frip0 09.07.09, 17:38 A właściwie do tego co można za nie kupic bo przecież sie nie da kochac papierków. Ale cóz jeśli zostaje w samotności to musze posiadac ich jak najwięcej żeby chociaż w jakims stopniu zrekompensowac sobie brak partnerki życiowej Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
robert.83 Re: Miłość do pieniędzy 09.07.09, 18:20 Ludzie lubią mówić o tym jak nieistotne są pieniądze... a najbardziej lubią te nic niewarte aktywa posiadać. Portfel to jedna z najbardziej pożądanych części szerokopojętego "ciała" mężczyzny... niestety. Odpowiedz Link
frip0 Re: Miłość do pieniędzy 09.07.09, 18:48 oprócz pieniędzy trzeba jeszcze byc przystojniakiem bo po latach parząc na swojego syna mozna zauważyć podobieństwo do boskiego listonosza Odpowiedz Link
robert.83 Re: Miłość do pieniędzy 09.07.09, 19:03 Rozważmy z jakimi opcjami mamy do czynienia. Kobiety poszukują stabilizacji finansowej... nie chcą po prostu jęczeć z braku kasy przez resztę życia. Ale nie są też ślepe... mają swoje potrzeby (bardzo podobne do naszych) i wykazują czułość estetyczną w kwestii męskiej aparycji. Nie od dziś przystojny lekkoduch (malarz pokojowy z zacięciem astystycznym, artysta uliczny itp) jest synonimem romantycznych uniesień. Stając w rozkroku między ciapowatym dentystą a goluśkim finansowo czyścicielem basenów kobieta radzi sobie po swojemu, z wrodzonym poszanowaniem dla zasad logiki. Chce obu! Ale bogaty, przystojny, opiekuńczy i odpowiedzialny lekkoduch ma dwie wady. Po pierwsze jego istnienie jest nieudowodnione. Po drugie jest na tyle idealny, że może mieć każdą kobietę. Dlaczego więc miałby sie ograniczać do jednej? Czyż nie byłoby to marnotrawstwem?! Grzechem zaniechania? Idealny facet potrzebowałby kogoś mogącego zrównoważyć jego ciężar gatunkowy - idealnej kobiety. Ta z kolei podlegałaby idealnie symetrycznym prawidłom co nasz ogier. Ich wspólna i wolna od zdrad starość jest więc dyskusyjna. Wniosek wysnuwam więc taki: Dopóki sam/sama nie zrozumiesz czego chcesz (do czego dążysz), nie masz absolutnie żadnych szans na szczęście. Tylko miłość do nie- ideału ma sens. Odpowiedz Link
frip0 Re: Miłość do pieniędzy 09.07.09, 19:35 Ja tam wszzystko prosto pojmuje-byłbym wysoki i przystojny to miałbym dziewczyne-proste jak nogi piłkarza A tak siedze se na forum i pisze z nudów Odpowiedz Link
17lipiec1976 Re: Miłość do pieniędzy 09.07.09, 19:37 fripu a charakter??? wzrost i uroda to nie wszystko Odpowiedz Link
frip0 Re: Miłość do pieniędzy 09.07.09, 19:53 to prawda Lipcu charakter ma ogromne znaczenie, ale poznaje sie tych facetów/kobiety którzy pociągają z wyglądu i nie zaprzeczaj bo taka jest prawda A co ja poradze na to że podobają mi sie kobiety 175-180?? A u takich jestem skreślony na starcie za wzrost i za twarz przede wszystkim. i nie mam jakiś wygórowanych wymagań, gdybys widziała kobiety które mi sie podobaja np na sympatii Ale co mi z tego skoro nawet na przeciętne nie mam szans Odpowiedz Link
17lipiec1976 Re: Miłość do pieniędzy 09.07.09, 20:04 nie zaprzecze, bo taka jest prawda. a nie chcesz troche nagiac swoich wymagan? np 165-170? probowales z "przecietnymi"? ps ja z moimi marnymi 170 nie mam u Ciebie szans Odpowiedz Link
frip0 Re: Miłość do pieniędzy 09.07.09, 20:55 Ja nie próbuje w ogóle bo wiem , że kosza dostane .Wstyd i po prostu z moim wyglądem startowac do dziewczyn A to , że mi sie wysokie podobaja nie znaczy , że i ja sie im podobam , to są moje marzenia i nic więcej. Wiem , ze pozostana tylko w mojej wyobraxni mi sie takie dziewczyny podobaja vilya.sympatia.onet.pl/?q=1420361eed5bf06e6173dd0f878459a7&ord=5&showtype=st&r=%26tr%3Dmetal% 26pl%3Dk%26wi%3D2%26fo%3D1&offset=0&lp=0 Odpowiedz Link
robert.83 Re: Miłość do pieniędzy 09.07.09, 19:38 Za prosto Ci to wyszło to równanie z jedną niewiadomą. Ale powiem Ci... już bez jakiegoś pierdzenia optymizmem... że NAPRAWDĘ mam wrażenie, że można spotkać ludzi nie osądzających po wyglądzie. Widzę po sobie jak z czasem kładę akcenty coraz bardziej na mózg kobiety. Mam nadzieję, że mi testosteron nie spada. Odpowiedz Link
gapuchna Re: Miłość do pieniędzy 09.07.09, 19:36 Fripo, mam do ciebie pytanie, osobiste. Dobrze? Ty biegasz na siłownię, powiedz mi, po ile tzreba robić powtórki każdego ćwiczenia? dziadzisko które siedzi niby pomaga jest tak niesympatyczne, ze boję się gębę do niego otworzyć. On mi odburknął: 3 razy po 20 powtórek. Ale ja po takiej porcji nie czuję zmęczenia? Odpowiedz Link
frip0 Re: Miłość do pieniędzy 09.07.09, 19:44 ło mnatko Gapciu robisz tyle dopóki nie poczujesz zmęcznie- po prostu dobierz ciężar przy którym zmęczysz sie po tych 20 powtórzeniach, ja cwicze w inym celu niż Ty A i pamiętaj pracuj nad pupa to ważne u kobiet Odpowiedz Link
gapuchna Re: Miłość do pieniędzy 09.07.09, 19:49 No tak, fitness ma wakacje, więc chodzę na kompletnie męską siłownię. Robiłam: wiosła, brzuszki, takie coś na uda - rozwieram i zamykam taką maszynerię, i coś podobnego na ramiona, i jeszcze jedno na ramiona i orbitrek (?). Czerwona byłam, zmęczona, wszędzie ustawiam sobie na 20 obciążenie. Tyle wytrzymuję i się spocę, więc chyba jest ok. Ale ja po prostu mam siłę. po fitnessie padam plackiem na podłogę i najchętniej chciałabym, by mnie ktoś zaniósł do samochodu. To dlaczego tu aż tak się nie męczę? No pupę ćwiczę na wiosłach, na tym czymś do ud i na orbitreku. Bo tam robię takie fajne skręty biodrami Odpowiedz Link
frip0 Re: Miłość do pieniędzy 09.07.09, 20:58 Nie zapominaj o rozpiętkach - to dla ładniejszego biustu Ty gapuchna może jesteś jakis talent do sportów siłowych Odpowiedz Link
robert.83 Re: Miłość do pieniędzy 09.07.09, 19:44 Cześć Gapciu. Bezczelnie się wciskam w temat bo ostatnio nie miałem okazji nic pod Tobą napisać. Zależy od ćwiczenia. Takie proporcje są dobre na początek na przykład do brzuszków. Potem zwiększ sobie do 20 x 4, a potem 25 x 4. Jeśli teraz nie czujesz zmęczenia to spróbuj zwiększyć intensywność ruchu (zakres ruchu, jakość wykonywanych ćwiczeń). A jeśli to nie pomaga to znaczy, że jesteś w niezłej formie i zwyczajnie musisz zwiększać ilości powtórzeń. Odpowiedz Link
gapuchna Re: Miłość do pieniędzy 09.07.09, 19:52 Aaaaaaa, formę chyba mam, bo ćwiczę kilka miesięcy fitness. ) Ja za nic nie chcę mieć mięśni rozbudowanych. Chcę tłuszczyk zamienić w mięśnie )) no i popracować nad jakością ciała )) Robercie! - usatysfakcjonowany? DDDDDD Ale patrzę tak na chłopaków: oni więcej czasu przegadają, niż przećwiczą. I snują się jak muchy w smole po tej całej sali ))) Odpowiedz Link
robert.83 Re: Miłość do pieniędzy 09.07.09, 19:59 Ale patrzę tak na chłopaków: oni więcej czasu przegadają, niż przećwiczą. I snują się jak muchy w smole po tej całej sali ))) Zapraszam na siłownię COS Torwar. Teraz to się jakoś inaczej nazywa, ale stoi tam gdzie stało jak się tak właśnie nazywało. Tu panowie w pełnej kulturce pakują ile mogą a panie przychodzą w zasadzie popatrzeć. Była pani na szpilkach i pani odziana w makijaż wieczorowy z kolczykami wielkości mojego nadgarstka... Widać co kraj to obyczaj. Odpowiedz Link
gapuchna Re: Miłość do pieniędzy 09.07.09, 20:02 Dwa dni temu byłam kompletnie sama. Rozumiesz - jedna jedyna dziewczyna )) To nie było miłe.... Ale raz przyszła pani w pełnym tapirze na głowie. Normalnie stał jej wysoko a potem zgrabnie spłynął wraz z potem. A jedna panna, ale to mi koleżanka opowiedziała - przypudrowała się przed wejściem na salę. To są wyczyny!!! A ty ćwiczysz? Odpowiedz Link
robert.83 Re: Miłość do pieniędzy 09.07.09, 20:07 > A ty ćwiczysz? Brzuszek. U Grycana. Odpowiedz Link
dwagrosze Re: Miłość do pieniędzy 09.07.09, 20:10 Ja słyszałem, że ta sieć siłowni ZIELONA BUDKA GYM ma bardzo dobrą renomę... Odpowiedz Link
robert.83 Re: Miłość do pieniędzy 09.07.09, 20:14 To tak jak z szóstką Weidera - nie można przerywać. Ja robię szóstkę Grycana. Mam czekoladowy pas. Odpowiedz Link
dwagrosze Re: Miłość do pieniędzy 09.07.09, 20:19 A waniliową klatę i orzechowe łydki? Robisz? Pamiętaj o czterogłowym zabajone podudzia... Nie należy też pomijać tricepsa w posypce, a na koniec jako aeroby BIJ smietane... Odpowiedz Link
robert.83 Re: Miłość do pieniędzy 09.07.09, 20:23 a na koniec jako aeroby BIJ smietane... Nee, tego neeee. Jestem na diecie. Odpowiedz Link
gapuchna Re: Miłość do pieniędzy 09.07.09, 20:13 Oj Robcio ..... seks też pomaga na przemianę materii Odpowiedz Link
robert.83 Re: Miłość do pieniędzy 09.07.09, 20:15 Szybka Eliminacja Kalorii Spożywanych, tak? Odpowiedz Link
gapuchna Re: Miłość do pieniędzy 09.07.09, 20:22 Nie! pieszczenie kobiecego ciała i .... no chyba nie muszę cię uczyć! No! Odpowiedz Link
robert.83 Re: Miłość do pieniędzy 09.07.09, 20:31 W jednym ze swoich "widów" filozoficznych doszedłem do tego, że liczy się tylko seks. Przyjaźń Miłość Seks Żagle Ognisko Hmm... hmmmm.... idę do domu bo od czapy posty piszę. Odpowiedz Link
gapuchna Re: Miłość do pieniędzy 09.07.09, 20:32 mój Boże, co tu udawać - jest jedną z najważniejszych dziedzin życia. Robcio, spalaj Grycana (wreszcie posmakowałam!!! czekoladowe i malaga, pyszne) Odpowiedz Link
finka9 Re: Miłość do pieniędzy 09.07.09, 20:11 Pieniądze dają mi poczucie bezpieczeństwa i namiastkę szczęścia.Ps. Ktoś jeszcze w dzisiejszych czasach się tapiruje?! To musiała być jakaś ciocia -klocia.... Odpowiedz Link
robert.83 Re: Miłość do pieniędzy 09.07.09, 20:12 A tak serio to ostatnio kupiłem sobie wiosełka i z czystego poczucia przyzwoitości muszę je utylizować. Jak dotąd efektów wyraźnych nie ma, choć w pleckach czuję wczorajsze wieczorne harce (na rzeczonych wiosłach oczywiście). Przyrząd zaczął wydawać niedefiniowalne dzwiękojęki w proteście wobec przemocy jaką mu zadaję... nie żeby sie tym przejmował. Odpowiedz Link
fresa11 Re: Miłość do pieniędzy 09.07.09, 20:23 A mi się wydaje, że kasa to ulubiona zasłona dymna facetów. Łatwiej jest chodzić i opowiadać: gdybym miał więcej kasy, to ho ho ho!; niż przyznać się przed samym sobą do własnych niedostatków charakteru i powiedzieć sobie przed lustrem: Schrzaniłem! Odpowiedz Link
gapuchna Re: Miłość do pieniędzy 09.07.09, 20:26 Eee tam pieniądze. Fajnie jest je mieć, ale bez nich też może być dobrze w życiu. Zależy, co się od tego życia chce. Odpowiedz Link
fresa11 Re: Miłość do pieniędzy 09.07.09, 20:44 gapuchna napisała: > Zależy, co się od tego życia chce. I tego trzeba szukać. Odpowiedz Link