Służba zdrowia

14.09.04, 15:52
No dobra, to teraz o tym, zainspirował mnie fragment o szpitalach z wątku o
przesądach.
Jak tam jest? Chyba nie tak źle, jak u nas, co? Rozumiem , że płaci się
jakieś ubezpieczenie, od którego zależy jakość i ilość usług?
Jakie są szpitale ? No i w ogóle, wszystko dookoła tematu.
    • nekos Re: Służba zdrowia 14.09.04, 16:23
      1. bardzo male i ciasne sale
      2. nie dobre jedzenie (zanosilem koledze hamburgery jak 'glodowal' w szpitalu)
      3. nieprzyjemni lekarze (moze akurat on takich mial)
      4. trzymaja ludzi najdluzej jak tylko sie da (maja z tego ladny dochod)
      5. trzeba samemu robic sobie pranie (pralki sa za oplata)
      6. brak szafek (mozna wynajac za oplata)
      7. sa tv przy kazdym lozku na karty ktore trzeba kupic (karta wystarcza na 2-3
      dni)
      • chiara76 Re: Służba zdrowia 14.09.04, 16:34
        nekos napisał:

        > 1. bardzo male i ciasne sale
        > 2. nie dobre jedzenie (zanosilem koledze hamburgery jak 'glodowal' w szpitalu)
        > 3. nieprzyjemni lekarze (moze akurat on takich mial)
        > 4. trzymaja ludzi najdluzej jak tylko sie da (maja z tego ladny dochod)
        > 5. trzeba samemu robic sobie pranie (pralki sa za oplata)
        > 6. brak szafek (mozna wynajac za oplata)
        > 7. sa tv przy kazdym lozku na karty ktore trzeba kupic (karta wystarcza na 2-
        3
        >
        > dni)
        brrr, ale mam nadzieję, że jest przynajmniej czyściej, niż w Polskich
        szpitalach. A co do lekarzy, to w "Bezsenności w Tokio" też niemiły był
        opisany, zresztą bardzo humorystycznie, więc to by potwierdzało, że chyba mili
        nie są...
        • nekos Re: Służba zdrowia 14.09.04, 16:46
          chiara76 napisała:
          > brrr, ale mam nadzieję, że jest przynajmniej czyściej, niż w Polskich
          > szpitalach. A co do lekarzy, to w "Bezsenności w Tokio" też niemiły był
          > opisany, zresztą bardzo humorystycznie, więc to by potwierdzało, że chyba
          mili
          > nie są...

          jest w miare czysto. brudu nie zauwazylem ale wszedzie ten nieprzyjemny zapach.
          juz z daleka czuc szpitalem.
          • chiara76 Re: Służba zdrowia 14.09.04, 16:48
            nekos napisał:

            > chiara76 napisała:
            > > brrr, ale mam nadzieję, że jest przynajmniej czyściej, niż w Polskich
            > > szpitalach. A co do lekarzy, to w "Bezsenności w Tokio" też niemiły był
            > > opisany, zresztą bardzo humorystycznie, więc to by potwierdzało, że chyba
            >
            > mili
            > > nie są...
            >
            > jest w miare czysto. brudu nie zauwazylem ale wszedzie ten nieprzyjemny
            zapach.
            >
            > juz z daleka czuc szpitalem.

            a jak Ty idziesz do lekarza, to musisz, jak rozumiem płacić? Czy płacisz jakąś
            formę ubezpieczenia?
            No i czy tam się do lekarza idzie od razu do szpitala, czy jest coś w rodzaju
            naszych przychodni?
            • nekos Re: Służba zdrowia 14.09.04, 16:59

              > > chiara76 napisała:
              > a jak Ty idziesz do lekarza, to musisz, jak rozumiem płacić? Czy płacisz
              jakąś
              > formę ubezpieczenia?
              > No i czy tam się do lekarza idzie od razu do szpitala, czy jest coś w rodzaju
              > naszych przychodni?

              ja mam ubezpieczenie wiec jak ide do swojego lekarza (bardzo rzadko) do
              przychodni to place tylko 30%. sa to grosze. tak mniej wiecej okolo 1000 yenow
              (9 usd). jest duzo malych prywatnych przychodni. jezeli jest cos powazniejszego
              to lekarz kieruje wtedy do szpitala albo do specjalisty. mozna tez samemu isc
              prosto do szpitala zabierajac z soba cos do czytania bo kolejki sa na kilka
              godzin. odradzam.
              • chiara76 Re: Służba zdrowia 14.09.04, 17:01
                nekos napisał:

                >
                > > > chiara76 napisała:
                > > a jak Ty idziesz do lekarza, to musisz, jak rozumiem płacić? Czy płacisz
                > jakąś
                > > formę ubezpieczenia?
                > > No i czy tam się do lekarza idzie od razu do szpitala, czy jest coś w rod
                > zaju
                > > naszych przychodni?
                >
                > ja mam ubezpieczenie wiec jak ide do swojego lekarza (bardzo rzadko) do
                > przychodni to place tylko 30%. sa to grosze. tak mniej wiecej okolo 1000
                yenow
                > (9 usd). jest duzo malych prywatnych przychodni. jezeli jest cos
                powazniejszego
                >
                > to lekarz kieruje wtedy do szpitala albo do specjalisty. mozna tez samemu isc
                > prosto do szpitala zabierajac z soba cos do czytania bo kolejki sa na kilka
                > godzin. odradzam.
                a dalej jest tak, że to oni dają Ci leki? Bo w tej książce lekarz wydzielił
                leki pacjentowi i on nie kupował już nic w aptece.
                • zarigani Re: Służba zdrowia 15.09.04, 14:08
                  > a dalej jest tak, że to oni dają Ci leki? Bo w tej książce lekarz wydzielił
                  > leki pacjentowi i on nie kupował już nic w aptece.
                  >
                  Leki dostaje sie zawsze w szpitalu albo w przyszpitalnej aptece i to jest
                  wygodne. Jak sie ma ubezpieczenie to leczenie jest bardzo tanie. Nie daj Boze
                  go nie miec, wtedy za kazda smieszna rzecz typu zalozenie bandaza, trzeba
                  bardzo, ale to bardzo slono placic. Co do lekarzy, to potwierdzam, ze sa
                  nieudolni. Kazda decyzje musza skonsultowac z pacjentem i wkurza mnie to
                  okropnie, bo jak przychodze do lekarza to po to, by sie dowiedziec co mi jest,
                  a nie po to by sie ewentualnie zgodzic z diagnoza i podyskutowac jakie leki
                  bylyby wskazane. Czasami, jak juz nie wiedza co zrobic, to albo uciekaja, albo
                  wolaja kogos z kolegow i radza godzine co z glupim gaijinem zrobic. Oczywiscie
                  mimo, ze mowie o objawach choroby plynnym japonskim, zawsze odpowiedz jest w
                  lamanym angielskim, ktorego za nic nie mozna zrozumiec, bo pan doktor musi sie
                  popisac, ze owszem, mial na studiach i nawet cos zapamietal.
                  Natomiast co do szpitali, to nie zgodze sie z poprzednikami, nigdy nie
                  widzialem brudnego szpitalu, a bylem w naprawde wielu. Moze mialem szczescie,
                  ale w kazdym mozna bylo jesc z podlogi, a pokoje nie roznily sie od
                  hotelowych.Pod tym wzgledem akurat w miejscowosci jest OK.
                • nekos Re: Służba zdrowia 15.09.04, 16:11
                  chiara76 napisała:
                  a dalej jest tak, że to oni dają Ci leki? Bo w tej książce lekarz wydzielił
                  > leki pacjentowi i on nie kupował już nic w aptece.

                  to zalezy od przychodni. u mnie w przychodni jest dokladnie tak jak piszesz.
                  jak place za wizyte to daja mi leki ktore sa juz wliczone w cene. ale troche
                  dalej jest nastepna przychodnia i tam daja recepte z ktora trzeba sie udac do
                  apteki.
Pełna wersja