Dodaj do ulubionych

zmarł filozof

01.06.09, 13:58
człowiek wielki, miałam z nim zajęcia, zdałam u niego egzamin z historii
filozofii starożytnej. wybrałam na ustnym ciężki temat filozofów przyrody.
człowiek silny, mądry, dostojny, spokojny.
to dzięki niemu wiem, co pisał św. augustyn i czemu w chaosie jest porządek.
a teraz ten człowiek nie żyje i jest mi okropnie.
dlaczego TACY ludzie odchodzą?
dlaczego ludzie umierają?
po co jest śmierć?

ostatni wywiad:
www.rp.pl/artykul/2,312794.html
Obserwuj wątek
    • robert.83 Re: zmarł filozof 01.06.09, 14:14

      Odchodzą, żeby dać miejsce innym. W lesie zawaliło się wielkie
      drzewo, dające przez dekady oparcie innym małym roślinkom... bez
      niego te roślinki - nie gotowe na dużą ilość światła - nie
      rozwinęłyby się. Teraz drzewo runęło a najlepsza roślinka zajmie
      jego miejsce. Bo to jest las. Życie zawiera śmierć.

      Przepraszam, jeśli to co napisałem wygląda jaj pieprzenie głupot...
      ja to tak rozumiem i tyle.
      • rumunska_ksiezniczka Re: zmarł filozof 01.06.09, 14:23
        wiesz co jest najdziwniejsze, że odkąd się dowiedziałam (dziś rano), to ryczę
        jak bóbr. a miałam z kolesiem zajęcia tylko jeden semestr trzy lata temu.
        a jak zdechł mój kot, po 17 latach, to nie płakałam w ogóle.
        dziwne.
        las metaforą świata, drzewo ludzkiego życia...
        celowość śmierci?
        sens życia?
        wszystko mi się sypie w takich momentach.
        • pannaredd Re: zmarł filozof 02.06.09, 08:27
          I jeszcze porównanie straty.. człowieka i zwierzęcia..
          Też bym Ci pogratulowała, ale... Twej ułomności to chyba nie mam co
          gratulować smile
    • pannaredd Re: zmarł filozof 01.06.09, 15:37
      Dlaczego "tacy" ludzie odchodzą... hmm... rozumiem że wszyscy inni
      mogą odejść łącznie z Twoimi najbliższymi i jest ok... hmm.. dziwnie
      wartościojusz.. czyli jedno życie wg Ciebie jest wartościowsze od
      innego... hmm... gratuluje podejścia...
      WSZYSCY ludzie odchodzą bo taka jest kolej rzeczy...
      • pannaredd Re: zmarł filozof 01.06.09, 15:39
        * wartościujesz - przepraszam za babola
      • rumunska_ksiezniczka Re: zmarł filozof 01.06.09, 16:40
        napisałaś:
        dziwnie
        wartościojusz.. czyli jedno życie wg Ciebie jest wartościowsze od
        innego...

        nic takiego nie napisałam.
        później zadałam dwa pytania:
        dlaczego ludzie umierają?
        po co jest śmierć?
        gratuluję czytania ze zrozumieniem języka polskiego.
    • frip0 Re: zmarł filozof 01.06.09, 16:48
      Odszedł bo taka jest kolej rzeczy-ale za to zostawiłpo sobie
      dorobeksmile Nie znałem tego pana nie wiem o kogo chodzi ale myśle że
      jako człowiek był spełniony. A nie wszystkim sie udaje wykonać za
      żywota co zaplanowali.Po co jest śmierć-nie ma takiego człowieka
      nie było i nie będzie który zna odpowiedź na te pytaniesad
      • rumunska_ksiezniczka Re: zmarł filozof 01.06.09, 16:50
        wink dzięki fripek, że napisałeś.
        ech, kruchość istnienia.
        • frip0 Re: zmarł filozof 01.06.09, 16:59
          Mój kolega umarł gdy praktycznie miał ułożone życie-niespodziewanie
          okazało sie że miał krwiak o którym nawet nie wiedziałasad
    • siamese67 Re: zmarł filozof 01.06.09, 19:29
      Przeczytałam ten artykuł, a właściwie krótki wywiad z rzeczywiście mądrym człowiekiem. Jak on to wszystko spokojnie opowiada, akceptuje co mu się zdarzyło, podkreśla to, co najważniejsze. Oczywiście udało mi się spłakać w czasie lektury. Ale ja i po swojej kotce, którą miałam 16 lat, płakałam jak bóbr wink

      Tydzień temu odszedł, całkiem nagle, mój bliski kolega. 45 lat, nie spodziewaliśmy się tego..., serce, zator płuc, nie uratowano go tym razem. Porządny facet, który każdemu pomógł, kiedy trzeba było, ktoś, po kim prawie wszyscy w kościele płakali, a pełno było ludzi...

      Dlaczego TACY ludzie umierają? ależ nie tylko TACY, śmierć jest demokratyczna, każdy umrze, nie ma tu wyboru.

      Zastanawiasz się po co jest śmierć? Z punktu widzenia przyrody, ewolucji, natury - żeby było miejsce dla innych, następnych. Jest po prostu potrzebna. Nasze ciała zużywają się, wszystkie te układy psują się nam pomału, przestaje coś funkcjonować, najpierw drobiazgi, potem coraz poważniejsze usterki, aż w końcu ...

      Ale z punktu widzenia jednostki - nie wiem po co. Wiem tylko, że nie chciałabym żyć w nieskończoność...

      Moje życie ułożyło się akurat w ten sposób, że po mnie nie zostaną dzieci, nie będzie następnego pokolenia. Chciałabym mieć tylko świadomość, a właściwie nadzieję - że nie minę całkiem...że ktoś kiedyś wspomni, jak tego filozofa...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka