Dodaj do ulubionych

Brawo panowie....

09.06.09, 20:15
Ostatnio zaobserwowałam coraz więcej par wokół siebie funcjonujących
na zasadzie związków partnerkich.Panowie dzielą się po równo ze
swoimi kobietami obowiązkami domowymi(i są w tym naprawdę
nieżli).Kobiety prowadzą aktywne życie zawodowe i towarzyskie.Czasy
kiedy to kobieta była traktowana jak wielofunkcyjne urządzenie do
codziennego użytku ,mam nadzieję minęły i nigdy nie powrócą .Nie
wiem czy to zasługa feministek czy postępu ale chwała im za
to.Alleluja!!!
Obserwuj wątek
    • rumunska_ksiezniczka Re: Brawo panowie.... 09.06.09, 20:19
      oj finko, czy na prawdę jest aż tyle par, w których panowie nie dzielą się po
      równo ze swoimi kobietami obowiązkami domowymi a kobiety nie prowadzą aktywnego
      życia zawodowego i towarzyskiego? jeśli tak, to jakiś koszmar.
      w każdym razie ja sobie nie wyobrażam innego układu.
      • finka9 Re: Brawo panowie.... 09.06.09, 20:31
        Wiele kobiet jest samych sobie winnych.Uważają się za
        niezastąpione.Wyręczają facetów we wszystkim .Co z tego że raz czy
        dwa mąż przesoli zupę lub przypali żelazkiem koszulę .My też kiedyś
        musiałyśmy się tego nauczyć i nie od razu wszystko się udawało.Niech
        próbują .Jeśli będziemy ich wyręczać szybko przyzwyczają się do
        dobrego i wygodnego życia a nie tędy droga.Szybko zamienimy się z
        partnerki w służącą .Nie nigdy bym na to nie pozwoliła.
        • robert.83 Re: Brawo panowie.... 09.06.09, 20:38

          I odwrotnie. Znam mężczyzn przybitych tym, że zostali sprowadzeni do
          roli bankomatu.

          Chlapnę sobie truizmem, a cosmile.
          No więc uważam, że życiowe (duże i codzienne) obowiązki powinny być
          rozdysponowane sprawiedliwie podłóg ciężaru i generowanej
          satysfakcji.

          Przykładowo... ja mogę zmywać i prać, no problem. Ale nienawidzę
          prasowaćsmile. Jak mam wyprasować koszule to speltakularnie zmieniam
          kolor i jestem zwyczajnie... nieszęśliwy. Z resztą, wymienianie się
          we wszystkim zmniejsza znużenie.
          • finka9 Re: Brawo panowie.... 09.06.09, 20:45
            Oczywiście Robercie .Wszystko jest kwestią dogadania,na tym polega
            parnerstwo.Chodzi o to żeby się uzupełniać.Ja na przykład uwielbiam
            gotować ,ale nie nawidzę tej całej sterty brudnych garów.I tu pole
            do popisu może mieć mój partner.
            • rumunska_ksiezniczka Re: Brawo panowie.... 09.06.09, 20:49
              ja lubie prace domowe ale nie przepadam za zmywaniem. i co byś zrobiła, gdyby
              twój pan równiez nie lubił zmywania?
              zmywarka wink
              kompromis wink
              • finka9 Re: Brawo panowie.... 09.06.09, 20:57
                No więc jestem od niedawna szczęśliwą posiadaczką zmywarki.To
                cudowne urządzenie .Kocham je szczerą i najprwdziwszą miłością. Co
                do prac domowych może się okazać że pan nie lubi żadanych z nich a
                to już zwyczajne lenistwo.
      • dwagrosze Re: Brawo panowie.... 09.06.09, 20:37
        Chyba kazdy ma prawo do wlasnych zainteresowan, wazne tez zeby sie
        miedzy soba podzielic obowiazkami i przy okazji siebie nie
        zaniedbywac, potrzeba czasem chwili oddechu. A to czy facet gotuje,
        jak lubi to czemu nie, czy zrobi pranie, a jak kobieta poprowadzi
        auto, to sie cos stanie? Ja sobie nie wyobrazam kims sie wyslugiwac,
        lub przykuc kogos do gara. To tak z grubsza, nie bede sie wglebial w
        szczegoly. To nic nadzwyczajnego, chyba norma, nie?
        • rumunska_ksiezniczka Re: Brawo panowie.... 09.06.09, 20:40
          dokładnie, groszu. podział obowiązków powinien opierać się na osobistych
          preferencjach.
          po prostu większa ilość kobiet lubi prace domowe i tyle.
          ja nie znoszę majsterkowania czy naprawiania sprzętów. trudno, żebym to robiła w
          imię równego podziału obowiązków, za to z chęcią posprzątam kuchnię - bo lubię.
          • dwagrosze Re: Brawo panowie.... 09.06.09, 20:46
            Ja ugotuje z ogromna checia, moge kran naprawic, gniazdkotongue_out, moge
            nawet okna umyc, albo kibel, ale jak mam pranie rozwiesic to podchodze
            do tego jak kot do jeża...
            W sumie to do niewielu rzeczy musze sie zmuszac.
    • ozg-a46 Re: Brawo panowie.... 09.06.09, 20:32
      jeszcze wrócą ,,Dobre czasy" kobiety się zaprzęgnie na przykład do
      wozu,ewentualnie można nimi orać polesmile
      • rumunska_ksiezniczka Re: Brawo panowie.... 09.06.09, 20:34
        haha bardzo śmieszne ozgu, a co byś powiedział, gdyby jakaś pani zaserwowała
        tobie taki seksistowski żart? mmmm?
        • ozg-a46 Re: Brawo panowie.... 09.06.09, 20:47
          a jakie to ma znaczenie???smile
          nie można zabarwić powietrza na czarno jeżeli wylejemy w górę czarną
          farbę...smile
    • finka9 Ps. 09.06.09, 20:34
      Poza tym faceci często są od nas lepsi w gotowaniu,tylko się
      maskują.Czas to wykorzystać.
      • rumunska_ksiezniczka Re: Ps. 09.06.09, 20:35
        tu się nie zgodzę.
        równie dobrzy, ale nie lepsi wink
        • dwagrosze Re: Ps. 09.06.09, 20:40
          Eeee tam, jeszcze sie przekonasztongue_out
          • rumunska_ksiezniczka Re: Ps. 09.06.09, 20:41
            wiesz co?

            nie mogę się doczekać wink
        • robert.83 Re: Ps. 09.06.09, 20:41
          rumunska_ksiezniczka napisała:

          > tu się nie zgodzę.
          > równie dobrzy, ale nie lepsi wink

          Me nozdrza zwietrzyły lepką woń wyzwaniasmile...
          • rumunska_ksiezniczka Re: Ps. 09.06.09, 20:42
            dobre masz powonienie widać wink
        • 17lipiec1976 Re: Ps. 09.06.09, 20:41
          a ja sie nauczylam gotowac od swojego msmile seriosmile
        • 17lipiec1976 Re: Ps. 09.06.09, 20:43
          a ja sie nauczylam gotowac od swojego msmile
          • 17lipiec1976 Re: Ps. 09.06.09, 20:45
            sorry, wyslalam dwa razysad wlasnie teraz przydalby mi sie jakis pan, bo mi komp
            szwankujesad
            • ozg-a46 Re: Ps. 09.06.09, 20:54
              życzę duuuużo szczęścia w szukaniusmile
        • finka9 Re: Ps. 09.06.09, 21:05
          Zauważ że wszyscy wielcy szefowie kuchni to faceci.My z natury
          umiemy gotować,ale w przyrządzaniu wykfintnych potraw panowie biją
          nas na głowę.
          • ozg-a46 Re: Ps. 09.06.09, 21:19
            niestety muszę przyznać Ci rację finko....smile
          • 17lipiec1976 Re: Ps. 09.06.09, 21:23
            to prawdasmile
            eksio tez dobre ciasta robil, jego specjalnoscia bylo tiramisu i tort sachera.
            ps on nie byl kucharzemsmile
            • ozg-a46 Re: Ps. 09.06.09, 21:30
              przynajmniej jakis pożytek z facetasmile
              • gapuchna Re: Ps. 09.06.09, 21:34
                U mnie w domu tak jest: całkowicie po połowie, a nawet więcej po stronie męskich
                obowiązków. I zawsze wydawało mi się to normą.
                Znałam też zaradnych i samodzielnych mężczyzn. Nie wyobrażam sobie pana, który
                nie potrafi zrobić przy sobie, nie ugotuje, nie sprzątnie ... itp. smile Tak
                zwyczajnie nie mieści mi się to w głowie.
                • rumunska_ksiezniczka Re: Ps. 09.06.09, 21:39
                  oczywiście, każdy robi to, co lubi ale przede wszystkim nie obciąża drugiej
                  strony, a stara się pomóc.
                  przecież to jest oczywiste.
        • ciamciak-2 Re: Ps. 09.06.09, 22:58
          Są o wiele lepsi.
          W najlepszych hotelach szefami kuchni sa Panowie.
          Oni sa w tym bezkonkurencyjni.
    • altea7 Re: Brawo panowie.... 09.06.09, 20:59
      Tak, to akurat powinno być od zawsze. Każdy robi, to co lubi i umie najlepiej smile
      • vidmo76 Re: Brawo panowie.... 09.06.09, 21:24
        To co przeczytałem, autentycznie było dla mnie traumatycznym przeżyciem!
        - tak kochanie lecę okna umyć.
        - oczywiście najdroższa garnuszki wypucuję, na blask!
        - już za chwilę podaję do stołu słońce moje
        - z uśmiechem na ustach pranie rozwieszę, ty panią domu poczytaj.

        Dla takiego faceta jak ja, zabrzmiało to jak wyrok skazujący na ciężkie roboty!
        • gapuchna Re: Brawo panowie.... 09.06.09, 21:35
          Vidmo, przecież ty potrafisz bardzo wiele z domowych spraw smile
        • basia799 Re: Brawo panowie.... 09.06.09, 21:38
          tak widzisz partnerstwo?? to współczuję...

          jakby mój facet miał do obowiązków domowych taki stosunek, to bym go zabiła.
          poza tym, rozumiem, że straszliwie ciężkie obowiązki domowe, jak np. podanie
          dwóch talerzy z obiadem do stołu uważasz za uwłaczające godności mężczyzny?
          • gapuchna Re: Brawo panowie.... 09.06.09, 21:43
            Basiu, Vidmo żartuje - on wychowuje córkę smile To twardy facet! big_grin
            • basia799 Re: Brawo panowie.... 09.06.09, 21:50
              noo wiem, wiem...
              ale wiesz, mnie to wkurza, bo niestety widzę dookoła taki właśnie podejście.
              znam mnóstwo facetów, dla których te domowe obowiązki to właśnie jakaś obraza
              majestatu i to jest bardzo krzywdzące dla ich partnerek. A babki normalnie
              przecież pracują itede, wracają z roboty i słyszą, że np. gościu nie wykąpie
              dzieciaka, bo "to jest Twoje dziecko". wrrr...

              ale za to odpowiadają często mamusie tych facetów, no i trochę one same, ale to
              tak na marginesiesmile

              • gapuchna Re: Brawo panowie.... 09.06.09, 22:14
                Jeśli tylko on zarabia na dom, to zrozumiem to, ze po pracy chciałby odpocząć. W
                innym wypadku nie rozumiem jego rozleniwienia. I myślę sobie, że jak jest dobrym
                człowiekiem, to współodczuwa i pomaga. Jak nie - to lepiej kogoś takiego unikać.
    • hesse.1 Re: Brawo panowie.... 09.06.09, 21:15
      "finka9 napisała: Nie nwiem czy to zasługa feministek czy postępu ale chwała im
      za to.

      To zasługa Procesorów "czterordzeniowych". Alleluja.! wink
    • ciamciak-2 Re: Brawo panowie.... 09.06.09, 22:46
      Tak, przyznaje, ze juz raz sobie na własnej krwi poasożyta
      wyhodowałam... Robiłam wszystko, sprzątałam, prałam, prasowałam,
      zmywałam, wychodziłam z psami, wynosiłam śmieci, wzywałam fachowców
      jak się coś popsuło, myłam i sprzątałam samochód. Zrezygnowałam z
      wielu zainteresowań dla niego. Mój błąd, pozwoliłam sobie wejść na
      głowę. Drugi raz takiego błędu nie zrobię, never...
    • hesse.1 Re: Brawo panowie.... 10.06.09, 20:35
      ja od 15 lat dbam o własna chałupę itp.. i nie narzekam.. choc kassy zawsze
      małło! wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka