!

23.06.04, 16:48
Zdrastwujtie jak mowia moi (biegli w rosyjskim) znajomi Japonczycy.
Wlasciwie od kilku dni przymierzam sie by tu wejsc, krepuje mnie jednak
typowa dla Japonczykow "utrata twarzy"(tak mowia przynajmniej w ksiazce Miecz
i Chryzantema o ktorej mozemy pogadac)-pamietam przeciez jak w styczniu czy
lutym zapowiadalem akcje rozkrecania tego forum. (bylismy juz w czolowce!) Na
zapowiedziach sie skonczylo, onsen wyparowal, aczkolwiek powody mojego
niebycia sa mocne i bynajmniej nieprzykre. Tak.
Jestem w trakcie przeprowadzki z jednej czesci Tokio do drugiej. Zakonczy sie
to urwanie glowy w poniedzialek, pozniej obiecuje tu zajrzec i popisac (sie).

Dzis tylko informacja, ze o 11:47 pm mam w pokoju 32 stopnie ciepla i 66%
wilgotnosci. Racze sie wiec ciemnym piwem o nazwie Namakuro. Pozdrawiam zatem
w ta noc swietojanska (a moze to jutro?) o ktorej tu nikt nie slyszal.
mata ne



    • yawokim Re: ! 23.06.04, 17:21
      git
    • chiara76 Re: ! 24.06.04, 09:22
      onsen napisała:

      > Zdrastwujtie jak mowia moi (biegli w rosyjskim) znajomi Japonczycy.
      > Wlasciwie od kilku dni przymierzam sie by tu wejsc, krepuje mnie jednak
      > typowa dla Japonczykow "utrata twarzy"(tak mowia przynajmniej w ksiazce Miecz
      > i Chryzantema o ktorej mozemy pogadac)-pamietam przeciez jak w styczniu czy
      > lutym zapowiadalem akcje rozkrecania tego forum. (bylismy juz w czolowce!) Na
      > zapowiedziach sie skonczylo, onsen wyparowal, aczkolwiek powody mojego
      > niebycia sa mocne i bynajmniej nieprzykre. Tak.
      > Jestem w trakcie przeprowadzki z jednej czesci Tokio do drugiej. Zakonczy sie
      > to urwanie glowy w poniedzialek, pozniej obiecuje tu zajrzec i popisac (sie).
      >
      > Dzis tylko informacja, ze o 11:47 pm mam w pokoju 32 stopnie ciepla i 66%
      > wilgotnosci. Racze sie wiec ciemnym piwem o nazwie Namakuro. Pozdrawiam zatem
      > w ta noc swietojanska (a moze to jutro?) o ktorej tu nikt nie slyszal.
      > mata ne
      >
      >
      >

      witaj Onsen, właśnie w innym wątku poniżej pytałam, czy jeszcze tu Bywaszsmile
      Pisuj pisuj!!
    • nekos goraco! 24.06.04, 16:46
      u mnie w mieszkaniu tez 32 stopnie ciepla chociaz na dworze 26. wszystkie okna
      pootwierane i wiatraki tez chodza a temp. nie spada.
      jechalem do domu i sie zastanawialem. dlaczego na tyle modeli samochodow jakie
      japonia produkuje nie ma zadnego modelu z japonska nazwa? a moze kiedys byl?
      • yawokim Re: goraco! 24.06.04, 17:35
        u nasz tez gorac jak w piecu ;]
        - sposob tradycyjny, na noc pootwierac na osciez i ochlodzic a na dzien
        pozamykac i wlaczyc wiatraczek

        wiem, ze samochody na zachodzie maja zazwyczaj nazwy 'ladnie brzmiace' i latwe
        do wymowienia dla ludzi roznych jezykow- stad czesto slowa nieistniejace w
        zadnym jezyku jak np 'clio', zawsze w marktingu sa zatrudnieni tacy jezykowi
        specjalisci, moze w japonii lepiej sprzedaje sie cos z posmakiem kosmopolityzmu
        i egzotyki?
      • peter2715626 Re: goraco! 06.07.04, 00:14
        >>sie zastanawialem. dlaczego na tyle modeli samochodow jakie
        > japonia produkuje nie ma zadnego modelu z japonska nazwa? a moze kiedys byl?

        Tez sie kiedys nad tym zastanawialem.
        Czy na przyklad istnieje pisownia japonska takich nazw jak Honda, Suzuki czy
        Toyota?
        W tekscie po japonsku uzywa sie lacinskich liter? Czy istnieje inny zapis?
        W moim kraju jest bardzo duzo importowanych uzywanych samochodow z Japonii i
        czesto widac na nich oryginalne napisy z krzaczkami, ale czasem pomiedzy nimi
        pojawia sie na przyklad Suzuki w alfabecie lacinskim.


        =====================

        mordor.mds.pl/peter
        • nekos samochody 07.07.04, 05:03
          peter2715626 napisał:

          > >>sie zastanawialem. dlaczego na tyle modeli samochodow jakie
          > > japonia produkuje nie ma zadnego modelu z japonska nazwa? a moze kiedys by
          > l?
          >
          > Tez sie kiedys nad tym zastanawialem.
          > Czy na przyklad istnieje pisownia japonska takich nazw jak Honda, Suzuki czy
          > Toyota?
          > W tekscie po japonsku uzywa sie lacinskich liter? Czy istnieje inny zapis?
          > W moim kraju jest bardzo duzo importowanych uzywanych samochodow z Japonii i
          > czesto widac na nich oryginalne napisy z krzaczkami, ale czasem pomiedzy nimi
          > pojawia sie na przyklad Suzuki w alfabecie lacinskim.
          >
          >
          peter zastanowiles mnie. piszesz ze importowane japonskie samochody maja na
          nich nazwy pisane krzaczkami (kanji). to naprawde jest ciekawe bo ja jeszcze
          takiego samochodu nie widzialem. tutaj wszystkie maja nazwy pisane alfabetem
          lacinskim (romaji). oczywiscie ze mozna napisac toyota, honda, suzuki, nissan,
          itd krzaczkami bo po wiekszej czesci sa to japonskie nazwiska ale nikt tego nie
          robi. widzialem w tv chinskie samochody w chinach i one wlasnie mialy nazwy
          pisane krzaczkami. nawet rozmawialem o tym z japonczykami dlaczego oni tego nie
          robia. a moze u was sprzedaja samochody z chin??? chinczycy wszystko potrafia
          podrobic. zreszta maja u siebie fabryki japonskich samochodow.
    • onsen Re: ! 05.07.04, 19:00
      Melduje sie ponownie. Przeprowadzka skonczona, choc ukladanie sie zajmie
      jeszcze sporo czasu. Moje nowe lokum jest jak na tokijskie warunki calkiem
      obszerne (zatem nie tanie), dzielnica nie jest z tych trendy (np. wsrod
      expatow), jest za to po (staro)tokijsku urokliwa. Tutaj lub w poblizu toczy sie
      akcja wiekszosci tokijskich powiesci z okresu Edo, a i Meiji-szczegolnie tych
      nostalgicznych. W poblizu mieszka tez Donald R. o ktorym juz nie raz na tym
      miejscu wspominalem. Swoja droga o zlodziejskim systemie wynajmowannia mieszkan
      w tym kraju trzeba bedzie jeszcze kiedys napisac.

      Czytalem art. p. Bator. Jest raczej slaby. Z tym, ze ja ja troche rozumiem,
      pisze w koncu do Wysokich Obcasow dla publiki ktora z zalozenia wie o Japonii
      niewiele-stad pewnie infantylny ton prezentacji tematu (nie jest to sluszne
      podejscie moim zdaniem). Ktos zlosliwy moglby powiedziec ze taka forma pozwala
      ukryc brak rzetelnej wiedzy autorki. Nie wiem. Wiem za to ze jest porzadnie
      zrobiony esej na ten sam temat. Ukazal sie bodaj w jedym z numerow New York
      Review of Books z roku 1993. Pani Bator probowala troche sciagnac, ale tam bylo
      raczej trudno. Poszla wiec na skroty, ze niby nikt nie czyta nudziarza Oe tylko
      Banana. (a u nas Chmielweska, nie?)
      W jedno mi tylko trudno uwerzyc, ze ta kobieta z uniwersytetu z taka pasja
      czyta dzis (w roku 2004!) "Kuchnie". Przeciez to ma ponad 10 lat.



      • yawokim Re: ! 05.07.04, 20:48
        nie czepialbym sie tak bardzo jej artykulow gdyby mialy podtytul- 'wrazenia
        lesbofeministki z japonii' albo 'japonia przez pryzmat queer theory i gender
        studies'- a nie maja i moga sprawiac wrazenie napisanych przez
        obiektywnego /cokolwiek mialoby to znaczyc/ badacza-humaniste... whatever...
        nie chcialbym wyjsc na jakiegos maniaka ;], moze tylko ja jakos tak wrazliwie
        do tego podchodze ale odbieram jej pisanie jako wyraznie meanspirited.

        mozesz napisac jak sie twoja dzielnica nazywa? jak staro-tokijska tzn niska
        drewniana zabudowa??

        Swoja droga o zlodziejskim systemie wynajmowannia mieszkan
        >
        > w tym kraju trzeba bedzie jeszcze kiedys napisac

        ;]slyszalem, trzeba zaplacic bezzwrootny depozyt /tzn oprucz normalnej kaucji/
        w wysokosci kilkumiesiecznego czynszu /key money?/
        zdziwiony bylem za to cenami, moj kolega wynajmuje pokoj w 'mieszkaniu
        studenckim' za rownowartosc 350 euro /dzielnica satagaya/, co jest oczywiscie
        suma jak na polskie warunki spora ale nie szokujaca- tyle kosztuje wynajecie
        przecietnego, malego 2pokojowego mieszkania w wawie- slaba dzielnica czy
        normalna stawka?
        miales jakis sen pierwszej nocy? mam nadzieje ze pomyslny jezeli byl...
        • onsen Re: ! 06.07.04, 17:04
          Mieszkam teraz w Shitamachi. (shita jap. pod, na dole + machi-miasto).
          Shitamachi to nie jest administracyjna dzielnica Tokio (tych jest 23 tzw. "ku"
          np. Shinju-ku, Minato-ku plus kilka innych miejscowosci np. Tama, Chofu itd.),
          ale wlasnie historyczny obszar obejmuujacy czesc zachodnich dzielnic, rejon
          Asakusa, Ueno itd. Tu toczylo sie kiedys prawdziwe zycie: burdele, kabuki,
          geisze, zarcie. Pisal o tym chocby Nagai Kafu na pocz. XX wieku. Dzis to juz
          troche wyblakle miejsce wobec innych (plastykowych) ale swoj urok ma. Tak,
          ciagna sie tu szeregi drewnianych domkow, sklepow (prowadzonych przez
          tokijczykow z dziada pradziada), choc w miescu w ktorym ja mieszkam jest juz
          sporo nowocxesnych biurowcow,a i moj dom zostal wlasnie oddany do uzytku.
          Dodatkowy plus: wszedzie blisko, metrem czy kolejka.

          Wynajmowanie miszkan. Krotko, musisz srednio na poczatek wplacic rownowartosc
          6-7 miesiecznych czynszow i z tego (jak dobrze pojdzie) wyprowadzajac sie
          dostaniesz jednomiesieczny zwrot.
          350 dolarow za pokoj w mieszkaniu jestem w stanie uwierzyc. Srednio jeden pokoj
          z kuchenka (powierzchnia np. 16 m kw.) zaczyna sie od 600 dolarow. (pomnozone
          razy 6 przed wprowadzeniem sie).

          Jutro wieczorem ide na mecz bejsbola (pisownia?), Tokio gra z Yokohma. Jestem
          zielony z przepisow, ale bedzie 3 skosnookich to moze cos objasnia, nie?

          Ciekaw jestem z czyja przedmowa ukazala sie po polsku "Chryzantema...", czyzby
          Ezry Vogela?

          Ciarze zyczymy milych wakacji.





          • yawokim Re: ! 06.07.04, 17:43
            fragment przedmowy jest tutaj , nie podali autora, sprawdze w ksiegarni przy
            najblizszej okazji.....czy na mecze bejsbola bierze sie jakies smakowite
            bento? ;]
            wiem, ze japonczycy sa w tym dobrzy - kilku gra nawet w ameryce- no i pamietam
            to zamiesznie ze zwyciestwem tigersow rok temu... napisz jak reaguje publika i
            gracze, podobno jakis amerykanski doradca przyjechal specjalnie aby uczyc
            graczy 'emocjonalnosci' i zwiekszenia widowoskowosci gry..
            w polsce tez jest jakas liga , pamietam z dziesiec lat temu prywatne szkoly dla
            bogaczy lansowaly te wszystkie amerykanskie sporty /nawet jest/byla jakas mini
            liga am-footbolu/ ale chyba juz sie im znudzilo, jakos nie slysze o
            rozgrywkach...

            milej zabawy

            jaa ne
        • nekos mieszkania w tokyo 08.07.04, 04:19
          yawokim napisał:

          > zdziwiony bylem za to cenami, moj kolega wynajmuje pokoj w 'mieszkaniu
          > studenckim' za rownowartosc 350 euro

          w tokyo za ta cene to ciekawy jestem co to za pokoj. pewnie bardzo malutki. moj
          kolega za swoje mieszkanie placi 380000 yenow (usd 3500) miesiecznie. 3 pokoje
          (2 sypialnie) z kuchnia i lazienka.
    • namban zazdroszcze Ci 06.07.04, 22:47
      mimo tego nadmiernego ciepełka wink Mam nadzieję że jużniedługo wybiorę się do
      Japonii (no, niedługo to kwestia raczej kilku-kilkunastu miesięcy...) Na razie
      pielęgnuję znajomości z Japończykami smile

      pzdr. Marcin
      • nekos ciepelko 08.07.04, 04:24
        namban napisał:

        > mimo tego nadmiernego ciepełka

        oj jest nadmierne ciepelko!! od kilku dni od samego juz rana jest 35 stopni i
        wilgotnosc powietrza straszna!
Pełna wersja