takie inteligentne, złośliwe poczucie humoru może byc ?
        tongue_out

        • antekcwaniak Re: szukam 13.04.09, 21:37
          Im bardsziej złośliwa i inteligentna tym bardziej interesująca. Taką
          biorę w ciemno...
          • clooney_g Re: szukam 13.04.09, 21:38
            Mnie już także brałeś....
            • antekcwaniak Re: szukam 13.04.09, 21:39
              Klunej zmykaj na drzewo wink
          • czarny.onyks Re: szukam 13.04.09, 21:40
            to tylko takie gadanie....
            a jak przychodzi co do czego to wolicie panowie potulne baranki;PP
            • antekcwaniak Re: szukam 13.04.09, 21:44
              Onyksie, czarny zresztą smile Wolę czarne owce niż potulne baranki wink
              • czarny.onyks Re: szukam 13.04.09, 21:55
                oj, z obserwacji wielu......czarne owce sa czasem fajne....na krótsze dystanse
                na dłuższy start...bywają męczące, trudne w obsłudze....
                nie każdy ma siłe....
          • sheilarock Re: szukam 13.04.09, 21:41
            antekcwaniak napisał:

            > Im bardsziej złośliwa i inteligentna tym bardziej interesująca.
            Taką
            > biorę w ciemno...

            Hmm... pytanie tylko czy dasz radę i "odbijesz piłeczkę" i czy
            zdołasz mnie zaintrygować ?
            • antekcwaniak Re: szukam 13.04.09, 21:42
              Zdołam... smile
              • sheilarock Re: szukam 13.04.09, 21:47
                Wiesz.. masz w nicku "cwaniak", a poza tym przechwalanki o niczym
                nie świadczą. Jak mi to udowodnisz ? wink
                • antekcwaniak Re: szukam 13.04.09, 21:48
                  Cwaniak to zmyłka wink
                  • sheilarock Re: szukam 13.04.09, 21:52
                    No cóż.. poczekam, popatrzę wink

                    BTW - nie łatwo zintrygować inteligentną kobietę smile
          • alina232u Re: szukam 14.04.09, 00:06
            podobno pod latarnią itdsmile
        • alina232u Re: szukam 14.04.09, 00:09
          sheilarock napisała:

          > Taa.. zależy jaką obsługę masz na myśli wink
          >
          > A takie inteligentne, złośliwe poczucie humoru może byc ?
          > tongue_out
          >
          poczucie humoru z natury jest inteligentne, więc zgaduję że może
          być....
          • alina232u ups 14.04.09, 00:25
            widzę, że przez nieuwagę odpowiedziałam na post pewnej pani. ale tak
            to bywa jak pewna pani z desperacji odpowiada na anons innej
            pani...smile
    • alina232u apel 14.04.09, 00:44
      taki malutki, do pań. żeby się nie podpinały pod mój wątek. nie
      żebym miałabym coś przeciwko nim, albo ich potrzebom, ale w sumie
      każdy może sobie tu ustanowić swój własny wątek, a mnie szkoda
      trochę czasu by sprawdzać czy dany nick to ewentualy adorator czy
      ewetualna zdesperowana pani, której zabrakło wyobraź nie by otworzyć
      własny wątek...
      • sheilarock Alina! 14.04.09, 10:38
        Wyluzuj kobieto i nie sądź wszystkich po sobie.
        To, że Ty jestes zdesperowana to widać, ale nie oznacza to, że
        wszystkie inne także....

        Jesooo, słowem juz sie nie odezwę w "TWOIM" wątku...
        • alina232u Re: Alina! 14.04.09, 10:55
          wyluzowałam, ale będe sądzic po sobie bo tak najłatwiej. pewno, ze
          widać iż jestem zdesperowana (najlepszy dowod to ten idiotyczny
          wateksmile) i nie oznacza to wszystkie inne takze, ale moge sobie o was
          myslec co mi sie podoba, no nie?smile

          jesooo, odezwij sie jeszcze w "MOIM" watku, pliiiiiiiiiis, ja juz
          nie bede!
          • bucwielki Re: Alina! 17.04.09, 13:57
            Tutaj nic dodać , nic ująć watek jak i założycielka idiotyczny !
      • gapuchna Re: apel 14.04.09, 10:43
        Alinko, my tu raczej tylko rozmawiamy. Tak na serio, to mało kto tutaj właśnie
        szuka - bo to jest zbyt fajne miejsce, by je odstawić dla jednego faceta/kobiety
        smile))

        I forum ma to do siebie, że każdy może pisać w każdym wątku. Bo to nie jest
        portal towarzyski, tylko forum dyskusyjne.

        ps. jeśli pojawi się jakiś adorator, to raczej powinien pisać do ciebie na priv.
        • alina232u Re: apel 14.04.09, 11:01
          gapuchna napisała:

          > Alinko, my tu raczej tylko rozmawiamy.

          no wlasnie, troche poźno sie zorientowalamsad


          Tak na serio, to mało kto tutaj właśnie
          > szuka - bo to jest zbyt fajne miejsce,

          nie wiem czy sie z tym "fajne" zgodze, skoro zamaist samotnych
          facetow grasuja tu same samotne baby, ale niech Ci będzie


          >
          > I forum ma to do siebie, że każdy może pisać w każdym wątku. Bo to
          nie jest
          > portal towarzyski, tylko forum dyskusyjne.

          dziekuje bardzo za to krotkie acz tresciwe objasnienie zasad
          funkcjonowania forum. jestem pewna, ze pozwoli mi to na przyszlosc
          uniknac podobnych bledow (uwaga - to byl taki malenki sarkazm, ale
          sie nie obraź)
          >
          > ps. jeśli pojawi się jakiś adorator, to raczej powinien pisać do
          ciebie na priv
          > .

          adorator jak sie zjawi to bedzie pewno na tyle inteligentny, ze nie
          bedzie pytal Ciebie o zgode na to gdzie ma pisacsmile
          • hesse.1 Re: apel 14.04.09, 11:24
            adorator= wibrator? kur.... zaczyna mnie drażnić to forum. jakiś jarmark i
            pierzaste koguciki,. przepychanki audiowizualne
            z wizytówkami, jakieś blokady docelowo ograniczające , bo ma być taki taki i
            taki i ch... inny nie... czasem w treści, którą zawrze tu jakaś osoba wychwytuję
            niuanse tej Osobowości, tak pożądanej, tak oczekiwanej, ale jeśli ktoś pisze o
            inteligencji inteligentnie, to już mnie to jakoś zaczyna zastanawiać i myślę
            sobie, że nie można rozwinąć skrzydeł, nie można uruchomić pewnych zasobów, gdyż
            wartość jaka jest dostrzegana, wymagana i pożądana, docelowo w ogóle mnie nawet
            nie bawi, nie wspominając o zainteresowaniu. Tak naprawdę cieszę się, że nie
            trzeba wychodzić z pomieszczenia i spoza monitora, żeby przekonać się jak
            odległy i obcy jestem pośród tej zwyczajnej zwyczajności. Taka samotność nie
            jest zła, oszczędza czas, pieniądze, i co za tym jeszcze idzie, a co dla mnie
            wydaje się być niezwykle istotnym, oszczędza rozczarowań, kolejnych zwątpień...
            Jeżeli czytając to, co zostaje zamieszczone na forum zaczynam się zastanawiać
            jakim człowiekiem jest osoba, której litery widzę, to jest chyba początek
            właśnie, normalnego, uczciwego, prawdziwego i lojalnego zainteresowania, nie
            wynikającego bynajmniej z kretyńskich castingów psychologiczno-wizualnych.
            • alina232u do hesse.1 14.04.09, 12:30
              bpana post pojawił sie na moim watku i smiem tez domyslac sie, ze
              moze chociaz troche jest skierowany do mnie, wiec pozwole sobie na
              odpowiedz. problem tylko, ze post nie jest ani taki krotki, ani
              jednoznaczny w wymowie (a raczej w w kilku wymowach, bo watkow
              dostrzegam tu kilka) a ja (wcale sie nie mitygujac) prosta kobieta
              jestem, wiec streszczę pana post swoimi slowami, a pan mi (jesli
              oczywiscie zechce) odpowie czy wlasciwie tresci w nim zawarte
              odczytuje. (bardzo przepraszam tutaj za brak polskich znakow i
              wielkich liter, ale troche sie spiesze, a chcialam jeszcze przed
              wyjsciem odpisac, bo mnie troche ciekawosc ewentualnej odpowiedzi
              korci)
              ponizej sa moje komentarze:


              hesse.1 napisał:

              > adorator= wibrator? kur.... zaczyna mnie drażnić to forum. jakiś
              jarmark i
              > pierzaste koguciki,. przepychanki audiowizualne
              > z wizytówkami, jakieś blokady docelowo ograniczające , bo ma być
              taki taki i
              > taki i ch... inny nie...

              w powyzszym fragmencie pan generalnie utyskuje na jakosc tego forum
              i idac dalej, portalu. zarowno jesli chodzi o uczestnikow jak i
              niektore rozwiazania techniczno/merytoryczne. czy tak?


              czasem w treści, którą zawrze tu jakaś osoba wychwytuj
              > ę
              > niuanse tej Osobowości, tak pożądanej, tak oczekiwanej,

              jak mniemam, zwierza sie pan, ze, mimo wszystko, czasami natyka sie
              pan na posty, ktore zdaja sie wskazywac na obecnosc tutaj
              intersujacych dla pana osob.


              ale jeśli ktoś pisze o
              > inteligencji inteligentnie, to już mnie to jakoś zaczyna
              zastanawiać i myślę
              > sobie, że nie można rozwinąć skrzydeł, nie można uruchomić pewnych
              zasobów, gdy
              > ż
              > wartość jaka jest dostrzegana, wymagana i pożądana, docelowo w
              ogóle mnie nawet
              > nie bawi, nie wspominając o zainteresowaniu.

              ten fragment mowi o pewnym typie osob, ktore, jak pan to
              ujal: "pisza o inteligencji inteligentnie" i ze, z blizej nie
              znanych mi powodow, jest to dla pana malo zabawne i malo
              interesujace. pytanie tylko: dlaczego? i (jesli sie nie myle w mojej
              interpretacji) co w takim razie jest dla pana zabawne i interesujace?


              Tak naprawdę cieszę się, że nie
              > trzeba wychodzić z pomieszczenia i spoza monitora, żeby przekonać
              się jak
              > odległy i obcy jestem pośród tej zwyczajnej zwyczajności.

              tutaj zdaje sie pan sugerowac, ze jest pan czlowiekiem niebanalnym,
              a moze wrecz niezwyklym.


              Taka samotność nie
              > jest zła, oszczędza czas, pieniądze, i co za tym jeszcze idzie, a
              co dla mnie
              > wydaje się być niezwykle istotnym, oszczędza rozczarowań,
              kolejnych zwątpień...

              to akurat jest proste: traktuje o wyzszosci siedzenia w domu z
              kompem od poznawania ludzi w tzw. realu. poza tym dostrzegam nutke
              daleko posunietej ostroznosci i gorycz wynikajacej z poniesionych w
              zyciu rozczarowan.

              > Jeżeli czytając to, co zostaje zamieszczone na forum zaczynam się
              zastanawiać
              > jakim człowiekiem jest osoba, której litery widzę, to jest chyba
              początek
              > właśnie, normalnego, uczciwego, prawdziwego i lojalnego
              zainteresowania, nie
              > wynikającego bynajmniej z kretyńskich castingów psychologiczno-
              wizualnych.

              a tu o wyzszosci znajomosci zawieranych na podstawie znajomosci
              postow danej osoby nad pozostalymi sposobami.

              bede wdzieczna za odpowiedz

              • hesse.1 Re: do hesse.1 14.04.09, 17:04
                Motivation wink

                1. "w powyzszym fragmencie pan generalnie utyskuje na jakosc tego forum i idac dalej, portalu. zarowno jesli chodzi o uczestnikow jak
                i niektore rozwiazania techniczno/merytoryczne. czy tak? "

                Utyskuję? a tfu... co za słownictwo... wyrażam opinię, dezaprobatę na powierzchowna strukturę niektórych treści zawieranych nie tylko na tym "forumie", ale i ogólniej. Czas niestety ma dla mnie ogromne znaczenie i każda jego nieproduktywna sekunda jest dla mnie stratą. Co do "uczestników" tego "foruma", to Naprawdę są Tu wspaniali Ludzie, którzy czasem, moim zdaniem błądzą w treściach swoich myśli, niepotrzebnie tracąc ważne chwile na komercyjne wręcz gadżety, które w późniejszym czasie mogą odwzorować się w postaci rozczarowania
                i poczucia pustki.
                zapraszam Tu wink


                2. "jak mniemam, zwierza sie pan, ze, mimo wszystko, czasami natyka sie pan na posty, ktore zdaja sie wskazywac na obecnosc tutaj
                intersujacych dla pana osob."

                a tfu... że niby ja się zwierzam? z czego? z tego, że czasem przeczytam Tu coś interesującego, co pozwala mi też niejako wyegzekwować swoje prawo do zaistnienia chociażby i tylko jako słowo? A posty warte zainteresowania, warte uwagi pojawiaja sie Tutaj częściej niż zapewne myślisz, pytanie tylko kiedy jesteśmy w stanie to dostrzec.

                3. "...fragment mowi o pewnym typie osob, ktore, jak pan to
                ujal: "pisza o inteligencji inteligentnie" i ze, z blizej nie
                znanych mi powodow, jest to dla pana malo zabawne i malo
                interesujace. pytanie tylko: dlaczego? i (jesli sie nie myle w mojej
                interpretacji) co w takim razie jest dla pana zabawne i interesujace?"

                dlaczego? ot prosta odpowiedź...: Ten typ tak ma i tyle... hehe... , a co jest dla mnie interesujące...? uuuu... zadałaś pytanie bardzo osobiste, a także wymagające ogromnej ilości literek, więc proszę o wybaczenie, ale nie odpowiem, gdyż jak na razie, tak na dzień dzisiejszy, przekracza to moje możliwości; polecam odświeżenie pojęcia Osobowość, oraz skorzystanie na przykład z takiej opcji: He...He... wink

                4. "to akurat jest proste: traktuje o wyzszosci siedzenia w domu z
                kompem od poznawania ludzi w tzw. realu. poza tym dostrzegam nutke
                daleko posunietej ostroznosci i gorycz wynikajacej z poniesionych w
                zyciu rozczarowan. "

                real, czy biedronka, figurują jednak różne ceny i różne efekty potrafi przynieść i jedno i drugie, o ile wiemy jak się tym posługiwać.
                Ostrożność jest wręcz niezbędna, gdyż można zostać wchłoniętym przez materię, która na dłuższą metę ewidentnie szkodzi i blokuje pęd ku osiąganiu szczęścia i swoistego happyendu jakim jest bajka pod tytułem Nasze Życie.
                Z goryczą straconego czasu chyba już zdążyłem się pogodzić, porozmawiać z nią, dojść do jasnych wniosków, bynajmniej nie resetując (kasując) doświadczeń i wyciągając pożyteczne dla mnie wnioski.

                5. "a tu o wyzszosci znajomosci zawieranych na podstawie znajomosci
                postow danej osoby nad pozostalymi sposobami."

                tu tylko pisałem/myślałem o chwilowej wyższości takiego sposobu, bo jeśli chodzi o znajomości czysto "internetowe", jednakowoż liczy się iskierka, zawarta w owych niby nic nie znaczących postach, niejednokrotnie jakże czysto i dokładnie ukazujących duszę i prawdziwe oblicze autora, który czując się bezpieczny, "bo to tylko net", potrafi opowiedzieć o sobie wiele prawdziwego, czego w realności, w podstawowym i bardzo początkowym kontakcie nie uświadczysz.

                6. "bede wdzieczna za odpowiedz"


                tych odpowiedzi tak naprawdę jednak nie dostałaś, gdyż problematyka kontaktów między ludźmi jest
                o wiele bardziej złożona niż moja "pisaninka", czy to forum, czy nawet problem samotności poruszany w całej sieci internetowej; skończywszy w "realu", a także w wewnętrznym poczuciu alienacji, pragnień, wręcz żądań i pożądań zapełniania pustki wink .Tylko fragmentarycznie i tak troszkę nie przykładając się, czasem próbuję zwrócić czyjąś uwagę na pewne elementy, które czynią Nas samotnymi, czasem delikatnie, acz bezczelnie sugerując przyczyny takowego stanu.
                Na razie to byłoby na tyle mojego ględzenia o Kolorowych Jarmarkach...

                Pęd realnego istnienia wyrywa mnie teraz od monitora i klawiatury, lecz myśli, które tu przedłożyłem oczywiście podążą za mną i ze mną, bo to przecież jednak też część mojego Ja. wink

                P.S. Przepraszam za troszkę nieudolną "pisaninkę", ale nie cierpię bawić się w czystą publicystykę, która mnie jakoś mierzi i odstrasza swoim ograniczonym, wyrazem wyłącznie werbalnym.
                Czasem wolę pochrząkać jak świnka i wtedy od razu lepiej się czuję smile
                Na zakończenie, tak żeby w końcu ten post nabrał jakiegoś ludzkiego wyrazu, przytoczę (ciekawe, czy sie to wszystko zmieści w jednym ? wink ) pewien text:

                "Kropka nad ypsylonem

                o, częstochowskich rymów jasnogórska potęgo
                o, zapachu, perfumo, lawendo
                wielobarwna tęczująca tańcująca wstęgo
                niewyczerpalna nigdy wiwendo
                odkrywczych kartografii zapoznana precyzyjna legendo
                pełna gościnnych kosmicznych adresów agendo
                astronautyczna siermięgo
                - płyń po manowcach z włóczęgą -
                schemacie
                jak ty nie lubisz tych co ci wymykają
                tych co ich nie możesz:
                a) a la carte alakartnąć
                b) batem batiuszki batnąć
                c) capnąć
                d) drapnąć
                e) emancypować eksploatacją
                f) fatamorgatnąć
                g) gzygzatowatym gdakaniem gzagadaknąć
                h) haratnąć
                i) idem
                j) judasznąć
                k) krawatnąć
                l) lukrowatym lakierem landszaftnąć
                ł) łatwopalnąć
                m) makabryczną macnąć macką
                n) nijakością natchnąć
                o) oznakować odznaką
                p) policyjną poskromić pałką
                r) rachityczną raczyć racją
                s) scholastyczną sypnąć sadzą
                t) tandetnym tatuażem tasknąć
                u) ujednolicić
                w) wytresować
                x) iksnąć
                y) igreknąć
                z) zetnąć
                bo nie sięga za obręb
                ni miecz twój ni obręcz
                schemacie
                kacie z kurtką na wacie
                nihil novi sub Sole
                i dzięki Słońcu milsze molowi sobole
                niźli nasze chrustem malowane powidła
                akurat jest nów
                to proszę
                to wniosek wnoszę
                pójdź przeciwko mnie na łów

                pomóż wspomóż dopomóż wyjątku czuły
                odeprzeć tłumnie armie reguły

                oto pod karną ekspedycją wyrasta w dół mokradło
                (dla lingwisty-erotomana kurna jego marna
                jak mówi jeden w poemacie juniora "junioriada"
                więc dla lingwisty-erotomana
                mokradło to jest przeważnie mokre prześcieradło
                lecz my bierzemy abecadło
                i pakujemy je w imadło
                i wybieramy nie jak popadło
                ale mokradło jak mokradło)
                jeszcze raz

                pomóż wspomóż dopomóż wyjątku czuły
                odeprzeć tłumne armie reguły

                oto pod karną ekspedycją wyrasta w dół mokradło
                infanterii zaciężne legiony toną bezowocnie
                z tylariery co kucała w kępach mietlicy
                każdy już w hożych objęciach wodnicy
                sztab inżynierii załamuje dłonie
                puścić spaniele i ogary-wodołazy
                rzecze wódz
                wodzu wodzu
                nie żal ci nie żal tresowanej zwierzyny
                oto wracają psy - poparzone sierść i pyski
                co to jest pyta wódz
                wodzu - to błędne ogniki
                zdjąć kaptury kobuzom i rarogom
                rzecze wódz
                wodzu wodzu
                nie żal ci tresowanej ptaszyny
                oto wracają ptaki - z niczym i powariowane
                co to jest pyta wódz
                wodzu - to nieznane
                mam sposób
                czknął mięsopust
                w ten sposób
                padło wiele osób
                weźmiemy go głodem
                oble go oblegamy
                ogniska rozpalamy
                bekony podpiekamy
                podchorążówka robi sztuczny wiatr
                wonna fala ma iść w las
                tak go uwędzimy
                tak go rozmiękczymy
                tak go wykurzymy
                tak go przypirzymy
                nawet nie trzeba będzie delegować delegata
                żeby z odstępu relegował renegata
                sam tu podpełznie na czworaka
                wtedy go cap i za schematu kratę
                i zakładamy mu krawatę
                rzeźniku rzeźniku
                kierowniku naczelniku
                mięsa rajdy po mięso
                mięsa procesje po mięso
                mięsa pielgrzymki po mięso
                mięsa wyprawy krzyżowe po mięso
                mięsa wędrówki
                • alina232u Re: do hesse.1 14.04.09, 18:57
                  no tak.
                  zasadniczo na pytanie dlaczego nie lubi pan pisania o inteligencji
                  inteligentnie odpowiedział pan tak:
                  - bo ten typ tak ma.
                  dziękuję.
                  wniosków przez grzeczność nie będę wyciągać publicznie.
                  nie mam więcej pytań.
                  • hesse.1 Re: do hesse.1 14.04.09, 19:07
                    alina232u no załamka... Twoje pytanie brzmiało inaczej, a teraz inaczej... jak
                    chcesz, to mogę Cię w tyłek pocałować, ale nie naciągaj mi tu faktów, bo Cię
                    skieruję do lekarza jakiegoś... wink
                    • alina232u Re: do hesse.1 14.04.09, 21:44
                      hesse.1 napisał:

                      > alina232u no załamka... Twoje pytanie brzmiało inaczej, a teraz
                      inaczej... jak
                      > chcesz, to mogę Cię w tyłek pocałować, ale nie naciągaj mi tu
                      faktów, bo Cię
                      > skieruję do lekarza jakiegoś... wink


                      nie diękuję: to tyle odnośnie propozycji pocałunku w tyłek. ( i nie
                      tylko ze względów praktycznych, związanych z twoim pglądem o
                      wyższości znajomości forumowej nad realną). moje pytanie
                      merytorycznie się nie zmieniło, a że odpowiedziałeś na nie w taki
                      sposób jakbyś miał problemy z rozumieniem podstawowych zasad
                      gramatyki polskiej to jakby nie mój już problem. twoje "skierowanie"
                      do lekarza traktuję tylko i wyłącznie jako próbę ratunku za pomocą
                      chamstwa, więc pozwól, że nie skomentuję...
                      • hesse.1 Re: do hesse.1 14.04.09, 22:21
                        łeee... ja tu taki atrakcyjny anons składam, a tu lipa... wink
                        • ktoj-akto Re: do hesse.1 15.04.09, 00:43
                          Miałeś chamie złoty róg. Ostał ci się jeno... plagiat i grafomania.
                          • hesse.1 Re: do hesse.1 15.04.09, 10:16
                            plagiat i grafomania.- pogubiły się na równej drodze pojęcia. a miałeś chamie
                            itd. to z czego to? Znowu z Twojego umysłu, czy raczej
                            z jadowitej zazdrości? ech dzieci, dzieci... ciężkie tu czasem życie
                            z Wami.
                            • alina232u Re: do hesse.1 15.04.09, 10:54
                              zgadzam sie i przy okazji do czegoś chyba powinnam się przyznać. ja
                              też odczuwam w sobie jadowitą zazdrość. bardzo bym chciała nauczyć
                              się prosić adwersarzy by całowali mnie w tyłek i wysyłać ich do
                              leakrza. poki co pozostaje mi jednak pisać o inteligencji
                              inteligentnie bo inaczej chyba nie umiem...

                              mała dziewczynakasmile
                            • ktoj-akto Re: do hesse.1 15.04.09, 14:34
                              Z czego? Napewno nie z "poezji" matołka z przerostem ambicji. Bo on ma ciężkie życie, na co się użala... I czegóż to można mu zazdrościć?
                              • hesse.1 Re: do hesse.1 15.04.09, 15:45
                                "ktoj-akto napisał: matołka z przerostem ambicji; Miałeś chamie złoty róg.; " no
                                i jeszcze posądziłeś mnie o plagiat.

                                nie wstyd Ci? a napisałeś tylko raptem dwa zdania. może jak w łeb dostaniesz,
                                to się trochę opamiętasz? Dobra... spadam... napiszesz coś jeszcze hardkorowego,
                                to pogadamy inaczej i tyle. radzę do budy spier... i tam szczekać.
                                • alina232u Re: do hesse.1 15.04.09, 16:59
                                  biedny hesse.1, dostał w czułe miejsce i się zdenerwował...
                                  a mama nie tłumaczyła, że jak będziesz za bardzo machał szpdelkiem
                                  to zawsze znajdzie się ktoś, kto Ci wiaderko na łepek wsadzi? no
                                  widać nie...
                                  a teraz wytrzyj nosek, umyj rączki i na drugi raz nie zaczynaj.
                                  • hesse.1 Re: do hesse.1 15.04.09, 17:12
                                    alina232u napisała: "a teraz wytrzyj nosek, umyj rączki i na drugi raz nie
                                    zaczynaj."

                                    to groźba?
                                    • alina232u Re: do hesse.1 15.04.09, 17:16
                                      hesse.1 napisał:


                                      >
                                      > to groźba?

                                      a ne ne. dobra radasmile
                                      • hesse.1 Re: do hesse.1 15.04.09, 17:45
                                        widzisz alina... piaskownic ci u nas dostatek, a Twoich rad jak na lekarstwo.
                                        Cieszy mnie to, że jednak tak jest.
                                        • alina232u Re: do hesse.1 15.04.09, 19:17
                                          hesse.1 napisał:

                                          > widzisz alina... piaskownic ci u nas dostatek, a Twoich rad jak na
                                          lekarstwo.
                                          > Cieszy mnie to, że jednak tak jest.

                                          rada byla z dobrego serca, ale jak nie to nie. tylko, ze kiedy znowu
                                          oberwiesz i znowu zlejesz sie w spodenki ze zlości (mowiac
                                          delikatnie o twoim zachowaniu) to moze ja docenisz. w kazdym razie
                                          za ktoryms razemwink
                                          • ktoj-akto E c c e h o m o! 15.04.09, 21:01
                                            Ew. wg Jana, 19,5. Wyjaśniam intelektualiście, który Wyspiańskiego nie rozpoznał. Wyjątkowemu, niebanalnemu, tylko szczek jakiś przytłumiony - jakby z budy dochodził. Za to repertuar urozmaicony.
                                            Nie zamierzam powtarzać. Ot, wylazła słoma z gumiaków...
                                            • rumunska_ksiezniczka Re: E c c e...... h o m o! 15.04.09, 21:12
                                              he he nie da rady zrobić podwójnej spacji wink
                                            • hesse.1 Re: E c c e h o m o! 15.04.09, 22:00
                                              kto-jak " napisał: tylko szczek jakiś przytłumiony - jakby z budy dochodził. Za
                                              to repertuar urozmaicony."

                                              Doobree.. smile doobre... kretynizuj się dalej wink
                                            • alina232u do Pana ktoj-akto 15.04.09, 22:19
                                              mam dylemat, bo z jednej strony pana riposty są celne i czytam je z
                                              przyjemnościa, a z drugiej żal mi tamtego człowieka. widać, że ma
                                              jakieś ambicje, chciałby uchodzić za erudytę i osobę elokwentną a
                                              zachowuje się jak pospolity gó..rz i wyzej juz z pewnościa nie
                                              podskoczy. prosze go juz nie kopac, troche litości.
                                              • rumunska_ksiezniczka Re: do Pana ktoj-akto 15.04.09, 22:22
                                                no, k-a, czyżby pani alina zajęła teraz moje miejsce? jezdem zazdrosna! i
                                                jeszcze dokopuje twojemu znienawidzonemu samcowi alfa! ale jajca!
                                                wink
                                                • hesse.1 Re: do Pana ktoj-akto 15.04.09, 22:28
                                                  a ja myślę, że... ech... szkoda... , bo nic już tu po mnie, zepsuty intelekt
                                                  ciężko jest naprawić... chyba, że on sam tego ce...
                                                  proszę już zakończyć te nieproduktywne typowania i przejść do meritum; czyli
                                                  uzmysłowić sobie, jakie forum Was gości i do0cenia.
                                                • ktoj-akto Alfa, to tylko dla kozaczki 15.04.09, 23:40
                                                  dla mnie "psi" - tuż przed "omegą". Może nawet psi syn. Jajca? To wyłącznie Twój cel. Pamiętaj jednak, że na jajcach gnieżdżą się wszy
                                                  łonowe, czyli mendy. Chyba nie marzysz o takiej ksywce?
                                                  • sheilarock już wiem 15.04.09, 23:55
                                                    dlaczego "samotni " jesteście

                                                    to do tych " zdesperowanych, zgorzchniałych" itp.
                                                    Jaki macie cel w obrażaniu siebie nawzajem ? pytam ..

                                                    Nota bene grafomański styl coponiektórych to widać..




                                                  • sheilarock I przepraszam 16.04.09, 00:09
                                                    Alina,
                                                    miałam już nie zaśmiecać "Twojego" wątku.

                                                    Dobranoc tongue_out

                                                  • alina232u Re: I przepraszam 16.04.09, 09:13
                                                    nic nie szkodzi, nawazniejsze, ze sama dajesz dobry przyklad
                                                    calkowitego braku desperacji, zyczliwosci i dobrego stylutongue_out
                                                    moze od twojej tutaj obecnosci tez staniemy siel lepsi?
                                                  • ktoj-akto Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 10:00
                                                    z tej Aliny!!! Jesteś inteligentna. Czy dostatecznie, żeby pojąć, że
                                                    1. TU nie masz żadnych szans (myślę o poszukiwaniu partnera);
                                                    2. jeśli chcesz osiągnąć sukces, musisz spuścić z tonu - bo prezentowanym poziomem ODSTRASZASZ. Podejrzewam, że nie od dziś...
                                                    Pozdrawiam i szczerze życzę powodzenia! smile
                                                  • alina232u Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 10:31
                                                    oprócz wymienionych wyżej przeze mnie cech to mam jeszcze jedna
                                                    istotną: jestem łagodna jak golebica. serio. (z inteligencja sie
                                                    zgadzalo, wiec czemu teraz mialbym klamac?).
                                                    tak wiec tylko z pierwszym punktem jestm sklonna sie zgodzic.
                                                    a "sukces" moze byc bardzo roznie definiowany, rozumiany i mozna go
                                                    osiagac w roznych dziedzinach zycia. jesli chodzi panu o ewentualny
                                                    sukces na tym forum, to prosze sie nie gniewac, ale: I don't care.
                                                    szczerze.


                                                    ps.
                                                    przyganiał kocioł...
                                                  • hesse.1 Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 12:52
                                                    sukces... haaahaaa haaa doooobbbrrreeee...
                                                  • ktoj-akto Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 15:59
                                                    W dziennikarskim świecie mawia się: nie jest newsem wiadomośc, że pies ugryzł czlowieka. Newsem jest, że człowiek ugryzł psa. A cóż dopiero kundla podającego się za wilka???
                                                  • alina232u Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 16:10
                                                    to było do mnie Panie ktoj-akto?
                                                  • ktoj-akto Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 17:52
                                                    Do Ciebie Alino? Czyżbyś przyznawała się do bycia wilkiem, albo kundlem? Zostaw to innym...
                                                  • alina232u Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 18:01
                                                    ktoj-akto napisał:

                                                    > Do Ciebie Alino? Czyżbyś przyznawała się do bycia wilkiem, albo
                                                    kundlem? Zostaw
                                                    > to innym...

                                                    ależ nie! nie "prznaję się" nawet do bycia "zjadliwą żmijką" co jak
                                                    wiemy innym nie przszkadza mnie tak nazywać... więc uważam, że warto
                                                    się upewnić, kto tym razem jest pod ostrzałem.
                                                  • ktoj-akto Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 18:08
                                                    Żmijką jesteś. I do twarzy Ci z tym. Reszta jest milczeniem.
                                                  • alina232u Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 18:12
                                                    ktoj-akto napisał:

                                                    > Żmijką jesteś. I do twarzy Ci z tym. Reszta jest milczeniem.

                                                    domślam sie, że był to mimo wszystko komplement, więc dziękuję.
                                                  • ktoj-akto Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 18:22
                                                    Noooo, tak. Bardzo Ci życzę, żeby znalazł się "poskramiacz złośnicy".
                                                    Mimo postawy "I don't care".
                                                  • hesse.1 Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 18:35
                                                    zaraz chyba zwymiotuję...
                                                  • ktoj-akto Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 18:48
                                                    To normalne. Zwierzętom nie służy alkohol.
                                                  • alina232u ogólnie 16.04.09, 18:54
                                                    ktoj-akto napisał:

                                                    > To normalne. Zwierzętom nie służy alkohol.

                                                    (własnie sobie udowodnilam, ze jakis cel tym watkiem osiągnęlam - po
                                                    raz pierwszy od kilku dni, tak szczerze sie uśmiałam, na głos. a to
                                                    w życiu lubię robić najbardziej!)
                                                  • alina232u Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 18:51
                                                    ktoj-akto napisał:

                                                    > Noooo, tak. Bardzo Ci życzę, żeby znalazł się "poskramiacz
                                                    złośnicy".
                                                    > Mimo postawy "I don't care".

                                                    dzięki i mam nadzieję, że sie znajdzie... że wogóle sie taki gdzieś
                                                    narodziłsmile
                                                    a mówie: "I don't care" tylko w pewnych okolicznościach, nie zawsze.
                                                  • kawamija Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 16:45

                                                    hmmm.......przeczytalam cały wątek....i ....nie wiem....no nie
                                                    wiem....o co chodzi ? o to ze ktos poszukuje ? o to , ze
                                                    moje ....moje ma być MOJE i jednocześnie , i oczywiście ma byc
                                                    podziwiane przez innych, o tym, ze mamy oczekiwanie ubrane w jakąś
                                                    fizyczność, a może chodzi o przejmującą samotność w czterech
                                                    ścianach, a może chodzi o dokopanie....ale komu ? czyją nogą ? i czy
                                                    w wypranej skarpetce....

                                                    echh......
                                                    ;-(
                                                  • alina232u Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 17:26
                                                    > hmmm.......przeczytalam cały wątek....i ....nie wiem....no nie
                                                    > wiem....o co chodzi ?

                                                    wygląda więc na to, że zmarnowałas czas.

                                                    ps.
                                                    nie wiem jak inni, ale ja w tej chwili mam brudne skarpetki. własnie
                                                    podlewałam ogródek i się cała utytłałam.
                                                  • kawamija Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 17:37
                                                    alina232u napisała:

                                                    > > hmmm.......przeczytalam cały wątek....i ....nie wiem....no nie
                                                    > > wiem....o co chodzi ?
                                                    >
                                                    > wygląda więc na to, że zmarnowałas czas.

                                                    raz jeszcze hmmm.....zupełnie tak nie myśle....ale...zechciałabys
                                                    nakreślić meritum rozważań w obecnym wątku....oczywiście wg
                                                    Ciebie....


                                                    -*-*-*-
                                                    ....żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi.......bo nie jesteś
                                                    sam.....
                                                  • alina232u Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 18:11
                                                    kawamija napisała:

                                                    > alina232u napisała:
                                                    >
                                                    > > > hmmm.......przeczytalam cały wątek....i ....nie wiem....no nie
                                                    > > > wiem....o co chodzi ?
                                                    > >
                                                    > > wygląda więc na to, że zmarnowałas czas.
                                                    >
                                                    > raz jeszcze hmmm.....zupełnie tak nie myśle....ale...zechciałabys
                                                    > nakreślić meritum rozważań w obecnym wątku....oczywiście wg
                                                    > Ciebie....
                                                    >

                                                    nie, nie zechciałabym. szkoda na to mojego i twojego czasu. dam Ci
                                                    tylko dwie wskazowki:

                                                    1. na podstawie jednego wątku, mozna przyjsc do zupelnie obcej osoby
                                                    i wsadzic jej palec w oko mówiąc: "a ty jestes sam/a w czterech
                                                    ścianach, wredny/a i dlatego umrzesz zaraz na raka". tylko po co,
                                                    jesli uwazamy sie za tych "lepszych" i "milszych"? to bylo pytanie
                                                    retoryczne, jakby co.

                                                    2. wątki maja to do siebie, że żyją własnym życiem...

                                                  • bucwielki Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 20:35
                                                    Dziewczę wątki na forum otwartym są dla każdego
                                                    i nie ty decydujesz komu gdzie wolno pisać ,
                                                    założysz sobie swoje prywatne forum i będziesz mogła tam
                                                    ustalać warunki !
                                                    niektóre twoje posty ja na miejscu Adminów bym wyciął, im zabrakło odwagi !!!
                                                    Pozdrawiam smile
                                                  • alina232u Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 21:18
                                                    bucwielki napisał:

                                                    > Dziewczę

                                                    po pierwsze to troche szacunku, bo za przeproszeniem wina w bramie z
                                                    panem nie piłam.


                                                    wątki na forum otwartym są dla każdego
                                                    > i nie ty decydujesz komu gdzie wolno pisać ,

                                                    to prawda. nigdy nie twierdzilam inaczej, albo nie wiem co napislam,
                                                    a to drugie raczej malo mozliwesmile

                                                    > założysz sobie swoje prywatne forum i będziesz mogła tam
                                                    > ustalać warunki !

                                                    e, szkoda czasu.

                                                    > niektóre twoje posty ja na miejscu Adminów bym wyciął, im zabrakło
                                                    odwagi !!!


                                                    i po co sie tak meczyc ciagle i ciagle je czytajac? prosze je
                                                    zglosic pod gilotyne cenzury, moze sie admini nad panem zlituja?smile
                                                  • bucwielki Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 22:16
                                                    Pańcia , wina nie piliśmy ,bo ja nie pijam wina ,a już w bramach
                                                    z takimi jak ty broń Boże.Jeszcze sobie zapamiętaj że rzeczowniki, nazwy własne
                                                    pisze się z dużej litery
                                                    Pozdrawiam paaaaa smile smile
                                                  • alina232u Re: Cóż za zjadliwa żmijka 16.04.09, 22:28
                                                    bucwielki napisał:

                                                    > Pańcia , wina nie piliśmy ,bo ja nie pijam wina ,a już w bramach

                                                    gdybym byla zlosliwa to bym powiedziala:
                                                    - patrz, a nie wyglądasz.

                                                    a z tym "winem w bramie", to broń boże nie propozycja, zwykle sie
                                                    mawia: "bo brudzia razem nie piliśmy", ale ta wersja wydala mi sie
                                                    jednak, jak dla pana, zbyt uprzejmawink

                                                    moze pan sobie to wziąść do siebie. rzeczownik zresztą tez.
                                                  • rumunska_ksiezniczka Re: Cóż za zjadliwa żmijka 17.04.09, 16:21
                                                    alina232u napisała:

                                                    > moze pan sobie to wziąść do siebie. rzeczownik zresztą tez.

                                                    hmmmmm, a o inteligencji coś pisałaś?
                                                  • alina232u Re: Cóż za zjadliwa żmijka 17.04.09, 16:38
                                                    rumunska_ksiezniczka napisała:

                                                    > alina232u napisała:
                                                    >
                                                    > > moze pan sobie to wziąść do siebie. rzeczownik zresztą
                                                    tez.
                                                    >
                                                    > hmmmmm, a o inteligencji coś pisałaś?

                                                    kłamałam. gupia jestemsmile

                                                    k
          • bucwielki Re: apel 17.04.09, 14:00
            alina232u napisała: "skoro zamaist samotnych
            facetow grasuja tu same samotne baby, "
            a ty nie samotna baba , obojniak?
      • bucwielki Re: apel 17.04.09, 13:55
        alina232u napisała:

        > taki malutki, do pań. żeby się nie podpinały pod mój wątek. nie
        > żebym miałabym coś przeciwko nim, albo ich potrzebom, ale w sumie
        > każdy może sobie tu ustanowić swój własny wątek, a mnie szkoda
        > trochę czasu by sprawdzać czy dany nick to ewentualy adorator czy
        > ewetualna zdesperowana pani, której zabrakło wyobraź nie by otworzyć
        > własny wątek...

        Jakże pańcia zdesperowana musiała być ,że tu przyszła szukać łatwych w obsłudze smile
    • aglajaaa ... 16.04.09, 20:35
      Nie wiem czy mogę... Chyba nie powinnam, ale nie potrafię nie napisać. Ja wiem, że z Ktoj-akto i Hesse pisać nie powinnam (dla obopólnego dobra), a Pani „właścicielka” wątku obrzuci mnie piękną wiązanką metafor (albo i czym innym) Sama nie wiem jak ja w ogóle śmiem wchodzic w czyjś wątekwink

      Ale Was czytam... No, nieeeee... Kabaretsmile
      Pośmiałam sięsmile
      Niezłe pocięcie tekstu Stepowego... a cóż za interpretacjasmile Pod wrażeniem jestemwink Może to właściwe posunięcie takie rozkładanie Stepowego na części pierwsze, by zrozumieć... Hmm... Pani jak mniemam zrozumiała... Gratuluję(!)

      Pani szuka... A Wy chłopcy (może powinnam Panowie, ale... jakoś mi to tu nie pasuje, wybaczcie) zamiast do Pani miłe słówka wypisywać, zabłysnąć erudycją, ową nietuzinkowością, zachwycić wewnętrznym pięknem (wszystko to niewątpliwie obaj macie) bawicie się w te Wasze rozgrywki.
      Stepowy, gdzie ukryłeś tego wrażliwego SIEBIE?
      „po prostu bądź sobą, czasu mniej zmarnujesz na głupoty jakieś mało produktywne”...
      • alina232u Re: ... 16.04.09, 21:21
        aglajaaa napisała:

        a Pani ̶
        > 2;właścicielka” wątku obrzuci mnie piękną wiązanką metafor (albo i
        czym i
        > nnym) Sama nie wiem jak ja w ogóle śmiem wchodzic w czyjś wątekwink
        >

        a co, az na taką zołzę wyglądam?smile
        • aglajaaa Re: ... 16.04.09, 21:31
          alina232u napisała:
          > a co, az na taką zołzę wyglądam?smile

          Hmm... Nieeee... (coś to nie takie niepewnewink)
          Nieważnesmile Powodzenia życzę w poszukiwaniach i gratuluję umiejętności
          odczytywania MYŚLI zaklętych w SŁOWA... interpretacja to się zwie, o ile dobrze
          pamiętam a może (nad)interpretacjawink)
          • alina232u Re: ... 16.04.09, 22:13
            w takim razie dziekuję i... dziękuję.

    • jureczek.60 Re: szukamja też szukam 17.04.09, 14:30
      Dzisiaj szukać to ciężko a już znaleść kobiete naprawde wporządku to
      niema mowy bo pewnie takowe nie istnieją ja do tej pory nie
      znalazłem,są owszem ale na jeden raz bo dłużej z nimi to diabeł nie
      wytrzzyma
      • alina232u Re: szukamja też szukam 17.04.09, 16:13
        oj chyba Pan tylko próbuje utwierdzić się w przekonaniu, że szukać
        już nie warto. pewno tak jest wygodniej i bezpieczniej tylko.... czy
        to wystarczy? w kazdym razie ja do zmiany poglądów nie namawiam:
        każdy w tym wymiarze idzie własną drogą.
      • ktoj-akto Słowo do Aliny 17.04.09, 16:20
        Nuciłem kiedyś "Ooooo, samer łajn" i pewien hydrałlik zaciekawił się:
        -"To o łajnie?" - Nie, o gównie - odpowiedziałem uprzejmie. I uspokoił się. Polecam.
        • alina232u Re: Słowo do Aliny 17.04.09, 16:36
          ktoj-akto napisał:

          > Nuciłem kiedyś "Ooooo, samer łajn" i pewien hydrałlik zaciekawił
          się:
          > -"To o łajnie?" - Nie, o gównie - odpowiedziałem uprzejmie. I
          uspokoił się. Pol
          > ecam.

          urocza historyjkasmile


          ps.
          tak zupełnie na marginesie, to "łajn" to polska wymowa jakiego
          angielskiego słowa, bo nic mi się nie kojarzy... "shine"?
          • ktoj-akto Re: Słowo do Aliny 17.04.09, 16:46
            Chyba żartujesz ze mnie: wine = wino. Myślałem, że znasz piosenkę.
            • alina232u Re: Słowo do Aliny 17.04.09, 17:01
              ktoj-akto napisał:

              > Chyba żartujesz ze mnie: wine = wino. Myślałem, że znasz piosenkę.

              co za ironia, taki stary alkon jak ja a wina nie skojarzyłamsmile pewno
              znam, ale w tej chwili nic mi sie nie przypomina.

              a swoja droga przypomniała mi sie tez pewna historia.
              stoje sobie na przystanku autobusowym i czekam na autobus. nieopadal
              jakas para w srednim wieku. w zamysleniu wielkim pale papierosa
              (wiem paskudny nałóg - już nie palę) i odgaszam peta na chodniku
              butem (wiem, to brzydko - zwykle jestem ekoloszką, ale sie
              zdarzylo). w tym momencie slysze pelen nagany glos pana z nieopdal:
              - a tego peta nie mozna do kosza wyrzucic? a to tak kulturalnie...
              (nie zdążyl dokonczyc, bo niemalze z lamparcia szybkościa dopadlam
              peta i wrzucilam go do kosza, mowiac bez najmniejszego cienia
              sarkazmu:
              - bardzo prosze.
              w facecie, az sie gotowało, ze nie pozwolilam mu dokończyc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka