Dodaj do ulubionych

jestem... ale...

13.06.09, 22:05
...ale od poniedziałku walka z uzależnieniem od forum
To konieczne(!) Bo pół roku tu to zbyt długo(!)

Dziś miałam spotkanie poznawcze, które właśnie dobiegło końca... ufffwink
Poznanie nowej dziewczyny brata... koszmar(!)
Typowa blondynkasmile
I to głupie pytanie na koniec: "dlaczego jej nie lubisz? nie dałaś jej nawet
szansy". A jak można dać szansę komuś z kim nie ma nawet o czym rozmawiać...
No ja rozumiem, że niezła laska (choć też nieco zbyt "przerobiona" i
sztucznawa zbyt), ale bez przesady... Pustostany aż tak kręcą - zdawałoby się
normalnych - facetów?!
Jestem w stanie jeszcze zrozumieć tekst: "no, ale ja z nią nie będę całe życie
rozmawiał" jestem w stanie... hmm.. dobra staram się zrozumieć...
Kurczę, jakaś płaszczyzna porozumienia powinna być między ludźmi, dobra niech
będą to dwie płaszczyznywink
Obserwuj wątek
    • konrad.1979 Re: jestem... ale... 13.06.09, 22:11
      aglajaaa napisała:

      > ...ale od poniedziałku walka z uzależnieniem od forum
      > To konieczne(!) Bo pół roku tu to zbyt długo(!)
      >
      > Dziś miałam spotkanie poznawcze, które właśnie dobiegło końca...
      ufffwink
      > Poznanie nowej dziewczyny brata... koszmar(!)
      > Typowa blondynkasmile
      > I to głupie pytanie na koniec: "dlaczego jej nie lubisz? nie
      dałaś jej nawet
      > szansy". A jak można dać szansę komuś z kim nie ma nawet o czym
      rozmawiać...
      > No ja rozumiem, że niezła laska (choć też nieco zbyt "przerobiona"
      i
      > sztucznawa zbyt), ale bez przesady... Pustostany aż tak kręcą -
      zdawałoby się
      > normalnych - facetów?!
      > Jestem w stanie jeszcze zrozumieć tekst: "no, ale ja z nią nie
      będę całe życie
      > rozmawiał" jestem w stanie... hmm.. dobra staram się zrozumieć...
      > Kurczę, jakaś płaszczyzna porozumienia powinna być między ludźmi,
      dobra niech
      > będą to dwie płaszczyznywink
      >
      Widocznie dla niego nie jest az taka pusta. Poza tym nie wszystkich
      pustostany kreca
    • dwagrosze Re: jestem... ale... 13.06.09, 22:12
      Hmm najpierw piszesz, ze nie rozmawialas z nia, bo nie ma o czym, a
      pozniej piszesz, ze jest pustostanem. Skad te wnioski? Moze ona o
      Tobie ma identyczne zdanie? Ja bym sie wstrzymal z osadami, ale
      zreszta nie moja sprawa. Jutro od 9 gram partyzanta i musze sie
      wyspac, dobranoctongue_out
      • aglajaaa Re: jestem... ale... 13.06.09, 22:18
        Próbowałam dobre kilka godzin rozmawiać, ale mnie jakoś nie kręci tematyka tipsów i skrętu loka... Chyba mi tego dziewczyna nie wybaczy... Starałam się, noooo naprawdę się starałam. Bo zazwyczaj jak mi ktoś nie pasuje rozmaowa nie trwa dłużej niż kwadrans.
        Ale z jakim tematem bym nie wyjechała widzę przerażone spojrzenie.
        Wiecie co, pewnie teraz dziewczyna żali się mojemu bratu, że ma siostrę wariatkę... Bo może ja rzeczywiście powinnam iść w jej świat.
        • konrad.1979 Re: jestem... ale... 13.06.09, 22:21
          kazdy ma inny świat aga ja np z moją bratową tez sie nie dogaduje,bo
          po prostu sa to tematy nie z mojego swiata
    • aga.andro Re: jestem... ale... 13.06.09, 22:21
      kurczę - może też powinnam sobie stąd iść - już dawno minął rok z krótką przerwą sad
      A samotna jestem od zawsze- ech...
      • konrad.1979 Re: jestem... ale... 13.06.09, 22:22
        aga.andro napisała:

        > kurczę - może też powinnam sobie stąd iść - już dawno minął rok z
        krótką przerw
        > ą sad
        > A samotna jestem od zawsze- ech...

        nie ma samotnosci od zawsze Agnieszko
        • aga.andro Re: jestem... ale... 13.06.09, 22:24
          Ależ jest... Jak chcesz się ze mną kłócić, to proszę powiedz, że nie ma
          samotności NA ZAWSZE wink
          • konrad.1979 Re: jestem... ale... 13.06.09, 22:26
            aga.andro napisała:

            > Ależ jest... Jak chcesz się ze mną kłócić, to proszę powiedz, że
            nie ma
            > samotności NA ZAWSZE wink

            Nie ma samotności na zawsze i od zawszewink, ale zawsze jest przyczyna
            tego ze ty tak twierdzisz
            • aga.andro Re: jestem... ale... 13.06.09, 22:29
              przyczyny zawsze są smile obiektywne... subiektywne... konieczne i wystarczające.
              • konrad.1979 Re: jestem... ale... 13.06.09, 22:30
                aga.andro napisała:

                > przyczyny zawsze są smile obiektywne... subiektywne... konieczne i
                wystarczające.

                uprościj bom niestety nie tak inteligentny i nie chwytam twych
                niuansów
                • aga.andro Re: jestem... ale... 13.06.09, 22:36
                  w brak inteligencji nie wierzę - to już prędzej w mój niewątpliwy talent do
                  komplikowania smile
                  Ale po kolei- przyczyna podstawowa jest natury matematycznej - 1/120 dorosłego
                  życia - tyle czasu nie byłam sama wink
                  • konrad.1979 Re: jestem... ale... 13.06.09, 22:39
                    aga.andro napisała:

                    > w brak inteligencji nie wierzę - to już prędzej w mój niewątpliwy
                    talent do
                    > komplikowania smile
                    > Ale po kolei- przyczyna podstawowa jest natury matematycznej -
                    1/120 dorosłego
                    > życia - tyle czasu nie byłam sama wink

                    To juz jest cos i jakas plaszczyzna do porozumienia.
                    • aga.andro Re: jestem... ale... 13.06.09, 22:40
                      teraz ja nie rozumiem wink
                      • konrad.1979 Re: jestem... ale... 13.06.09, 22:42
                        aga.andro napisała:

                        > teraz ja nie rozumiem wink

                        to znaczy ze jednak zupelnie do konca nie bylas sama, i mozna teraz
                        pogadac jak twoja obecna samotnosc zapelnicwink
                        • aga.andro Re: jestem... ale... 13.06.09, 22:44
                          rachunek jest prosty - tego bycia z kimś było koszmarnie mało - teraz to ja
                          nawet nie wiem czy bym umiała być z mężczyzną - stworzyć jakiś w miarę normalny
                          związek
                          • konrad.1979 Re: jestem... ale... 13.06.09, 22:45
                            aga.andro napisała:

                            > rachunek jest prosty - tego bycia z kimś było koszmarnie mało -
                            teraz to ja
                            > nawet nie wiem czy bym umiała być z mężczyzną - stworzyć jakiś w
                            miarę normalny
                            > związek
                            Umialabys gdyby sie jaki fajny trafil
                            • aga.andro Re: jestem... ale... 13.06.09, 22:48
                              No nie wiem... mój gremlin aktywnie działa wink I wciąż nie pozwala. Nawet jak się
                              trafi fajny.
                              • konrad.1979 Re: jestem... ale... 13.06.09, 22:49
                                aga.andro napisała:

                                > No nie wiem... mój gremlin aktywnie działa wink I wciąż nie pozwala.
                                Nawet jak si
                                > ę
                                > trafi fajny.

                                uee tam gremliny to w filmach byly po prostu zamiast ciasteczka
                                trafialy ci sie zakalce.
                                • konrad.1979 Jak wroce do Wroca w lipcu 13.06.09, 22:52
                                  to z przyjemnoscia sie z toba spotkam na jakims ciastku i kawie
                                  oczywiscie jesli nie masz nic przeciwko
                                  • aga.andro Re: Jak wroce do Wroca w lipcu 13.06.09, 22:56
                                    pogadamy w lipcu wink Ciastko i kawa to zawsze dobry pomysł...
                                • aga.andro Re: jestem... ale... 13.06.09, 22:54
                                  Ok - przy żadnym nie czułam się tak fajnie, jak przy tym pierwszym i jedynym -
                                  to może być problem, przyznaj
                                  • konrad.1979 Re: jestem... ale... 13.06.09, 22:55
                                    milosc to nie hurtownia , jeszcze ten jedyny nie nadszedl skoro
                                    jestes sama
                                    • aga.andro Re: jestem... ale... 13.06.09, 22:57
                                      a może było i minęło i nie wróci - kto to wie?
                                      • konrad.1979 Re: jestem... ale... 13.06.09, 22:58
                                        aga.andro napisała:

                                        > a może było i minęło i nie wróci - kto to wie?

                                        ja wiem i twierdze ze nie bylo
                                        • aga.andro Re: jestem... ale... 13.06.09, 23:01
                                          Obyś miał rację - bo inaczej nie ma na co czekać wink
                                      • zawsze_meryl Re: jestem... ale... 13.06.09, 23:05
                                        aga, plis więcej optymizmu.... jak to mówi moja
                                        koleżanaka....napewno nie jesteś jeszcze taka ostatnia smile,
                                        dziewczyno, aaaa jeszcze jedną mam taką koleżankę, która mnie kiedyś
                                        do pionu ostro postawiła jak sie nad sobą użalałam ( nie oceniam
                                        Ciebie abolutnie) ale: zdrowa jesteś?? rodzice zdrowi?? masz gdzie
                                        mieszakać?? praca jest?? to nie marudź.... w sensie ze ja na
                                        wszystkie pytania odpowiedzialam twierdząco, a wyłam nad moim
                                        losem... ona ma reumatoidalne zapalenie stawów, to jest poważna,
                                        nieuleczlna choroba, cholernie bolesna, wiesz, ja tą krótką rozmowę
                                        sprzed chyba trzech lat .... sobie i innym powtarzam, uwierz mi ze
                                        mam dni zwątpienia, doły itd , ślę Ci uśmiech od meryl !!
                                        • aga.andro Re: jestem... ale... 13.06.09, 23:10
                                          masz rację - ja też na wszystkie te pytania odpowiem "tak" - i ja wiem że
                                          przesadzam niekiedy -tylko że jak komuś brak czegoś, to bardzo często się na tym
                                          skupia... muszę poćwiczyć przenoszenie uwagi. Na to co mam- a mam sporo w sumie.
                                          Ale ja dziś jestem troszkę hmmm - skoro już rodzina uważa, że powinna mi życzyć
                                          przede wszystkim męża - to może zdołowaćwink Dla nich jestem już starą panną sad
                                          • zawsze_meryl Re: jestem... ale... 13.06.09, 23:17
                                            moja rodzina chce drugiego męża i wnuka/czki.... wiesz jaki ja mam
                                            za krzyz z nimi?? w ich mniemaniu kandydatow na ojców to jak
                                            mrówków!!!
                                            • aga.andro Re: jestem... ale... 13.06.09, 23:19
                                              Moja mama uważa że jest za młoda na babcię wink więc takich wymagań nie mają
                                              • zawsze_meryl Re: jestem... ale... 13.06.09, 23:29
                                                zapomnialam, kandydat ma być piękny i bogaty.....to dopiero cyrk smile
                                                • aga.andro Re: jestem... ale... 13.06.09, 23:40
                                                  No to rzeczywiście nie masz lekko big_grin Nie daj się wink
                                                  • zawsze_meryl Re: jestem... ale... 13.06.09, 23:48
                                                    pewnie ze sie nie daję, robie se co chce....smile
    • tapatik Że jak... 13.06.09, 23:04
      Płaszczyzna porozumienia? Rozmowa? Odbiło Ci?

      Dupy Mu dała i tyle.
      • konrad.1979 Re: Że jak... 13.06.09, 23:07
        tapatik napisał:

        > Płaszczyzna porozumienia? Rozmowa? Odbiło Ci?
        >
        > Dupy Mu dała i tyle.

        Niekoniecznie moze ona z tych co do raczki i buzi
        • aglajaaa Re: Że jak... 14.06.09, 10:56
          Podobno lepsza taka niż "księżniczka niedotykalska" porażająca inteligencją...
          Podobno... ale co ja wiemwink a szczególnie dziś... Dlaczego nie produkują
          wielkich plakatów do użytku domowego z napisem; "nie mieszać alkoholi"?
          Dlaczegoooooo?
          I dlaczego trzeba tak cierpieć?

          Kurcze, impreza u Antka byłaby na wczoraj lepszym rozwiązaniemwink
          • frip0 Re: Że jak... 14.06.09, 11:15
            Wszyscy cierpimy -za prosiaczkabig_grin
            • gapuchna Re: Że jak... 14.06.09, 12:08
              Czytam wątek i tak sobie myślę, że coraz bardziej podążam w stronę dziewczyny
              twego brata smile TRAGEDIA smile
              • aglajaaa Re: Że jak... 14.06.09, 12:39
                A może to jest właściwa droga?
                • gapuchna Re: Że jak... 14.06.09, 12:51
                  Wczoraj próbowałam zabić smutek zakupami. Dla mnie to już upadek kompletny. Ale
                  wczoraj był szczególny dzień i szczególnie podły, więc że tak powiem schwyciłam
                  się ostatniej deski. Nie łaziłam nawet sama, więc powinno być nie tak źle. Ale
                  ... ani nie pomogło, ani nie pozwala podnieść nieco wyżej głowy.


                  • frip0 Re: Że jak... 14.06.09, 13:29
                    Gapuchna cierpisz na jakąś chorobe nieuleczlną??? Czytając Twoje
                    posty odnosze takie wrażeniesad
                • raf.1 Re: Że jak... 14.06.09, 13:37
                  "aglajaaa napisała: A może to jest właściwa droga?"
                  Nie waż mi sie odchodzić z foruma..! Kurcze... mam tak mało czasu..
                  Inaczej Już ja bym popisał tutaj jak jakaś Brunetka Śliczna.. oj popisałbym!
                  P.S. Wolę Brunetki wink I to zdecydowanie.. hehe.. A co one daja? Hmm.. wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka