onsen
23.06.04, 16:48
Zdrastwujtie jak mowia moi (biegli w rosyjskim) znajomi Japonczycy.
Wlasciwie od kilku dni przymierzam sie by tu wejsc, krepuje mnie jednak
typowa dla Japonczykow "utrata twarzy"(tak mowia przynajmniej w ksiazce Miecz
i Chryzantema o ktorej mozemy pogadac)-pamietam przeciez jak w styczniu czy
lutym zapowiadalem akcje rozkrecania tego forum. (bylismy juz w czolowce!) Na
zapowiedziach sie skonczylo, onsen wyparowal, aczkolwiek powody mojego
niebycia sa mocne i bynajmniej nieprzykre. Tak.
Jestem w trakcie przeprowadzki z jednej czesci Tokio do drugiej. Zakonczy sie
to urwanie glowy w poniedzialek, pozniej obiecuje tu zajrzec i popisac (sie).
Dzis tylko informacja, ze o 11:47 pm mam w pokoju 32 stopnie ciepla i 66%
wilgotnosci. Racze sie wiec ciemnym piwem o nazwie Namakuro. Pozdrawiam zatem
w ta noc swietojanska (a moze to jutro?) o ktorej tu nikt nie slyszal.
mata ne